Żądam od ciebie dziecięctwa ducha – Wieczernik w Gietrzwałdzie

blogoslawienstwoKolejny raz Bóg wybrał szczególny dzień na czas naszego wieczernikowego spotkania. Dzień skupienia poprzedzający wieczernik modlitwy w Gietrzwałdzie przypadł bowiem w Święto Matki Bożej Miłosierdzia. Wpatrując się oczami duszy w przepiękny wizerunek Matki Ostrobramskiej, która składa ręce na piersi, tuląc rozwijającego się pod Jej sercem Jezusa, czuliśmy się niczym On, bo przecież sam uczynił nas Jej dziećmi. I Ona wszystkich nas nosi pod sercem. Nieustannie przytula i stojąc przed Bogiem, modli się za nas. Wyprasza wszystkim ludziom potrzebne łaski dla duszy i ciała.

Bóg uczynił Maryję Matką Miłosierdzia już w chwili Zwiastowania. A Jezus, obdarzając świat nieskończonym miłosierdziem w chwili śmierci na krzyżu, dał nam swą Matkę, by Ona to miłosierdzie dla nas przyjmowała. Czytaj dalej

We wspomnienie Matki Bożej Bolesnej modliliśmy się w Gietrzwałdzie

„Obok Krzyża Jezusowego stały Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa oraz Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”. Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ja do siebie.”

W trzecią sobotę września, we wspomnienie Matki Bożej Bolesnej, odbył się kolejny Wieczernik Modlitwy w Gietrzwałdzie. Modliliśmy się wspólnie z pielgrzymami z wielu zakątków w Polsce, rozważając tajemnice różańca świętego, uczestnicząc we mszy świętej, adorując Najświętszy Sakrament i biorąc udział w Apelu Jasnogórskim, a wszystko to jakby w cieniu Krzyża Jezusowego i w obecności Matki Pana Jezusa, stojącej pod Krzyżem. Cały ten Wieczernik był wpatrywaniem się w Krzyż i przyjmowaniem nauki z Krzyża płynącej.  „ Z Krzyża wylewa się miłość, która nas zbawia. I właśnie pod Krzyżem otrzymujemy Maryję za Matkę, z którą chcemy doskonalić się na drodze miłości i cierpienia”. – usłyszeliśmy podczas kazania. „Krzyż uczy nas, byśmy nie bali się porażek, bo po nich przychodzi zwycięstwo.” (papież Franciszek) Czytaj dalej

O rekolekcjach w Gietrzwałdzie

na stroneChcę kochać jak dziecko i walczyć jak nieustraszony wojownik (św. Teresa od Dzieciątka Jezus)

Sierpniowe rekolekcje dusz najmniejszych przeżywane na ziemi warmińskiej, w sąsiedztwie Matki Bożej Gietrzwałdzkiej były wyjątkowe. Już sama możliwość modlitwy przed cudownym wizerunkiem Matki Bożej sprawiała, że cały czas czuliśmy się otoczeni płaszczem Bożej opieki. Czytaj dalej

Wieczernik w Gietrzwałdzie z duszami najmniejszymi: św. Tereską oraz sł. Bożą, s. Konsolatą

Gietrzwałd2W trzecią sobotę sierpnia bazylika w Gietrzwałdzie wypełniła się wiernymi z grona Wspólnoty Dusz Najmniejszych oraz wieloma pielgrzymami z różnych stron Polski, by wspólnie modlić się i cieszyć bliskością Pani Gietrzwałdzkiej. Temu sierpniowemu Wieczernikowi przewodniczył ks. dr Paweł Romański – kapelan Katolickiego Stowarzyszenia Konsolata. Był to czas szczególnego wsłuchiwania się w Słowo Boże i otwierania się na Bożą obecność; czas czerpania ze Źródła, co wyrażała modlitwa przed Najświętszym Sakramentem: Czytaj dalej

Zaufajmy Bogu a On zatroszczy się o nas – Wieczernik w Gietrzwałdzie

BeFunky-photoMimo pełni lata i trwających wakacji przybyliśmy wiernie w trzecią lipcową sobotę do naszej Matki – Pani Gietrzwałdzkiej, która szczególnie naznaczyła to miejsce swoją obecnością. Nasze maleńkie serca to czują, a potrzebując tak bardzo Jej bliskości, czułego spojrzenia i Matczynego prowadzenia, jak tłum z czytanej Ewangelii (Mk 6,30-34) zebraliśmy się licznie u Jej stóp. Każdy z nas przywiózł ze sobą różne sprawy, troski i problemy, z pewnością w sercu, że właśnie za pośrednictwem Matki w sposób szczególny doświadczy tutaj obecności Boga i Jego nieograniczonej mocy. Czytaj dalej

Bóg stale zaprasza nas, abyśmy szukali Go we własnej duszy. Wieczernik w Gietrzwałdzie

GietrzwałdW połowie czerwca spotkaliśmy się na Wieczerniku Modlitwy u naszej kochanej Matki Gietrzwałdzkiej, by w Jej bliskości znów usłyszeć zaproszenie do poznawania Bożego Serca.

Bóg stale zaprasza nas, abyśmy zagłębiali się w swoje wnętrza i szukali Go we własnej duszy. Tam jest cały i pragnie, abyśmy otworzyli się na Jego głos, na Jego Słowo.

A Słowo i tym razem było bardzo bogate. W piątek, podczas dnia skupienia, Bóg skierował naszą uwagę na prawo. W świetle rozważanej Ewangelii (Mt 5, 27-32) zwróciliśmy uwagę na to, że podczas gdy nadane społeczeństwu prawo zewnętrzne staje się coraz bardziej surowe, prawo wewnętrzne (prawo Boże) jest coraz bardziej łagodzone przez człowieka. Czytaj dalej

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego małe dusze rozpoczęły z Matką Bożą Gietrzwałdzką

Gietrzwałd, grudzień (2)Nasze wspólnotowe wejście w przeżywanie Uroczystości Zesłania Ducha Świętego rozpoczęliśmy z Matką Bożą Gietrzwałdzką. Dzień skupienia i Wieczernik Modlitwy były wspaniałą okazją, by już bezpośrednio przygotować serca i wypraszać łaskę otwarcia się na obiecanego Pocieszyciela. Zapraszaliśmy do naszej modlitwy również Apostołów, chcąc razem z nimi znaleźć się w atmosferze tamtych czasów, gdy Duch Święty przyszedł po raz pierwszy, a oni z wielką mocą i odwagą wyszli z Wieczernika, by iść na cały świat i świadczyć o Jezusie.

Nasze modlitewne trwanie skierowane więc było przede wszystkim na Trzecią Osobę Trójcy Świętej. Podczas dnia skupienia ks. Krzysztof podkreślał szczególnie jedno z imion Ducha Świętego – „Ożywiciel”. O tej naturze Ducha Świętego (i o tym, jak bardzo go potrzebujemy) przekonywaliśmy się również przez cały sobotni Wieczernik. Chyba każdy z nas poczuł, jak ważna jest rola Ducha Świętego dla każdego osobiście i dla całego Kościoła. Bo czasem wydaje się, że w naszym życiu jest coś nie tak: „Mamy do dyspozycji tego samego Ducha, który uczestniczył przy stworzeniu świata, mamy do dyspozycji tego samego Ducha, który uczestniczył przy poczęciu Syna Bożego, który wskrzesił Jezusa z martwych… i nic. I nic wielkiego dla wielu z nas z tego nie wynika” – usłyszeliśmy w czasie sobotniego kazania. Jeśli nie otworzymy się autentycznie na Trzecią Osobę Trójcy Świętej, nasze chrześcijaństwo będzie tylko martwym i pustym wypełnianiem praktyk religijnych, które nie będą miały większego wpływu na nasze życie. Wiara musi wywierać wpływ na życie. Czytaj dalej

Tylko miłość sprawia, że kocha się dalej, pomimo odrzucenia

20180421_204646„Bóg jest miłością. On cały jest miłością. Nie ma w Nim niczego innego , tylko miłość.”

To słowa, które rozważaliśmy podczas modlitwy różańcowej w piątek w Gietrzwałdzie, kiedy nasza wspólnota spotkała się na comiesięcznej modlitwie w Domu Pielgrzyma. Bardzo wiele było pięknych rozważań i modlitw zarówno w piątek, jak i w sobotę na Wieczerniku. Nie sposób o wszystkim napisać. Mnie najbardziej poruszyły właśnie te piątkowe rozważania różańcowe, które rozpoczęły nasz dzień skupienia. Mowa była o tym, że Jezus zgodził się na każde cierpienie, ponieważ kocha nas. Zgodził się na mękę, chociaż dobrze wiedział, że wielu ludzi odrzuci zbawienie, wielu odrzuci Jego miłość. I On na to odrzucenie się zgodził. Z miłości do człowieka zgodził się, by człowiek tę miłość odrzucił.

„Tylko miłość sprawia, że kocha się dalej pomimo odrzucenia.”

Czy my umiemy tak kochać? Odpowiadać na wszystko miłością, jak Jezus? Na nienawiść – miłością. Na złość – miłością. Na wszelkie możliwe ciosy – miłością. Na odrzucenie – miłością. Na zranienie – miłością. Na oplucie – miłością. Na wyśmianie – miłością. Na oczernienie – miłością. Na pogardę – miłością. Na zdradę – miłością. Na kłamstwo – miłością. Czytaj dalej

Czy stać mnie na to, aby z miłością przyjąć ten krzyż? – Wieczernik w Gietrzwałdzie

Gietrzwałd_listopad.2017W dniu 16 marca w gościnnych progach Domu Rekolekcyjnego w Gietrzwałdzie uczestniczyliśmy w wielkopostnym dniu skupienia. Część modlitewną rozpoczęliśmy Drogą krzyżową. Rozważania  prowadziły nasze wspólnotowe siostry Gosia i Wiola. Mszę świętą odprawił i homilię wygłosił gospodarz Domu Rekolekcyjnego ks. Krzysztof. Myślą przewodnią, ale też i refleksją wielkopostną była: „moja tożsamość jako chrześcijanina”. Moja tożsamość przede wszystkim w obliczu Krzyża – znaku, symbolu, przesłania i apostolstwa. Znaku tak prześladowanego w dzisiejszym, szeroko pojętym świecie. Dalej, moja tożsamość w obliczu Maryi – Jej roli w Kościele, Jej pokornej postawy, ale i (chyba głównie) pośredniczki Bożej miłości. Ukazane nam to zostało w kontekście objawień, szczególnie tych w Gietrzwałdzie w roku 1877.  Wreszcie, moja tożsamość w konfrontacji historycznej, heroicznej postawy naszych przodków w obronie wiary. Dlatego, 30 czerwca 2018 roku w sanktuarium w Gietrzwałdzie odbędzie się Dzień pokutny w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny.

W sobotę 17 marca od godziny 10.00 adoracją Najświętszego Sakramentu rozpoczęliśmy ostatni już zimowy wieczernik modlitwy. Po adoracji, pod kierownictwem naszej wspólnoty, włączyliśmy się w sanktuaryjną modlitwę  różańcową. O godz. 12.00 Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył i homilię wygłosił jeden z księży Kanoników Regularnych. Na wstępie ksiądz celebrans przywitał serdecznie wszystkich przybyłych pielgrzymów i poszczególne wspólnoty. Choć naszą wspólnotę wieczernikową – mówił –  można by również nazwać współgospodarzami tego miejsca. Głoszone do nas słowo homilii rozpoczęła humorystyczna opowiastka o ojcu, synu i ośle, którzy wędrując przez kolejne miejscowości byli oceniani przez ludzi. Choć próbowali postępować tak, aby się im podobać, cokolwiek nie uczynili, spotykali się z nieustanną krytyką. Z podobnymi absurdalnymi zarzutami spotykał się Jezus ze strony faryzeuszy. Podobnie więc będzie (lub już jest) i z nami, którzy chcemy być Jego uczniami. Doświadczać będziemy niezrozumienia, nawet we własnych rodzinach. Czy stać mnie na to, aby z miłością przyjąć ten krzyż? Aby z miłością (nie pouczaniem, krytyką czy moralizowaniem) iść tam, gdzie nie słuchają już kapłanów i jako ludzie świeccy głosić prawdę o Jezusie? Drugą część wieczernika – adorację krzyża, poprowadził ksiądz Janusz z Mrągowa. Wieczernik modlitwy zakończyliśmy adoracją Krzyża świętego, koronką do Bożego Miłosierdzia oraz indywidualnym błogosławieństwem udzielonym przez księdza Janusza. Przypominamy, że od przyszłego miesiąca Wieczerniki Modlitwy będą już odbywać się w godzinach popołudniowych – trzecie soboty miesiąca, od godz. 17.30. Gosia i Darek.

Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają – Wieczernik w Gietrzwałdzie

Gietrzwałd_podczas WieczernikaNa pierwszy wielkopostny Wieczernik Modlitwy Maryja zaprosiła nas do Gietrzwałdu. Ona – Matka dusz maleńkich – chce poprowadzić nas poprzez te dni, abyśmy przeżyli ten czas bardzo głęboko jako czas jednoczenia się z Bogiem, otwierania się na Bożą rzeczywistość prawdziwej miłości i pracy nad przemianą własnych serc. Zarówno podczas piątkowego dnia skupienia, jak i sobotniego Wieczernika przekonywaliśmy się coraz bardziej, iż punktem wyjścia w przeżywaniu czasu Wielkiego Postu jest pytanie o miłość. Na ile kocham? Poruszało nas to pytanie w czasie piątkowej Eucharystii, zwłaszcza liturgii słowa. Czytanie dnia (Iz 58, 1-9) i oparta o nie homilia ks. Krzysztofa Bielawnego, który sprawował Mszę św., przypominały nam jeszcze raz, że jesteśmy wezwani do modlitwy, postu i jałmużny. I zazwyczaj podejmujemy je podczas Wielkiego Postu. Nasz wysiłek jednak w dużej mierze ukierunkowany jest na formę zewnętrzną, nie dokonuje się przemiana serca. A Bóg oczekuje przede wszystkim przemiany serca. Konsekwencją właśnie tej przemiany mają być odpowiednie postawy, słowa i czyny – wobec Boga i innych ludzi, zwłaszcza tych wokół nas. Bóg nie chce takiej ofiary, postu, jałmużny czy modlitwy, gdy serce daleko jest od Niego, a to co czynimy, zaprzecza miłości lub hołduje tylko nam samym. Bóg pragnie miłości. Czy to, co podejmuję, płynie więc na pewno z miłości? Czy nie wkrada się w to jakaś nieczysta intencja – skażona moją pychą, próżnością, egoizmem…? Trzeba być czujnym i badać swoje serce. W piątkowy wieczór rozważyliśmy też wspólnie Drogę Krzyżową, a potem trwaliśmy u stóp Pana Jezusa na całonocnej Adoracji Najświętszego Sakramentu. Na ile kocham? Znów powróciło to pytanie podczas sobotniego Wieczernika Modlitwy. Tym razem postawił je ks.  Bartłomiej Matczak, celebrujący Mszę św. Na pewno każdy z nas uderzył się w piersi, przyznając, że niewiele w nas miłości. Jednak Bóg nie chce nas przygnębić ani zasmucać. Powróćmy do czytanej Ewangelii dnia (Łk 5, 27-32): „Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać do nawrócenia sprawiedliwych, ale grzeszników”. Bóg oczekuje naszej przemiany, ale  wie, że jesteśmy mali i słabi. Nie pozostawia nas samych. On jest z nami i chce nam dać swoją moc, siłę, łaskę i błogosławieństwo – jeśli tylko Mu na to pozwolimy; jeśli słuchać będziemy Jego słów. „Daj się więc poprowadzić Bogu przez ten czas Wielkiego Postu. Nie realizuj własnych pomysłów” – zakończył homilię ks. Bartłomiej. Eucharystia tego dnia ubogacona była obecnością diecezjalnych Szafarzy Najświętszego Sakramentu. Dziękujemy Bogu za dar wspólnej modlitwy. Dziękujemy za to kształtowanie naszych maleńkich serc przy Sercu Matki. Dziękujemy za wszystkich kapłanów, którymi Bóg się posłużył, aby formować nas na drodze pokuty i nawrócenia. Zatopić się w Bożej obecności bez wątpienia pomaga też muzyka i śpiew. Dlatego z wdzięcznością wspominamy Reginkę, Ewę, Wiolę.  Za wspólną modlitwę dziękujemy wszystkim uczestnikom Wieczernika. I zapraszamy za miesiąc (16 – 17 marca). Gosia.