U stóp Matki Bożej Pocieszenia

czerwinsk

W pierwszą sobotę miesiąca marca odbył się kolejny wieczernik w Sanktuarium w Czerwińsku u stóp Matki Bożej Pocieszenia, w którym uczestniczyło wielu pielgrzymów z okolicznych miejscowości, ale także z różnych stron Polski.

Wieczernikowi przewodniczył ks. Paweł Romański – kapelan Stowarzyszenia Konsolata. Dniem skupienia w I piątek miesiąca rozpoczęliśmy modlitwy, powierzając Panu Jezusowi i Maryi wszystkie dusze najmniejsze, ich rodziny, sprawy i problemy przyniesione w sercach, modlitwy o jedność we wspólnocie, prosząc o dalsze prowadzenie Dzieła Bożego Maleńkiej Drogi Miłości. Czytaj dalej

Nowenna do św. Józefa – dzień trzeci

sw.jozef5

(Z archiwum Wspólnoty)

Cudowny czas Narodzenia, jednocześnie bardzo trudny. Maryja i Józef, oboje przecież byli zmęczeni podróżą. Józef czując się bardzo odpowiedzialnym za Maryję i za Dziecko pragnął stworzyć odpowiednie warunki, a było to niemożliwe. Ogromnie troszczył się o Maryję i na wszystkie sposoby starał się ulżyć trudom podróży. Ona bardzo często chwytała jego wzrok, gdy patrzył na Nią bardzo zatroskany. Stale dopytywał się: jak się czuje? czy czegoś nie potrzebuje? W Jego Sercu była tak wielka miłość, tak wielka czułość i delikatność, tak wielkie zrozumienie tego, czego Maryja mogła potrzebować. On całego siebie dawał Jej, aby choć trochę Jej było lżej. Maryja czując tę Jego miłość odpoczywała, nabierała sił do dalszej wędrówki. Czytaj dalej

W jaki sposób realizować zalecenia na Wielki Post

Baner, Wielki Post 5(Z archiwum Wspólnoty)

 Czego może Bóg oczekiwać od swoich umiłowanych dusz? Co może czynić dusza wybrana w czasie przygotowywania się do największego wydarzenia, aby prawdziwie postąpić naprzód, by nie dreptać w miejscu, ale by rzeczywiście rozwijać się, aby ten czas nie był zmarnowany? Wskazania wydają się proste: modlitwa, post i jałmużna. A jednak nie jest to tak oczywiste dla dusz. Dusze zazwyczaj dosyć powierzchownie rozumieją te wskazówki i czynią je zewnętrznie, spełniają je zewnętrznie. Przecież, aby zrozumieć głębiej ich znaczenie, trzeba duszom otworzyć się na świat duchowy. To w świecie ducha dokonuje się to, co najważniejsze, zatem i przygotowania mają być w sferze duchowej. Dopiero ze sfery duchowej płynąć będą później zewnętrzne czyny i postawy. Czytaj dalej

Nowenna do św. Józefa – dzień drugi

sw_jozef

(Z archiwum Wspólnoty)

Święty Józef był osobą bardzo odpowiedzialną. I kiedy ustalony został czas zaślubin Józefa z Maryją, podjął wszelkie starania, aby przygotować dla nich miejsce do zamieszkania, aby przygotować wszystko, co będzie potrzebne dla nowej rodziny. W Jego sercu była czysta miłość. A Jego oczekiwanie na zaślubiny było czasem najszczęśliwszym. Jego wcześniejszym marzeniem było żyć w czystości. Gdy okazało się, że oboje, tak Józef i Maryja mieli te same marzenia, razem z radością podjęli to postanowienie. Ich małżeństwo miało być czyste. Miłość miała ich prowadzić ku Bogu. Chcieli oboje służyć Mu jak najpełniej i jak najlepiej. Czytaj dalej

Nowenna do św. Józefa – dzień pierwszy

sw. jozef6

(Z archiwum Wspólnoty)

Tak wiele mówi się o Niepokalanym Poczęciu, o czystości i świętości Matki Boga. O tym, że to było niezbędne, aby ta, która ma być Matką Boga była człowiekiem nieskalanym, czystym. Ale Opiekunem Syna Bożego też nie mógł być zwykły człowiek. Bóg powierza swojego Syna ludziom: Matce i ziemskiemu Ojcu, bo za takiego uchodził wśród Żydów św. Józef. Bóg przygotował serca Rodziców, aby mogli godnie sprawować swoją misję.

I Józef był do tej misji również przygotowany. Przygotowany przez pokolenia, cały ród Jego, ale i sam Józef nie był do końca zwykłym człowiekiem. Jego dusza uformowana była na sprawiedliwą, czystą, na bogobojną. Józef był głęboko wierzący, a do tego kochał Boga miłością wielką i czystą. Nie było w Józefie nieczystości, myśli nieczystych. Był to człowiek wielce prawy, człowiek o dobrym, gołębim sercu. Człowiek, który potrafił całkowicie zapomnieć o sobie, by całemu poświęcić się tej misji, temu powołaniu, przy którym Bóg Go postawił. A przecież powołanie to nie było zwyczajnym i Józef wcale się takiego powołania nie spodziewał. Czytaj dalej

Zakup działki

dom_2Prosimy o modlitwę w intencji zakupu działki przy ul. Hozjusza w Olsztynie

Więcej na stronie
http://www.skkonsolata.pl/?page_id=12432

Zaproszenie na pielgrzymkę do Medjugorie

Gospa (1)

Zarząd Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata wraz z ks. Pawłem, kapelanem wspólnoty dusz najmniejszych, zaprasza do uczestniczenia w pielgrzymce do Medjugorje, znanego nam miejsca objawień Matki Bożej, Królowej Pokoju. Pielgrzymka planowana jest w terminie 27 kwietnia – 5 maja br.

Więcej informacji udziela oraz zapisy prowadzi Hania, tel. (23) 662 29 48, e-mail: radio.p(at)wp.pl

Czy potrafię żyć Słowem Bożym? – Wieczernik w Sątocznie

kosciol_satocznoW ostatni czwartek lutego, a jednocześnie w przededniu pierwszego piątku miesiąca, zebraliśmy się jak co miesiąc u stóp Chrystusa Króla i naszej Matki Maryi w Sątocznie. Spotkanie rozpoczęła wspólna Eucharystia.
W dzisiejszym czytaniu Słowo Boże z Księgi Mądrości Syracha (5, 1-8) mówi nam „nie polegaj na swych bogactwach i nie mów one mi wystarczą. Nie daj się unieść żądzom i sile, by iść za zachciankami swego serca. Nie mów: któż ma nade mną panować?”.
Podczas głoszonej homilii ks. Adam powiedział, że możemy się przekonać o ponadczasowości Słowa Bożego, trzeba tylko chcieć Je usłyszeć. Wielu ludzi dzisiaj uważa, że są samowystarczalni, że Pan Bóg nie jest im potrzebny. Należy modlić się o mądrość, o dary Ducha Świętego, abyśmy umieli posługiwać się Słowem Bożym, nie po to tylko aby pouczać innych, ale po to ażeby samemu sobie stawiać pytanie jako człowiekowi wierzącemu – czy ja potrafię żyć tym Słowem? Czy umiem te Słowo realizować w swoim życiu?

Czytaj dalej

To jest mój Syn Umiłowany, Jego słuchajcie – relacja z Mrągowa

maly„To jest mój Syn Umiłowany, Jego słuchajcie”. Słowa te po raz kolejny mocno wybrzmiały. Tym razem na Wieczerniku Modlitwy w Mrągowie, a dotyczyły sceny Przemienienia Pańskiego na Górze Tabor. Ks. Adam, głoszący homilię, wskazał jak bardzo skierowane są do nas. Podobni do Apostołów, zapatrzeni w teraźniejszość, zwłaszcza tę atrakcyjną i miłą dla oka, jesteśmy gotowi trwać w tym stanie i delektować się nim. Chcielibyśmy atrakcyjną teraźniejszość schować pod namiotem , aby tam kontemplować ją. Jednak szybko dociera do nas Głos. Głos, który kieruje nasza uwagę na ten Najwyższy Autorytet. Czytaj dalej

Effatha! – Otwórz się! – Wieczernik w Gietrzwałdzie

„Przyprowadzili Mu głuchoniemego i poprosili, by położył na niego rękę.” Te słowa, to wydarzenie opisane w Ewangelii wg św. Marka towarzyszyły nam podczas piątkowego dnia skupienia w Gietrzwałdzie. I do nas Jezus mówił: „Effatha!” – „Otwórz się!”. I staraliśmy się otwierać na Jego obecność modląc się na różańcu, uczestnicząc we mszy świętej i adorując Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie – najpierw wspólnie, a potem indywidualnie, w ciszy. Tym razem było nas więcej niż zwykle – serce się radowało obecnością tak wielu dusz maleńkich. Wspólna modlitwa, wspólny śpiew, doświadczenie bycia razem – to wszystko było tak potrzebnym umocnieniem. Pokrzepiające było również poczucie bycia w gronie osób, które przyjechały do Gietrzwałdu nie tylko po to, by zaczerpnąć, ale także, a może przede wszystkim, po to, by dać; poczucie bycia w gronie osób, które czują się odpowiedzialne za Dzieło powierzone nam przez Boga. I dlatego przyjeżdżają – nie tylko do Gietrzwałdu, bo tę niezwykle odpowiedzialną postawę, bardzo poważne podejście do Dzieła Dusz Najmniejszych można zauważyć również u tych, którzy co miesiąc trwają na modlitwie w Czerwińsku, Różanymstoku i w innych miejscach. Wierzę mocno, że to nasze wspólne trwanie na maleńkiej drodze miłości, nasz wspólny trud, którym jest często przyjazd na Wieczernik czy Dzień Skupienia, że to ma ogromne znaczenie. Że ogromne znaczenie ma trud tych, którzy mimo przeróżnych dolegliwości, czasem bardzo poważnych chorób, mimo różnych przeszkód, konieczności pokonania czasem wielu kilometrów, regularnie uczestniczą w spotkaniach wspólnoty. To dla mnie niesamowite świadectwo prawdziwości drogi, którą podążamy. Czytaj dalej