Wprowadzenie w Uroczystość Wszystkich Świętych

cmentarz

(Z archiwum Wspólnoty)

Pragnę już dzisiaj wprowadzić was w jutrzejsze Święto, bowiem bardzo wiele dusz ma skrzywiony obraz tego Święta. Bóg chce, byśmy radowali się tym, co On przygotował dla swoich świętych w Niebie. Zatem dajmy się poprowadzić ku Niebu, ku wiecznej szczęśliwości, ku przepięknej krainie, która czeka na każdego z nas.
Bóg obdarza świat swoją miłością. Świat żyje we wnętrzu Boga, żyje w Jego Sercu, zanurzony w Jego miłości. Bóg stwarzając człowieka stworzył go do życia w zjednoczeniu z Bogiem, do życia w szczęściu. Stworzył człowieka, by człowiek mógł w niezwykły sposób jednoczyć się ze swoim Stwórcą. Grzech niestety zepsuł relację z Bogiem. Ale jakże niepojęta jest Boża miłość. Bóg dał jeszcze więcej – dał swojego Syna. Syn naprawił relację człowieka z Bogiem.
Cena jest niezwykła! Tej ceny człowiek nie może pojąć swoim rozumem. Cena najwyższa – życie samego Boga za życie człowieka. Jednak ta cena mówi, jak wielką wartość w oczach Bożych ma dusza ludzka. Jaką miłością Bóg darzy każdego człowieka! Skoro taką cenę zapłacił za każdego człowieka, to jakież niezwykłe wspaniałości przygotował dla swoich świętych? Możecie być pewni tego, iż czeka na was cudowne życie w wieczności, jakiego nie jesteście w stanie wyobrazić sobie tu, na ziemi. Wszelkie wyobrażenie jest niczym wobec wielkości, piękna waszego przyszłego mieszkania, zamieszkania w Bogu, zjednoczenia z Bogiem. Czytaj dalej

Jan Paweł II wzorem świętości dla dusz najmniejszych

JP@ (Z archiwum Wspólnoty)

„Pragnął, by w nim wypełniła się doskonale wola Boża!”

 Św. Jan Paweł II pragnął, tak jak Matka Najświętsza, jak wielu Świętych, cały należeć do Boga. Pragnął, by w nim wypełniała się doskonale Boża wola. W jego życiu i pontyfikacie święta, Boża obecność uczyniła jego duszę świętą – świętą na trwałe, na zawsze.

Również i my, dusze najmniejsze, ofiarujemy swoje serca Bogu przez Maryję z wielką prośbą, aby je ukształtował, uformował tak, jak sam tego chce – co zrealizowało się tak doskonale w życiu św. Jana Pawła II. Ofiarujemy się z prośbą, aby Bóg pomógł nam, swoim maleńkim dzieciom, zrozumieć tę jedną prawdę, że tylko przyjęcie Bożej woli, tylko jej realizacja da nam szczęście. Iż tylko wtedy doskonale przeżyjemy swoje życie, gdy posługiwać się będziemy wszystkim tym, co otrzymaliśmy od Boga. Iż tylko wtedy zbliżymy się do Niego. Tylko wtedy Bóg napełni nas swoim światłem. Tylko wtedy nasze światło, pochodzące od Boga, rozjaśni Kościół. Tylko wtedy! Ofiarujemy się z prośbą, by Bóg pomógł nam, najmniejszym, zrozumieć, że nie da nam szczęścia spełnianie własnych pragnień, marzeń, wyobrażeń o sobie, o swojej rodzinie, o swojej pracy, o swoim otoczeniu, o swojej przyszłości, ale prawdziwe szczęście przyjdzie, gdy nasłuchiwać będziemy Boga w swoim sercu, gdy wyrazimy zgodę na to, co Bóg daje, co płynie z Bożego Serca. Ofiarowujemy się Bogu z prośbą, by pomógł nam żyć dokładnie tym, co od Niego pochodzi, co daje szczęście duszy, co doskonale nas uformuje, co nas uświęci, co zbliży do Boga, do Niego upodobni, w końcu wyniesie do chwały Nieba. Czytaj dalej

Wspomnienie św. Małgorzaty Marii Alacoque

MMA

(Z archiwum Wspólnoty)

Dzisiaj Kościół wspomina św. s. Małgorzatę Alacoque – tę, która szczególnie umiłowała Serce Jezusa i którą Jezus również bardzo umiłował. Bowiem ten, kto czci Serce Jezusa, kto ma szczególne nabożeństwo do Jego Serca, ma w tym Sercu miejsce szczególnie ważne. Serce Jezusa, choć otwarte dla każdej duszy, otwarte dla wszystkich, a jednak nie znajduje wśród wielu dusz miłości. To dziwne, przecież Bóg otworzył swoje Serce nad całą ziemią. Z miłości stworzył świat, wszelkie stworzenia, z miłości i dla miłości „ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w niego duszę”. Serce Boga tak umiłowało każdą duszę, że Jezus zdecydował się zrezygnować ze wszystkiego, niejako pozostawić swoją Boskość i wszystko, co się z nią wiąże, by stać się człowiekiem, w ten sposób przez sam ten fakt wywyższając człowieka. A potem oddał swoje życie, wszystko, aby każdy człowiek mógł zamieszkać na nowo w Jego Sercu, by mógł odnaleźć wieczne szczęście. Czytaj dalej

Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości. (Cz. 9)

Baner-Orędzie (2)Otwórz swoje serce na akt miłości

Duszo maleńka, otwórz swoje serce na modlitwę, otwórz swoje serce na akt miłości. Zaangażuj swoje serce, aby usta i myśli, aby wszystko razem stanowiło jedno. Nie może być tak, że serce sobie, usta sobie, a myśli nie wiadomo gdzie są. To nie modlitwa. Bo gdzie wtedy ma być Jezus? Przy sercu twoim czy przy ustach? A może przy myślach? Taka modlitwa rani Jego Serce. Jeżeli trwasz w akcie miłości, twoje serce ma być zjednoczone z Jezusem i Jego ukochaną Mamą.

1) Jeżeli wypowiadasz: Jezu, całe twoje serce klęka przed Jezusem, okazuje Mu swoją miłość, a piękna, cudowna miłość unosi wasze serca.

2) Jeżeli wypowiadasz: Maryjo, całe twoje serce jest przed Jego Mamą, przed Jej Obliczem, które jest takie dobre. Przynosisz Jej w darze swoje serce, które jest wypełnione miłością i ukwiecone całe, i składasz je u stóp drogiej, kochanej Mamy.

3) Kiedy wypowiadasz: kocham Was, to twoje serce podaje dłoń Jezusowi i Jego Mamie. Miłość tańczy. Taniec miłości splata wasze serca. Aniołowie oddają pokłon cudownej miłości i kołyszą ją. A zjednoczona w tej miłości, uczestnicząc w tym cudzie nad cudami, oddaj pokłon Ojcu Niebieskiemu.

4) Kiedy wypowiadasz: ratujcie dusze, to Jezus i Jego Mama uprzedzają cię łaskami i już nie musisz mówić, jakie dusze mają ratować. Wszystko, czym wypełnione jest serce twoje, wszystkie prośby Ich są. Jezus i Maryja błogosławią tobie, udzielają zdrowia duchowego i fizycznego tym, którzy są w potrzebie. Otwartym sercom udzielają łask, pokoju, radości.

Przez zjednoczenie na modlitwie, przez zjednoczenie aktem miłości ziemia odradza się w miłości, a ludzkość odzyskuje pokój i szczęście.

Niech Bóg przez wstawiennictwo św. Tereski przemieni nas w miłość

Tereska doktor kosciola (2)Dziś wspominamy Świętą Teresę od Dzieciątka Jezus – Patronkę Dusz Najmniejszych

 (Z archiwum Wspólnoty)

„Jeśli się nie odmienicie…” (Mt 18,1). Zauważmy, że Jezus mówi te słowa do nas: Jeśli się nie odmienicie… Ten sposób mówienia oznacza, że potrzebujemy przemiany. Jezus nie mówi do nas jako do dusz już przemienionych, ale mówi do nas jako do tych, którzy potrzebują przemiany.

Na drodze duchowej, jaka by ona nie była, człowiek nieustannie idzie, podąża w upragnionym celu, jest w drodze. Cel osiąga dopiero po śmierci, natomiast całe życie jest w drodze. Oznacza to, że przez całe życie ma próbować dokonywać w sobie zmian i próbować przemieniać się, by coraz bardziej zbliżyć się do celu, by coraz bardziej upodobnić się do ideału. Człowiek żyjący na ziemi nigdy nie może powiedzieć, że już osiągnął szczyty, że droga duchowa, na którą wszedł, już go zaprowadziła na szczyt świętości; osiągnął ideał, który ta droga zakłada. Zatem i my, jeśli się nie odmienimy, mimo że kroczymy (niektórzy z nas już dłuższy czas) maleńką drogą miłości, nie możemy mówić o sobie jako o duszach, które już osiągnęły cel. Nie możemy też myśleć o sobie, że już posiadamy stan ducha, do którego dążymy. Czytaj dalej

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Krzyż na górze objawień

(Z archiwum wspólnoty)

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego jest ważnym w Kościele, choć niestety tak wielu duszom umyka. Zadziwiające jest to, że człowiek nie rozumie, czym jest Krzyż, że osoba wierząca przechodzi obojętnie chociażby wobec dzisiejszego Święta.

Krzyż jest darem, jest największą łaską, jaką Bóg obdarzył człowieka – łaską i błogosławieństwem, którego człowiek nie rozumie. Jakże często lekceważy, odrzuca, obraża. Gdy słuchamy słów ze Starego Testamentu, gdy przypominamy sobie wydarzenie ukazujące miedzianego węża, który stał się ratunkiem dla narodu wybranego, który dawał życie, gdy porównamy sobie to wydarzenie z Krzyżem, możemy mieć pewne wyjaśnienie wielkości i znaczenia Krzyża św., mimo iż to porównanie jest niewystarczające, bardzo maleńkie. Brakuje słów w naszym języku, aby wyrazić to, czym jest Krzyż. Bowiem na Krzyżu umarł Jezus, na nim pokonał grzech, pokonał śmierć i zwyciężył. Ponieważ z Krzyżem został zjednoczony, stał się niejako jedno z Krzyżem. I patrząc na Krzyż należy utożsamiać Krzyż ze zmartwychwstaniem, ze Zmartwychwstałym, ze zwycięstwem, z życiem, z miłością, z Bogiem. Zatem jeśli patrzymy na Krzyż, powinniśmy w swoim sercu odczuwać drżenie ze wzruszenia, drżenie przed nieskończoną mocą Boga. Powinniśmy odczuwać bojaźń, bowiem patrzymy na Krzyż, a w sercu powinien pojawić się obraz Boga. Czytaj dalej

Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości (cz.8)

Baner-Orędzie (2)Akt miłości to droga twojego życia

Duszo maleńka, wołaj: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech twoje myśli będą skierowane na: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Niech usta wyśpiewują pieśń zjednoczenia: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! A na serce niech spłynie balsam miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! To droga życia twojego, po której się przechadza Jezus. Na niej zawsze Go spotkasz, duszo maleńka. Na niej On na ciebie czeka, aby cię umocnić, abyś nigdy nie wątpiła, że z Nim wszystko pokonasz i wszystkiego dokonasz.

 Zjednoczenie jest łaską, na którą musisz się otworzyć

Zjednoczenie jest procesem, tak jak i miłość jest procesem. Nie można powiedzieć – wczoraj nie byłem zjednoczone, a dziś już jestem. O nie, zjednoczenie jest łaską, na którą ty, duszo maleńka, musisz się otworzyć. Musisz otworzyć serce swoje. Więc do dzieła, zaczynaj, Jezus i Maryja pomogą ci.

Podstawą do zjednoczenia jest:
- czystość myśli,
- czystość mowy,
- czystość serca.
Dlatego sam Jezus podał nam akt miłości i  jego nas uczy. Przez ten akt miłości dokona się piękne zjednoczenie –  zjednoczenie z Jezusem i Jego Niebieską Mamą, Królową ludzkich serc. W akcie miłości bardzo ważne jest, abyśmy zaangażowali serce. Przed takim sercem Jezus staje i z takim sercem obcuje.

Na święto Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny

zasniecie2Z okazji  Święta Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny chciałbym podzielić się z Duszami Najmniejszymi swoją świąteczną refleksją.
Zwycięstwo — jeśli przyjdzie, przyjdzie przez Maryję. Matko Niepokalanie Poczęta, módl się za nami grzesznymi teraz i w godzinę naszego nawrócenia.Prosimy, zachowaj i pomnażaj w nas wiarę w Twoje Niepokalane Poczęcie!

Czytaj dalej

Powracajmy do „Orędzia miłości Serca Jezusa do świata” (cz.7)

Baner-Orędzie (2)Całe stworzenie wyśpiewuje tę pieśń
Drogie dusze maleńkie, umiłowane dzieci Boże, dzieci miłości, czy rozumiemy, jak cenny jest akt miłości? Czy rozumiemy, jaki to wielki dar dla nas? Jest on perłą samego Boga – perłą ofiarowaną nam z wielkiej, niepojętej miłości. Aby dzieci Boże były nakarmione, aby nie błądziły. Aby ten akt miłości nas strzegł i ochraniał. Abyśmy nie pogubili się i nie poginęli. Abyśmy nasycili się tym, co dobre, co święte i to zachowali na zawsze, na wieki. Abyśmy żyli w zgodzie, pokoju i radości. Abyśmy żyli w jedności i tą jednością byli silni. Aby ten akt miłości rozjaśniał nasze życie.
Niech on nas nakarmi i napoi. Niech tuli w ramionach swoich i niech nas pociesza. Niech zawsze będzie z nami! Czytaj dalej

Lipiec miesiącem Najdroższej Krwi Jezusowej

KrewJezusa(z archiwum wspólnoty)

Wykorzystajmy ten czas łaski, jaki Jezus nam daje. Nie na darmo Kościół daje swoim wiernym miesiąc poświęcony Krwi Jezusowej. Tak, jak nie na darmo szczególnie czcimy w maju Maryję, czy w czerwcu Najświętsze Serce Jezusa. Dlaczego nie wykorzystujemy tego, co Matka – Kościół nam podaje? Ileż mądrości z nauki Kościoła jest lekceważonej.

Jezus chce, abyśmy dobrze sobie uświadomili, co czyni z duszami, które poddają się Jego prowadzeniu. Ten miesiąc (lipiec) jest cudownym dla duszy miłującej Jezusa. Bowiem Jezus bierze duszę i sam zanurza ją w ranach swoich. Szczególnie w ranie swego Serca. Obmywa swoimi Zdrojami. Tuli do Boskiego Ciała tak strasznie umęczonego i daje jej odczuć swoje cierpienie. Pragnie całą „wtopić” w swoje konanie. Czy zdajemy sobie sprawę, ileż łask spływa na taką duszę?! Czy zdajesz sobie sprawę, ileż łask spływa na ciebie?! Jesteś tą, która opływa w Jego łaski. Dostępujesz tak wiele! Czytaj dalej