Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości. (Cz. 14)

Baner-Orędzie (2)Dusze maleńkie! Zachęcamy Was do czytania „Orędzia miłości Serca Jezusa do świata”, do odkrywania go na nowo i szukania również tam odpowiedzi na dręczące nas pytania. Wielu z nas odczuwa niepokój, w wielu z nas obecna sytuacja na świecie wzbudza lęk. Boimy się o naszych bliskich. Siostra Konsolata również bardzo przeżywała to, co się wówczas działo na świecie –  konflikt etiopsko-włoski, bieda spowodowana kryzysem ekonomicznym, a potem jeszcze straszliwsza II wojna światowa. Bardzo cierpiała z tego powodu i błagała Pana Jezusa o pokój. On zaś pouczał ją:  „Konsolato, potrzebuję ludzi ofiarnych, gotowych oddać życie: świat się zatraca, a Ja chcę go uratować.

Jezus potrzebował ofiary s. Konsolaty, ale z pewnością mówi to dziś także do nas :

Dusze maleńkie, świat się zatraca. Pomóżcie Mi go uratować! Potrzebuję waszej modlitwy i ofiary. Potrzebuję waszego: Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze! Czy mogę liczyć na wasze „tak”? Czy mogę liczyć na to, że nie zwątpicie w moją miłość i wszechmoc? Czy mogę liczyć na to, że zaprzecie się siebie i pójdziecie za Mną drogą krzyżową? Czy mogę na Was liczyć, moje dzieci? Czytaj dalej

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Fatima_MB_NiepokalanaDzisiaj Kościół uczestniczy w niezwykle ważnym wydarzeniu. Gdyby człowiek zrozumiał wagę tego wydarzenia, całe swoje życie poświęciłby Bogu. Poświęciłby swoje życie na to:
– by Boga wielbić,
– by Mu służyć,
– by Mu dziękować.

Nie pragnąłby niczego, tylko Boga, bowiem już w tym wydarzeniu objawia się cała Boża miłość, objawia się Boży plan Zbawienia.

Właśnie dzisiaj w sposób szczególny splatają się losy – ŻYCIE BOGA Z ŻYCIEM CZŁOWIEKA; łączy się to, co Boski, z tym, co ludzkie. Dzięki temu następuje wywyższenie tego, co ludzkie, a jednocześnie niezwykłe uniżenie się tego, co Boskie. A jak bardzo musiał uniżyć się Bóg, skoro: Czytaj dalej

Uroczystość św. Józefa

JózefTak wiele mówi się o Niepokalanym Poczęciu, o czystości i świętości Matki Boga. O tym, że to było niezbędne, aby Ta, która ma być Matką Boga, była człowiekiem nieskalanym, czystym. Ale Opiekunem Syna Bożego też nie mógł być zwykły człowiek. Bóg powierza swojego Syna ludziom: Matce i ziemskiemu Ojcu, bo za takiego uchodził wśród Żydów św. Józef. Bóg przygotował serca Rodziców, aby mogli godnie sprawować swoją misję.

I Józef był do tej misji przygotowany przez pokolenia, cały ród Jego. Sam Józef nie był do końca zwykłym człowiekiem. Jego dusza uformowana była na sprawiedliwą, czystą, na bogobojną. Józef był głęboko wierzący, a do tego kochał Boga miłością wielką i czystą. Nie było w Józefie nieczystości, myśli nieczystych. Był to człowiek wielce prawy, człowiek o dobrym, gołębim sercu. Człowiek, który potrafił całkowicie zapomnieć o sobie, by całemu poświęcić się tej misji, temu powołaniu, przy którym Bóg Go postawił. A przecież powołanie to nie było zwyczajnym i Józef wcale się takiego powołania nie spodziewał. Czytaj dalej

Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości. (Cz. 13)

Baner-Orędzie (2)Nie przerywaj pieśni miłości!

 Duszo maleńka, nie przerywaj pieśni miłości i wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Idź odważnie drogą, którą wybrał ci Bóg: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”

Nie bój  się niczego, On jest z tobą, więc wołaj: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech nasze serca utulone w miłości słuchają i powtarzają: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” A miłość niech faluje wokół nas, niech otula nasze serca: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech z ziemi płynie do Nieba: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech całe Niebo wyśpiewuje: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”Niech pieśń miłości popłynie do czyśćca, niech wszystkie dusze czyśćcowe wołają: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech popłynie do każdego zatrwożonego serca: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech wypełni każdy polski dom, niech dotrze w każdy zakątek świata: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech wszyscy nieustannie wołają: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Niech wołają dniem, niech wołają nocą: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” W tej miłości nasza siła, w tej miłości nasze wytrwanie, w tej miłości ratunek dla całego świata.

 Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!

Posłuszeństwo i łaska – drugi list na Wielki Post

2zh1pmwGdy w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu wyruszaliśmy z Jezusem na pustynię zatrzymaliśmy się na temacie ciszy i krzyża, czyli ofiary. Pisałem, że ten Wielki Post może i powinien być inny, niż te dotychczas. Kto by pomyślał dwa tygodnie temu, że to będzie jednak tak inne doświadczenie? Że tegoroczna nasza wędrówka na pustynię będzie bardziej przypominać wyjście izraelitów z niewoli egipskiej, drogę w nieznane.

Trzeci raz już zabieram się do napisania tego kolejnego listu na Wielki Post. Bo ciężko dobrać słowa, by w pełni oddać, to co teraz czujemy. Zawiesić musimy wieczerniki modlitwy, nawet ciężko w tę niedzielę było wielu z nas uczestniczyć we Mszy św. Nie rozumiemy i nie wiemy jak długo będzie trwać ta droga. Ziemia obiecana jest blisko, przy dobrym marszu do Wielkanocy dałoby radę tam dojść, ale Izraelici też tak myśleli, a droga przeciągnęła im się na całe 40 lat. Jak będzie tym razem i czy my przejdziemy przez to morze „suchą stopą”? Czytaj dalej

Pustynia i krzyż. List na Wielki Post 2020

popielecDrogie Dusze Najmniejsze. Jakiś czas temu jedna z Dusz Najmniejszych zachęciła mnie do napisania kilku słów do wspólnoty na naszą stronę. Pomyślałem, że dobrą okazją będzie właśnie środa popielcowa.

Pan Bóg daje nam rozpocząć kolejny Wielki Post, czterdziestodniowe rekolekcje. Rok liturgiczny ma to do siebie, że zatacza koło. Wracamy do tych samych miejsc, zdarzeń, świąt, fragmentów Ewangelii, myśli, czasem nawet kazań i konferencji, praktyk pobożnych.  Powroty są ważne.  Ale nigdy to już nie jest to samo miejsce, to samo zdarzenie. Bo i my już nie jesteśmy tacy sami. Nawet te same słowa za każdym razem odczytujemy już nieco inaczej, co innego zwraca uwagę, inaczej dźwięczy w uchu, zapada w serce. Wraz Panem Jezusem udajmy się na pustynię, gdzie Bóg będzie mówił do naszego serca (por. Oz 2, 16). Pustynia wyróżnia się prostotą i ciszą.  Pustynia nie jest martwa. Pełna jest życia. Tyle że rośliny, zwierzęta i ludzie pustyni uczą się jak niewiele potrzeba. Jak róża jerychońska, niewielka i niepozorna roślinka, której by otworzyła swój kielich wystarczy kropla rosy. Pustynia to cisza. I ciszy nam potrzeba. Czytaj dalej

Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości. (Cz.12)

Baner-Orędzie (2)Dusze maleńkie, umiłowane dzieci Boże, Bóg pragnie serc, które wołają: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnie serc, które wyśpiewują pieśń: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnie serc wypełnionych aktem miłości: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Pragnie serc zjednoczonych z Nim przez: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! Bóg daje nam nowe przymierze, a tym przymierzem: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! pieczętuje serca nasze. Jeden akt miłości, jedna pieśń miłości wynagradza tysiące zniewag, jakimi Jezus i Jego Niebieska Mama są obrażani. Ich Imiona niewdzięczni ludzie nadużywają w haniebny sposób. Serce Jezusa, na którym jest tyle ran, poprzez to wołanie, ten śpiew, goi się. Dusze maleńkie, załóżcie wodze na myśli i usta swoje. Ukochane dzieci Boże,  niech wasze serca będą skierowane na Boże wołanie. Aktem miłości jednoczcie się z Bogiem. Wtedy szybko zobaczycie zmiany, jakie zachodzą w was, a przez was w rodzinach waszych. Zobaczycie zmiany, jakie zachodzą w Ojczyźnie waszej. Zjednoczonym sercom Bóg nie odmówi niczego. To On będzie uprzedzał was swoimi łaskami. Tu jest Jego siła i Jego moc. Uwierzcie i wołajcie: Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!

Powracajmy do Orędzia. Żyjmy aktem miłości. (Cz. 11)

Baner-Orędzie (2)Tego wołania potrzeba światu

Duszo maleńka, dziś Jezus błogosławi ciebie i twój krzyż. Otocz swój krzyż aktem miłości: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” Tym aktem się podpieraj, jak pasterz laską: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!” To wołanie pomoże pokonać ci udręki i słabości twojego krzyża. Maleńka duszo, ukochane dziecko Boga, całuj swój krzyż, bo on daje zbawienie tobie i twoim bliskim. Teraz nie rozumiesz swojego krzyża. Teraz się buntujesz. Bóg to rozumie, ale kocha cię, Jego jesteś i pragnie, abyś wiedziało, że cierpienie jest znakiem, że Bóg jest z tobą. Nigdy nie jesteś samo i kiedy wołasz: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”, pomagasz bliźnim, zakrywasz ich bluźnierstwa, a Bóg wychodzi ci naprzeciw ze swoimi łaskami. Wołaj więc, wołaj nieustannie, bo tego wołania potrzeba światu: „Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze!”

Miłość, schodząc na ziemię, weszła pomiędzy ciernie

żłóbekPomimo że przeżywamy Święta pełne radości, to wiedzmy, że Bóg w tym czasie od wielu serc doznaje wielkiego bólu. Narodzony Syn Boży przychodzi i prosi, abyśmy otwartym sercem przyjmowali Bożą Miłość stale odrzucaną przez człowieka. Ludzkość coś świętuje, ale większość nie zdaje sobie sprawy, co to za Święta. Czynią z Bożego Narodzenia święto rodziny, prezentów, choinki, Mikołaja, ale o Jezusie myśli niewielu. Tylko nazwa pozostała. Chociaż nazwa Boże Narodzenie przestała mieć znaczenie dosłowne, a stała się tylko wyrażeniem, którego znaczenie jest bardzo ogólne i pasujące do wszystkiego. Ludzkość nie świętuje Narodzin Boga. Nie wie, jak wiele łask o tej porze spływa na ziemię. Narodziny Boga nie zdarzają się codziennie.

To, co dokonało się 2000 lat temu, było niebywałym i niepojętym odnowieniem, odrodzeniem całego wszechświata. Duch Boży przeniknął wszystko i nadał nową wartość. To przypominało stworzenie świata od nowa. Bóg – Stworzyciel Wszechmocny dotknął swoją stopą ziemi. Jego Miłość objawiająca się w różny sposób poprzez całe wieki Izraela, teraz ucieleśniła się w tak doskonałej formie. Bóg otworzył swoje wnętrze i wydał na świat Miłość Wcieloną. Wyszła z Jego Serca sama Miłość, objawiła się światu w sposób widzialny. Łaska i błogosławieństwo Boga przeniknęło wszystko stworzenie. Jednocześnie Miłość ta, sama kochając nieskończenie, schodząc na ziemię, weszła pomiędzy ciernie. Od tej pory zaznaje w sposób szczególny cierni ludzkiego grzechu, które swój materialny odpowiednik miały w koronie cierniowej podczas męki. Czytaj dalej

Jezus się narodził

2-BNJezus się narodził! Oto Bóg, który przyszedł do nas, i który pragnie zamieszkać pośród nas. Bóg, który jest Królem wszechświata,  pragnie być Królem naszych serc. Bóg, który jest Wszechmocny, teraz objawia się nam w postaci Maleńkiego Dzieciątka, byśmy mogli Go przyjąć z wielką miłością. Przyjmiemy Go do swojego wnętrza z rąk Maryi. Ona przekaże nam Jezusa. Tak jak w grocie, gdy się narodził Jezus, Józef otrzymał Go z rąk Maryi. Od tej pory Jego przemienione Serce, przemieniona miłość, doskonale pokochała Bożego Syna i uczyniła z Józefa godnego Opiekuna, Świętego Opiekuna. I nam również Maryja przekaże Jezusa, byśmy stali się świętymi w swoim powołaniu, na swojej drodze życia, byśmy pokochali prawdziwą miłością, by ta miłość stała się naszym życiem. Maryja z całego swojego Serca pragnie nam udzielić tego Daru, Bożego Daru.

Niech każdy z nas w sobie, w sercu wzbudzi jak największą miłość do Maleńkiego Jezusa. Niech zapragnie przyjąć Go, tak jak Go przyjął św. Józef. Czytaj dalej