Miłość sięga poza śmierć- o rzeczach ostatecznych

7. Miejsce duszy najmniejszej w tej wspólnocie

W wielkiej rodzinie Kościoła każdy człowiek ma swoje miejsce. Bóg zna jego imię, historię, możliwości i ograniczenia. Powierza mu dobro, które może podjąć właśnie on, pośród okoliczności własnego życia. Nie wszyscy otrzymują zadania widoczne dla wielu. Wszyscy jednak zostają zaproszeni do miłości, przez którą łaska Chrystusa przynosi owoce w całej wspólnocie.

Dusza najmniejsza odkrywa swoje miejsce, przyjmując to zaproszenie z prostotą. Staje przed Jezusem ze świadomością, że wiele od Niego otrzymuje i nieustannie potrzebuje Jego pomocy. Pragnie kochać Go w codzienności, pamiętać o innych i pozwalać, aby Jego miłość kształtowała jej wybory. W ten sposób uczestniczy w życiu Kościoła pielgrzymującego, łączy się z uwielbieniem świętych i niesie pomoc zmarłym oczekującym pełni chwały.

Szczególnym wyrazem tej postawy jest Akt poświęcenia Duszy Najmniejszej. Rozpoczyna się on zwróceniem do Najświętszego Serca Jezusa, które tak bardzo ukochało ludzi. Już pierwsze słowa wskazują źródło naszego powołania: zostaliśmy umiłowani. Nasze oddanie jest odpowiedzią na miłość wcześniejszą od wszystkich naszych postanowień. Jezus pierwszy nas szuka, przebacza i zaprasza do bliskości.

Kiedy w akcie poświęcenia mówimy, że Jego Serce pragnie naszej miłości, wyznajemy, iż chce On przyjąć naszą wolną odpowiedź. Bóg jest pełnią życia i szczęścia. W swojej dobroci zechciał jednak wejść z człowiekiem w prawdziwą więź. Dlatego nasza odpowiedź ma znaczenie. Możemy otworzyć Mu serce, zaufać Jego słowu i pozwolić się prowadzić. Miłość, o którą prosi, obejmuje także nawrócenie, posłuszeństwo Ewangelii i troskę o bliźniego.

Osobiste wypowiedzenie imienia w akcie poświęcenia pomaga przyjąć tę prawdę: to ja zostaję zaproszony. Z moją historią, słabością i pragnieniem dobra. Mogę oddać Jezusowi życie takie, jakie jest, prosząc, aby je przemieniał. Poświęcenie nie oznacza przekonania o własnej doskonałości. Wyraża gotowość należenia do Pana i wiernego powracania do Niego.

Oddajemy się Jezusowi przez ręce Maryi Niepokalanej. Jej obecność pomaga przyjmować łaskę z pokorą i odpowiadać na nią całym życiem. Maryja słuchała słowa Bożego, zachowywała je w sercu i pozostawała wierna także wtedy, gdy droga prowadziła przez cierpienie. Powierzając Jej nasze oddanie, prosimy, aby uczyła nas podobnej otwartości. Jej macierzyńska troska prowadzi ku Synowi i pomaga pełnić to, do czego On wzywa.

W centrum aktu poświęcenia znajduje się pragnienie, aby całe życie stawało się nieustannym aktem miłości. To wielkie zobowiązanie otrzymuje bardzo prostą postać. Chodzi o serce, które wielokrotnie zwraca się ku Jezusowi i stopniowo uczy się przeżywać z Nim każdą dziedzinę życia. Modlitwa przenika wtedy pracę, odpoczynek, rozmowy, obowiązki i spotkania. Człowiek coraz częściej pyta, jak w danej chwili odpowiedzieć miłością.

Nieustanny akt miłości nie wymaga ciągłego wypowiadania słów ani utrzymywania jednakowo silnych uczuć. Podczas odpowiedzialnej pracy potrzebujemy skupić uwagę na zadaniu. W chorobie możemy doświadczać zmęczenia i oschłości. W modlitwie przychodzą rozproszenia. Wierność polega na cierpliwym odnawianiu zwrócenia ku Bogu oraz na wykonywaniu powierzonych obowiązków z dobrą intencją. Krótkie wezwanie: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” pomaga powrócić do tej postawy.

Miłość wypowiadana na modlitwie szuka następnie wyrazu w postępowaniu. Ktoś potrzebuje, aby go wysłuchać. Trzeba uczciwie wykonać pracę, dotrzymać słowa, opanować zniecierpliwienie. Niekiedy przychodzi konieczność przeproszenia albo przyjęcia upomnienia. Właśnie w tych chwilach akt miłości zakorzenia się w życiu i przynosi dobro innym członkom Kościoła.

Pomocą są słowa o „tak — wszystkim z uśmiechem” i „tak — na wszystko z dziękczynieniem”. Wymagają one dojrzałego rozumienia. Pierwsze zachęca do życzliwości wobec spotykanych ludzi, do gotowości służby i przyjęcia drugiego z szacunkiem. Nie zobowiązuje do zgody na każde żądanie. Miłość czasem potrzebuje spokojnego sprzeciwu, postawienia granicy i ochrony osoby krzywdzonej. Uśmiech wyraża otwartość serca, lecz nie może stać się przymusem ukrywania bólu ani udawania dobrego samopoczucia.

Podobnie dziękczynienie pośród wszystkich okoliczności oznacza ufne szukanie Boga również w trudnościach. Zła moralnego nie przyjmujemy jako dobra. Krzywda domaga się przeciwdziałania, choroba leczenia, a niesprawiedliwość naprawienia. Możemy jednak prosić Pana, aby także pośród doświadczeń, których nie wybraliśmy, prowadził nas ku dobru. Dziękujemy za Jego obecność, pomoc ludzi i łaskę potrzebną do przejścia przez trudny czas. Niekiedy takie dziękczynienie dojrzewa powoli, poprzez łzy i pytania.

Dusza najmniejsza wnosi do wspólnoty właśnie taką codzienną wierność. Jej życie może być mało zauważalne, a jednak służyć wielu. Cierpliwa obecność przy chorym, modlitwa za osobę zagubioną, uczciwość w drobnych sprawach i gotowość pojednania budują jedność Kościoła. Bóg zna wartość dobra, którego nikt nie potrafi opisać ani policzyć.

Ważnym wymiarem tego powołania jest uwielbienie. Człowiek łatwo skupia się na brakach, zagrożeniach i własnych potrzebach. Uwielbienie pomaga podnieść wzrok ku Bogu i uznać Jego dobroć. Łączymy się wtedy z modlitwą świętych, którzy oglądają Go w chwale. Możemy wielbić Ojca za dar stworzenia, Syna za odkupienie, Ducha Świętego za łaskę działającą w Kościele. Możemy dziękować również za dobro obecne w życiu innych ludzi.

Tak przeżywane uwielbienie poszerza serce. Pomaga cieszyć się czyjąś wiernością, dostrzec owoc modlitwy i przyjąć z wdzięcznością dar, którego sami nie otrzymaliśmy. Wspólnota staje się dojrzalsza, gdy jej członkowie potrafią razem dziękować Bogu i wzajemnie wspierać się w rozwoju otrzymanych darów.

Dusza najmniejsza obejmuje miłością także zmarłych. Pamięta, że ich dobro nadal może być przedmiotem jej troski. Ofiaruje za nich modlitwę, uczestniczy w Eucharystii, podejmuje uczynki miłosierdzia i korzysta z daru odpustów zgodnie z nauką Kościoła. Powierza ich Chrystusowi z ufnością, pozostawiając Jemu sposób udzielenia pomocy.

W tej pamięci jest miejsce dla bliskich, zmarłych członków Wspólnoty, kapłanów i dobroczyńców. Stopniowo może ona obejmować także osoby nieznane i zapomniane. Wystarczy czasem jedno usłyszane imię, wiadomość o czyjejś śmierci albo wspomnienie dawnego spotkania, aby zwrócić się ku Panu z prośbą o miłosierdzie. Takie chwile pozwalają miłości przekraczać granice osobistych przywiązań.

Troska o zmarłych łączy się z modlitwą za żyjących, szczególnie za tych, którzy oddalili się od Boga. Akt poświęcenia wyraża pragnienie współpracy z Jezusem i Maryją w dziele zbawienia dusz. Współpracujemy przez łaskę, jako uczestnicy jedynego zbawczego dzieła Chrystusa. To On jest Zbawicielem. My możemy modlić się, dawać świadectwo, służyć i pomagać innym otwierać się na Jego działanie.

Ta świadomość uwalnia od przekonania, że musimy własnymi siłami doprowadzić każdego człowieka do nawrócenia. Potrzebna jest gorliwość połączona z cierpliwością i szacunkiem dla wolności. Bliska osoba może długo pozostawać zamknięta na rozmowę o wierze. Możemy nadal ją kochać, modlić się za nią i żyć w sposób, który ukazuje dobroć Ewangelii. W odpowiedniej chwili warto wypowiedzieć słowo zachęty, zaprosić do sakramentów czy zaproponować wspólną modlitwę. Owoc powierzamy Bogu.

Poruszająca jest prośba, aby Jezus uczynił duszę najmniejszą swoją „małą Hostią miłości”. To obraz duchowego ofiarowania, którego źródłem i centrum pozostaje Eucharystia. Człowiek pragnie zjednoczyć swoje życie z ofiarą Pana: przynieść Mu pracę, radość, cierpienie, relacje i wszystkie podejmowane zadania. Prosi, aby Chrystus przyjął je i przemienił w dar służący dobru innych.

Taka postawa nie oznacza szukania cierpienia ani pomijania własnych potrzeb. Życie powierzone Bogu obejmuje odpowiedzialność za zdrowie, odpoczynek i korzystanie z pomocy. W chorobie można przyjmować leczenie, a zarazem jednoczyć swoje doświadczenie z Chrystusem. W trudnościach można prosić o wsparcie i równocześnie ofiarowywać Panu to, co pozostaje bolesne. Miłość dojrzewa w prawdzie o człowieku i jego ograniczeniach.

Akt poświęcenia zawiera również prośbę o wierność aż do śmierci. Wypowiadamy ją z pokorą, ponieważ znamy zmienność własnych postanowień. Dzisiejszy zapał potrzebuje umocnienia łaską, aby stał się jutrzejszą wytrwałością. Dlatego oddanie warto odnawiać w modlitwie, zwłaszcza po doświadczeniu słabości. Samo przyrzeczenie nie usuwa możliwości upadku. Pomaga jednak pamiętać, do kogo chcemy wracać.

Wierność wzrasta przez sakrament pojednania, Eucharystię, słuchanie słowa Bożego i przyjmowanie odpowiedzialnej pomocy duchowej. Potrzebuje także cierpliwości wobec siebie. Dusza najmniejsza może uznać błąd, naprawić krzywdę i rozpocząć ponownie. Właśnie takie powroty uczą ją coraz mocniej polegać na miłosierdziu Jezusa.

Ostatnia perspektywa aktu poświęcenia kieruje serce ku wieczności: pragniemy, aby miłość rozpoczęta na ziemi znalazła swoje spełnienie w Niebie. Powierzamy Chrystusowi całe życie, prosząc, aby doprowadził nas do pełnej komunii ze sobą. Dzisiejsze drobne odpowiedzi należą do tej drogi. Każdy dzień może stawać się miejscem przyjmowania łaski i wzrastania w miłości.

Miejsce duszy najmniejszej w rodzinie Boga jest zatem bardzo konkretne. Wielbić Pana. Powracać do aktu miłości. Pamiętać o zmarłych. Modlić się za żyjących i wspierać ich dobrym świadectwem. Wiernie przeżywać powierzoną codzienność. Wszystko to podejmować w jedności z Chrystusem, przez którego otrzymujemy życie i zdolność kochania.

Najświętsze Serce Jezusa, dziękujemy Ci za miłość, którą nas uprzedzasz i podtrzymujesz. Przez ręce Maryi przyjmij nasze pragnienie należenia do Ciebie. Ucz nas wielbić Boga, pamiętać o zmarłych i cierpliwie troszczyć się o żyjących. Przemieniaj nasze słowa modlitwy w wierną miłość codziennych czynów. Daj nam roztropność w służbie, pokorę w słabości i ufność podczas prób. Zjednocz nasze życie ze swoją ofiarą i prowadź nas ku tej godzinie, w której miłość dojrzewająca na ziemi osiągnie pełnię w Tobie. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>