Medytacja do Ewangelii z dnia

Polecany

22 kwietnia 2018 Niedziela, IV Tydzień Wielkanocny Rok B, II Czwarta Niedziela Wielkanocna
Dz 4, 8-12; Ps 118 (117), 1bc i 8-9. 21-23. 26 i 28 (R.: por. 22); 1 J 3, 1-2; J 10, 14; J 10, 11-18;
Komentarz: „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. (…) Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały …

05 V
12 V
19 V
10 V
14 V
26 IV
25 IV
28 IV
Czerwińsk Różanystok Gietrzwałd Szczytno Ostrów Wlkp. Sątoczno Zawada Mrągowo
Czerwińsk
Różanystok
Gietrzwałd
Szczytno
Ostrów Wlkp.
Sątoczno
  Zawada 
  Mrągowo
Zaszufladkowano do kategorii Ogólne

Radość wspólnej modlitwy

Radosne_spotkanieW poniedziałek 16 kwietnia mogliśmy radować się wspólnotową modlitwą w Domu Dusz Maleńkich w Olsztynie. Najpierw była modlitwa różańcowa, podczas której rozważaliśmy temat czystości serca. Potem uczestniczyliśmy w Eucharystii, którą sprawował o. Marek (werbista), a następnie adorowaliśmy Najświętszy Sakrament. W tym czasie adoracji towarzyszyły nam słowa, które Pan Jezus przekazał sł. B. siostrze Konsolacie Betrone, a które znajdziemy w Orędziu miłości Serca Jezusa do świata. Ten poniedziałkowy program wieczorny zakończył się Apelem Jasnogórskim oraz … wspólnym, radosnym zdjęciem. Bardzo dziękujemy o. Markowi za jego posługę pośród nas. Bóg zapłać!

Zaproszeni przez Różanostocką Wspomożycielkę Wiernych – relacja z Wieczernika Modlitwy

rozanystokTrzynasty dzień miesiąca jest dniem Maryjnym – szczególnie przenosi on nasze myśli do Fatimy. Dusze maleńkie tego dnia zaprosiła do siebie Różanostocka Wspomożycielka Wiernych na kolejny Wieczernik Modlitwy. Ona czeka tu na nas wiernie w każdą drugą sobotę miesiąca.

Ten błogosławiony czas rozpoczął się, jak zawsze, dniem skupienia i całonocną adoracją Najświętszego Sakramentu z piątku na sobotę. To ważny czas. Jest nam potrzebny, nasze serca mogą przygotować się i objąć modlitwą tych wszystkich, którzy przybędą dnia następnego.

Poprowadził nas w modlitwie i rozważaniu Słowa Bożego ks. Adam – proboszcz salezjańskiej wspólnoty. Powierzając się Maryi, rozpoczęliśmy nasze trwanie modlitwą różańcową. Podczas wysłuchanych konferencji oraz homilii  mogliśmy usłyszeć na nowo, poznać lub spojrzeć inaczej na wiele ważnych spraw, które chciał poruszyć w nas Bóg. Eucharystię przeżywaliśmy w duchu uwielbienia za Jezusową obecność w naszej codzienności. Bo On jest Bogiem naszych codziennych spraw; jest wiernym Towarzyszem naszej drogi i pragnie, abyśmy spotykali Go i rozpoznawali w różnych wydarzeniach, sytuacjach, ludziach; w prostych znakach – jak uczniowie  – po łamaniu chleba.  Obok czytań dnia towarzyszyły nam w rozważaniach właśnie te fragmenty z Ewangelii św. Łukasza: „Uczniowie z Emaus” i „Jezus ukazuje się Apostołom” (Łk 24, 13 – 43). Bóg chciał powiedzieć nam wiele… Czytaj dalej

Cóż masz, czego byś nie otrzymał?

spotkanieGorąco pragnę podzielić się refleksją z ostatnich dni, jakie dane mi było przeżyć wraz ze Wspólnotą Dusz Maleńkich w Olsztynie. Chciałbym, abyśmy rozważyli słowo, jakie umieściłem tytułem wstępu, a które pochodzi z 1Listu do Koryntian Św. Pawła: Cóż masz, czego byś nie otrzymał? A jeśliś otrzymał, to czemu się chełpisz, tak jakbyś nie otrzymał? (1 Kor 4,7).

Słowa te mocno wpisują się w czas Bożego Miłosierdzia i przenoszą na oktawę, w której obecnie jesteśmy. Miłosierdzie to dar od Boga darmo nam dany i tak jest, ważne, by nie zmarnować ani jednej chwili na coś, co jest przeciwne naturze dobra. Dlatego nasza wspólnota w Niedzielę Bożego Miłosierdzia zebrała się na modlitwie wspólnej, by wielbić Jezusa Eucharystycznego i wypraszać dla świata całego to, o co prosił Pan Jezus przez świętą siostrę Faustynę – o Miłosierdzie. Czytaj dalej

Święto Miłosierdzia Bożego w naszym Domu

Centrum_małeŚwięto Miłosierdzia Bożego jest świętem naszej wspólnoty. Dzięki Bożemu Miłosierdziu ona powstała i istnieje. Pamiętamy o tym, dlatego w ten wielki dzień nasze serca zapragnęły być razem i wspólnie uwielbiać Miłosiernego Boga za wszystko, co uczynił w dziele najmniejszych od początku.

Wielkim darem Bożego Miłosierdzia jest nasz dom – Centrum Dusz Maleńkich w Olsztynie – miejsce naznaczone nieustanną obecnością Pana Jezusa i Jego Matki. Gdzież, jak nie tu mogliśmy się spotkać, aby dziękować Bogu za tak wiele darów Jego miłości? Nie liczyły się więc kilometry i przybyli Maleńcy nawet z odległych miejsc. Zanim jeszcze wybiła Godzina Miłosierdzia, trwaliśmy na adoracji Najświętszego Sakramentu, wzywając Ducha Świętego i Matkę Bożą, aby wraz z Nią zbliżyć się i przytulić do Jezusowego Serca. Powierzaliśmy się Bożemu Miłosierdziu, prosząc, aby nasze serca zostały w nim obmyte, aby zajaśniały świętością, aby zniknęło z nich wszystko, co jest zaprzeczeniem Bożej miłości. Z ufnością, że Bóg nas wysłuchuje, w modlitwie Koronką do Miłosierdzia Bożego, prosiliśmy o Miłosierdzie dla wszystkich dusz. W sercach przynosiliśmy do Jezusa cały świat, wierząc, że On jest Nieskończony, a Jego Miłosierdzie jest tak potężne, że potrafi objąć, przemienić i uświęcić wszystko.

Po pełnej Ducha modlitwie, z pieśnią miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze” na ustach i w sercach, spotkaliśmy się jeszcze przy stole, dzieląc się sobą i świadectwem o Bożym Miłosierdziu w naszym życiu i wspólnocie. Ten czas, ten dzień był dla nas wielkim umocnieniem. Chcemy więc, mimo wszelkich trudności i przeszkód spotykanych w codziennej drodze, dzięki Bożej łasce pozostawać w pokoju i z Bożą pomocą iść naprzód, trwając w miłości, w całkowitym oddaniu się Bożej woli. Gosia

Bóg odpowiada miłosierdziem na zło, grzech, wszystkie nasze słabości.

Czerwinsk_kwiecien2W ubiegły piątek i sobotę w oktawie Wielkiej Nocy Czerwińsk przywitał nas piękną, słoneczną pogodą. Jak zwykle zaczęliśmy nasz dzień skupienia od kolacji w  klasztornym refektarzu, po czym rozpoczęliśmy nasz program modlitewny w kaplicy Domu Pielgrzyma. Modląc się na Różańcu, rozważaliśmy tajemnice Bożego miłosierdzia, m.in. to, że wyrazem miłosierdzia jest nie tylko to, co człowiek odbiera jako pozytywne doświadczenia, ale również to, co odbiera jako coś negatywnego. Wszystko naznaczone jest Bożym miłosierdziem, ponieważ ma nakłonić duszę do nawrócenia, do zobaczenia miłości Bożej we wszystkim, do skierowania się ku Bogu w każdym doświadczeniu. Jakże piękne jest to, że Bóg odpowiada miłosierdziem na zło, grzech, wszystkie nasze słabości. Przecież w czasie męki Jezus nieustannie obdarzał miłosierdziem swoich oprawców – spływała na nich Jego Krew. Jakże niepojęte jest Boże miłosierdzie! Jak dobry jest Bóg!

Po modlitwie różańcowej uczestniczyliśmy w Eucharystii, którą sprawował ks. Henryk. Słowa, które usłyszeliśmy podczas kazania, były pokrzepiające. Ksiądz przypomniał nam, jak ważna jest wspólna modlitwa, modlitwa w jedności – w pojedynkę łatwo się pogubić, ale we wspólnocie jest siła. Przytaczając wspaniałą, humorystyczną anegdotę – w rolach głównych złodziej, św. Piotr, św. Paweł i św. Jan – ksiądz uświadomił nam, że trzeba bardzo mocno wierzyć w Boże miłosierdzie i że ono jest naprawdę wielkie. Szkoda, że tego nie słyszeliście! Po mszy świętej wspólnie adorowaliśmy Pana Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie, a następnie indywidualnie w ciszy przez całą noc.

W sobotę – pierwszą sobotę miesiąca – zgromadziliśmy się w czerwińskiej bazylice wraz z pielgrzymami m. in. z  Płońska, Skołatowa, Płocka, Sochaczewa, Dzierzążni, Łodzi, Warszawy, Olsztyna, Domaniewic, Nowego Dworu. Była nawet jedna osoba z Gdyni! Wieczernik jest zawsze umocnieniem i tak było również tym razem. Tam otrzymaliśmy nowe siły, pocieszenie, radość i pokój serca. Matka Boża Pocieszenia nigdy nie zawodzi – zawsze wyprasza nam potrzebne łaski. Zawsze czuwa i troszczy się. Zawsze wstawia się za nami u swojego Syna i zaprasza do wspólnej modlitwy. Dzięki Ci, Maryjo! Dzięki Ci, Jezu Zmartwychwstały! Dzięki Ci za Twoje wielkie miłosierdzie!

Dziękujemy księżom salezjanom za ich posługę w konfesjonałach. Dziękujemy panu Michałowi za transmisję radiową Wieczernika. Również jesteśmy wdzięczni Waldkowi za podjęcie posługi muzycznej. W sposób szczególny dziękujemy ks. Henrykowi, który był z nami nie tylko w piątek, ale i przez cały sobotni Wieczernik – rozważając razem z nami tajemnice Różańca świętego, adorując Najświętszy Sakrament, sprawując Eucharystię oraz modląc się pod Krzyżem. Bóg zapłać! Wiola

Zapraszamy na kolejny Wieczernik Modlitwy do Czerwińska

czerwinsk-wislaJuż w najbliższą sobotę w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Czerwińsku odbędzie się kolejny Wieczernik Modlitwy. Początek o godzinie 10:30.

Z Olsztyna można dojechać do Czerwińska autobusem, który wyjedzie o godz. 7:00 z ul. Śliwy.

Wszystkich czcicieli Matki Bożej serdecznie na to modlitewne spotkanie Wspólnoty Dusz Najmniejszych serdecznie zapraszamy.

W imieniu Zarządu Stowarzyszenia Konsolata – Mirek

„Czas odbudowy naszych dusz” – Przypominamy rekolekcje z 2010 r.

Dzień drugi: Zacznijmy od fundamentu – Chrztu św.

Czytaj całość rekolekcji…>>

Bóg wzywa nas do odbudowy świątyni naszych dusz. Bóg pragnie w naszych duszach mieszkać, jako w swojej własności. Bóg szuka miejsca pośród nas. Zauważmy, że to On wychodzi do nas pierwszy! To On mówi o pragnieniu powrotu naszego do pierwotnej świętości. To On podaje nam pouczenie, co czynić, by mogła dusza nasza być na powrót ze swoim Bogiem.

Baner-rekolekcjeZacznijmy od początku. Od samych podstaw. Budowę zaczyna się od fundamentów. Fundamentem naszym, jaki został już położony jest Chrzest. Nie doceniany, często pomijany w późniejszym okresie życia, jako Sakrament, który był pierwszy, a potem przychodzą następne, więc o tym się zapomina. To błąd. Do tego Sakramentu należy często powracać. To Sakrament, w którym wyznajemy swoją wiarę w Trójjedynego Boga; w Ojca, Syna i Ducha Świętego. Wyznajemy wiarę w Jezusa Zbawiciela i w Jego Zbawcze Dzieło. Mówimy z wiarą o Duchu Ożywicielu naszych dusz. Zwracamy uwagę na wieczność życia, na istnienie Świata Duchowego, na przebywanie w nim naszych zmarłych. Wyznajemy wiarę w Kościół – Mistyczne Ciało Chrystusa, w panującą jedność w tym Kościele wszystkich wierzących, tych co są,  byli i będą. Wyrzekamy się złego ducha. Stwierdzamy, że tylko Bóg jest naszym Panem i pragniemy tylko do Niego należeć.

To wyznanie wiary jest istotnym elementem całego Sakramentu. Bez niego trudno byłoby powiedzieć, że ktoś zalicza się w poczet ludzi wierzących. Wprawdzie polanie wodą i wypowiedzenie słów, jest szczególnie ważne, ale w skład Sakramentu Chrztu wchodzi również wyznanie wiary. W przypadku maleńkich dzieci, czynią to w ich imieniu rodzicie, biorąc na siebie odpowiedzialność wprowadzania w życie Kościoła swego dziecka. Przecież właśnie w czasach pierwszych chrześcijan tak było. Chrzest przyjmowali ludzie w różnym wieku, ale najpierw wyrażali pragnienie chrztu i wiarę w Boga. Kościół natomiast poucza, iż należy często powracać do tego Sakramentu. Nie znaczy, iż można wielokrotnie go przeżywać. Chrzest przyjmuje się raz w życiu. Ale powracanie do niego, odnawianie przyrzeczeń chrzcielnych można czynić często, a nawet wskazane by było, aby tak czynić. Ciągłe powracanie do chwili, w której dusza obmyta Krwią Chrystusa, staje się świętą, rozważanie tej tajemnicy odkupienia, wielkiej Bożej Miłości, Miłosierdzia spływającego z Krzyża – to powinno być częstą naszą praktyką. Bowiem dopiero uświadomienie sobie, czym tak naprawdę jest Sakrament Chrztu, który już na samym początku zapewnia nas o wieczności, daje duszy właściwą perspektywę, z której ma ona patrzeć na świat.

To ten Sakrament wprowadza nas do ogromnej wspólnoty wierzących. On wprowadza nas do Rodziny Boga! Czyni Jego dziećmi, czyni dziedzicami, spadkobiercami Misji dokonanej przez Jezusa. Bóg w momencie Chrztu św. daje nam, zupełnie za darmo, wszystko, co jest dziedzictwem Jego, Jego Syna i całego Kościoła! Żadne inne wejście w jakieś środowisko, rodzinę, wspólnotę, nie czyni człowieka tak bogatym. Nigdzie nie jesteśmy tak hojnie obdarowywani. W dodatku bez własnego wysiłku, bez włożonej pracy, bez jakiegoś tzw. „wkładu własnego”. W momencie Chrztu stajemy się najbogatszymi na świecie, bowiem w naszej duszy oczyszczonej łaską Boga zamieszkuje Bóg uświęcając ją, ubogacając niebywale, dając nam siebie samego. Dając łaskę, by wzrastać w wierze, w nadziei, ufności, w miłości. Otwierając przed nowym członkiem Kościoła wszystkie drzwi do całego dorobku wieków wspólnoty chrześcijańskiej. A co najważniejsze dając możliwość rozwoju, dojrzewania, formowania się,  przygotowywania do następnych cudownych, ubogacających i wprowadzających na kolejne stopnie doskonałości chrześcijańskiej  Sakramentów Świętych. Czytaj dalej

„Boże, szukam Cię” – (mp4)

Kolejna piękna pieśń nawiązująca do naszych rekolekcyjnych rozważań. Posłuchajmy i pielęgnujmy w sercach pragnienie Boga…

***

1. Ziemia pustynna i bezwodna wokół nas ( a E G D )

Ziemia wyschnięta gdy Cię brak ( d E a )

Boże mój od rana szukam Ciebie w życiu mym ( a E G D )

Odpowiedz proszę – dodaj sił (d E a A 7 )

Ref. Boże szukam Cię ( d G )

Wszędzie szukam Cię mój Boże ( C a )

Boże pragnę Cię ( d E )

Już bez Ciebie żyć nie mogę ( a )

2. Dusza ma jak roślina pragnie wody aby żyć

I umiera Panie gdy Cię brak

Jednak wiem że Twą wolą jest… bym szczęśliwym był

Razem z Tobą Boże w niebie żył

3. Modlę się wznosząc w górę ręce uwielbienia ślę

I radosnym sercem chwalę Cię

I znów wiem że od nowa mogę zacząć życie me

I jak dziecko wołać: kocham Cię!!!

„Pragnienie doświadczenia Boga”. Przypominamy rekolekcje z 2016 r.

Baner, Wielki Post 4Pragniemy doświadczyć Boga. Wydaje nam się, że wystarczy raz zachwycić się Bogiem i człowiek potem już będzie żył tylko wiarą, miłością, ufnością. Będzie żył jak święty w Niebie. Owszem, wybranym duszom czasem Bóg i takiej łaski udziela. Ale zazwyczaj jest tak, że Bóg udzielając łaski doświadczenia Jego obecności, Jego miłości czyni to po to, aby pobudzić duszę, by cały czas Go szukała, aby rozbudzić tęsknotę w duszy, pragnienie Boga. Wtedy człowiek pragnąc, tęskniąc za Bogiem, choć już nie doświadczając nieustannie niezwykłej obecności, w taki cudowny sposób, dąży do Boga. Szuka Go, tęskni i podejmuje działania. Ma siły, które otrzymał od Boga, by rozważać Jego Słowo, bo w Słowie znajduje obecność Boga. Modli się, bo na modlitwie spotyka się z Bogiem. Idzie na Eucharystię, bo tam w sposób cudowny i niepojęty jednoczy się ze swoim Bogiem, karmiony Jego Ciałem i Krwią. W tych momentach Bóg daje Siebie, odsłania, objawia Siebie. I znowu człowiek może dotknąć Jego Ran, włożyć palec w dziury po gwoździach, włożyć rękę do Rany w boku. To doświadczenie, które nie musi trwać długo, może to być moment, daje kolejne siły, jest kolejnym pobudzeniem dla duszy, która żyje Bogiem, która ma siły, aby iść w codzienności znosząc przeciwności. Ma siły, aby odrywać się od tego, co ziemskie i patrzeć w górę, w Niebo i by radować się Bogiem. To jest trud duszy. Dusza ta nie chodzi nieustannie po wodzie, bo i Piotr nie chodził nieustannie po wodzie. Po wodzie Piotr szedł krótko. Ale dusza otrzymuje siły, by próbować. Otrzymuje jasność w swoim wnętrzu, co ma czynić i biegnie do tego źródła, które znajduje w kościele, na Eucharystii, które znajduje w Piśmie Świętym. Zanurza się w sobie, bo tam czeka na nią Ten, który ją wzywa po imieniu. Do tego potrzebne jest doświadczenie Boga.

Nie wyobrażajmy sobie, że Bóg dotknie nas i będziemy trwać w tym dotknięciu już przez całe swoje życie, przez wiele, wiele lat. Ale wiedzmy, że gdy Bóg nas dotknie, to mocą tego dotyku, doświadczenia Bożej miłości będziemy mogli iść w swojej codzienności. I w tej codzienności będziemy zauważać Jego obecność, tęsknić za Nim i Jego szukać. W tej codzienności zrozumiemy, że On jest tak blisko, że trudno to wyrazić słowami, bo jest w nas, zjednoczony z nami tak bardzo, że przeżywa nasze życie razem z nami. Doświadcza wszystkiego będąc w nas. On czuje naszą radość i doświadcza naszych przykrości. On cierpi, doświadcza naszych chorób, bo jest w nas. Do tego dusza dojrzewa, dochodzi, otrzymuje łaskę.

Módlmy się, byśmy doświadczyli tej Bożej obecności, która nasze serca porwie mocą swojej miłości, bowiem umiłował nas Bóg. Mówi do nas, jako do swojej małej trzódki, bo spodobało się Jemu właśnie nam, tym małym, słabym podarować Królestwo Niebieskie. Spodobało się Bogu właśnie nam objawiać miłość Bożą i tajemnice swoje. Ale potrzeba wszystko zostawić, aby swój skarb znaleźć w Nim i w Nim osadzić całe swoje życie. Aby serce już tylko w Nim spoczęło, bo dopiero wtedy prawdziwie zaczniemy żyć z Bogiem w zjednoczeniu. Prawdziwie żyć! Więcej …>>

„Rozraduj się Maryjo” – ku czci Najświętszej Maryi Panny (mp4)

Przepiękna pieśń ku czci NMP Matki naszego Zbawiciela i Matki naszej, zapraszam do jej wysłuchania i nauczenia się…

***

Rozraduj się Maryjo ( C F C )

Prześliczna gwiazdo nieba ( F a G )

Błogosławiona, święta rozjaśniasz życie nam ( d C F E )

Bezgrzeszna i czysta – Tyś Matką Boga ( a G F G )

Ref. Maryjo Matko Boga ( C G a )

Ty jesteś łaski pełna ( F G C )

Do Ciebie Anioł Boga

Posłaniec zstąpił z nieba

Błogosławieństwo dał zwiastując wolę tę

Wybranką niebios Tyś – Matką Boga

Rola Ducha Świętego w życiu św. Józefa – ojcostwo w Duchu Świętym

Ks. Bp Teofil Wilski:

Za: http://www.swietyjozef.kalisz.pl/BibliotekaSwJozefa/19.html

Tolkmicko św. Józef (2)Odwieczny plan Boga Ojca, aby zbawić wszystkich ludzi w Chrystusie, jest podjęty w miłości Ducha Świętego i w Nim się realizuje (por. Ef 1, 1-14). Święty Józef jako szczególny uczestnik zbawczej Tajemnicy Wcielenia jest więc także objęty Duchem Świętym, tak w odwiecznym zamiarze Ojca, jak i w jego wykonaniu. Ta myśl jest wyprowadzona przez pewną analogię do nauki Kościoła o przeznaczeniu Maryi na Matkę Zbawiciela w tym samym akcie woli Ojca, w którym postanowił posłać Syna dla zbawienia świata (6). W tym właśnie kierunku idzie też myśl Jana Pawła II: „Józef z Nazaretu w tej właśnie tajemnicy (Wcielenia) uczestniczył jak nikt z ludzi poza Maryją, Matką Słowa Wcielonego. Uczestniczył wspólnie z Nią, objęty rzeczywistością tego samego wydarzenia zbawczego. Był powiernikiem tej samej miłości (podkr. – T.W), mocą której Ojciec Przedwieczny «przeznaczył nas do siebie jako przybranych synów przez Jezusa Chrystusa» (Ef 1,5)” (RC 1 ). Na innym miejscu uczy Jan Paweł II podobnie: „Od chwili zwiastowania znalazł się Józef – wraz z Maryją – niejako wewnątrz tajemnicy «od wieków ukrytej w Bogu», która przyoblekła się w ciało… (RC 15)”. Możemy więc powiedzieć, że i w odwiecznych zamiarach Boga i w realizacji tajemnicy Wcielenia, także św. Józef był objęty mocą i miłością Ducha.

W procesie szczególnego powołania i przygotowania św. Józefa do roli męża Maryi i „ojca” Jezusa Chrystusa, pierwszym jest dar Boży, a jest nim przede wszystkim sam Duch Święty jako „Boża zasada” bliskości i uległości wobec Boga. Dar ten wymaga współpracy, którą oczywiście św. Józef podjął, ale pierwsze jest Boże obdarowanie. Duch Święty najpierw obdarowuje św. Józefa wrażliwością na swoje działanie. Dzięki temu św. Józef daje się prowadzić Duchowi Bożego światła, rady i mocy. O Ducha Bożego też św. Józef zapewne prosił. Z taką intencją i może szczególnym przeczuciem potrzeby Ducha Bożego dla siebie, modlił się – w swej pokorze i bojaźni Bożej – słowami psalmu 51,13:. „Nie odrzucaj mnie od swego oblicza i nie odbieraj mi świętego ducha swego” (7). Jeżeli nawet nie miał trynitarnej świadomości pojęciowej, to faktycznie był pod takim działaniem Bożym, o Bożego Ducha się modlił i dał się Jemu prowadzić. Pod wpływem działania darów Ducha Świętego św. Józef przezwyciężył swe wątpliwości, szukał Bożej Mądrości, dostrzegał prowadzenie Boga na swej drodze życia i w pokorze serca posuwał się naprzód na drodze swego życia duchowego i powołania.

Jan Paweł II w adhortacji Redemptoris custos, podkreśla głęboką wiarę św. Józefa, w pełnym jej biblijnym znaczeniu. Wiara Maryi spotkała się z wiarą Józefa, Józef uczestniczy w wierze Maryi. Oboje przez wiarę są ulegli woli Bożej i ją wypełniają. Nie pada tu słowo „Duch Święty”, ale myślenie biblijne zakłada przecież, że taka wiara jest niemożliwa bez Ducha Świętego (por. RC 4-6. Por. KO 5). Niektórzy autorzy wskazują na dary i cnoty, w których przejawiło się życie duchowe św. Józefa i łączą je – bardziej lub mniej wyraźnie – z działaniem Ducha Świętego. Szczególnie wskazuje się na pobożność, bojaźń Bożą i ubóstwo św. Józefa (8). Czytaj dalej

Z periodyku „La piccolissima via d’amore di Suor M. Consolata Betrone”

Przekazujemy Wam kolejne piękne świadectwo przeczytane w periodyku Sióstr z Moncalieri. Więcej …>>Baner_Przebaczenie

Dziękuję za przepiękny dar. Siostra Konsolata jest dla mnie i dla mojej wspólnoty misjonarzy ukochaną Siostrą i zawsze czekamy na momenty, kiedy możemy przeczytać coś o niej podczas medytacji i z pomocą Bożą naśladować ją! Akt miłości „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze” ma moc apostolatu i uświęca indywidualnie, jak i wspólnotowo. Przy posłudze naszej misji w szpitalu w jednej z najbiedniejszych części Tanzanii śpieszą do nas liczni chorzy na malarię, febrę, choroby tropikalne, pasożytnicze i inne choroby: to nasza codzienność. Teraz doszło do tego AIDS, które masakruje młodych i dzieci. W konfrontacji z taką rzeczywistością potrzeba jeszcze więcej miłości i oddania. Siostrę Konsolatę proszę o pomoc, światło, siły i miłość w posłudze dla tych „Jezusów na krzyżu”. Polecam się ja i wszyscy tutaj wokół jej wstawiennictwu, opiece, modlitwie, żeby być prawdziwą obecnością Jezusa pośród tych „ostatnich” mieszkańców ziemi. Dziękuję Wam, jeśli możecie przesłać nam inne jeszcze publikacje w języku angielskim. Byłyby ogromną pomocą również dla personelu medycznego. Niech łączy nas akt miłości i z siostrą Konsolatą nieśmy Chrystusa Zmartwychwstałego światu. Sr. M. D. – Njombe. Czytaj następne…>>

Czy stać mnie na to, aby z miłością przyjąć ten krzyż? – Wieczernik w Gietrzwałdzie

Gietrzwałd_listopad.2017W dniu 16 marca w gościnnych progach Domu Rekolekcyjnego w Gietrzwałdzie uczestniczyliśmy w wielkopostnym dniu skupienia. Część modlitewną rozpoczęliśmy Drogą krzyżową. Rozważania  prowadziły nasze wspólnotowe siostry Gosia i Wiola. Mszę świętą odprawił i homilię wygłosił gospodarz Domu Rekolekcyjnego ks. Krzysztof. Myślą przewodnią, ale też i refleksją wielkopostną była: „moja tożsamość jako chrześcijanina”. Moja tożsamość przede wszystkim w obliczu Krzyża – znaku, symbolu, przesłania i apostolstwa. Znaku tak prześladowanego w dzisiejszym, szeroko pojętym świecie. Dalej, moja tożsamość w obliczu Maryi – Jej roli w Kościele, Jej pokornej postawy, ale i (chyba głównie) pośredniczki Bożej miłości. Ukazane nam to zostało w kontekście objawień, szczególnie tych w Gietrzwałdzie w roku 1877.  Wreszcie, moja tożsamość w konfrontacji historycznej, heroicznej postawy naszych przodków w obronie wiary. Dlatego, 30 czerwca 2018 roku w sanktuarium w Gietrzwałdzie odbędzie się Dzień pokutny w roku obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości naszej Ojczyzny.

W sobotę 17 marca od godziny 10.00 adoracją Najświętszego Sakramentu rozpoczęliśmy ostatni już zimowy wieczernik modlitwy. Po adoracji, pod kierownictwem naszej wspólnoty, włączyliśmy się w sanktuaryjną modlitwę  różańcową. O godz. 12.00 Mszy świętej koncelebrowanej przewodniczył i homilię wygłosił jeden z księży Kanoników Regularnych. Na wstępie ksiądz celebrans przywitał serdecznie wszystkich przybyłych pielgrzymów i poszczególne wspólnoty. Choć naszą wspólnotę wieczernikową – mówił –  można by również nazwać współgospodarzami tego miejsca. Głoszone do nas słowo homilii rozpoczęła humorystyczna opowiastka o ojcu, synu i ośle, którzy wędrując przez kolejne miejscowości byli oceniani przez ludzi. Choć próbowali postępować tak, aby się im podobać, cokolwiek nie uczynili, spotykali się z nieustanną krytyką. Z podobnymi absurdalnymi zarzutami spotykał się Jezus ze strony faryzeuszy. Podobnie więc będzie (lub już jest) i z nami, którzy chcemy być Jego uczniami. Doświadczać będziemy niezrozumienia, nawet we własnych rodzinach. Czy stać mnie na to, aby z miłością przyjąć ten krzyż? Aby z miłością (nie pouczaniem, krytyką czy moralizowaniem) iść tam, gdzie nie słuchają już kapłanów i jako ludzie świeccy głosić prawdę o Jezusie? Drugą część wieczernika – adorację krzyża, poprowadził ksiądz Janusz z Mrągowa. Wieczernik modlitwy zakończyliśmy adoracją Krzyża świętego, koronką do Bożego Miłosierdzia oraz indywidualnym błogosławieństwem udzielonym przez księdza Janusza. Przypominamy, że od przyszłego miesiąca Wieczerniki Modlitwy będą już odbywać się w godzinach popołudniowych – trzecie soboty miesiąca, od godz. 17.30. Gosia i Darek.

Miłość i świętość – z „Orędzia miłości Serca Jezusa do świata”

Do OrendzieSercaświętości są powołani, bez różnicy, wszyscy ochrzczeni, jako członki tego samego Ciała Mistycznego. Jeśli Głowa jest święta, to i członki także są święte 73. Kiedy Jezus mówi: „Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5,48), zwraca się do wszystkich swoich uczniów. Kiedy św. Paweł pisze: „wolą Bożą jest wasze uświęcenie” (1 Tes 4,3), to również odnosi się to do wszystkich chrześcijan.

Jeśli Bóg chce, byśmy byli święci, to nie ma wątpliwości, że udziela nam łask potrzebnych do osiągnięcia tego. To wszystko, co Jezus uczynił dla nas albo co nam dał i pozostawił, wszystko to jest nie tylko dla naszego zbawienia, ale także dla naszego uświęcenia. Pragnieniem, radością, chcielibyśmy powiedzieć ambicją Jezusa, jest właśnie widzieć nas świętymi. Potwierdził to, mówiąc do siostry Konsolaty:

Gdybyś wiedziała, jak bardzo raduję się, czyniąc duszę świętą! Wszyscy powinni stać się świętymi, aby dać mi tę radość.

Chciałabyś mieć choćby blade pojęcie tego? Pomyśl o radości, jakiej doznaje mama, kiedy widzi swego syna, który promieniujący radością, powraca do domu z dyplomem. Szczęście tej matki jest niewypowiedziane.

Otóż, moja radość z powodu duszy, która zdobywa świętość, nieskończenie przewyższa ten słaby obraz.

Także w tym wypadku Jezus mówi do wszystkich dusz.

Jest więc rzeczą najwyższej wagi, aby wierni mieli tego świadomość. Dlaczego bać się mówić im o świętości albo zniechęcać ich w dążeniu do niej, jeśli jest ona wyraźnym obowiązkiem każdego chrześcijanina? Jest rzeczą ważną wyrobić sobie właściwe pojęcie świętości, by w praktyce nie popełniać błędów, nie czyniąc niczego lub mało, sądząc, że się czyni wiele; a także po to, by nie pozwolić na oddalenie się od tego tak szlachetnego zadania z powodu własnej małoduszności i słabości.

Więcej: „Orędzie miłości Serca Jezusa do świata”

„Miłość to konkret” – Wieczernik w Różanymstoku

W ten marcowy drugi piątek Różanystok przywitał nas nieco cieplejszą pogodą, ale jeszcze nie wiosenną. Jednakże chłód nie odstraszył nas i kaplica p.w. Św. Jana Bosko w Domu Pielgrzyma zapełniła się duszami maleńkimi z Białegostoku, Augustowa, Suwałk, Różanegostoku, Dąbrowy Białostockiej, Olsztyna. Piątkową konferencję, nabożeństwo Drogi Krzyżowej, różaniec i adorację Najświętszego Sakramentu poprowadził ks. Adam (kustosz sanktuarium). Również ks. Adam sprawował Mszę świętą. Rozpoczęliśmy od konferencji, w której ks. Adam opowiadał nam o Miłosiernym Ojcu, wspomagając się obrazem „Syn marnotrawny” Rembrandta. Chyba najbardziej utkwiło mi w pamięci to, że na tym obrazie obejmuje on swego syna dłońmi, z których jedna jest delikatną dłonią kobiecą a druga dłonią męską. Po co? Żeby pokazać, że w Bogu mamy zarówno Ojca, jak i Matkę. I kiedy marnotrawny syn wraca, wychodzi mu naprzeciw i przytula go najbardziej kochający Ojciec, ale i najbardziej kochająca, najczulsza Matka. W Bogu jest to wszystko, czego my, Jego dzieci, potrzebujemy. Przypomina mi się, że i do siostry Konsolaty Jezus mówił:

 „ (…) ja jestem twoją Mamą! Mów Mi o wszystkim.”

Droga Krzyżowa była wyzwaniem dla nas – zmuszała do przemyśleń, do przyjrzenia się swojej postawie, szczególnie tego, jak traktujemy drugiego człowieka. Dla mnie było to bardzo potrzebne, czasem trudne do przyjęcia, bo w kolejnych stacjach tego nabożeństwa uświadamiałam sobie, co robię źle – było to powiedziane jasno i wyraźnie.

Sobotni Wieczernik Modlitwy tym razem odbył się w pięknej, dużej kaplicy stojącej nieopodal Domu Pielgrzyma, która pierwotnie służyła mniszkom prawosławnym zamieszkującym niegdyś Różanystok. Tak więc modliliśmy się w cieplejszej i bardziej kameralnej atmosferze, i ponieważ wszyscy byliśmy bliżej siebie, bardziej czuło się wspólnotę. Salezjanie zadbali o to, żeby nie zabrakło nam wizerunku Matki Bożej Różanostockiej, którego kopia znalazła się po lewej stronie ołtarza, tuż przed nami. Nie zabrakło spowiedników, którzy służyli nam w konfesjonałach. Był to kolejny piękny dzień – Różaniec, Adoracja Najświętszego Sakramentu, Msza święta, a po przerwie modlitwa przed relikwiami Krzyża Świętego, Koronka do Bożego Miłosierdzia i indywidualne błogosławieństwo kapłańskie. Również i tego dnia kapłani ubogacali nas słowem, które poruszało serca i umysły. Wśród pouczeń było m. in. To, że „miłość to konkret”, czyli nie unoszenie się nad ziemią i wydzielanie pięknych zapachów, przez to bycie uważanym za świętych ( jak w filmie” Yasminum” , wspomnianym przez ks. Adama), ale konkretne czyny miłości, które czasem wydają się zbyt prozaiczne i „nieatrakcyjne”, by mogły świadczyć o czyjejś świętości. I znowu przychodzą na myśl słowa Jezusa, które skierował do siostry Konsolaty:

„Nie aktów heroicznych Jezus od ciebie żąda, ale po prostu drobnostek, ofiarowanych jednak z całego twego serca.”

I jeszcze:

„Ty jesteś małą duszą i masz zadowolić się dawaniem Jezusowi małych drobnostek (małych nic) z wielką miłością, z całą miłością twojego serca. Jezus jest wtedy zadowolony, bo On tylko tego od ciebie pragnie.”

Bogu niech będą dzięki za ten piękny czas wspólnej modlitwy w Różanymstoku. Dziękujemy Salezjanom, a szczególnie ks. kustoszowi Adamowi, za trud, życzliwość i zaangażowanie w przygotowanie i przeprowadzenie Wieczernika i Dnia Skupienia. Raz jeszcze składamy najserdeczniejsze życzenia księdzu Józefowi z Sokółki – wiernemu naszym spotkaniom, który wkrótce będzie obchodził swoje imieniny. Niech ten święty Patron wyprasza Księdzu wszelkie potrzebne łaski! Do zobaczenia w Różanymstoku za miesiąc! Wiola.