Święty Jan Paweł II — dar i przewodnik dla dusz najmniejszych

10. Nieść światu ogień miłosierdzia

Modlitwa, świadectwo, słowo i czyn w posłannictwie dusz najmniejszych

Miłość przyjęta od Boga rozszerza serce. Pomaga dostrzegać człowieka, jego cierpienie, zagubienie i potrzebę nadziei. Prowadzi ku tym, którzy szukają drogi, zmagają się z grzechem albo utracili wiarę w możliwość nowego początku. Właśnie w tej miłości rozpoznajemy posłannictwo Wspólnoty Dusz Najmniejszych: przyjmować miłosierdzie Jezusa i pomagać innym otwierać się na Jego zbawczą obecność.

Święty Jan Paweł II pozostawił Kościołowi wezwanie do przekazywania światu ognia miłosierdzia. Przyjmujemy je jako zadanie bliskie naszej duchowej drodze. Pragniemy odpowiadać na nie modlitwą, świadectwem życia, głoszeniem i konkretnymi uczynkami. Każdy z tych wymiarów potrzebuje pozostałych, aby nasze posłannictwo dojrzewało w prawdzie i miłości.

Źródłem misji jest spotkanie z Jezusem. Od Niego otrzymujemy przebaczenie, nadzieję i siłę do przemiany. W sakramencie pojednania uczymy się powracać, a w Eucharystii przyjmujemy Pana, który oddaje siebie dla naszego zbawienia. Adoracja pomaga nam trwać przy Nim i pozwalać, aby Jego miłość kształtowała nasze spojrzenie na świat.

Dlatego pierwszym zadaniem duszy najmniejszej jest otwieranie własnego serca. Potrzebujemy nawrócenia, oczyszczenia intencji i gotowości do przyjmowania prawdy o sobie. Im głębiej doświadczamy miłosierdzia, tym bardziej możemy dzielić się nim z pokorą. Idziemy do innych jako ludzie sami obdarowani, nadal uczący się wierności.

Szczególnym wymiarem naszego posłannictwa jest modlitwa za świat. Koronka do Bożego Miłosierdzia uczy obejmować sercem „nas i świat cały”. Przedstawiamy Bogu osoby bliskie i nieznane: rodziny przeżywające kryzys, ludzi dotkniętych wojną, chorych, samotnych, umierających, tych, którzy oddalili się od Kościoła. Prosimy o pokój, nawrócenie i łaskę spotkania z Chrystusem.

Dusza najmniejsza może mieć ograniczone możliwości działania, a jednak jej modlitwa może obejmować bardzo wiele ludzkich spraw. Osoba pozostająca w domu z powodu choroby, człowiek starszy, ktoś pochłonięty troską o rodzinę — każdy może powierzać Jezusowi potrzebujących. W tej ukrytej służbie uczestniczymy w modlitwie Kościoła za zbawienie świata.

Akt miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze” podtrzymuje tę pamięć serca. Wypowiadany świadomie pośród obowiązków pomaga odnawiać więź z Bogiem i troskę o ludzi. Możemy łączyć z nim pracę, odpoczynek, małe wyrzeczenia i trudności, prosząc, aby Pan przyjął nasze życie jako dar miłości.

Modlitwa uczy nas również właściwej postawy wobec człowieka. Kiedy powierzamy kogoś Jezusowi, prosimy o dobro dla niego. Łatwiej wtedy przezwyciężać uprzedzenia, powstrzymać pochopny osąd i szukać sposobu pomocy. Wstawiennictwo może otworzyć serce na spotkanie, którego wcześniej unikaliśmy.

Drugim wymiarem misji jest świadectwo. Orędzie miłosierdzia staje się czytelne, gdy człowiek doświadcza przy nas szacunku, uczciwości i dobroci. W rodzinie świadczymy przez cierpliwość oraz gotowość pojednania. W pracy — przez rzetelność i odpowiedzialność. We Wspólnocie — przez troskę o jedność, dyskrecję i pomoc osobom słabym.

Nie zawsze potrafimy znaleźć właściwe słowa, ale możemy pozostać blisko. Człowiek przeżywający cierpienie nieraz potrzebuje przede wszystkim obecności: kogoś, kto wysłucha, odwiedzi, pomoże załatwić sprawę albo po prostu z nim pobędzie. Taka miłość przygotowuje miejsce dla nadziei.

Nasze świadectwo obejmuje także sposób przeżywania własnych błędów. Przyznanie się do winy, szczere przeproszenie i naprawienie krzywdy pomagają zobaczyć, że wiara przemienia życie. Możemy pokazać, jak wygląda powrót do dobra, podejmowany z pomocą Bożej łaski.

Posłannictwo potrzebuje również słowa. Pragniemy poznawać Ewangelię, nauczanie Kościoła, Dzienniczek świętej Faustyny i papieskie wypowiedzi o miłosierdziu. Dzięki temu możemy dzielić się prawdą o Bogu wiernie i odpowiedzialnie. Dobra lektura pomaga mówić jasno, a modlitwa uczy wyczucia czasu i sposobu rozmowy.

Głoszenie może przyjmować prostą postać: zaproszenia na Eucharystię, propozycji wspólnej modlitwy, przekazania wartościowego tekstu lub osobistego świadectwa. Nieraz ktoś potrzebuje usłyszeć, że może powrócić do Boga, porozmawiać z kapłanem i przystąpić do spowiedzi także po wielu latach. Możemy pomóc mu wykonać pierwszy krok, pozostawiając przestrzeń dla jego wolnej odpowiedzi.

Szczególnej delikatności wymaga rozmowa z osobą zranioną lub zniechęconą. Potrzebujemy najpierw słuchać, poznać jej pytania i uszanować tempo drogi. Ziarno słowa dojrzewa nieraz długo. Powierzamy owoce Bogu, a sami staramy się zachować cierpliwość i życzliwość.

Czwartym wymiarem są uczynki miłosierdzia. Modlitwa i słowo prowadzą do odpowiedzi na konkretne potrzeby. Możemy odwiedzić chorego, pomóc w zakupach, wesprzeć rodzinę w trudnej sytuacji, zatroszczyć się o osobę samotną. Możemy także pocieszać, cierpliwie znosić trudności, dzielić się wiedzą i pomagać w odnalezieniu potrzebnej pomocy.

Wyobraźnia miłosierdzia zaczyna się od uważności. Ktoś od dawna nie pojawia się na spotkaniach. Ktoś po wspólnej modlitwie szybko wychodzi, unikając rozmów. Ktoś mówi, że wszystko jest dobrze, lecz w jego głosie słychać zmęczenie. Możemy dyskretnie zapytać, jak się czuje i czy potrzebuje wsparcia. Czasem właśnie takie zainteresowanie otwiera drogę do pomocy.

Pomyślmy o osobie, która po śmierci bliskiego człowieka stopniowo wycofuje się z życia Wspólnoty. Ktoś dzwoni, odwiedza ją i słucha wspomnień. Inna osoba pomaga w codziennych sprawach. Wspólnota otacza ją modlitwą. Z czasem pojawia się gotowość ponownego udziału w spotkaniu. Miłosierdzie przyjmuje tutaj wiele prostych postaci, a wszystkie wyrażają jedno: twoje życie jest dla nas ważne.

Pomagając, troszczymy się o godność człowieka. Pytamy o rzeczywiste potrzeby, szanujemy dyskrecję i unikamy obietnic, których nie możemy spełnić. Gdy sytuacja przekracza nasze możliwości, pomagamy szukać odpowiedniego wsparcia. Roztropność pozwala miłości stawać się pomocą skuteczną i odpowiedzialną.

Misja Wspólnoty zaczyna się blisko i stopniowo rozszerza. Obejmuje domy, parafie, miejsca pracy i osoby, które Bóg stawia na naszej drodze. Podejmujemy ją w jedności z Kościołem i jego pasterzami, rozeznając wspólne inicjatywy oraz możliwości służby. Każdy może uczestniczyć na miarę swojego powołania.

Maryi powierzamy to posłannictwo. Prosimy Ją o serca uważne, odważne w miłości i pokorne wobec działania Boga. Uczy nas przyjmować Jezusa i prowadzić ku Niemu innych przez modlitwę, dobroć i wierne świadectwo.

Tak chcemy odpowiadać na wezwanie świętego Jana Pawła II. Ogień miłosierdzia może docierać do świata przez życie dusz najmniejszych: przez modlitwę wypowiedzianą w ukryciu, prawdziwe słowo, wyciągniętą dłoń i cierpliwą obecność. Powierzamy Jezusowi owoce, pragnąc wiernie podjąć dobro, które zostało nam dane.

Jezu Miłosierny, przyjmij naszą Wspólnotę na służbę Twojej miłości. Pogłębiaj naszą więź z Tobą i ucz nas modlić się za cały świat. Niech Eucharystia pozostaje źródłem naszego oddania.

Daj nam życie wiarygodne, słowa pełne prawdy i serca wrażliwe na cierpienie. Pomagaj rozpoznawać potrzeby oraz odpowiadać na nie z szacunkiem i roztropnością.

Maryjo, Matko Miłosierdzia, prowadź nas do Jezusa i wypraszaj odwagę służby. Święty Janie Pawle II, módl się za nami, abyśmy wiernie przekazywali światu dobro, które otrzymaliśmy od Boga.

Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze! Jezu, ufamy Tobie! Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>