Tu znaleźliśmy cieplarniane warunki dla rozwoju duchowego naszych maleńkich serc

Poprosiliśmy Jankę o relację z ostatniego Wieczernika Modlitwy w Mrągowie. Oto ta relacja:

20171230_185236[14459]Piszę w dniu św. Bazylego, który cenił w swoim życiu ascezę i medytację służące braterskiej wspólnocie. Zacznę od słów pieśni śpiewanej na Wieczernikach: „Za radość przebywania z Tobą, za bycie z Tobą sam na sam  bądź uwielbiony Panie mój, bądź uwielbiony Panie mój”. Wieczerniki w Mrągowie odbywają się co miesiąc w czwartą sobotę miesiąca od ponad dwóch lat. Byliśmy z mężem na pierwszym i na ostatnim – w grudniu 2017. To miejsce szczególnie polubiliśmy dzięki patronowi tej parafii – błogosławionemu ojcu Honoratowi Koźmińskiemu, założycielowi wielu zakonów bezhabitowych. Doświadczył on wychowania w wierze chrześcijańskiej i odstąpienia od niej na studiach. Jednak tragiczne losy (więzienie w Cytadeli) i stan bliski śmierci oraz wstawiennictwo matki modlącej się o jego nawrócenie powodują, iż wraca do zdrowia,  odzyskuje wiarę i wolność. Wstępuje do zakonu, chcąc zadość uczynić, a siebie z okresu zaparcia się wiary nazywa dosadnie ,,wieprzem”.

My również chcemy powstawać, a to miejsce (Mrągowo) pozwala nam jednoczyć się na modlitwie różańcowej, pozwala odbyć dobrą spowiedź, wzbudzić żal za grzechy, uczestniczyć we Mszy św., Adoracji Najświętszego Sakramentu, otrzymać błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem (nie tylko z ołtarza zbiorowo, ale w warunkach iście cieplarnianych –  indywidualnie, tam gdzie klęczymy). Te cieplarniane warunki tyczą się również modlitwy połączonej z indywidualnym błogosławieństwem kapłańskim. Nawet kościół jest dogrzany specjalnymi lampami. Wszystko jest okraszone śpiewem często towarzyszy nam zespół „Najmniejsi”, podpora wielu wieczerników, a ostatnio: Wiola, Basia ,Waldemar i grupa bardzo młodych chłopców z mamą Ewą. Sługa Boża Konsolata Bertone właśnie takich jak oni sobie wyobrażała, kiedy zostało jej objawione, że jest posłana do dusz najmniejszych z nieustającym aktem miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was ratujcie dusze”. Wciąż potrzeba osób, które potwierdzą radość z życia nieustannym aktem miłości. Parafia pod wezwaniem Honorata Koźmińskiego w Mrągowie, której proboszczem jest ks. Janusz, wraz z grupą księży są przystanią, gdzie czujemy się przygarnięci do serca Maryi i Jezusa.

Mile wspominamy ks. Kazimierza Jarząbka, który będąc proboszczem w Czerwińsku w latach siedemdziesiątych, nas – nic nie znaczącą młodzież – gościł na plebanii i był w tym radosnym ojcem duchowym. Gościnność ks. Janusza i pomocnej mu w tym siostry nie ma równej sobie. Każdy z nas może również coś dorzucić na stół. Agapa jest ważnym elementem tych spotkań. Wszystkich zapraszam – zobaczcie, jak jest dobrze przebywać razem z braćmi. Jesteśmy wdzięczni naszym kapłanom – żyjącym i nieżyjącym, szczególnie  ks. Józefowi Gregorkiewiczowi – za ich posługę. Nie mamy słów wdzięczności za oddanie ks. Tadeuszowi Pawlukowi. To osoby, które wiernie posługują na wzór zakonów bezhabitowych. W cywilizacji śmierci, jaka się szerzy w świecie, bierzemy udział w „wyścigu szczurów”, którego wynikiem jest eliminowanie najsłabszego ogniwa. Nasi Kapłani na wieczernikach zajmują się tymi najmniejszymi. Możemy zaobserwować naocznie, że jesteśmy tak silni, jak silne jest najsłabsze ogniwo. Moc Boża w słabości się doskonali. Większość z nas, chcąc mieć mieszkanie, zadłuża się, biorąc kredyt. Podobnie jest z królestwem niebieskim – chcąc je osiągnąć, udaj się na modlitwę – po niej jesteś zdolny do uczynków dla dusz najmniejszych. Zamiast strat, wciąż zyskujesz jeszcze więcej niż dałeś. W ten sposób stajesz się wiecznym dłużnikiem Pana Boga, bo to On czyni nas zdalnymi do otwierania się na miłość. Dzięki temu doświadczeniu dochodzi do jeszcze większego wylania się na nas tej łaski, a uczta na wspólnych, potwierdza, jak wielką jest radość z przebywania razem. Dziś umiemy poznać, że Pan jest z nami po łamaniu chleba. Wiemy, że przekaz miłości jest najważniejszy. Ale jaka jest do niego droga – nie wiesz. Na wieczerniku modlitwy poznajesz praktykę tego przekazu. Doświadczamy miłości i otrzymujemy zaproszenie do uczestnictwa w pieśni miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” Zapraszamy wszystkich do udziału w kolejnym wieczerniku. Janka i Zygmunt Fac.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>