Odnówmy naszą miłość do Różańca świętego

ModlitwaPaździernik w Kościele jest miesiącem Różańca św. Właściwie w każdej parafii jest odmawiany Różaniec z większym lub mniejszym zrozumieniem. Jednak bardzo często ludzie traktują Różaniec jako obowiązek, trochę jako magiczny obowiązek – ilość odmówionych tajemnic ma się przełożyć na ilość otrzymanych łask. Ludzie odmawiają Różaniec ustami, nie angażując serca, nie rozumiejąc sensu tej modlitwy. Powiedzieliśmy już, że życie Maryi było złączone z życiem Jezusa. Poprzez Różaniec Maryja wprowadza dusze w życie Jezusa, poprzez swoje Serce wprowadza w zjednoczenie z Jezusem, w samą istotę zjednoczenia duszy z Bogiem. Uczy, Kim jest Bóg, Kim jest Jezus dla duszy, jaka jest miłość Boga do człowieka i pomaga otworzyć się duszy na tę miłość.

Gdy dusza pozwala się tak prowadzić, jej życie zostaje złączone z życiem Jezusa. To zjednoczenie jest zjednoczeniem mistycznym obejmującym nie tylko konkretne życie Jezusa na ziemi, które znamy z Ewangelii. Życie duszy włączone zostaje w aktualne życie Boga, obejmujące sobą cały wszechświat, wszystkie istnienia ludzkie, wielkie zatroskanie losami świata. Dusza zbliża się do Boga poznając Jego miłość. To poznanie może być coraz głębsze. Jaka szkoda, że dusze traktują modlitwę różańcową w sposób bardzo zewnętrzny, bardzo powierzchowny, jednocześnie zastanawiają się nad życiem Świętych, którzy doznawali mistycznych przeżyć. Często dusze zazdroszczą tego Świętym, nie rozumieją, że modlitwa różańcowa może wprowadzić duszę w niezwykłe mistyczne doświadczenie Boga, trzeba tylko otworzyć serce i trzeba: sercem odmawiać tę modlitwę, sercem zanurzać się w kolejne tajemnice, sercem otwierać się na świat duchowy, w który dusza jest wprowadzana odmawiając Różaniec.

Życie Maryi zostało złączone z życiem Jezusa. POPRZEZ JEJ RĘCE BÓG DAJE NAM RÓŻANIEC I POPRZEZ JEJ SERCE JESTEŚMY WŁĄCZANI W ŻYCIE JEZUSA. To wszystko ma swój sens, logiczne uzasadnienie, tylko trzeba otworzyć serce. Często dusze nużą się przy odmawianiu Różańca, ale gdyby tak zastanowiły się chwilkę – Różaniec dany jest z Nieba, przecież to, co Bóg daje jest wielką łaską, jest darem miłości. Ma uświęcić człowieka, ma go otworzyć na świat duchowy, ma go zbliżyć do Boga. Gdyby tak dusza podchodziła do tej modlitwy, od razu przestałaby zazdrościć Świętym, bo sama doświadczyłaby tego samego co wielcy Święci. Sercem poznawałaby życie Jezusa, chodziłaby po Ziemi Świętej uczestnicząc w różnych wydarzeniach, wraz z Apostołami słuchałaby słów przypowieści, żywo uczestniczyłaby w życiu Jezusa, we wszystkich Jego wydarzeniach; nie tylko tych, które w Różańcu są przypominane. Bóg wprowadziłby duszę w całe życie Jezusa tu na ziemi. Dusza zobaczyłaby bardziej szczegółowo oczami swego serca to wszystko, co było też i Maryi udziałem. Czytaj dalej

Biskupi zachęcają Polaków do uczestnictwa w Różańcu do Granic

Sekretariat Konferencji Episkopatu Polski wydał specjalny komunikat w sprawie inicjatywy Różaniec do Granic.

Fatima_Nowenna 4Dobiega końca jubileuszowy rok objawień w Fatimie. Sto lat temu Maryja przekazała trojgu portugalskim dzieciom orędzie ocalenia: nawracajcie się, wynagradzajcie za grzechy przeciw mojemu niepokalanemu sercu i odmawiajcie Różaniec. Szczególną sposobnością do realizowania tego wezwania jest ogólnopolska inicjatywa Różaniec do Granic. Jej celem jest podjęcie ogólnopolskiej modlitwy różańcowej przez osoby zebrane wzdłuż granic naszego kraju, w intencji Polski i całego świata. Przedsięwzięcie będzie miało miejsce 7 października tego roku, w pierwszą sobotę miesiąca, w święto Matki Bożej Różańcowej i na zakończenie obchodów 100. rocznicy objawień fatimskich, kiedy to – zebrani na granicach naszej ojczyzny – o jednej godzinie odmówimy cztery części Różańca. Prosimy wszystkich wiernych, aby licznie włączyli się w tę inicjatywę. Módlmy się wspólnie: duchowni, osoby życia konsekrowanego i wierni świeccy, dorośli, młodzież i dzieci. Niech w modlitwę różańcową włączą się również ci, którzy nie będą mogli udać się nad granice Polski. Rodziny niech modlą się w swoich domach, chorzy w szpitalach, a wspólnoty parafialne w swoich kościołach. Prosimy duszpasterzy, aby w tym dniu przeżywali w parafiach bardziej uroczyście nabożeństwo różańcowe, korzystając z pomocy duszpasterskich przygotowanych przez Komisję ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Konferencji Episkopatu Polski.

Szczegółowe informacje na temat wydarzenia można znaleźć na stronie internetowej www.rozaniecdogranic.pl oraz na plakatach i ulotkach dostarczonych do parafii.

Warszawa, 20 września 2017 r.                                   BPKEP…>>

Spotkania wspólnoty w domu dusz najmniejszych

SpotkanieDzielimy się z wami radością tego co, doświadczamy w domu dusz najmniejszych w Olsztynie. Otóż po wakacyjnej przerwie ponownie licznie gromadzimy się tu na wspólnotowej modlitwie. W kończącym się miesiącu wrześniu wspólną modlitwę, rozważania i Eucharystię poprowadzili kapłani zatroskani o naszą wspólnotę i formację naszych maleńkich serc, a byli to; ks. Stanisław – proboszcz naszej parafii; ks. Tadeusz  z tutejszej Kurii oraz ks. Leszek dobrze nam znany ze spotkań w Gietrzwałdzie. Każdorazowo wspólnie modliliśmy się rozważając tajemnice różańcowe, uczestniczyliśmy we Mszy św. i podejmowaliśmy Adorację Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie. Nasze spotkania trwają do godziny Apelu Jasnogórskiego. Później jest jeszcze czas, by porozmawiać przy herbatce i ciastku. Dziękujemy bardzo wszystkim kapłanom za ich obecność i posługę. Mamy wielką nadzieję, że będą nas częściej odwiedzać. Zapraszamy też wszystkie dusze najmniejsze na nasze kolejne wieczorne programy modlitewne – najbliższe już w środę, tj. 4 października, w dniu wspomnienia św. Franciszka; w, czwartek, tj. 5 października, w dniu liturgicznego wspomnienia św. s. Faustyny Kowalskiej oraz w piątek, tj. 6 października. W sobotę wyjeżdżamy na Różaniec do Granic – Kościół stacyjny w Sępopolu.

Przeżyjmy to jeszcze raz – czternaście lat wspólnej drogi

Minęło już czternaście lat budowania naszej wspólnoty i wspólnej troski o powierzone nam dzieło. Przeprowadziliśmy w tym czasie ok. 1000 wieczerników, tyleż dni skupienia i wiele serii rekolekcji. Podczas naszych wspólnotowych pielgrzymek nawiedziliśmy wiele sanktuariów w Europie i w świecie. Zapraszamy Was do obejrzenia prezentacji ukazującej w wielkim skrócie miniony etap naszej wspólnej drogi – przeżyjmy to jeszcze raz…

Mała droga Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus

W październiku (1 października) Kościół wspomina św. Teresę od Dzieciątka Jezus – tę, która na nowo ukazała miłość Kościołowi, wszystkim duszom. Ukazała drogę, jaką może iść dusza, która pragnie zjednoczyć się z Bogiem. Pokazała też, że nie trzeba dokonywać wielkich rzeczy, wielkich czynów, aby stać się wielką świętą. Zwróciła uwagę na małość, na to, co w oczach ludzkich jest niepozorne; to, co dla ludzi nie przedstawia wartości, a jednak przemienione, wzmocnione miłością zdaje się rewolucjonizować świat, zmieniać jego oblicze. Na czym polega ta rewolucja? Co jest siłą, która choć wydaje się być niewidoczną, nic nieznaczącą, to jednak zmienia oblicze świata, dokonuje radykalnych zmian?

Tereska z Lisieux

Konferencja o. Kamila Strójwąs o św. Teresie z Lisieux:

Spróbujmy przyjrzeć się miłości. Spróbujmy spojrzeć na drogę, którą szła św. Tereska. Spróbujmy, chociaż trochę, poznać jej serce – serce, które tak ukochało Jezusa, tak umiłowało dusze, które utożsamiło się z sercem Kościoła i w nim stało się miłością.

MODLITWA O UPROSZENIE MIŁOŚCI

O Święta Tereso, ukochana Oblubienico Dzieciątka Jezus! Ty, któraś tu na ziemi tak gorąco pałała Miłością do Boga, że z Miłości ku Niemu nie pominęłaś żadnej ofiary, aby się powoli wyniszczyć w Jego służbie, spraw za swoją przyczyną, by wszystkie moje myśli, pragnienia i uczucia miały zawsze za jedyny przedmiot, tak w smutkach, jak i w radościach spełnienie Woli Bożej. Wyproś mi tę łaskę, ponieważ możesz to uczynić – o wielka Święta. Spraw, abym tak jak Ty, cały zapłonął Boską Miłością! Przybądź mi z Twą przemożną pomocą w ciężkich chwilach mojego życia, a szczególnie w godzinę śmierci, abym za Twą przyczyną i Twym przykładem wsparty, z tęsknotą oczekiwał szczęśliwej chwili połączenia z moim Bogiem na wieki. Amen.

RÓŻANIEC ZE ŚW. TERESĄ OD DZIECIĄTKA JEZUS

Tajemnica I – Zmartwychwstanie Jezusa

Mała Tereska poszukiwała prawdy. Starała się dotrzeć do istoty prawdy. Chciała żyć z nią w zgodzie na każdym kroku. Zagłębiała się w poznanie Boga, chcąc lepiej rozumieć, kochać, być bliżej Niego. Swoje życie oddała Bogu. Jednak, gdy zagłębiała się w Słowo Boże, starała się zrozumieć, jakie szczególne powołanie, zadanie daje jej Bóg. Co ona może czynić? Doświadczała własnej małości, doświadczała swoich słabości. Znała życie różnych Świętych i wiedziała, że dokonywali wielkich rzeczy. Swoim sercem czuła, że Bóg, który kocha wszystkie dusze, wszystkich ludzi, kocha więc również i tych, którzy są słabi. Dla nich również dał możliwość uświęcania się. I szukała. Czytała Słowo Boże, starając się znaleźć w nim odpowiedź: Jakie ona – słaba dusza – może mieć powołanie? W jaki sposób może zbliżyć się do Boga? Jak stać się świętą? Czytaj dalej

Odnówmy nasz akt oddania się św. Michałowi Archaniołowi

sw-michal

Przeczytaj dzisiejsze rozważanie…>>

Najchwalebniejszy Książę chórów anielskich,
dzielny obrońco Boga Najwyższego,
gorliwy miłośniku Chwały Bożej,
postrachu zbuntowanych aniołów,
umiłowanie i radości aniołów sprawiedliwych,
Św. Michale Archaniele,
pragnąc należeć do grona Twoich czcicieli,
Tobie ofiaruje się i poświęcam.

Oddaję Twojej czujnej opiece siebie samego,
moją rodzinę, moją pracę, przyjaciół
i wszystko to co posiadam.
Będąc biednym grzesznikiem, mizerna jest moja ofiara,
ale Ty nie pogardzisz uczuciami mego serca.
Pamiętaj, że od dzisiaj jestem pod Twoją szczególną opieką, proszę Cię więc,
nie opuszczaj mnie przez całe moje życie .

Wybłagaj mi u Pana, przebaczenie moich licznych i ciężkich grzechów,
łaskę ukochania całym sercem mojego Boga, drogiego Zbawiciela Jezusa Chrystusa,
najsłodszej Matki Maryi i wszystkich ludzi, moich braci,
umiłowanych przez Boga Ojca i odkupionych przez Syna Bożego.

Upraszaj mi wszelką pomoc niezbędną, do otrzymania korony chwały niebieskiej.
Broń mnie zawsze od nieprzyjaciół mojej duszy,
a w sposób szczególny w ostatnim momencie mego życia.

Przybądź mi z pomocą o chwalebny Archaniele,
bądź przy mnie podczas duchowych zmagań, oddal ode mnie w czeluści piekielne
anioła sprzeniewierzonego i pysznego, którego pokonałeś i upokorzyłeś,
podczas walki na niebie.

Zaprowadź mnie przed Tron Boga Najwyższego, abym głosił razem z Tobą,
o Święty Michale Archaniele, i ze wszystkimi Aniołami cześć, chwałę i dziękczynienie
Temu, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Zapraszamy na kolejny Wieczernik Modlitwy do Ostrowa Wlkp.

kapucynki_ostrowW dniu dzisiejszym, tj. 25 września br. zapraszamy wszystkich wiernych na kolejny Wieczernik Modlitwy do klasztoru mniszek klarysek kapucynek w Ostrowie Wlkp. Nasze spotkanie rozpoczniemy modlitwą różańcową o godz. 18:00. O godz. 19:00 uczestniczyć będziemy w Eucharystii, a następnie w Adoracji Najświętszego Sakramentu. Spotkanie zakończymy Apelem Jasnogórskim o godz. 21:00. Więcej na stronie klasztoru…>>

ŚW. PIO Z PIETRELCINY, PREZBITERA – Wspomnienie obowiązkowe

Wszechmogący, wieczny Boże, Ty świętego Pio, prezbitera, obdarzyłeś szczególną łaską uczestnictwa w krzyżu Twojego Syna i przez jego posługę ukazałeś wspaniałość Twego miłosierdzia, spraw przez jego wstawiennictwo, abyśmy trwale włączeni w cierpienia Chrystusa, szczęśliwie doszli do chwały zmartwychwstania. Przez Chrystusa Pana naszego. Amen. Więcej…>>
pio-2
Z listów św. Pio z Pietrelciny, prezbitera – Kamienie wiecznej budowli
Boski Budowniczy poprzez ustawiczne ciosy zbawczego dłuta i dokładne wygładzanie stara się przygotować kamienie, z których wznosi wieczną budowlę, jak śpiewa najłaskawsza Matka nasza, święty Kościół katolicki w hymnie brewiarzowym na poświęcenie kościoła. I tak jest naprawdę.
Każda dusza przeznaczona do wiecznej chwały może nazwać siebie w sposób najwłaściwszy kamieniem przygotowywanym do wzniesienia wiecznej budowli. Obowiązkiem budowniczego, chcącego jak najlepiej wznieść świątynię, jest przede wszystkim wygładzenie kamieni, które mają ją tworzyć. Osiąga on to poprzez ciosy młota i dłuta. Tak również postępuje Ojciec niebieski z wybranymi duszami, które już od zawsze, dzięki Jego najwyższej mądrości i opatrzności, zostały przeznaczone do wzniesienia wiecznej budowli.
Dusza zaś przygotowana do królowania wraz z Chrystusem w niebieskiej chwale winna być wygładzona uderzeniami młota i dłuta, którymi posługuje się Boski Budowniczy, aby przygotować kamienie, czyli wybrane dusze. A czym są owe ciosy młota i dłuta? Są to ciemności, moja siostro, obawy, pokusy, boleści duszy i duchowe lęki, zdradzające jakąś chorobę, oraz udręki ciała.
Dziękujcie zatem nieskończonej dobroci wiekuistego Ojca, który w ten sposób traktuje duszę waszą przeznaczoną do zbawienia. Dlaczegóż się nie chlubić z tych dobrodziejstw najlepszego ze wszystkich ojców? Otwórzcie serce owemu niebieskiemu Lekarzowi dusz i powierzcie się całkowicie z pełną ufnością Jego najświętszym ramionom: On was traktuje jako wybranych, abyście szli tuż za Jezusem na wzgórze Kalwarii. Ja z radością i wewnętrznym wzruszeniem będę patrzył, w jaki sposób zadziała w was łaska.
Nie wątpcie, że wszystko, co spotkało wasze dusze, zrządził Pan. Nie lękajcie się tak bardzo popadnięcia w zło, czyli znieważenia Boga. Niech wam wystarczy świadomość, że w całym biegu waszego życia nigdy nie obraziliście Pana, który, owszem, coraz to bardziej jest uwielbiany.
Jeżeli ten najłaskawszy Oblubieniec waszej duszy ukrywa się, czyni to nie dlatego, jak sądzicie, że chciałby was ukarać za wasze niewierności, lecz dlatego, iż coraz bardziej próbuje On wierność i stałość waszą. Chce On jednocześnie dokładniej oczyścić waszą duszę z drobnych przywiązań uczuciowych, które są niewidoczne dla oczu ciała; myślę o tych przywiązaniach i winach, od których nawet człowiek sprawiedliwy nie jest wolny. Mówi bowiem Pismo Święte: „Prawy siedmiokroć upadnie”.
I wierzcie mi, że gdybym nie wiedział, iż tak bardzo cierpicie, cieszyłbym się mniej, ponieważ rozumiałbym, że Pan dał wam mniej pereł… Odrzućcie, jako pokusy, nieprzyjazne wątpliwości… Odrzućcie też wahania, które odnoszą się do sposobu waszego życia, mianowicie, że nie słyszycie Bożych wezwań i opieracie się słodkim zachętom Oblubieńca. Wszystko to nie pochodzi od dobrego ducha, lecz od złego. Są to diabelskie sztuczki, które zmierzają do tego, abyście odeszli od doskonałości lub przynajmniej opóźnili się w drodze do niej. Nie gaście ducha!
A kiedy Jezus się objawia, dziękujcie Mu; jeśli się ukrywa, to też Mu dziękujcie: wszystko to są rozkosze miłości. Pragnę, abyście wraz z Jezusem na krzyżu oddali ducha i wraz z Nim wykrzyknęli: „Wykonało się”.
Źródło: http://brewiarz.pl

O różańcu do granic – Modlitwa różańcowa dookoła Polski

Rozaniec do granic (2)Wielka modlitwa zaplanowana jest na 07.10.2017, w Święto Matki Bożej Różańcowej (ustanowione po wielkiej bitwie pod Lepanto, gdzie flota chrześcijańska pokonała wielokrotnie większą flotę muzułmańską ratując tym samym Europę przed islamizacją), w I Sobotę Miesiąca (gdy odprawiane jest Nabożeństwo do Niepokalanego Serca Matki Bożej, o które prosiła w Fatimie, jako ratunek dla świata), w roku 140. rocznicy objawień Matki Bożej w Gietrzwałdzie (jedyne uznane, polskie objawienia maryjne, Matka Boża prosiła tam o pokutę i codzienny różaniec), w 100. rocznicę Objawień Fatimskich (wielkie, ciągle aktualne objawienia, w których Matka Boża przekazuje duchowy program dla całego świata), w przededniu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości (Wolność jest nam dana i zadana, tylko w Bogu i tylko z Maryją jesteśmy prawdziwie wolni, niepodlegli). Tego dnia udamy się na granice Polski i będziemy modlić się na różańcu. Przez tę bezprecedensową modlitwę różańcową, chcemy okazać wierność i posłuszeństwo Maryi, która niestrudzenie wzywa nas do odmawiania różańca. Chcemy też przepraszać i wynagradzać, za wszelkie bluźnierstwa, zniewagi przeciw Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny. Pragniemy błagać przez wstawiennictwo Matki Bożej o ratunek dla Polski i świata. Więcej…>>

ARCHIDIECEZJA WARMIŃSKA Lista kościołów stacyjnych: Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, 14-530 Frombork, Katedralna 6; św. Antoniego, 14-500 Braniewo, Królewiecka 24; bł. Reginy Protmann, 14-500 Braniewo, Gronowo 18; Świętej Rodziny, 14-500 Braniewo;, Żelazna Góra 33 A; św. Maksymiliana Marii Kolbego, 14-521, Lelkowo, Zagaje 9; Najświętszego Serca Pana Jezusa, 14-521 Lelkowo, Dębowiec 70; Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, 11-220 Górowo Iławeckie, Kandyty 7; Najświętszego Serca Pana Jezusa, 11-220 Górowo Iławeckie, kard. Stefana Wyszyńskiego 2 św.; Jana Ewangelisty i Matki Boskiej Częstochowskiej, 11-200 Bartoszyce, Mazurska 27; św. Michała Archanioła, 11-210 Sępopol, Kościelna 3; św. Wojciecha, 11-410 Barciany, Skandawa 1 A; Podwyższenia Krzyża Świętego, 11-420 Srokowo, Piekarska 5.

Program wydarzenia: 10:30 Spotykamy się w kościołach stacyjnych, rozlokowanych wzdłuż całej granicy Polski. 11:00 Msza Święta. 12:00 Specjalnie przygotowane nabożeństwo eucharystyczne – adoracja. 13:00 Ruszamy do stref modlitwy – wolontariusze prowadzą do wyznaczonych miejsc na całej granicy Polski. 14:00 Modlitwa różańcowa. Zaczynamy o tej samej godzinie na całej granicy, odmawiamy wszystkie cztery części różańca. 16:00 Koniec. Jedziemy do domów, a Błogosławieństwo ogarnia cały świat!

Tu możesz wybrać miejsce modlitwy i się zapisać: http://www.rozaniecdogranic.pl/mapa

Lekarza nie potrzebują zdrowi, tylko chorzy (por. Mt 9,13)

Bardzo ważne słowa wypowiada Jezus w Ewangelii (Mt 9, 9-13). Mówi o tym, iż lekarza nie potrzebują zdrowi, tylko chorzy. Jednak, aby lekarz zainteresował się chorym, chory musi najpierw stwierdzić, że coś mu dolega i pójść z tym do lekarza. Lekarz nie wezwany zazwyczaj nie przychodzi. To porównanie do lekarza, chorego, zdrowego jest istotne, ponieważ dusza musi najpierw uznać swój grzech, stanąć przed Bogiem, prosząc o Jego Miłosierdzie, aby ten wylew miłosierdzia mógł nastąpić, aby to uzdrowienie mogło się dokonać.

Gietrzwałd_wrzesień.2017Czy rzeczywiście są dusze zdrowe i chore? Nie. Są tylko te, które uznają swoją chorobę i te, które nie chcą jej dostrzec. Są takie, które uważają, że same sobie poradzą z chorobą, tak jak często i my czynimy, aplikując sobie bez konsultacji z lekarzem jakieś leki lub domowe sposoby, by wyleczyć drobne dolegliwości. A więc Lekarza – Boga – potrzebują dusze chore. To znaczy, dusza, która nie uznaje swojej choroby, nie chce uznać swoich grzechów, bądź też ich nie dostrzega, nie doznaje takiego miłosierdzia, takiego uzdrowienia.

Prawdą jest, że aby uznać swój grzech, swoją słabość potrzebna jest łaska. Tę łaskę otrzymał św. Mateusz, tę łaskę i my otrzymujemy, abyśmy mogli zobaczyć swój grzech. I w zależności od stopnia rozwoju duchowego, w większym lub mniejszym stopniu dusza dostrzega swoją nędzę. I to jest łaska. To jest wielka łaska! Bo tylko dzięki niej dusza zobaczy swoją słabość i może zapragnąć coś z tym zrobić. Od duszy zależy, czy zwróci się do lekarza, czy spróbuje sama się leczyć. Dusza musi wykazać się pokorą, aby zwrócić się do lekarza. Pokora jest kolejnym krokiem, potrzebnym duszy do uzdrowienia. I znowu wracamy do słów: lekarza nie potrzebują zdrowi, bowiem dusza, która nawet widzi swoje słabości i nie jest pokorna, nie zwraca się do Boga, nie otrzymuje uzdrowienia. Ona teoretycznie jest zdrowa. W praktyce jest chora. Chora jeszcze bardziej, niż sobie zdaje z tego sprawę, ponieważ nie potrafi przyjąć swojej choroby, nie ma w niej pokory, króluje w niej pycha. Gdy dusza uznaje pokornie swoją słabość, zwraca się do Lekarza dusz i jest przyjmowana przez Niego z wielką miłością. Czytaj dalej

Spotkanie w Gietrzwałdzkim Wieczerniku Modlitwy w ostatnim dniu 140 rocznicy objawień Matki Bożej

Kolejny raz spotkaliśmy się w Sanktuarium Matki Bożej w Gietrzwałdzie. Spotkanie było szczególne, bowiem przypadało 16 września (ostatni dzień 140 rocznicy objawień Matki Bożej). Przybyliśmy bardzo licznie. Bazylika była wypełniona pielgrzymami.

W-Gietrzwald.2017Wieczernik modlitwy tworzyła modlitwa Różańcowa (stały punkt programu sanktuaryjnego), Eucharystia pod przewodnictwem ks. Józefa Stramka oraz Adoracja Najświętszego Sakramentu, którą poprowadził ks. Wojciech pracujący na misjach na Syberii w okolicach Bajkału. Spotkanie zakończyło się wspólnym odśpiewaniem Apelu Jasnogórskiego łączącego wszystkich Polaków gromadzących się w sanktuariach maryjnych.

Podczas homilii usłyszeliśmy słowa dotyczące gietrzwałdzkich wizjonerek: 16 września był dla nich ostatnim dniem nadzwyczajnych spotkań z Maryją. Przeniknięte Jej duchem teraz będą spotykać się z Nią w sposób zwyczajny, jak i inni wierzący: na modlitwie, różańcu, Eucharystii.

Słowa te jakże pasują do obecnej sytuacji wspólnoty dusz najmniejszych. Po latach nadzwyczajnych spotkań wieczernikowych wracamy do spotkań zwyczajnych, by zgodnie z hasłem roku duszpasterskiego: „idźcie i głoście”, dawać świadectwo.

Pragniemy w tym miejscu szczególnie ciepło podziękować ks. Józefowi za niezwykle ciepłe przyjęcie naszej wspólnoty. Dziękujemy wszystkim kapłanom, oraz uczestnikom Wieczernika. I zapraszamy już za miesiąc, jak zawsze w trzecią sobotę miesiąca, czyli 21 października br.

Przypominamy jednocześnie, że od następnego miesiąca Wieczerniki Modlitwy będą się odbywać w godzinach od 10:00 do 15:00.

19 września: Wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z La Salette

W sobotę, 19 września 1846 r., Matka Najświętsza ukazała się dwojgu dzieciom pochodzącym z Corps w Alpach francuskich: jedenastoletniemu Maksyminowi Giraud i prawie piętnastoletniej Melanii Calvat, którzy pilnowali swoich krów na hali należącej do La Salette, na górze Planeau, na wysokości 1800 metrów. W kotlinie strumyka spostrzegli nagle kulę ognia – „jakby tam spadło słońce”. W oślepiającej jasności rozpoznali siedzącą kobietę z łokciami opartymi na kolanach i z twarzą ukrytą w dłoniach. Piękna Pani podniosła się i powiedziała do nich po francusku: „Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie się, jestem tu po to, by wam opowiedzieć wielką nowinę”. Więcej…>>

Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika, patrona Polski

Stanisław urodził się w Rostkowie na Mazowszu w końcu grudnia 1550 roku. Wychowany w atmosferze religijnej, odznaczał się głęboką pobożnością. Razem z bratem został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Cudownie uzdrowiony z ciężkiej choroby przez Matkę Najświętszą, postanowił wstąpić do Towarzystwa Jezusowego. Opuścił więc potajemnie Wiedeń w roku 1567 roku i przez Dylingę udał się do Rzymu, gdzie został przyjęty do nowicjatu przez św. Franciszka Borgiasza. Zmarł w Rzymie w nocy z 14 na 15 sierpnia 1568 roku w opinii świętości. Został zaliczony w poczet świętych przez papieża Benedykta XIII w roku 1726. W dniu jego Święta poruszymy temat bardzo ważny, a mianowicie: trwałość podejmowanych działań, poczynań, trwałość tego, co wybiera dusza. 

Kostka.StanslawCzłowiek uczy się dokonywać wyborów. Uczy się od dziecka. Rodzice pokazują dziecku dobro i zło. Mówią o tym, co trzeba wybierać. Kształtują sumienie dziecka. Chcą, aby sumienie dziecku podpowiadało, jak w życiu postępować. I właściwie ukształtowane sumienie niepokoi człowieka wtedy, kiedy dzieje się coś niedobrego, kiedy dokonuje niewłaściwych wyborów. Sumienie pomaga człowiekowi określić dobro i zło. To sumienie popycha człowieka, by uporządkował swoją relację z Bogiem, by oczyścił się przed Bogiem.

Człowiek w swoim życiu ma dokonywać wyborów, które poprowadzą go ku życiu wiecznemu. Jednak trudno człowiekowi jest się obejść bez różnych przedmiotów, rzeczy, spraw, zdarzeń, ponieważ żyje nimi tutaj na ziemi, sprawiają mu one radość, dają poczucie swobody, wolności, bezpieczeństwa. Z różnych powodów człowiek korzysta z rzeczy, ze spraw, z różnych relacji, stosunków. Nie zastanawia się przy tym, czy to, co wybiera jest dobre. Rodzice zazwyczaj kształtując sumienie dziecka wyjaśniają, co w postępowaniu dziecka jest dobre, co złe. Jednak nie każdy rodzic kształtuje to sumienie i określa wartość uczynków, wyborów ze względu na wieczność. Posługując się dekalogiem człowiek ma uformowane sumienie. I każdy z nas patrząc na przykazania Boże właściwie się ich trzyma. A jednak wybory nasze nie zawsze służą naszej wieczności. To trudne określać wszystko pod kątem wieczności, czy wybór prowadzi duszę do wieczności. Przy prostych wydarzeniach: prawda, kłamstwo, uczciwość i nieuczciwość, człowiek wie, co należy wybrać. Ale żyjąc, jest tak uwikłany w różne rzeczy i sprawy, codzienność nieustannie coś mu jeszcze podrzuca i człowiek nie myśli o tym, iż tak naprawdę wszystko może służyć jego kroczeniu ku wieczności lub też odwrotnie, może prowadzić go gdzie indziej. Dobrze byłoby, aby podejmując swoje obowiązki, codzienne obowiązki, zastanawiać się, na ile wykonuję je tak, by osiągnąć poprzez ich wypełnianie wieczność. Patrząc na różne inne sprawy, które nie są konieczne, na ile mam je podejmować, na ile one poprowadzą mnie ku wieczności. Dokonując zakupów, wybierając jakieś spotkania, planując sobie popołudnie wolne, znowu należy zastanowić się, na ile to, co wybieram poprowadzi ku wieczności.

Co znaczy, że pewne rzeczy i sprawy mogą prowadzić ku wieczności, inne natomiast nie. Oznacza to, że pewne rzeczy i sprawy w życiu danej duszy są wolą Boga, albo nie są wolą Boga. A więc myślenie nasze, dusz wybranych, powinno być takie: czy wolą Boga jest to, abym w ten sposób zaplanował swoje wolne popołudnie? Czy wolą Boga jest to, abym dokonał takich, czy innych decyzji? Decyzji nie wielkich, życiowych, decyzji codziennych, zwykłych. Czy rzeczywiście to, co chcę uczynić jest wolą Boga, czy przysłuży się wieczności? Czy poprzez ten czyn, tę decyzję, to zdarzenie, w które chcę wejść, sytuację, relacje z innymi, czy wypełniam wolę Boga, czy może służę jedynie sobie i swoim pragnieniom? Gdyby człowiek bardzo skrupulatnie zastanawiał się nad wolą Boga w jego codzienności, w każdym momencie tej codzienności, okazałoby się, że podejmuje wiele działań nie w zgodzie z wolą Boga, tak naprawdę niepotrzebnie. Marnuje czas, marnuje pieniądze. Niweczy często tę bliską relację z Bogiem lub też niweczy relacje miłości z bliskimi poprzez niewłaściwe wybory. Bowiem nie wybierając woli Boga, jedynie swoją, nie służy Bogu, a więc nie służy miłości, służy czemuś innemu. Zatem, skoro to, co wybrał nie służy miłości, to nie służy to budowaniu, tworzeniu, czemuś dobremu. Te decyzje mogą zmniejszać relacje miłości lub też nawet je burzyć. Mogą zaburzać relacje między duszą a Bogiem. Wydawać by się mogło, że taka codzienność, zwykłe sprawy, to są przecież sprawy człowieka, takie drobnostki, przecież Bóg nie zawracałby sobie głowy drobnostkami. A jednak nawet włosy na naszych głowach są policzone i żaden bez wiedzy Boga nie spadnie (por. Mt 10,30). A więc wszystko, cokolwiek wydarza się w naszym życiu i cokolwiek robimy i jakiekolwiek podejmujemy działania każdego dnia, Bóg jest tym zainteresowany, jest przy nas, czuwa. Chciałby, byśmy odnosili do Niego kolejne decyzje, byśmy radzili się Go, pytali i słuchali odpowiedzi. By nasze życie, codzienność, każda chwila, były wypełnianiem Jego woli, a więc kroczeniem ku wieczności, ku szczęściu, ku zjednoczeniu z Bogiem. Można spróbować zrobić eksperyment: jednego dnia pilnować się bardzo i nieustannie zastanawiać się nad wolą Bożą w codzienności. Okaże się to dosyć trudne przede wszystkim ze względu na to, iż okaże się, że mamy różne pragnienia, pożądamy różnych rzeczy i spraw i trudno jest z tego zrezygnować. Trudno! Kiedy człowiek podejmuje ten wysiłek zastanawiania się, dopiero wtedy dostrzega swoją samowolę wobec Boga, realizowanie swego „widzi mi się”. Okazuje się, że tak naprawdę człowiek żyje obok Boga, nie z Bogiem. I wcale nie ma ochoty pytać Go o zdanie, bo zdaje sobie sprawę z tego, że to zdanie będzie inne, odmienne od jego własnego zdania. Czytaj dalej

Liturgiczne Wspomnienie NMP Matki Bolesnej

Dzisiaj wspólnie zastanowimy się nad tym, czym jest macierzyństwo Najświętszej Maryi Panny. Czym jest fakt, iż Bóg uczynił Ją Matką Syna Swojego i Matką wszystkich ludzi? W jaki sposób nierozerwalnie łączy się to z całym Dziełem Zbawczym?

Matka BolesnaBóg czyniąc Maryję Matką Swojego Syna uformował Jej duszę, Jej Serce, całą Jej Osobę, aby mogła służyć w sposób doskonały Bogu. To był Jego plan, taki zamysł. Zresztą nic dziwnego, przecież miał powierzyć Matce człowieczej Swojego Syna, Syna Bożego. Jakże Doskonały mógłby narodzić się w niedoskonałej naturze skażonej grzechem. Toteż dzięki wielkiej łasce Boga, Jego miłości, Jego nieskończonej mądrości, Jezus narodził się z Matki, która była Niepokalanie Poczęta. To Bóg obdarzył Maryję tą łaską, tą czystością, wolnością od grzechu.

Ale to nie jedyna łaska, jaką Maryja została obdarzona. Bóg stwarzając każdą duszę, stwarza ją po to, aby w niej mieszkać, by się z nią zjednoczyć. I tylko niedoskonałość człowieka sprawia, że żyjąc na ziemi nie doświadcza tego cudu zjednoczenia, nie przeżywa Nieba już na ziemi. Maryję Bóg uczynił czystą, nieskalaną. W związku z tym Jego zamieszkanie w  duszy Maryi mogło mieć miejsce w pełni. I Bóg jednoczył Jej duszę ze Swoim Sercem. Jego miłość obejmowała całą Osobę Maryi i wypełniała Ją całą. Nie było ani najmniejszej cząstki w Niej, która nie byłaby przeniknięta Jego miłością i która by nie należała do Niego.

Bóg uczynił cud. Duch Święty tak bardzo przeniknął duszę Maryi, tak się z nią zjednoczył, że w Niej poczęty został Syn Boży. Cała świętość Boga, Jego czystość, nieskalaność – wszystko to za sprawą wybraństwa, przeznaczenia Maryi na Matkę Syna Bożego sprawiło, iż została obdarzona całą pełnią Bóstwa. Bóg obdarzył Maryję wszystkimi swoimi przymiotami, swoimi łaskami i zamknął niejako w Swoim Sercu. Poprzez to zjednoczenie miłości Serc, poprzez to zjednoczenie w Duchu Świętym, poprzez to narodzenie, poczęcie Jezusa w Maryi, była Ona i jest zjednoczona z całą Trójcą Świętą i żyje w Niej. Ponieważ Bóg chciał przeprowadzić swoje Dzieło Zbawienia ludzkości, wybrał wcześniej Maryję na Matkę Zbawiciela. Dlatego włączył Ją w swoje życie wewnętrzne. I uczestniczyła w tym Dziele żyjąc w Bogu, mając pełnię uczestnictwa w tym wszystkim, czego dokonywał Jezus. Działo się to poprzez zjednoczenie Jej duszy, serca z Bogiem, w sposób szczególny z Jezusem, jako że był Jej Synem, ale i w sposób mistyczny z Ojcem i Duchem.

Syn Maryi doświadczał męki, cierpienia, przyjmował na siebie cały grzech ludzkości. I wszystko to niósł aż na szczyt doskonałej miłości, by tam w tej doskonałej miłości zanurzyć. Maryja będąc zjednoczoną i żyjąc wewnątrz Trójcy Świętej, wraz ze swoim Synem niosła całą ludzkość i wraz z Synem zanurzała tę ludzkość w miłości i miłosierdziu Boga. Uczestniczyła całą sobą fizycznie i duchowo, psychicznie w całej męce Boga, męce Jezusa, ale i w wielkim cierpieniu Boga Ojca i Ducha Świętego. Bowiem cały Bóg dokonywał tego zbawienia, nie tylko Syn. Cały Bóg doświadczał cierpienia, bólu, okazywał miłość i zanurzał całą ludzkość w miłosierdziu. Czytaj dalej

Zawierzenie duszy najmniejszej Krzyżowi Chrystusowemu

Jezu, Mój Zbawicielu. Oto przychodzę do Ciebie jako dusza najmniejsza pod Twój Krzyż. I ofiaruję Ci swoje serce. Niech stanę się dla Ciebie ofiarą całopalną. Niech spalę się w płomieniach Twojej Miłości tak, abym przemienił(a) się w miłość, stał(a) się prawdziwie czystą miłością, nie pozostawiając dla siebie niczego.

Jezus i dzieci (3)Jezu, daję Ci moją duszę, daję Ci moje dłonie i stopy, abyś przebić mógł je swoimi gwoźdźmi, abym wisiał(a) na Krzyżu razem z Tobą, przyjmując na siebie wraz z Tobą cały ciężar Krzyża. Jezu, daję Ci siebie, bym mógł(a) przysłaniać Twoje plecy podczas Twojego biczowania. Bym mógł(a) uczestniczyć w ten sposób w Twej męce. Moje serce ścielę pod Twoje stopy podczas Drogi Krzyżowej, abyś idąc wysłaną drogą miłości nie potykał się. A gdy upadniesz, aby ten upadek nie był tak bolesny, bo podtrzyma Cię miłość duszy najmniejszej. Jezu, daję Ci serce moje, abyś mógł obetrzeć nim Twarz, aby w sercu mym odbiło się Twoje Oblicze.

Jezu, opłakuję Twoje cierpienie i Twój ból towarzysząc Ci nieustannie. Pragnę być przy Tobie cały czas, trwać pod Krzyżem. Znając swoją słabość, niemożność czynienia czegokolwiek dobrego, proszę Cię Jezu, umocnij mnie swoją Krwią, Potem i Łzami, zlej swoją łaskę tak obficie spływającą z Krzyża i spraw, aby moje serce stało się mężne, dusza odważna i otwarta na Ciebie.

Klęcząc u stóp Twoich proszę połóż duszę moją na Twoje rany. Niech koi Twój ból, a jednocześnie zanurzona w Twoich Zdrojach, Jezu, zostanie obmyta i stanie się wiecznie czysta, aby stawała się wiecznie mężna i odważna, pragnąc również, abyś ją nieustannie uzdrawiał, pragnąc, Jezu, aby skąpana w Twojej Krwi przemieniała się w Ciebie.

Jezu, proszę również, niech serce moje dotknie ran Twojej głowy. Niech serce moje otuli Twoją głowę, niech Twój ból się zmniejszy, Jezu. Niech Twoje Serce poczuje bicie mego małego serca i niech dozna pocieszenia w chwili tak strasznej męki. Chcę cały czas trwać przy Tobie, przy Twoim Sercu, nieustannie Ciebie pocieszając. Być Twoją radością, Jezu, tak jak dla rodziców jest ich dziecko biegające wokół nich. Dusza moja niech trwa przy Tobie, adoruje Ciebie, kocha i wielbi, pociesza, całuje i tuli Twoje rany, opatruje i pocałunkami zbiera Krew, Pot, Łzy, chowając głęboko do swego serca, wielbi je. I oddaje cześć. I składa hołd.

Jezu, w sercach dusz najmniejszych najwięcej na świecie jesteś uczczony, uwielbiony i kochany. Przyjmij, Jezu, moją duszę jako maleńki promyk miłości, który przecież Ty sam rozpaliłeś w mym sercu. Przyjmij go, jako Twoją miłość. Jako Twoją największą miłość. Przecież pragniesz tego, Jezu, aby dusze najmniejsze nieustannie były przy Tobie, przytulone do Krzyża, wytrwały przy nim i uczestniczyły w cudownym dziele zbawienia ludzkości.

Jakże hojnym jesteś Dawcą, cudownym Bogiem, Stwórcą, bo pozwalasz tak małym i tak nędznym istotom uczestniczyć w tym, co dokonujesz na świecie. Bo wybrałeś sobie takie nic do takiego wielkiego dzieła, do takiej miłości. I obdarzasz wszystkim, dajesz wszystko w zamian za to nic.

Uwielbiam Ciebie, Boże, Trójco Święta. Uwielbiam Ciebie Ojcze, Synu i Duchu Święty. Wysławiam Twoją dobroć, wysławiam Twoją mądrość, Twoją miłość, wielką łaskawość, hojność. Bądź uwielbiony Boże w tych maleńkich sercach, które pragną oddawać się Tobie całkowicie, do Ciebie całkowicie należeć, żyć tylko dla Ciebie, aby w przyszłości, Jezu, zjednoczyć się z Tobą w sposób doskonały. O to proszę Cię, Jezu, za pośrednictwem Maryi, która cały czas nas prowadzi do Ciebie.

Pobłogosław nas ze swojego Krzyża. Niech spłynie na wszystkie serca dusz najmniejszych Twoja łaska, Twoje błogosławieństwo miłosierdzia. Amen.