Traktat o Maleńkiej Drodze Miłości

Aby przybliżyć duchowość naszej wspólnoty będziemy od dnia dzisiejszego na naszej stronie umieszczać fragmenty „Traktatu o Maleńkiej Drodze Miłości”, którego autorem jest o. Lorenzo Sales (1889-1972) – kierownik duchowy sł. B. s. Konsolaty Betrone. Opracowanie dotyczy Orędzia o nieustannym akcie miłości, które Chrystus objawił ludzkości za pośrednictwem sługi Bożej s. Konsolaty Betrone, klaryski kapucynki z Turynu. Orędzie jest zaproszeniem do wkroczenia na drogę dziecięctwa duchowego.

ROZDZIAŁ I: MIŁOŚĆ A AKTY MIŁOŚCI

Przeczytaj słowa Pana Jezusa do s. Konsolaty…>>

  • Co stanowi o prymacie aktu miłości? 

1. Akt miłości ma udział w najwyższej doskonałości teologalnej cnoty miłości, będącej królową wszystkich cnót, które ona podtrzymuje, ożywia i udoskonala. Chociaż wiara i nadzieja są siostrami miłości, to jednak ich racja bytu kończy się u progu życia wiecznego, gdzie wiarę zastępuje bezpośrednie widzenie, a nadzieję – posiadanie. Jedynie miłość wkracza do Nieba i osiąga w nim swoją pełnię.
2. Akt miłości, jako taki, jest również najbardziej uświęcający, ponieważ jednoczy nas bardziej bezpośrednio i ściślej z Bogiem będącym nieskończoną Świętością.
3. Z tego samego powodu akt miłości jest również owocnym w apostolskim dziele zbawiania dusz.

  • Jaka jest wartość aktu doskonałej miłości?

1. Jeden akt doskonałej miłości Boga pojednywa bezpośrednio duszę z Bogiem, jeszcze przed rozgrzeszeniem sakramentalnym, choćby nawet była obciążona grzechami ciężkimi, byle by miała postanowienie wyspowiadania się z nich przy najbliższej okazji.
2. Tym bardziej więc akt doskonałej miłości oczyszcza nas z grzechów powszednich.
3. Po popełnieniu grzechu ciężkiego, akt  doskonałej miłości (połączony z postanowieniem wyspowiadania się) może przywrócić nam natychmiast wraz z łaską uświęcajacą wszystkie stracone z powodu grzechu zasługi i uczynić nas zdolnymi do zdobywania nowych. Nie możemy natomiast tego osiągnąć nawet przez żaden inny dobry czyn, dopóki pozostajemy w stanie grzechu.
4. Akt doskonałej miłości, tak jak każdy inny akt nadprzyrodzony, zmniejsza karę czyśćcową i może nam nawet wyjednać zupełne jej darowanie, jeśli jest dokonany z gorliwością i doskonałością, których miarę zna tylko sam Bóg.
5. Każdy akt doskonałej miłości coraz bardziej pogłębia stan zjednoczenia Boga z duszą, a więc Boże życie w duszy.
6. Każdy akt doskonałej miłości, tak jak każdy inny czyn nadprzyrodzony, przyczynia się do wzrostu łaski uświęcającej, która ze swej strony ubogaca coraz bardziej wszystkie nasze czyny i wysługuje coraz większą chwałę w Niebie.

  • Czym jest miłość doskonała?

1. Miłością doskonałą jest ta, która miłuje Boga dla Niego samego i cieszy się tylko Nim. Ten stopień miłości doskonałej poprzedzają dwa inne, którymi są: miłość początkująca i miłość postępująca. Miłość początkująca stara się unikać grzechu i opierać się jego ponętom, kierując się przede wszystkim bojaźnią Bożą (czyli bojąc się obrazić Boga, który jest Miłością). Miłość postępująca ćwiczy się w cnotach i podtrzymywana jest w tym nadzieją nagrody.
2. W normalnym rozwoju miłości wszystkie te trzy motywy są ze sobą harmonijnie połączone i dusza przyjmując Boże dary otwiera się w końcu na miłość doskonałą, którą miłuje Dawcę dla Niego samego.
3. Ta czysta i doskonała miłość jest pilna w zdobywaniu cnót i gorliwie szuka we wszystkim chwały Bożej.

  • Czy możliwe jest spełnianie aktów doskonałej miłości?

1. Jest to nie tylko możliwe, ale będąc naturalnym rozwojem miłosnej przyjaźni duszy z Bogiem, staje się łatwe, będąc jakby głębszym oddechem serca.
2. Akt doskonałej miłości, również na stopniu początkowym i postępującym, ułatwia unikanie grzechu i ćwiczenie się w cnotach, ponieważ jest nieustannym wezwaniem do miłowania i pozwala głęboko oświadczyć najwyższego motywu miłości, jakim jest nieskończona Dobroć Boga.
3. Kiedy mówię: „Jezu, kocham Cię!” chcę wyrazić swoje oddanie, tak w trudnościach jakie napotykam, jak i w zmęczeniu, które odczuwam. Czynię ten akt doskonałej miłości dlatego, że Jezus sam godzien jest miłości, czci i tego, aby Mu wiernie służono. Stąd znany nam z katechizmu Akt Miłości jest także aktem miłości doskonałej.

  • Czy o własnych siłach jesteśmy zdolni spełnić akt miłości doskonałej?

Podobnie jak dla spełnienia każdego aktu nadprzyrodzonego tak i dla aktu miłości doskonałej, konieczna jest pomoc łaski, której Bóg nigdy nie odmawia temu, kto pragnie Go kochać, gdyż On sam uczynił miłość wyraźnym przykazaniem dla wszystkich.

  • Czy „ odczuwanie”, że się kocha jest konieczne, by akt miłości był doskonały?

„Odczuwanie” nie jest konieczne, by akt miłości był doskonały. Można miłować Boga doskonałą i bardzo intensywną miłością także w oschłości serca, a nawet czując odrazę czy niechęć. Aby kochać Boga miłością doskonałą wystarczy tylko tego chcieć. W powyższych przypadkach akt miłości może być nawet czystszy i bardziej ofiarny, a więc milszy Bogu i bardziej dla nas zasługujący.

  • W jaki sposób możemy spełniać akty doskonałej miłości?

1. Spełniając wszystkie nasze uczynki, nawet te najskromniejsze i te, które same w sobie są obojętne, jak np.: jedzenie, picie, spanie, po to, aby przez nie okazać Bogu naszą miłość.
2. Znosząc z miłości ku Bogu tak małe jak i duże cierpienia każdego dnia i ofiarując Mu z miłością drobne ofiary nieodłączne od naszych codziennych, zwykłych obowiązków.
3. Mnożąc w ciągu dnia akty doskonałej miłości, bądź wewnętrzne, płynącą z serca.

  • Czy jest rzeczą pożyteczną mnożyć akty doskonałej miłości?

Jest to dla duszy rzeczą świętą i bardzo pożyteczną:
1. – by wypełnić jak najdoskonalej pierwsze i największe przykazanie,
2. – aby wykonywać, rozwijać i doskonalić w nas teologalną cnotę miłości, a wraz z nią  wszystkie pozostałe cnoty,
3. – ponieważ dopomaga w utrzymaniu czystości intencji we wszystkich naszych uczynkach,
4. – gdyż zwiększa nadprzyrodzoną wartość naszych uczynków, pomnażając w nas łaskę uświęcającą,
5. – ponieważ wzmaga gorliwość naszych aktów pobożności, a nawet zastępuje je, gdy nie możemy ich spełnić,
6. – ponieważ pomaga nam docenić wielką wartość, jaką posiada każda chwila uświęcenia i zbawienia dusz, naszego krótkiego życia ziemskiego – w odniesieniu do chwały Bożej, naszego
uświęcenia i zbawienia dusz,
7. – gdyż  sprawia, że  będzie nam łatwiej uczynić z naszej śmierci całopalną ofiarę

  • Czy  wystarczyłoby wzbudzenie intencji jedynie na początku dnia?

Wzbudzenie intencji na początku dnia wystarcza jedynie dla nadania wartości nadprzyrodzonej naszym codziennym czynnościom, ale nie jest wystarczające aby osiągnąć tę pełnię życia nadprzyrodzonego i Bożego, które wysłużył nam Pan Jezus i pragnie, abyśmy je mieli..
Inaczej mówiąc, aby lepiej to zrozumieć:
1. – Intencja wzbudzona rano może napotkać w ciągu dnia przeszkody w postaci innych, mniej doskonałych intencji. Czyniąc więc często akty doskonałej miłości, ochronimy się przed tym niebezpieczeństwem.
2. – Miłość aktualna (często na nowo odnawiana) jest doskonalsza od miłości polegającej tylko na aktach miłości z przyzwyczajenia; miłość aktualna nadaje większą wartość naszemu życiu wewnętrznemu.
3. – Czyniąc często akty miłości doskonałej, w najlepszy sposób pogłębiamy i udoskonalamy nasze życie wewnętrzne, tj.  prawdziwe życie duszy – unikając rozproszeń, które kradną nam ten czas, tak drogocenny dla wieczności.
4. – Miłować Boga miłością aktualną, w takim stopniu jaki tylko jest możliwy dla każdego, jest warunkiem – jak to już mówiliśmy i jeszcze do tego powrócimy – by kochać Boga tą miłością doskonałą, której On od nas oczekuje, a co wyrażone jest w pierwszym przykazaniu.
5. – Częste akty miłości dopomagają duszy w realizowaniu ewangelicznej nauki o konieczności modlenia się zawsze i nieustannie (por. Łk 18, 1), powtórzonego przez św. Pawła: Nieustannie się módlcie ( 1Tes 5, 17). Akt miłości jest nie tylko najdoskonalszą z modlitw, lecz będąc krótkim, łatwym i choćby tylko wewnętrznym aktem, niezmiernie ułatwia wykonanie tego polecenia, nie nużąc niepotrzebnie ducha różnorodnością czy zawiłością formuł.

  • Czy to co powiedzieliśmy może mieć znaczenie dla wszystkich chrześcijan?

Tak, ponieważ wszyscy chrześcijanie mają obowiązek dążyć do doskonałej miłości wyrażonej w pierwszym przykazaniu. Co więcej, możemy powiedzieć, że praktyka aktu miłości jest z niektórych punktów widzenia jeszcze bardziej odpowiednia dla osób świeckich i osób konsekrowanych życia czynnego, niż dla mniszek klauzurowych. Bowiem w klasztorze same warunki życia i modlitwy sprzyjają nieustannemu zjednoczeniu
z Bogiem. Podczas gdy zakonnicy i zakonnice życia czynnego, a tym bardziej osoby świeckie, z powodu różnorodnych ich zajęć, jak też i licznych trosk materialnych, mają to bardzo utrudnione. Poza tym nie zawsze mają oni możliwość dysponowania dużą ilością czasu na modlitwę.
Tymczasem akt miłości jest krótki, nie wymaga wysiłku, nie przerywa pracy, a nawet ożywia ją i uświęca na wieczność. Dusza nabiera stopniowo świętego przyzwyczajenia i może dojść do coraz głębszego zjednoczenia z Bogiem, tak, że z czasem akt miłości może stać się nawet aktem moralnie nieustannym.
Z tej to więc przyczyny nauka o nieustannym akcie miłości, objawiona przez Pana Jezusa siostrze Konsolacie Betrone i rozpowszechniona za pomocą książki: „Orędzie miłości Serca Jezusa do świata”, znalazła u osób świeckich nie mniejsze zainteresowanie niż u osób poświęconych Bogu.

Przeczytaj słowa Pana Jezusa do s. Konsolaty…>>

Następne: 2 3 4 5 6 7 8 9

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>