Spotkanie z Jezusem Eucharystycznym przemienia moje serce

adoracja_rekolekcje_rozanystok (2)W minioną sobotę przeżyliśmy kolejny wieczernik w sanktuarium Matki Bożej Rózanostockiej, poprzedzony całonocnym spotkaniem z Jezusem Eucharystycznym. Spotkanie, które za każdym razem przemienia moje serce  i zmusza do zmiany na lepsze. Wpatrując się w Oblicze naszego Pana, wydaje mi się, że jestem w stanie dokonać z Jego pomocą, niemożliwego. Długo wpatruję się w Najświętszy Sakrament, po chwili zamykam oczy i cała oddaje się w Jego władanie. Pomimo zamkniętych oczu widzę Białe Oblicze Pana, które staje się coraz bledsze, bledsze, po czym znika. Otwieram oczy, by ponownie wpatrywać się w Najświętszy Sakrament i znów zamykam oczy. Widzę wyraźnie –  jasny obraz, który powoli robi się coraz bledszy. Wtedy zdaję sobie sprawę, że takie jest moje życie. Jestem w kościele, modlę się, uwielbiam Pana Boga i pragnę być dobra. Każdy dzień bez Eucharystii sprawia, że się oddalam od swoich postanowień, znowu popełniam te same błędy. Oceniam pochopnie ludzi, nie zawsze potrafię stanąć w obronie pokrzywdzonego lub niesprawiedliwie ocenianego. Zdaję sobie sprawę ze swoich niedoskonałości, których nie jestem w stanie naprawić bez obecności Pana. Pragnę tych spotkań coraz goręcej. To tu czuję ulgę, radość i miłość. (Halina Budzicka)

Wieczernik Dusz Najmniejszych w Szczytnie w ostatnich dniach przed męką Jezusa

malyGdy za murami klasztoru sióstr Kapucynek w Szczytnie słońce miało się ku zachodowi, dzięki  łasce miłosiernego Pasterza, Dusze Najmniejsze zebrały się tam na Wieczerniku u stołu Pana Jezusa. Jakże błogosławiony to czas, kiedy Pan zaprasza nas do tej wspaniałej, duchowej uczty. Każdy z nas przyszedł tu z inną intencją w sercu, ale wszystkich łączyło jedno – pragnęliśmy spotkać Jezusa w Jego coraz bliższej już drodze na Kalwarię.

Na początku prosiliśmy modlitwą różańcową naszą Niebieską Mamę, by pomogła nam przygotować się do tego spotkania. Podczas Mszy Świętej w głęboką zadumę wprowadziło nas Słowo Boże wygłoszone w homilii przez ks. Pawła.  Kaplan zwrócił uwagę na słowa Pisma, które w tych dniach koncentrują się na rozmowach Mistrza z Jego przeciwnikami – kapłanami i faryzeuszami. Jezus przychodzi od samego Boga, by zbawić człowieka, ale ostatecznie zostaje niezrozumiany, wyśmiany i odrzucony. Przeciwnicy krytykują Jego Boskość i wieczność, Jego moc odkupieńczą, a redukują Go tylko do roli proroka, którego nieustannie sprawdzają i badają owoce jego czynów i słów. Taki Mesjasz był im niewygodny, zbyt skromny, wprowadzał niepotrzebny zamęt. Zaczynają więc manipulować prawdą, by tylko Jezusa o coś oskarżyć, żeby uczynić Go bluźniercą i na zawsze Go unieszkodliwić. Czytaj dalej

Bóg każdego z nas wybrał do cudownej miłości – konferencja

Z archiwum wspólnoty

2Jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga. Miłość Jego wyraża się w tym, że obdarowuje nas w sposób niezwykły. Tym obdarowaniem wyróżnia spośród całego stworzenia. Posłał swojego Syna. Zgodził się na Jego mękę i śmierć, byśmy otrzymali życie Boga, by każda dusza mogła żyć Boskim życiem. Jezus na Krzyżu to życie przekazał nam. Jest to dar dla każdego człowieka, dla całej ludzkości. Nasze wybranie, to szczególne umiłowanie przez Boga naszych dusz, wyraża się jeszcze głębiej w tym, że Bóg zaprasza każdego z nas do uczestniczenia w obdarowywaniu życiem Boskim innych dusz. To jest niezwykłe wyróżnienie – OJCIEC SWOIM DZIECIOM DAJE UDZIAŁ W TYM, CO SAM CZYNI. Nie każda dusza zaproszona jest do takiego uczestnictwa. Bóg wybiera Sobie dusze, by one wraz z Nim uczestniczyły w Jego Dziele Zbawczym. To wybranie jest szczególnym, jest znakiem niezwykłego umiłowania przez Boga, jest darem, łaską, jednocześnie jest pewną odpowiedzialnością przed Bogiem za to, co Bóg składa w takiej duszy. Jednak kiedy dusze słyszą o zaproszeniu do uczestniczenia w Bożym Dziele Zbawiania dusz, zaczynają się wahać. Kiedy słyszą o zaproszeniu do udziału w krzyżu, jakże często odstępują od tej drogi. Jeśli dusza odstępuje, waha się, jeżeli rezygnuje, to znaczy, że nie rozumie, do czego zaprasza ją Bóg. To znaczy też, że w niej samej nie ma jeszcze miłości do Boga; takiej miłości, która by ją pociągnęła na sam szczyt Golgoty. Czytaj dalej

W czym jestem lepsza od oracza i wołów z XIV wieku? – świadectwo

Tego samego spotkania, którego niegdyś doświadczył oracz i jego woły, doświadczyłam jako dusza najmniejsza poprzez ofiarę Mszy św. w Sanktuarium Najświętszego Sakramentu i Męki Pańskiej w Głotowie. Klęcząc, pokłoniłam się Jezusowi w Najświętszym Sakramencie.

30 marca br. dusze najmniejsze odbyły pielgrzymkę do Głotowa. Po Mszy św. udaliśmy się na Kalwarię Warmińską. Dzięki Bogu i ja tam byłam, i Drogę Krzyżową odprawiłam pod duchowym przewodnictwem ks. Pawła, który z właściwą sobie pokorą, skromnością i mądrością poprowadził nas przez kolejne rozważania stacyjne. Słuchając rozważań czułam jak moje serce mięknie, a problemy, z którymi przyjechałam stawały się coraz bardziej błahe. Burza w moim umyśle i sercu wyciszała się. Słowo Boże działało jak przysłowiowy plaster miodu na moje zbolałe serce. Czułam jak obsuwają się z niego „kamienie”, a w ich miejscu zakwitają „kwiaty”. Z upływem czasu dostrzegłam również, że dookoła nas rozpościera się dywan z wiosennych kwiatów skąpanych w słońcu. Szumowi strumyka towarzyszyły śpiewy ptaków. Między modlącymi się wyczuwałam ciepło, radość, miłość i dobro.

Wracając do domu, miałam poczucie ogromnej ulgi. Zdałam sobie sprawę, że trudności, kłopoty i zranienia to moja osobista Droga Krzyżowa, którą akceptuję i chcę nią kroczyć każdego dnia, zgodnie z Wolą Twoją, Panie.

Bóg zapłać wszystkim uczestnikom i lektorom tego Nabożeństwa. JMKWRD. (Barbara z Łącka)

Zobacz więcej zdjęć…>>>

Glotowo 2019

Wielki Post należy postrzegać w perspektywie Zmartwychwstania. Wieczernik w Sątocznie

kosciol_satocznoCzwartek 28 marca to dzień, w którym Wspólnota Dusz Najmniejszych zebrała się na Wieczerniku Modlitwy w Sątocznie.

„Nie marnujmy swojego życia” – takie jest główne przesłanie płynące z homilii wygłoszonej przez proboszcza – ks. Adama. Wynika ono z przytoczonego przykładu rozmowy młodego chłopaka, chorego na nowotwór, z księdzem spotkanym w szpitalu. Życie można zaprzepaścić, żyjąc bez Pana Boga. Można dokonywać wyborów, często atrakcyjnych, jednak pozbawione są one refleksji i zastanowienia. I właśnie czas Wielkiego Postu sprzyja temu, aby te wybory stały się przemyślane i pozbawione błędów. Wielki Post należy postrzegać w perspektywie Zmartwychwstania. Wtedy to możemy wiele spraw w swoim życiu uporządkować, wyjaśnić, uczynić lepszymi. Jest to również czas czuwania. Czytaj dalej

Świątynia w Mrągowie stała się dla nas miejscem świętym

mragowo_4W sobotę uczestniczyliśmy w Wieczerniku Modlitwy w parafii bł. Honorata Koźmińskiego w Mrągowie u ks. proboszcza Janusza Piaskowskiego. Bardzo licznie przybyli parafianie i dusze najmniejsze z Olsztyna, Szczytna i Kętrzyna na wspólną modlitwę w miejscu świętym. Modlitwa rozpoczęła się o godz. 17ej różańcem świętym, a poprowadził ją nasz opiekun duchowy ks. Paweł. Głębokie rozważania tajemnic różańcowych wprowadziły nas w zadumanie i głęboką modlitwę. Po różańcu modliliśmy się litanią do Najdroższej Krwi Chrystusa, wołając o wybawienie. Czytaj dalej

Świętymi bądźcie – Wieczernik w Gietrzwałdzie

Gietrzwałd_malyWieczernik w Gietrzwałdzie rozpoczął się dniem skupienia w piątek o godzinie 18 w naszym Domu – Centrum Dusz Najmniejszych w Olsztynie. Chociaż pogoda była wietrzna i deszczowa, przybyli maleńcy nawet z odległych krańców. W domu powitała nas ciepła, rodzinna atmosfera jak u Mamy. Dzień skupienia poprowadził tym razem ks. Sławomir Brewczyński, który powitał nas przyjaźnie i serdecznie. Nawiązał, że to nasze czuwanie jest podobne do czuwania w wieczerniku w dniu Pięćdziesiątnicy. Rozpoczęliśmy nasze czuwanie Drogą Krzyżową, którą prowadził ks. Sławomir. Czytaj dalej

Uroczystość św. Józefa

sw_jozefDzisiaj przeżywamy radosny dzień – uroczystość św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny. Wpatrujmy się w tego Świętego. On żył dla Boga, żył cały oddany Jemu w całkowitym zaufaniu, w ogromnej pokorze. Jego dusza zjednoczona z Bogiem żyła z Bogiem w ogromnej bliskości.

Z wielką miłością patrzmy na św. Józefa, bowiem Jego Serce zostało napełnione wielką Bożą miłością. Jest wielkim Orędownikiem wszystkich dusz również dlatego, że napełniony został miłością. Wiara i pokora przyczyniły się do tego, że żył z Jezusem. Dzięki temu napełniał się miłością. Kocha więc i wspiera wszystkich, którzy Go o to proszą. Czyni to z miłości. Możemy mieć do św. Józefa taki osobisty stosunek – relację miłości. Nie traktujmy Go jak obcego. Traktujmy Go z miłością jako bliską osobę, przyjaciela, kogoś z rodziny. Doświadczymy wtedy Jego opieki, Jego wsparcia, pomocy. Trzeba tylko poprosić, zwrócić się z wiarą, a jednocześnie dziękować Bogu za tego Świętego, nie do końca poznanego. Warto poznać Go bliżej, aby i On był Przyjacielem naszym w Niebie – Kimś, kto żyje w ogromnej bliskości Boga. (Z Archiwum Wspólnoty) Czytaj dalej

Bądźmy odpowiedzialni za słowa – o Wieczerniku w Szczytnie

Szczytno_grudzienNa wielkopostnej drodze podejmowanych starań kroczenia wraz Jezusem po drodze pokuty i nawrócenia wielką pomocą są dla nas dni skupienia i wieczerniki modlitwy. Tu Bóg w szczególny sposób zlewa na nas swoją miłość i umacnia serca, daje łaski i staje się Światłem, które rozświetla ciemności  naszych serc, byśmy mogli dostrzec to, co w nas złe, co jeszcze trzeba zmienić, poprawić, wykorzenić.

Na czwartkowym wieczerniku modlitwy w Szczytnie, modląc się na różańcu, dostrzegaliśmy, w jakie konkretne miejsca naszego życia wchodzi Światło: Czytaj dalej

Nowenna do św. Józefa – dzień dziewiąty

sw. jozef6(Z archiwum Wspólnoty)

Święty Józef wykazywał się wielką ufnością. Wystarczy spojrzeć na różne wydarzenia z życia Świętej Rodziny. W różnych momentach, tych trudnych, ciężkich doświadczeń, gdzie zwykły człowiek dałby się opanować lękowi, po prostu by spanikował, On zachowywał pokój płynący z ufności, z wiary. Oczyszczenie, które przeszedł na samym początku umocniło Jego serce i przyczyniło się do ugruntowania w Nim ufności i wiary. Jako rodzina uboga nieustannie przeżywali chwile, w których potrzeba było ufności; jako rodzina emigrantów szczególnie. Po powrocie w swoje strony również ufność św. Józefa udzielała się i wprowadzała pokój do Rodziny. Współczesne rodziny nie zdają sobie sprawy, jak ważny jest pokój, który nosi w sobie głowa rodziny. To właśnie mężczyzna, ojciec jest ostoją pokoju. A czerpać go może tylko z ufności skierowanej do Boga, z wiary. Wszystko inne takiego pokoju mu nie da, dlatego tak wiele w rodzinach jest niepokoju, tak bardzo źle się dzieje. W Świętej Rodzinie był pokój. Nie było bogactwa, często nie było zapewnienia przyszłości, nieraz pod znakiem zapytania był kolejny dzień, ale w sercu Józefa była ufność i pokój. Czytaj dalej