Wielki Poniedziałek

Ten Tydzień jest tygodniem szczególnym i najważniejszym. Jego wydarzenia mają wpływ na całą ludzkość i na życie każdej duszy. Jak to dobrze, że Jezus ma grono miłujących dusz, które pragną trwać u Jego stóp. Postarajmy się więc razem z Matką Bolesną towarzyszyć Jezusowi w tych najważniejszych wydarzeniach. Bądźmy świadkami tych wydarzeń i ich uczestnikami.

Czego potrzeba, aby tak się stało? POTRZEBA TYLKO MIŁOŚCI. Trzeba tak umiłować Jezusa, aby nieustannie trwać przy Nim, kochając Go, sercem doświadczając tego, co jest w Jego Sercu, współcierpiąc z Nim, starając się sercem zrozumieć, co dzieje się w Sercu Jezusa.

 Wielki Tydzień jest najcudowniejszym i najpiękniejszym Tygodniem w historii całej ludzkości mimo, że naznaczony jest Męką, strasznym cierpieniem Jezusa, Jego śmiercią. Z tego Tygodnia płyną na wszystkie pokolenia wielkie łaski. Dlatego tak ważne jest, aby w odpowiedni sposób uczestniczyć w wydarzeniach Wielkiego Tygodnia, bo można teoretycznie w nich uczestniczyć, a nie być obecnym. Można być w kościele, ale sercem, duszą być z dala od wydarzeń, które będą się tam działy i w związku z tym nie korzystać z łask i nie doznać Zmartwychwstania. Zatem powróćmy do tego, co najważniejsze.

Czytaj dalej

Wieczernik w Sątocznie – kazanie

Kazanie wygłoszone podczas spotkania w Sątocznie:

Zwiastowanie NMP

Zgoda Maryi wprowadziła Ją na drogę Golgoty

W Kościele radosną jest Uroczystość Zwiastowania i trudno na pierwszy rzut oka zobaczyć niezwykłą łączność pomiędzy Zwiastowaniem a Golgotą. A jednak spróbujmy dzisiaj zobaczyć, że te dwie rzeczywistości przenikają się. Bez Zwiastowania nie byłoby Golgoty, Zbawienia, ale bez Golgoty fałszem byłoby Zwiastowanie.

zwiastowanieAnioł przychodzi zwiastować niezwykłą wiadomość: Bóg zstąpi z Nieba. Zstąpi po to, aby dać na nowo życie człowiekowi. Bóg pytał Maryję o zgodę i dopóki nie wypowiedziała jej, niczego nie dokonywał. Wiedział, że tę zgodę wyrazi, ale tak bardzo szanuje wolność, jaką obdarzył Ją i każdego człowieka, że pytał o zgodę. W momencie zgody rozpoczęło się już bezpośrednie Dzieło Zbawienia. Wszystkie wydarzenia, które miały miejsce od Zwiastowania były tylko konsekwencją, a jednocześnie prowadziły na Golgotę.  Mimo, że w samym Zwiastowaniu, później w Narodzeniu, w pierwszych latach życia Jezusa, trudno jest zobaczyć Golgotę, Mękę, Krzyż, Dzieło Zbawcze, to jednak wszystko prowadziło do realizacji tego Dzieła. Wszystko już było Dziełem Zbawczym. Bóg posyłając Anioła do Maryi, zwiastując Jej tak niezwykłą Nowinę, zapraszał do Dzieła Zbawczego. Maryja wyraziła zgodę i ta zgoda wprowadziła Ją w samo centrum.  Ona nie czyniła niczego bezpośrednio w tym Dziele. Nie Ona była Zbawicielem, nie Ona przyszła odnowić życie w narodzie wybranym, nie Ona przyszła go wybawić. Jednak poprzez zgodę na wolę Boga, została umiejscowiona w środku wydarzeń zbawczych; poprzez samą zgodę, mając ogromny wpływ na te wydarzenia. Czytaj dalej

Rekolekcje – dzień trzeci

Jesteśmy tymi, którzy pragną towarzyszyć Jezusowi w najtrudniejszych dla Niego chwilach, a zarazem najważniejszych dla całej ludzkości. Trwajmy przy Nim! Bądźmy na Golgocie z miłującymi sercami! Nie starajmy się towarzyszyć Jezusowi poprzez swoją mądrość, ale starajmy się być sercem. Wystarczy kochać, nie potrzeba wiele słów, mądrych zdań. Przed Jezusem nie trzeba wykazywać się czymkolwiek. On jedynie pragnie miłości. Teraz, gdy wisi na Krzyżu, potrzebuje jej szczególnie. Więc złączeni razem obejmijmy Go miłością i spróbujmy towarzyszyć Mu do końca.

Rozważanie – Śmierć Jezusa

Dla Jezusa zaczęły się długie godziny wielkich męczarni i długie konanie. Wydawało się, że i Niebo nie może patrzeć na tę mękę. Słońce przysłoniło swoje promienie. Zrobiło się ciemno. Ludzie trwożliwie patrzyli wokół – patrzyli w Niebo, na siebie nawzajem. Niektórzy zaczęli kojarzyć to dziwne zjawisko z Męką Jezusa, z Jego ukrzyżowaniem i zaczęli wymawiać faryzeuszom, kapłanom, że źle postąpili, że zabijają niewinnego Człowieka, za którym ujmuje się Bóg. Ale faryzeusze, kapłani, choć ich serca nieco zaniepokoiły się, nie okazywali tego po sobie. Nadal z wielką pychą drwili z Jezusa, nadal Go obrażali, nadal wykrzykiwali do Niego obraźliwe zdania. Posługiwali się nawet słowami z Pisma, aby Go obrazić, wyśmiać. Ileż pychy było w tych sercach! Że też Boga się nie bali! Choć nie wypowiadają Imienia Bożego, to używają słów Bożych, by Boga obrazić, poniżyć.    Czytaj dalej

Rekolekcje – dzień drugi

Bóg zaprasza nasze dusze na Golgotę. Pozwala nam przeżywać Mękę swego Syna. Cały czas Wielkiego Postu jest czasem łaski. Jesteśmy zaproszeni do tego czasu i otrzymujemy tę łaskę. Z czasem dopiero zrozumiemy jej wielkość. Dusza nie rozumie do końca, w pełni znaczenia Męki Jezusa, w związku z tym nie rozumie, jak wielką łaską, jakim dobrodziejstwem jest móc towarzyszyć Jezusowi w Jego Męce. A każdy jej etap naznaczony jest kolejnymi łaskami.

Dzisiaj będziemy towarzyszyć Jezusowi podczas przybijania Go do Krzyża. Otwórzmy swoje serca na świat duchowy, aby stanąć przy Jezusie. Pozwólmy Duchowi Świętemu na przeniesienie nas do Jerozolimy, a właściwie poza jej mury i razem módlmy się.

Rozważanie – Ukrzyżowanie Jezusa

Oprawcy szarpiąc Jezusa podprowadzili do Krzyża. Nie musieli Go szarpać, ciągnąć, nie musieli popychać. Pomimo niewyobrażalnego cierpienia, Jezus sam podchodził do Krzyża. On Sam pochylał się nad nim, Sam usiadł, położył się i dał ręce. Rozpoczęło się największe cierpienie. O ile do tej pory Jezus miał jako taką swobodę ruchu, co przy bólu fizycznym jest bardzo ważne, o tyle teraz wstępował już na sam szczyt cierpienia, gdzie oddaje całkowicie wszystko, sobie nic nie pozostawiając. Poprzez przybicie zostaje rozpostarty na Krzyżu. W ten symboliczny sposób pozostają otwarte Jego ramiona, potem zostanie otwarte również Serce. Pozwala unieruchomić się. Tak jakby chciał pokazać, że: Oto tobie człowieku oddaję całego Siebie. Pozwalam uczynić ci wszystko ze Sobą. Czytaj dalej

Rekolekcje – dzień pierwszy

Obnażenie Jezusa z szat

Przez czas Wielkiego Postu, idąc drogą krzyżową wznosiliśmy się na szczyt Golgoty. Teraz rozpoczyna się bezpośredni etap przygotowania, by ukrzyżować Jezusa, by Go zabić. Zapraszam was, byśmy towarzyszyli Mu otwierając serca, otwierając swoją duszę. Starajmy się być cały czas na Golgocie. Pamiętajmy, że jako dusze maleńkie nie jesteśmy w stanie czynnie pomagać Jezusowi, bronić Go przed ukrzyżowaniem. Nie będziemy wchodzić w dyskusje z żołnierzami, nie będziemy wykłócać się z Żydami, którzy stojąc już pod Krzyżem bluźnią, złorzeczą. Pamiętajmy, że jako dusze najmniejsze uczestniczymy w tych wydarzeniach poprzez miłość naszych serc. Pamiętajmy, ważna jest nasza obecność. Starajmy się więc ze wszystkich sił odrzucać myśli, wątpliwości i nieustannie powracajmy na Golgotę.

 

Rozważanie – Obnażenie Jezusa z szat

Dusze Najmniejsze! Razem z Jezusem dochodzimy do szczytu. To szczyt cierpienia, szczyt miłości, szczyt wytrzymałości, szczyt pokory, szczyt posłuszeństwa. To niezwykłe miejsce. Właśnie tutaj objawi się pełnia Bożej miłości, jej różne aspekty, różne przejawy. Tutaj można zobaczyć wszystko to, co w Jezusie jest doskonałością, a do czego każda dusza ma dążyć. Czytaj dalej

Adoracja Wielkopostna – mp3

Dlaczego człowiek nie może w to uwierzyć? Jak bardzo zmieniłby się świat, gdyby znalazły się dusze, które uwierzyłyby, które przyjęłyby miłość i które by trwały kochając i współcierpiąc? Może pośród nas Jezus znajdzie takie dusze?

ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU:

Dni skupienia w Gietrzwałdzie

Podczas tych dni skupienia spróbujemy wspólnie towarzyszyć Jezusowi podczas Drogi Krzyżowej. Spróbujmy być tymi, którzy będą stać przy Nim i kochać Go. Tak trudny był czas niesienia Krzyża między innymi dlatego, że Jezus doświadczał samotności. Wokół Siebie nie widział nikogo, kto by kochał Go, współczuł Mu, kto by pragnął razem z Nim być przez cały czas. Doświadczał czegoś zupełnie odwrotnego. Nienawiść tak bardzo uderzała w Jego Serce pełne miłości, które wszystkich kocha. Prawdziwie zranić można tę osobę, która kocha i szczególnie doświadcza się zranienia od tych, których się kocha.

Stańmy razem z Matką Najświętszą dzisiaj przy Jezusie. Niech nasze serca będą Mu umocnieniem na Jego drodze. Niech włączą się w Dzieło Zbawcze poprzez pełną miłości obecność na Drodze Krzyżowej. Będziemy uświadamiać sobie fakt, iż dusza nie jest w stanie zrobić niczego za Jezusa, nie jest w stanie dokonać jakiegoś dzieła, które by w pewnym stopniu wyręczyło Go. Natomiast może stać przy Jezusie i kochać. I to jest najważniejsze, tak często lekceważone przez człowieka. Człowiek chce działać, dokonywać rzeczy wielkich, niestety wtedy tylko rośnie jego pycha. A tutaj potrzeba jedynie miłości i tę potrzebę będziemy sobie uświadamiać. Będziemy starali się być z Jezusem i kochać Go.   Czytaj dalej

Wieczernik w Gietrzwałdzie – mp3

1. Kazanie:

2. Modlitwa u stóp Krzyża św.:

Uroczystość św. Józefa

Kim jest człowiek, który został przez Boga wybrany na Opiekuna Jego Syna? Jakie łaski otrzymał i jakie posiadał cechy, skoro miał pełnić tak ważne zadanie? Kim jest ten człowiek, który został włączony w Dzieło Zbawcze, zaproszony do uczestnictwa w nim w tak niezwykły sposób? Już samo powierzenie św. Józefowi opieki nad Jezusem świadczy o tym, iż musiał to być człowiek niezwykły, święty. Ten, komu Bóg powierza swego Syna nie może być człowiekiem zwyczajnym, słabym, grzesznym. To na pewno człowiek obdarzony przez Boga szczególną łaską.

Zapraszam was, byśmy dzisiaj wspólnie poprosili św. Józefa o Jego orędownictwo w Niebie, bowiem ten, który otrzymał tak ważne zadanie na ziemi, na pewno ma szczególne miejsce w Sercu Boga i może wyprosić nam to, czego potrzebujemy. Bóg patrzy na Niego przychylnym okiem i udziela Mu tego, o co On prosi.   Czytaj dalej

Z Jezusem pełnić Wolę Ojca – nagrania

1. Konferencja „Towarzyszyć Jezusowi w pełnieniu Woli Ojca”:

2. Adoracja „Towarzyszyć Jezusowi w pełnieniu Woli Ojca”:

A woda płynęła spod prawej strony świątyni

Bóg jest Miłością. Bardzo często od tego stwierdzenia zaczynamy nasze rozważania. Jest to tak wielka prawda, tak głęboka, że warto i całe życie poświęcić na jej rozważanie, na zgłębianie tej cudownej i niezwykłej tajemnicy.

W czym przejawia się niezwykłość Bożej miłości? Również i dzisiaj Słowo natchnione podpowiada nam, a możemy zaobserwować to chociażby w obrazie ukazanym w pierwszym czytaniu (Ez 47, 1-9. 12). Czymże jest to źródło wytryskujące spod świątyni? To Boże życie; życie niezwykłe, które nie jest tym, o którym myśli człowiek, które człowiek poznaje za pomocą swego umysłu, różnych narzędzi. Człowiekowi wydaje się, że wystarczy uzbroić się w pewne narzędzia, wystarczy zbadać, mieć pewną wiedzę przyrodniczą, aby poznać życie. Owszem, w jakimś stopniu życie przyrody tak. Niektórym wydaje się, że wystarczy trochę wiedzy psychologicznej, aby zgłębić tajemnice życia. I ten aspekt człowiek może w jakimś stopniu zgłębić, ale to nie będzie zgłębianie życia Bożego, bo życie Boże jest czymś innym. Czytaj dalej

Nowe niebiosa i nową ziemię

„Oto Ja stwarzam nowe niebiosa i nową ziemię” (Iz 65, 17-21) mówi Bóg. Jakże pasują te słowa do Jezusa, który idzie drogą krzyżową. Być może na pierwszy rzut oka nie widać związku, nie można zrozumieć, jak te słowa mogą płynąć z Bożego Serca w takim momencie. A jednak, chociaż chwilę zatrzymajmy się nad nimi, nad Jezusem, który idzie drogą krzyżową.

Do czasu przyjścia Jezusa na ziemię ludzkość żyła w ciemnościach. Tak zwykło się mówić, ale to rzeczywiście jest prawdą. Nasze życie po Zmartwychwstaniu Jezusa jest już innym życiem. My patrzymy na wszystko z innej perspektywy. Ci, którzy żyli przed Narodzeniem Jezusa patrzyli na wszystko inaczej – oni wyczekiwali, wyglądali Mesjasza; wyglądali Tego, który wybawi Izraela. Oczekiwali Zbawiciela sami dokładnie nie wiedząc, Kim tak naprawdę będzie, w jaki sposób wybawi naród wybrany, jakim będzie Człowiekiem. Mieli pewne wyobrażenia, stworzyli sobie pewien pogląd na ten temat, ale tak naprawdę żyli cały czas w ciemności. Oni dopiero czekali aż wzejdzie „Słońce”, a w ich sercach, tak jak w nocy, panował pewien niepokój. Dopiero ci, którzy uwierzyli w Zmartwychwstanie Jezusa, ci którzy narodzili się po przyjściu Jezusa, dopiero my patrzymy na wszystko trochę z innej perspektywy. My narodziliśmy się za dnia, kiedy „Słońce” już wzeszło. My żyjemy w czasach, kiedy to „Słońce” świecie nad nami, kiedy nadzieja oczekiwania zamieniona jest w pewność posiadania. Tylko, czy nasze serca o tym wiedzą? Jakże inna jest nasza sytuacja od sytuacji ludzi żyjących przed Jezusem? Jezus przyszedł, aby wydobyć człowieka z otchłani rozpaczy, z ciemności grzechu, aby wynieść go na pełne słońce, przemienić życie człowieka pełne rozpaczy na życie w nadziei, a wręcz w pewności, w radości, w wierze w zmartwychwstanie. Czytaj dalej

Wieczernik w Różanymstoku – nagrania

1. Adoracja Najświętszego Sakramentu:

2. Kazanie:

Dni skupienia w Różanymstoku

Postarajmy się dzisiaj towarzyszyć Jezusowi, by przybliżyć sobie Jego postawę, zobaczyć nie tylko Bożą miłość do człowieka, ale zrozumieć, jaką postawę ma przyjmować człowiek wobec Boga, wobec Jego miłości i w związku z tym, jakie są tego dalsze konsekwencje. Postarajmy się otwierać serce, by Duch Święty mógł przenosić nas do Jerozolimy, w czas, gdy Jezus przeżywa okrutną Mękę. Postarajmy się otwierać serce, by współczuć z Jezusem, lepiej zrozumieć, co działo się z Nim, co było w Jego Sercu.

Jezus okrutnie umęczony, strasznie ubiczowany, osłabiony podchodzi do Krzyża. Krzyż oprawcy rzucają z pogardą, z nienawiścią, z jakąś zwierzęcą satysfakcją ciesząc się, że będą dalej się pastwić nad niewinnym Barankiem. Postawa Jezusa zadziwia jednych, budzi śmiech u innych, pogardę, ironię. W wielu sercach budzi złość, zmaga nienawiść. Oprawcy nie rozumieją, dlaczego Jezus przy Krzyżu klęka, dlaczego nie ma w Nim odruchu ucieczki, chęci bronienia się przed Krzyżem. Dlaczego jest tak potulny i łagodny? Dlaczego z czułością obejmuje Krzyż? To denerwuje oprawców. Nie rozumieją. A Jezus całuje Krzyż. Czytaj dalej