Miłość sięga poza śmierć- o rzeczach ostatecznych

1. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus — ufność większa od własnej słabości

Człowiek, który pragnie zbliżyć się do Boga, coraz wyraźniej dostrzega własną słabość. W świetle Ewangelii rozpoznaje zniecierpliwienie, przywiązanie do własnego zdania, trudność przebaczenia i rozproszenie serca. Niekiedy ogarnia go smutek: tyle lat modlitwy, tyle postanowień, a wciąż potrzebuję zaczynać od nowa. Może wtedy pojawić się pokusa, aby odsunąć myśl o świętości i uznać ją za powołanie przeznaczone dla silniejszych.

Właśnie takiemu człowiekowi święta Teresa od Dzieciątka Jezus pomaga odzyskać nadzieję. Zachęca, aby ze swoją bezradnością zwrócił się ku Jezusowi. Słabość rozpoznana w pokorze może stać się miejscem przyjęcia łaski. Pan zna prawdę o naszym sercu i potrafi prowadzić je ku miłości.

Papież Franciszek w adhortacji C’est la confiance wskazuje na ufność jako klucz do duchowości Teresy. Przypomina jej obraz ramion Jezusa, które unoszą małego człowieka ku świętości. Pierwszeństwo należy do łaski, a człowiek odpowiada na nią, podejmując współpracę i pozwalając się przemieniać. vatican.va

To przesłanie dotyka sprawy bardzo osobistej: na czym opieram nadzieję zbawienia? Czy przede wszystkim na przekonaniu, że wystarczająco dobrze wypełniłem obowiązki, odmówiłem modlitwy i zachowałem postanowienia? A co dzieje się z moją nadzieją, gdy dostrzegam zaniedbania i grzechy? Teresa prowadzi nas ku Chrystusowi, którego zbawcza miłość jest fundamentem całej drogi.

Przyjmowanie zbawienia jako daru wymaga pokory. Łatwiej czasem podejmować kolejne wysiłki niż uznać, jak głęboko zależymy od miłosierdzia. Pragniemy mieć coś, co dałoby nam poczucie zabezpieczenia przed Bogiem. Tymczasem stajemy przed Ojcem jako Jego dzieci: obdarowane, potrzebujące przebaczenia, zaproszone do odpowiedzi.

Teresa pragnęła stanąć przed Bogiem z pustymi rękami. Franciszek wyjaśnia tę postawę jako uznanie, że również zasługi świętych mają źródło w łasce. Dobre czyny zachowują swoją wartość, lecz ufność człowieka spoczywa w miłosiernej miłości Chrystusa. vatican.va

Puste ręce można otworzyć. Mogą przyjąć to, czego człowiek sam nie potrafi sobie zapewnić. W tej postawie odnajduje się dusza najmniejsza, która przychodzi do Jezusa ze szczerą modlitwą: Panie, potrzebuję Ciebie. Pomóż mi przyjąć przebaczenie i naucz mnie kochać.

Duchowe dziecięctwo obejmuje zaufanie, prostotę i gotowość przyjmowania pomocy. Dziecko potrzebuje bliskości tego, kto je kocha. Zwraca się ku niemu również wtedy, gdy upadnie. Podobnie człowiek wierzący może uczyć się powrotu do Ojca. Uznaje grzech, żałuje, przystępuje do sakramentu pojednania i podejmuje naprawę zła. Wstyd nie musi zamykać go w samotności.

Ufność prowadzi więc do nawrócenia. Pozwala stanąć w prawdzie, ponieważ człowiek wierzy, że spotka miłosierdzie. Pomaga przyjąć wymagania Ewangelii i wytrwać w pracy nad sobą. Kto ufa Jezusowi, pragnie coraz pełniej otwierać przed Nim swoje życie: także relacje, przyzwyczajenia i decyzje, które dotąd pozostawały poza zasięgiem szczerej modlitwy.

Możemy pomyśleć o osobie, która po raz kolejny zraniła bliskiego człowieka niecierpliwym słowem. Zniechęcenie podpowiada jej, że wszystkie wcześniejsze postanowienia były bezwartościowe. Droga ufności pomaga zatrzymać się, uznać winę i przeprosić. Następnie warto poszukać przyczyny: przemęczenia, urazy, potrzeby dominowania. Łaska wspiera również takie konkretne rozeznanie. Powrót do Boga przynosi wtedy owoc w odpowiedzialności za drugiego człowieka.

Ufność stopniowo uwalnia serce od ciągłego zajmowania się sobą. Po uznaniu grzechu i przyjęciu przebaczenia można wrócić do miłości. Obok nadal jest ktoś, kto potrzebuje obecności, pomocy i życzliwego słowa. Pokój odzyskany przy Jezusie staje się darem dla innych.

Świadectwo Teresy jest szczególnie ważne również dlatego, że jej ostatniej drodze towarzyszyła ciężka próba wiary. Adhortacja przypomina, że pośród wewnętrznych ciemności odnawiała swoje zawierzenie Chrystusowi i modliła się za niewierzących. Jej ufność trwała także bez odczuwalnej pociechy. vatican.va

To doświadczenie może umacniać osoby, które obawiają się śmierci albo z bólem przyznają, że trudno im wyobrazić sobie życie wieczne. Sam lęk nie przekreśla wiary. Również pośród niego można zwracać się do Boga, przyjmować sakramenty i prosić wspólnotę o modlitwę. Niekiedy najgłębszą odpowiedzią będzie krótkie: Jezu, pragnę Ci zaufać. Podtrzymaj mnie.

W perspektywie wieczności mała droga pomaga powierzyć Panu także przyszłość, której nie znamy. Nie wiemy, ile sił zachowamy, jak będziemy przeżywać chorobę ani jakie uczucia pojawią się w ostatnich chwilach. Dzisiaj możemy umacniać więź z Chrystusem. Możemy uczyć się przyjmować pomoc i pozwalać innym modlić się razem z nami. Wierność Boga pozostaje oparciem również wtedy, gdy nasze możliwości słabną.

Ta ufność rozszerza się na ludzi powierzonych naszej trosce. Teresa modliła się o nawrócenie skazanego na śmierć Henriego Pranziniego. Franciszek przywołuje tę historię jako świadectwo nadziei pokładanej w miłosierdziu i gorliwości o zbawienie innych. vatican.va

Dla Wspólnoty Dusz Najmniejszych płynie stąd zachęta do wytrwałej modlitwy za żyjących i zmarłych. Możemy powierzać Jezusowi tych, o których się niepokoimy, prosząc o łaskę skruchy, pojednania i zbawienia. Nie znamy wszystkich dróg działania Boga. Nasza niewiedza może stawać się przestrzenią pokornego zawierzenia.

Akt miłości „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” pomaga odnawiać taką postawę. Wypowiadamy go jako ludzie potrzebujący łaski i pragnący dobra innych. Powierzamy Panu własną słabość, a zarazem oddajemy Mu gotowość do służby. Modlitwa prowadzi nas ku cierpliwości, przebaczeniu i wierniejszemu przeżywaniu obowiązków.

Ufność większa od własnej słabości wzrasta dzięki poznawaniu miłości Jezusa. Im uważniej słuchamy Jego słowa i przyjmujemy Jego przebaczenie, tym odważniej możemy otwierać przed Nim serce. Święta Teresa towarzyszy nam w tej drodze jako siostra i nauczycielka. Pomaga podnosić wzrok ku Temu, który zna naszą małość i zaprasza do pełni życia.

Panie Jezu, powierzam Ci wszystko, co we mnie słabe i niedojrzałe. Naucz mnie przyjmować Twoje miłosierdzie z ufnością dziecka. Daj mi skruchę, która prowadzi do nawrócenia, i odwagę rozpoczynania na nowo. Przez wstawiennictwo świętej Teresy uwalniaj mnie od zniechęcenia i ucz bezinteresownej miłości. Tobie oddaję moją przyszłość, godzinę śmierci i tych, których noszę w sercu. Prowadź nas do pełni spotkania z Tobą. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>