Medytacja do Ewangelii z dnia

Polecany

28 czerwca 2017 Środa, XII Tydzień zwykły Rok A, I Wspomnienie św. Ireneusza, biskupa i męczennika
Rdz 15, 1-12. 17-18; Ps 105 (104), 1-2. 3-4. 6-7. 8-9 (R.: por. 8a); ; J 15, 4a. 5b; Mt 7, 15-20;
Komentarz: Czasy, jakie nastały, są niezmiernie trudne. Pod pozorem dobra lansuje się zło. Człowiek doszedł do takiej perfekcji w kłamstwi…

01 VII
08 VII
15 VII
13 VII
10 VII
29 VI
25 VII
22 VII
Czerwińsk Różanystok Gietrzwałd Szczytno Ostrów Wlkp. Sątoczno Zawada Mrągowo
Czerwińsk
Różanystok
Gietrzwałd
Szczytno
Ostrów Wlkp.
Sątoczno
  Zawada 
  Mrągowo
Zaszufladkowano do kategorii Ogólne

29 czerwca – Uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła

20160906_144634 (2)Kiedy patrzymy na świętych tej miary co św. Piotr, czy św. Paweł możemy zadziwiać się ich tak bliską relacją z Bogiem. Kiedy spojrzymy na innych świętych, czy to żyjących w czasach przed Narodzeniem Jezusa, czy na tych, którzy żyli już po Jego Narodzeniu, zawsze dostrzeżemy bliską ich relację z Bogiem, choć drogi prowadzące do osiągnięcia tej bliskości były różne i przeżywanie, doświadczanie wiary inne. Często dziwi nas różnorodność tych dróg. Gdy patrzymy na świętych, gdy staramy się poznać ich życie, często dostrzegamy, iż nie od początku kroczyli drogą świętości, a wręcz ich życie zaprzeczało takiej drodze, a jednak stali się świętymi. Patrząc na różne osoby, widzimy i to, że byli różnych zawodów, różnego wykształcenia lub zupełnie bez wykształcenia i to, że mieli przeróżne temperamenty. A jednak wszystkich łączy to samo – bliskość z Jezusem, miłość do Jezusa. A gdy się patrzy na postacie ze Starego Testamentu, w życiu których nie możemy mówić o bliskiej relacji z Jezusem, to jednak urzeczywistnia się ich niezwykła relacja z Bogiem, często właśnie tak zadziwiająco bliska jak na tamte czasy, kiedy bano się wręcz wymówić Imię Boga. A jednak np. Mojżesz rozmawiał z Bogiem prawie twarzą w twarz.

Każdy z nas również idzie inną drogą, mamy inne doświadczenia, inny temperament, inne wykształcenie, a jednak każdego z nas Bóg powołał do bliskiej, bardzo bliskiej zażyłości ze Sobą. Przykłady różnych świętych pokazują, że jest to możliwe, aby zwykły człowiek mógł żyć w zjednoczeniu z Bogiem. Zresztą Kościół naucza, że przecież po to zostaliśmy stworzeni, by żyć z Bogiem. Całe życie ziemskie prowadzi do jednego – do wieczności z Bogiem. Naszą duszę Bóg tak stworzył, byśmy mogli na ziemi już się do tego przygotowywać. I to ona jest tą cząstką nieśmiertelną w nas, a życie w wieczności ma być życiem w Bogu. Zatem nie ma tu ani odrobiny wątpliwości, iż Bóg każdego z nas chce mieć blisko Siebie, chce mieć w tak bliskiej relacji, jak przyjaciela, jak dziecko, jak umiłowanego, umiłowaną.

Zazwyczaj człowiek wątpi w to, iż również jego Bóg do takiej relacji powołuje. I w nas też są wątpliwości, trudno nam wierzyć. A jednak spójrzmy na Piotra – zwykły, prosty rybak, o bardzo wybuchowym temperamencie. Ileż Jezus musiał się natemperować jego osobowości, aby z Szymona uczynić Piotra? Spójrzmy na Pawła – zupełnie inny człowiek, posiadający wiedzę i zupełnie inne umiejętności. Potrafił przemawiać. I również jego Bóg powołał, choć początki jego działalności wiązały się z prześladowaniem chrześcijan. Uczestniczył w kamienowaniu diakona Szczepana – pierwszego z męczenników, a jednak Bóg go powołał. Czytaj dalej

Zapraszamy do Sątoczna

satoczno_adoracja. Archiwum SK

W kościele parafialnym p.w. Chrystusa Króla w Sątocznie nasze Wieczerniki odbywają się od 2007 r. Spotykamy się tam regularnie w ostatni czwartek każdego miesiąca, w godzinach 17:00 – 20:00. Posługę muzyczną podejmuje Reginka Bociek OVC z Olsztyna. Zapraszamy do tej świątyni mieszkańców Sątoczna i okolic, mieszkańców Bartoszyc, Sępopola, Korsz, Kętrzyna, Giżycka i pozostałych miejscowości z tego zakątka naszego Kraju. Najbliższe spotkanie odbędzie się 29.06.2017 roku. Początek Wieczernika o godz. 17:00. Uczestniczyć będziemy w Eucharystii, a następnie w Adoracji Najświętszego Sakramentu połączonej z Modlitwą Różańcową. Spotkanie zakończy się Apelem Jasnogórskim i błogosławieństwem chorych. Więcej o Sątocznie: www.salezjanie.pl

Zapraszamy na Wieczernik do Mrągowa

mragowo_4W najbliższą sobotę, 24 czerwca br. zapraszamy wszystkich wiernych na Wieczernik Modlitwy do parafii Błogosławionego Honorata Koźmińskiego w Mrągowie, Archidiecezja Warmińska. Początek spotkania o godz. 17:00. Rozważając tajemnice Różańca św., wsłuchani w Słowo Boże, trwając na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem, będziemy prosić Boga o potrzebne łaski i błogosławieństwo dla nas wszystkich oraz dla dzieł podejmowanych na rzecz Kościoła. Spotkanie zakończy się Apelem Jasnogórskim i okolicznościowym błogosławieństwem. Więcej o parafii…>>

Różaniec – Tajemnice Chwalebne. 36 rocznica objawień w Medjugorje

Medjugorje_rocznicaTajemnica I –  Zmartwychwstanie Pana Jezusa

Człowiek zasmuca się wtedy, kiedy przychodzi kres czegoś, kiedy następuje śmierć. Jednak śmierć oznacza jedynie, iż później może tylko być zmartwychwstanie. Śmierć oznacza zakończenie wędrówki na ziemi, życia niedoskonałego. Zmartwychwstanie oznacza rozpoczęcie życia prawdziwego, doskonałego. Świat zanurza się w śmierci, to z jednej strony straszliwy czas, epoka przerażająca. Gdy rozejrzymy się wokoło, widzimy działanie zła we wszystkich sferach życia. Ale Bóg przychodzi ze swoją łaską, przychodzi ze Zmartwychwstaniem. Jego miłość, Jego Miłosierdzie rozlewane na Kościół niosą duszom Zmartwychwstanie.

Te trwające już tyle lat Objawienia są łaską Boga daną Kościołowi, daną wszystkim ludziom, wszystkim duszom, aby mogło nastąpić odrodzenie życia, prawdziwego życia w Bogu, życia duchowego, życia dusz. Dlatego pomimo zła, które panoszy się nadal na świecie, pomimo doświadczanego cierpienia mamy prawo radować się, ponieważ te Objawienia niosą nam zapewnienie Bożej miłości, Bożego Miłosierdzia, które już teraz daje tę pewność: zmartwychwstanie dusz, odrodzenie Kościoła, nawrócenie wielu, wielu dusz, cała ziemia powoli się odradza.

Nie jest to na razie tak bardzo widoczne i na co dzień doświadczamy nadal działania zła. Ale uwierzmy, Bóg przyszedł z łaską. 36 lat temu otworzyło się Niebo i od tej pory nieustannie Niebo łączy się z ziemią. Łaski, które Bóg wylewa na ziemię łączą Niebo z ziemią. Ziemia otrzymuje nieskończoną ilość łask. Jak wielkie jest to zło, które rozpanoszyło się na ziemi świadczy fakt, iż 36 lat wylewania Bożej miłości i Miłosierdzia jeszcze wydaje się być za mało, ponieważ nie widać w tak znaczący sposób działania w Kościele tej łaski. Jednak poprzez wiarę mamy ufać, że ta rozlana łaska dotknęła już wiele serc, nawróciła tysiące, miliony i Miłosierdzie obmyło dusze.

To odrodzenie Kościoła powoli następuje. Dokonuje się w pojedynczych duszach w różnych miejscach na świecie, idzie powoli, ale musi się najpierw umocnić w jednej, w drugiej, w trzeciej duszy, by potem rozkwitało. Tak samo w nas, którzyśmy zostali dotknięci tą łaską, również w nas musi się ugruntować to odrodzenie, które następuje. Można to przyrównać do maleńkiej roślinki. Dopiero wykiełkowała. Na powierzchni ziemi jeszcze niewiele widać, dopiero w ziemi. Gdybyśmy zajrzeli, zobaczylibyśmy, iż kiełkuje. Ziarno obumiera i kiełkuje w górę pęd, jednocześnie w dół idą małe korzonki. Ale już kiełkują, ziarna już kiełkują. I ziemia, która czuje ciepło słońca przygotowuje się do przedwiośnia, a potem do wiosny, aby na wiosnę już maleńkie kiełki zaczęły wychodzić z ziemi, aby mogły później rosnąć. Czyli to zmartwychwstanie już jest, bo ziarno obumarło i wykiełkowało.   Czytaj dalej

Objawienia w Medjugorje i ich znaczenie

Medjugorje_MariaCzłowiek pragnąłby życia lekkiego, pragnie głównie przyjemności. Patrząc na otaczający świat pragnie tego, co widzi: patrząc na znajomych pragnie tego, co posiadają znajomi; patrząc na różne osoby pragnie tego, co one osiągnęły. Człowiek kieruje się tym, co widzi i pragnie tego. To, co spostrzega, to, co widzi często, co jest ogólnie przyjęte, tego pragnie. Często bez zastanowienia dąży do osiągnięcia swoich celów. Cały otwarty na zewnątrz żyje światem zewnętrznym. Współczesny człowiek tak bardzo żyje światem zewnętrznym, że przestaje mieć kontakt ze swoim wnętrzem i nie rozumie, co znaczy żyć w głębi swej duszy. Nie wie, że może istnieć inny świat, że stworzony jest do innego życia. Człowiek otwarty jest na to, co zewnętrzne i całym sobą pochłania to, co widzi oczami ciała, to, co słyszy uszami ciała.

Można by nieco przyrównać współczesnego człowieka do ślimaka albo do małży, które wbrew swojej naturze wychodzą poza swoją muszlę. A przecież stworzenia te żyjąc na zewnątrz, giną. Człowiek wbrew naturze, jaką dał mu Bóg cały żyje na zewnątrz. Przestaje mieć kontakt z własną duszą, a więc niejako zrywa ze swoim prawdziwym człowieczeństwem, zrywa więź z tym, co jest prawdą o nim i co jest jego życiem na wieczność. Człowiek więc sam uśmierca siebie, sam podąża ku śmierci, działa wbrew sobie, samego siebie krzywdzi.

Współcześnie dzieje się to w sposób wręcz niespotykany w dziejach ludzkości. Jest to zjawisko wielkie, obejmujące całą kulę ziemską i całą ludzkość. Człowiek odrywa się od tego, co Bóg dał człowiekowi, aby mógł żyć prawdziwie i być szczęśliwym. A wszystko to czyni w myśl osiągnięcia szczęścia, szczęścia rozumianego inaczej. Człowiek nie mając więzi z własnym wnętrzem, nie może siebie zrozumieć, a nie rozumiejąc nie wie, co tak naprawdę daje mu szczęście, co jest jego szczęściem. Człowiek przyjmuje propozycje świata i to, co świat mu narzuca jako szczęście. Człowiek nie potrafi zweryfikować, co jest mu narzucane, ponieważ zerwawszy z własnym wnętrzem nie ma punktu odniesienia. Czytaj dalej

Uroczystość Narodzenia św. Jana Chrzciciela. 36 rocznica Objawień w Medjugorje (24-25 czerwca)

Medjugorje_rocznicaŚw. Jan Chrzciciel był Prorokiem, Prorokiem Najwyższego. Bóg stworzył Go, aby przygotował serca ludzkie na przyjście Jezusa Chrystusa, na przyjście Zbawiciela. Ku temu dał Janowi odpowiednie predyspozycje duszy, serca; stworzył takie warunki zewnętrzne, aby wszystko służyło temu jednemu celowi – Jan miał być Prorokiem Najwyższego i całym sobą: sercem, duszą i ciałem miał służyć Bogu. I w istocie tak się stało. Jan jest niebywałym Świętym, człowiekiem, który jak rzadko który Święty miał poznanie Boga, poznanie istoty stworzenia, miał wyjątkową jedność ze stworzeniem. Jan całym sobą, swoim duchem żył w stworzeniu i jednoczył się z Duchem Bożym; swoją duszą przenikał stworzoną przez Boga rzeczywistość i rozumiał istotę stworzenia. To dar niebywały i niepojęty, biorąc pod uwagę, iż nie wychowywał się gdzieś w pałacach, gdzie byłby dostęp do wszelkich ksiąg mądrych, nie miał wspaniałych, mądrych nauczycieli, nie uczęszczał do jakiejś najlepszej szkoły. On tę mądrość otrzymał od Boga. Nic dziwnego – Bóg obdarzył Go swoim Duchem już w łonie matki. Jan, gdy ujrzał światło dzienne, gdy się narodził, już był napełniony Duchem Świętym, a Jego dusza była już w trakcie rozwoju. To wspaniałe i cudowne, jaki był Jego kontakt z przyrodą, ale przez Ducha. To niebywałe, w jaki sposób Jan rozumiał Ducha Bożego i sprawy Boże. I właśnie Jemu Bóg powierzył przygotowanie ludzkich serc na przyjście Mesjasza. Co prawda Izrael przygotowywał się do tego od wieków, ale Jan miał przygotować na to bezpośrednie już przyjście Jezusa. Zapowiedział Jego przyjście, przywitał Jezusa i usunął się w cień. To też jest istotne, te słowa, iż Potrzeba, by On wzrastał, a ja się umniejszał (J 3,30), to też ważne słowa dla nas, tak jak istotne jest Jego powołanie również dla nas.

Otóż, spójrzmy na powołanie św. Jana Chrzciciela, jako na powołanie wszystkich dusz, które mają wypełnić pewną misję w Kościele. To prawda, przyrównywanie siebie do tak Wielkiego Proroka, byłoby pychą, jednak pragniemy uświadomić sobie, iż jest coś wspólnego we wszystkich powołaniach dusz. Wszystkie są powołane do świętości, wszystkie są powołane w związku z tym do zjednoczenia z Bogiem, do apostolstwa, do świadczenia swoim życiem o Bogu. Więc jest w powołaniu część wspólna dla wszystkich, ale Bóg wyróżnia pewne dusze, którym daje jakieś zadanie w Kościele i te szczególnie przygotowuje. Widać to po Janie, Jego dusza, właściwie od życia w łonie matki, już była przygotowywana i Jan był obdarzany niezwykłymi darami. Czytał w duszach; taki dar czytania w duszach mieli później niektórzy Święci. Jan przepowiadał przyszłość. Ten dar również był dawany i innym Świętym. Jan został obdarzony poznaniem prawdy i to poznanie dawane jest Świętym. Były też inne dary. Bóg zatem, dusze, które powołuje do szczególnych zadań, misji w Kościele, obdarza darami, przygotowuje je, stwarza takie warunki, aby dusze te mogły odpowiednio się ukształtować i pełnić swoją misję. Jest to ta część wspólna wszystkich dusz powołanych; razem z Janem. Czytaj dalej

Adorujmy razem Boże Serce – rozważania różańcowe

adoracja_rekolekcje_rozanystok (2)Zapraszamy, byśmy poprzez modlitwę różańcową adorowali, miłowali Boże Serce, zbliżali się do Niego, wyrażali swoją miłość. Zapraszamy, byśmy razem z Matką Najświętszą objęli miłością Boże Serce, pocieszyli je i razem byśmy wynagradzali wszystkie zranienia, całe cierpienie, jakiego nieustannie Ono doświadcza. Prawdziwa miłość oznacza też największe cierpienie, bo kiedy ktoś prawdziwie kocha, a zostaje zdradzony, zraniony, odrzucony, cierpi rzeczywiście ogromnie.

Bóg wyszedł do człowieka, otworzył przed nim swoje wnętrze, niejako na dłoni położył swoje Serce i dał człowiekowi. A człowiek odrzucił Je, odepchnął, strącił. To odrzucenie jest szczególnie wielkim bólem zadanym Bogu. Nasza miłość może trochę pocieszyć Jezusa, może dodać Mu nieco sił w Jego cierpieniu. Jezus cierpi nieustannie – nieustannie jest na Krzyżu, nieustannie wylewa swoją Krew na dusze, Jego Serce jest nieustannie otwarte. A dusze nadal odrzucają Jego miłość, więc Jego cierpienie trwa ciągle. Dlatego potrzeba kolejnych dusz w kolejnych wiekach, które by chociaż trochę pocieszyły Jezusa, otoczyły Go swoją miłością, utuliły, swoimi łzami zrosiłyby Jego Rany, pocałunkami je zabliźniały, które kochając wyrażałyby swoje oddanie Jezusowi, swoją ciągłą obecność przy Nim, swoje pragnienia towarzyszenia Mu,

Dzisiaj, kiedy cały Kościół czci cudowne Serce Boga, możemy w szczególny sposób oddać Bogu chwałę, wielbiąc Jego miłość, czcząc Jego Najświętsze Serce, Najczystsze, Najcudowniejsze. Zapraszam do miłości, by otworzyć swoje serce i przylgnąć do Serca Jezusa. Nie potrzeba niczego innego, wystarczy tylko przytulić się do Niego i Go kochać. Wtedy wypowiadane przez nas słowa modlitwy będą prawdziwie miłością, która otoczy Jezusa, będzie balsamem na Jego cierpienie, która ukoi Jego ból. Jezus nie potrzebuje niczego innego, tylko miłości. Kochajmy Go! Kochajmy!

Modlitwa Różańcowa – część Bolesna 

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Patrząc na Jezusa modlącego się w Ogrójcu zobaczmy nieskończoną miłość, bo to miłość zaprowadziła Go do Ogrójca. Tylko miłość, żadne inne uczucie, żadna inna motywacja nie przyprowadziłaby Go aż w to miejsce. Tylko z miłości jest się zdolnym oddać życie, wcześniej przyjmując tak wielkie cierpienie. Tylko z miłości do człowieka można zgodzić się, by człowiek odrzucił tę miłość. Tylko miłość sprawia, że kocha się dalej pomimo odrzucenia. Czytaj dalej

Wysławiam Ciebie Ojcze nieba i ziemi – Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

DSC04228„Wysławiam Ciebie Ojcze nieba i ziemi, że…” właśnie tym malutkim, najmniejszym dajesz najwięcej, objawiasz siebie, objawiasz prawdę, obdarowujesz najobficiej.

Nie znaczy to, że Bóg jednym daje, a drugim nie daje. Bóg obdarza wszystkich ludzi swoją miłością, przecież wszystkich z miłości stworzył i stworzył do miłości. Jednak serca małe, serca pokorne, serca otwarte takie serca są w stanie przyjmować Bożą miłość, poznawać ją, zagłębiać się w nią. To nie Bóg segreguje ludzi na tych, którzy są obdarzani miłością lub nie. To człowiek dokonuje wyboru, jakim chce być, kim chce być, a przez to, jakim jest wobec Boga i co od Boga przyjmuje.

Bóg rozlewa na świat swoją miłość nieustannie. Bóg jest wszędzie, bowiem wszystko w Nim się znajduje, a jest miłością, a więc miłość jest i my wszyscy w tej miłości przebywamy, ale to od usposobienia serca zależy czy przyjmuje tą miłość. Czy się nią napełnia, czy tą miłością żyje. To od duszy zależy czy kroczy ku wieczności pełnej szczęścia czy ku śmierci, a miłość jest nieustannie. Tylko serce albo się na nią otwiera, albo się zamyka, ale miłość jest.

I w tych dniach Boże Serce wylało na świat niewyobrażalną obfitość swojej łaski. Chociaż miłość Boża nie ma granic, chociaż jest największa, jest nieskończoną, to można powiedzieć, że w tych dniach Bóg wylał tej miłości jeszcze więcej, chociaż zawsze obdarza człowieka w nieskończonej ilości, bo przecież Bóg jest zawsze i wszędzie, a więc miłość jest zawsze i wszędzie. Bóg wyraża się w tej miłości. Ciągle kocha i ciągle tę miłość na nas wylewa. Jesteśmy nią obdarzani, w niej skąpani, w niej chodzimy i nią oddychamy, w niej żyjemy. Bo Bóg, czyli miłość jest.

A jednak Bóg upodobał sobie szczególnie serca małe, serca pokorne, serca słabe, bo takie serca potrzebują szczególnie Jego mocy, Jego siły, Jego miłości, a jednocześnie takie serca uznają swoją słabość i są bliżej prawdy o sobie, zatem również bliżej prawdy o Bogu. Stąd to zbliżenie Boga do serc pokornych i zbliżenie serc pokornych do Boga. Im dusza bardziej dostrzega swoją słabość i małość przyjmując ją z pokorą tym bardziej zbliża się do prawdy, a Bóg jest tą prawdą. Im bardziej pycha ogarnia duszę tym bardziej oddala się od prawdy o sobie i Bogu. Zatem żyjąc z dala od Boga nie jest w stanie przyjmować Jego miłości i jednoczyć się z Nim. Czytaj dalej

Pielgrzymka do Fatimy – fotoreportaż

W dniach 9-16 czerwca nasza wspólnota pielgrzymowała na ziemię fatimską. Udaliśmy się tam w 100. Rocznicę Objawień, w roku niezwykłym, w roku bardzo ważnym, naznaczonym różnymi wydarzeniami; w roku, w którym Bóg pragnie umocnienia naszych serc, umocnienia Kościoła. Ufamy, że to On zaprosił nas do Fatimy, aby nie tylko wzmocnić nasze dusze, nie tylko nam udzielić łask, ale poprzez nas udzielać łask innym. Jednocześnie każdego z nas jeszcze bardziej włączył w życie w Sercu Maryi, byśmy chronieni Jej ramionami, Jej płaszczem, Jej miłością mogli stawać się niezwykłą armią, która walczyć będzie o jakość Kościoła. Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z pielgrzymiego szlaku…>>

Fatima_pielgrzymka

Zapraszamy na Wieczernik Modlitwy do Gietrzwałdu

gietrzwald

W Sanktuarium Maryjnym w Gietrzwałdzie spotykamy się od marca 2006 roku. Spotkania odbywają się co miesiąc, w każdą trzecią sobotę miesiąca. Początek spotkań w miesiącach wiosenno-letnich (maj-wrzesień) o godz. 17:20. Zakończenie ok. godz. 21:30. Zapraszamy do wspólnej modlitwy mieszkańców Olsztyna, Ostródy, okolicznych miejscowości i wszystkich pielgrzymów, którzy nawiedzają gietrzwałdzkie sanktuarium, przyjeżdżając tu z całej Polski. Najbliższe spotkanie odbędzie się już w najbliższą sobotę, tj. 17.06.2017 roku. Początek o godz. 17:20. Wraz z Gospodarzami miejsca, Księżmi Kanonikami Regularnymi, zapraszamy do wspólnego tworzenia Wieczernika Modlitwy.  Więcej o sanktuarium: www.sanktuariummaryjne.pl

Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa (Boże Ciało)

Procesja Bożego Ciała (2)Jak często zastanawiamy się nad cudem Eucharystii? Na ile wierzymy, że w Najświętszym Sakramencie ukryty jest żywy Bóg? Świat nie rozumie jak wielkim, jak potężnym bogactwem jest obdarzany. Świat nie rozumie tego, iż codziennie gości samego Stwórcę. Dusza, która pojęłaby tę Tajemnicę w pewnej części stałaby się niezwykłym źródłem rozlewu wielkiego światła na cały Kościół, zrozumienia pojęcia, Kim jest Najświętszy Sakrament.

Współcześnie potrzeba takiej duszy, która umiłuje Boga, uwierzy w Jego Obecność pod Postacią Eucharystyczną, która będzie zgłębiać tę Tajemnicę i oddawać należną cześć Bogu. Powiemy, że przecież codziennie kapłani sprawują Najświętszą Ofiarę, codziennie ludzie przyjmują Jezusa w Komunii św. (my również), codziennie adorują, czegóż więcej potrzeba? Potrzeba prawdziwej miłości, która otworzy ludzkie serce na tę niezwykłą Tajemnicę. Potrzeba takiej miłości, która otworzy inne serca na niezwykłą Tajemnicę i sprawi, że inne dusze prawdziwie uwierzą w Obecność Boga na Ołtarzu. Gdyby ludzie wierzyli prawdziwie w tę Obecność, nie szukaliby sensacji, nie jeździliby do różnych uzdrowicieli, nie szukaliby pomocy u wróżek, u innych szarlatanów, bowiem wiara w żywego Boga dokonywałaby uzdrowień, oczyszczałaby i serca, i ciała.

Prawdą jest, że człowiek jest zbyt mały na objęcie swoim umysłem Boga, na zrozumienie Tajemnicy Wcielenia. Jednak Bóg dał człowiekowi pewne predyspozycje do tego, by sercem obejmował niezwykłe Boże prawdy i by sercem próbował zbliżyć się do tych tajemnic. Kiedy człowiek próbuje robić to umysłem staje przed pewną granicą, przed murem i nie może jego przekroczyć, bowiem jest to zbyt wielka Tajemnica, zbyt wielka sprawa i umysł ludzki nie jest w stanie tego objąć. Nie da się objąć w swoich dłoniach całego kosmosu, więc i umysł nie obejmie nieskończonej Tajemnicy Boga. Ale dusza, którą Bóg uczynił Sobie mieszkaniem, która jest Jego cząstką, której daje pewne możliwości do tego, by jednoczyła się z Nim, może zbliżać się do Tajemnicy Boga, a więc i do Tajemnicy Eucharystii, do Tajemnicy Boga ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Zawsze, kiedy to czyni, musi to czynić na kolanach, w pokorze. Czytaj dalej

Ks. Dominik Chmielewski – Sens cierpienia

Zawierzamy się Niepokalanemu Sercu NMP i wchodzimy na nową drogę naszego życia w zjednoczeniu z Bogiem. Co z tego wynika? O tym w kolejnej konferencji ks. Dominika Chmielewskiego. Zapraszamy do jej wysłuchania.

Akt Zawierzenia Wspólnoty i Dzieła Dusz Najmniejszych Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny

MB_FatimskaFatima, w Roku Jubileuszu 100. Rocznicy Objawień, 13 czerwca 2017 rok

opracowanie – Ks. Tadeusz Pawluk

(do użytku wewnętrznego Wspólnoty Dusz Najmniejszych)

 O Maryjo! Królowo Nieba i Ziemi. Pani całego świata. Ciebie Bóg uczynił swoją Matką. Tobie dał tytuł Matki Zbawiciela. Zostałaś wpisana w plany Boże od samego początku stworzenia i Bóg wyniósł Ciebie do największej chwały. W Tobie uczynił sobie świątynię swoją i złożył wszystkie skarby Bóstwa. Obdarzył Ciebie Łaską najwyższą, bowiem w Tobie zrodził Syna. Ciebie Jego Duch uczynił swoją Oblubienicą na wieczność. Twój Syn dał Tobie udział w swym zbawczym dziele i uczynił Współodkupicielką rodzaju ludzkiego. Ojciec postanowił, iż jako Matka Jego Syna, która przywróciła wraz z Nim synostwo Boże wszystkim ludziom, będziesz najdoskonalszą Matką ludzi. Dlatego z woli Ojca, ustami Syna, pod natchnieniem Ducha zostałaś powołana do wspaniałej misji rodzicielstwa. Od tej pory, mocą Ducha, rodzisz w Synu nowe dzieci dla Boga. Ukryta w sercu Trójcy Świętej, objęta Jej chwałą, przeniknięta Bożą Miłością zlewasz na dzieci swoje zdroje łask nieprzebranych, wstawiasz się za nimi i wypraszasz wszelkie dobro.

Pragniemy dzisiaj, o Przeczysta Dziewico, oddać się Tobie w całkowitą niewolę.  Pragniemy, jako dusze najmniejsze całkowicie i zupełnie zawierzyć Tobie – Matce Kościoła, nasze życie, naszą drogę, nasze zbawienie. Chcemy, przynagleni Twoją Miłością, powierzyć się cali Twemu cudownemu, Matczynemu Sercu. Doznawszy od Ciebie tak wielkiej troski, czując nad sobą Twoją opiekę, ośmieleni Twoimi pouczeniami i zaproszeniem, jakie stale ma dla nas Twoje miłujące Serce, prosimy dzisiaj – weź każdego z nas w swoje objęcia. Okryj każdą duszę najmniejszą swoim płaszczem. Ukryj swoje najmniejsze dzieci w Twoim Sercu pełnym Bożej dobroci. Ufając całkowicie i bezgranicznie, zarówno Bożym słowom czyniącym Ciebie naszą Matką, jak i licznym Twoim zapewnieniom, które dawałaś tak wielu swoim umiłowanym świętym, chcemy uczynić zadość Bożemu Sercu i w pełni wolności, bez przymusu, z wielkim pragnieniem w naszych małych, słabych duszach zawierzyć Tobie samych siebie, nasze rodziny, Wspólnotę Dusz Najmniejszych w Polsce i na całym świecie. Ponieważ mali jesteśmy, więc licząc na czułość i szczególną miłość Matki do jej najmniejszych dzieci, zwracamy się do Ciebie wprost. Otaczamy Ciebie kołem, tulimy się do Twoich kolan i chwytając Ciebie za ręce, z całą mocą naszych małych serc prosimy: Czytaj dalej

NOWENNA przed zawierzeniem się Niepokalanemu Sercu NMP – dzień 9

Fatima_Niepokalane Serce NMPDzień 9 – Prośba, by Boża Miłość zwyciężała w sercach Bogu oddanych

Boże, Królu, Panie Niepokalanego Serca Maryi, Władco całego świata, Stwórco Nieba i Ziemi. Klękam dziś z Maryją przed Tobą, który jesteś Skarbem największym Matki Bożej, by trwać na modlitwie razem z dziećmi Maryi. Zobacz, tylu z nich zdąża do Fatimy. Ale to nie wszystkie. Jeszcze więcej pozostało w domach, przy swoich obowiązkach. Jednak i one jednoczą się duchowo i pragną być razem z nami dzisiaj w tym znaczącym miejscu. Wraz z Maryją, składając je w Jej Sercu w tym ostatnim dniu Nowenny wypraszam potrzebne łaski dla nich i ich bliskich. Miłości Niepojęta! Piękności Niestworzona! Serce Maryi wypełnia szczęście, że oto już niedługo będzie mogła przyjąć z ich rąk akt zawierzenia się Jej Sercu. Akt ten bardzo ważny w swej istocie, uczyni te dusze jeszcze bliższymi Maryi i Tobie. Przecież powierzą się Jej dłoniom zupełnie i do końca. Swoje życie oddadzą Jej, aby mogła je składać codziennie na ołtarzu Miłości. Pragnie też je dzisiaj, w te ostanie godziny w sposób szczególny przygotować.

Powierzam więc Tobie, Jezu serca te najmniejsze, byś je zanurzył w swych ranach i udzielił daru Zdrojów Miłosiernych. Oddaję ich Tobie, Duchu Stworzycielu, abyś je stale na nowo odradzał i przemieniał ich życie ku doskonałości. Składam je przed Tobą, Ojcze Mój Niebieski, abyś pobłogosławił ich swym ojcowskim błogosławieństwem i w ten sposób wyraził swoją wolę przyjęcia ich zawierzenia. Błogosław im, Trójco Święta, by otwarte na Świat Ducha, rzeczywistość tak cudowną, choć nieznaną im, potrafiły kroczyć w niej wytrwale, stale ponawiając próbę przyjmowania i odwzajemniania Miłości. Proszę Ciebie, Boże, abyś zabrał to, co jeszcze je ogranicza, zniewala, rozprasza, co wzbudza w nich wątpliwości. Daj im odwagę, daj ufność bez granic. Udziel daru Miłości. Ucz pokory. Prowadź ku jedności.

Pragnę wraz z Maryją ukryć je w Jej Sercu tak, jak Ty ukryłeś Maryję w Sobie, a Jezusa w Maryi. Niech nadal poucza je o drodze, którą wcześniej sama przeszła – drodze maleńkiej, drodze ukrytej, drodze całkowicie powierzonej Tobie. Proszę, pozwól Maryi poprowadzić ich ku wielkiej świętości na wzór świętych Twoich, umiłowanych w Niebie. Niech to zawierzenie rozpocznie nie tylko w ich życiu nowy etap. Niech będzie ono krokiem stumilowym w Triumfalnym pochodzie Miłości, która już obejmuje świat. Chociaż zło szaleje i wydaje się, że ciemności ogarniają ziemię, to pragnę, by Twoja Miłość zwyciężała w sercach Tobie oddanych. Są one ratunkiem dla świata, jego odrodzeniem. Niosą w sobie nowe życie. Z czasem staną się zalążkiem odnowionego w Miłości Kościoła, Twojego Kościoła. Kościoła, o którym mówił już papież św. Jan Paweł II. Kościoła, który ogarnięty Duchem Miłości rozkwitnie niczym cudowny kwiat na piaszczystej, skamieniałej, wysuszonej ziemi, jałowej ziemi. Jednak Twój Duch będzie jego rosą, wodą, pokarmem. I wzbudzi zachwyt, zadziwienie, że oto Bóg sam odradza swój Kościół, Bóg sam tchnie w niego nowego Ducha, Bóg sam swój Kościół prowadzi, a czyni to wręcz w namacalny sposób.

O Panie Mój, powierzam tobie dusze najmniejsze, abyś ty przysposobił je na spotkanie w Niepokalanym Sercu Maryi. Niech prawdziwie stanie się Ono dla nich Wieczernikiem Modlitwy, Namiotem Spotkania, Świątynią Najświętszą, Domem Słowa, Arką Nowego Przymierza. Niech zstąpi na nich Duch Pana i odnowi ich serca.

Niech błogosławi was cała Trójca Święta: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

NOWENNA przed zawierzeniem się Niepokalanemu Sercu NMP – dzień 8

Fatima_Nowenna_8Dzień 8 – Prośba o łaskę wiary, nadziei, ufności, a nade wszystko daru Miłości czystej, wiecznej, nieskalanej, doskonałej.

Modlę się dzisiaj wraz z Maryją, Stwórco całego świata, za duszami najmniejszymi. Już tylko dwa dni dzielą je od tego dnia, na który czekają one i Maryja. Na który czekasz również i Ty, Boże. Pragnę prosić Ciebie o wielką wiarę i ufność w tych maleńkich sercach. Pragnę wypraszać łaskę nadziei. Pragnę błagać Ciebie o dar Miłości. Ja wiem, Mój Panie, że w chwili zawierzenia siebie Sercu Maryi, dusza zaznaje łaski spotkania z Tobą. Czyli z Miłością. Maryja chciałaby, aby dusze najmniejsze nabrały wielkiego pragnienia, by spotkać się z Tobą. Chciałaby, aby serca ich wyrywały się do Ciebie z tęsknoty, aby wypatrywały, jak Maryja wypatrywała Syna, gdy wracał z kolejnej wyprawy nauczycielskiej. Chciałaby, by zapragnęły spotkania tak, jak Ona pragnęła Twoich narodzin Jezu. Chociaż cieszyła się Tobą w swoim łonie i często przemawiała do Ciebie z miłością, to pragnęła jak najszybciej zobaczyć Ciebie, wziąć w ramiona i przytulić. Miłość, jakiej doświadczała skłaniała serce do tęsknoty. Miłość sprawiała, że czekała z niecierpliwością na swojego Synka i Boga. A te chwile oczekiwania były zarazem piękne i wypełnione cierpieniem serca. Kto prawdziwie kocha, ten tęskni ogromnie. A cierpienie stale mu towarzyszy. A jednak Maryja nie zamieniłaby się z żadną inną kobietą na świecie. Jej tęsknota dotyczyła Boga – Człowieka!

Teraz pragnie, abyś Ty Panie, wlał w te małe serca ogrom miłości swojej. Abyś poprzez tę miłość dał im poznanie siebie. Gdy doświadczą Miłości, gdy sercem poczują, Kim jesteś, zapragną Ciebie ogromnie. Gdy będą pragnąć, serca ich wybiegać będą Tobie naprzeciw. Wyrywać się będą do Ciebie ich dusze. Oczekiwać z niecierpliwością na spotkanie z Tobą. Wtedy będą przygotowane do tego wydarzenia. Maryja chciałaby, abyś uzmysłowił Jej dzieciom, iż zawierzając się Maryi, idą na spotkanie z Bogiem. Pomóż im sercem przyjąć fakt, iż należeć będą do Jej Serca, w którym zamieszkanie znalazł sam Bóg. Pomóż im zobaczyć, jak wielkim darem dla dusz maleńkich jest Serce Matki wypełnione Bożą Miłością, Bożą Łaską. Spraw, by napełnione wiarą z ufnością czekały na to zjednoczenie. Daj im zatem wiarę, daj ufność, iż to wydarzenie będzie bardzo ważnym i znaczącym w ich życiu. Nastąpi pewien przełom.

Maryja pragnie poprowadzić swoje dzieci do Serca samego Boga. Serce Matki jest niejako pierwszym, ale ono nie zatrzymuje dzieci dla siebie. Ono je rodzi dla Boga. Dlatego pragnie zgromadzić wszystkie dusze najmniejsze w swoim Sercu, by wszystkie oddać Bogu. Dokona się to w swoim czasie. Prosimy Cię więc, udziel dzisiaj duszom najmniejszym łaski wiary, nadziei, ufności, a nade wszystko daru Miłości czystej, wiecznej, nieskalanej, doskonałej. Pozwól im, mimo licznych ułomności, zaznawać tej miłości, jaką zarezerwowałeś dla wielkich świętych. Czasy są trudne, okoliczności szczególne, na świecie panoszy się Zło. Zatem i Twoja pomoc, łaska, ingerencja też nie może być zwykła, codzienna. Sam powiedziałeś, że są to czasy wielu świętych, czasy naznaczone charyzmatem Ducha Świętego, czasy wielkiej łaski jako odpowiedź na wielki grzech. Dlatego prosimy, udzielaj im wszelkich potrzebnych łask, by nie zachwiały się, nie zrezygnowały, ale szły naprzód, ku Miłości, ku Zbawieniu, ku odnowie, ku nawróceniu. Zjednocz ich ze sobą – Miłości Odwieczna. Pobłogosław duszom najmniejszym Trójco Przenajświętsza i zanurz je w przepaściach swojego Miłosierdzia.

I Ja wam błogosławię, dusze najmniejsze.