Miłość sięga poza śmierć- o rzeczach ostatecznych

2. Siostra Konsolata Betrone — życie stające się aktem miłości

Są modlitwy, których słowa łatwo zapamiętać, a których głębi uczymy się przez całe życie. Do takich należy wezwanie bliskie Wspólnocie Dusz Najmniejszych: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!”. Towarzyszy nam podczas adoracji, pracy i drogi. Powraca w chwilach pokoju, a także wtedy, gdy trudno znaleźć inne słowa. Łączy osobiste oddanie z troską o innych. Zwraca serce ku Jezusowi i Maryi, a zarazem przypomina o ludziach potrzebujących łaski zbawienia.

W życiu siostry Konsolaty Betrone ten akt miłości stał się wyrazem głębokiej więzi z Chrystusem. Oficjalne opracowanie Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych przedstawia jej najmniejszą drogę miłości jako drogę wewnętrzną, która wychowuje do zażyłości z Bogiem oraz ufności w Jego miłosierdzie. Modlitewne wezwanie wyraża zatem postawę obejmującą całe życie. causesanti.va

Przyglądając się tej duchowości, warto od początku zachować właściwy porządek. Jej fundamentem jest Ewangelia: miłość Boga i bliźniego, pierwszeństwo łaski, modlitwa oraz wezwanie do nawrócenia. Osobiste doświadczenia mistyczne Konsolaty i zapisane przez nią słowa wewnętrznych pouczeń należą do świadectwa duchowego. Odczytujemy je w świetle nauki Kościoła. Katechizm przypomina, że objawienia prywatne nie należą do depozytu wiary; mogą pomagać pełniej żyć Objawieniem danym w Chrystusie, lecz go nie uzupełniają ani nie poprawiają (por. KKK 67). vatican.va

Takie rozróżnienie pomaga korzystać z pism Konsolaty z wdzięcznością i roztropnością. Szukamy w nich zachęty do wierniejszej odpowiedzi na miłość Jezusa. Szczególne obietnice i obrazy duchowe wymagają uwzględnienia ich kontekstu. Nie powinny stawać się podstawą obliczania liczby zbawionych ani przekonania, że określona formuła modlitwy działa niezależnie od wiary, nawrócenia i wolnej odpowiedzi człowieka.

Najcenniejsze pytanie brzmi: jak pozwolić, aby życie rzeczywiście stawało się aktem miłości?

Najpierw potrzeba pamięci o Bogu. Człowiek łatwo zanurza się w sprawach dnia tak głęboko, że traci świadomość Jego obecności. Kolejne zadania, wiadomości i rozmowy zajmują uwagę. Nawet szczere pragnienie modlitwy może zostać odsunięte na wieczór, kiedy brakuje już sił. Krótkie wezwanie pomaga powrócić do Pana pośród tego, co właśnie przeżywamy.

Można rozpocząć nim dzień, zanim pochłoną nas obowiązki. Można wypowiedzieć je przed trudną rozmową, w drodze do kościoła albo podczas oczekiwania. Z czasem staje się prostym przypomnieniem: jestem kochany przez Boga i chcę odpowiedzieć miłością. Pragnę przeżyć tę chwilę razem z Nim.

Materiały klasztoru Sacro Cuore w Moncalieri, przywołujące zapiski Konsolaty, podkreślają wewnętrzny charakter tej modlitwy. Słowna formuła ma pomagać sercu i woli trwać w miłości. Nieustanność dotyczy więc głębokiego ukierunkowania życia, które odnawiamy przez kolejne zwrócenia ku Bogu. consolatabetrone-monasterosacrocuore.it

To ważne szczególnie dla osób skłonnych do niepokoju sumienia. Nie trzeba mierzyć wierności liczbą wypowiedzianych wezwań ani lękać się każdej chwili skupienia na obowiązku. Lekarz powinien uważnie zająć się pacjentem, kierowca drogą, a opiekun potrzebami chorego. Rzetelnie wykonane zadanie może samo wyrażać miłość. Gdy pojawia się możliwość, serce ponownie zwraca się do Jezusa.

Akt miłości dojrzewa wtedy w codzienności. Wypowiedziane rano „kocham” spotyka się z czyimś trudnym charakterem, niespodziewanym obowiązkiem, zmęczeniem i pokusą ostrego słowa. Właśnie tam modlitwa otrzymuje konkretny kształt. Możemy poprosić o cierpliwość, powstrzymać krzywdzącą uwagę, uczciwie przyznać się do błędu. Możemy też zauważyć, że potrzebujemy odpoczynku, aby nie przenosić własnego wyczerpania na innych.

Wierność w drobiazgach ma wielką wartość, ponieważ dotyka miejsc najczęściej powtarzających się w naszym życiu. Jednorazowy gest bywa łatwiejszy niż codzienne podejmowanie tego samego obowiązku. Potrzeba łaski, aby kolejny raz wysłuchać, posprzątać, przygotować posiłek, zatroszczyć się o osobę zależną. Dusza najmniejsza może przynosić Jezusowi właśnie te chwile, prosząc, aby uczył ją kochać w sposób wytrwały.

W modlitwie zwracamy się do Jezusa wraz z Maryją. To Chrystus jest naszym Zbawicielem. Maryję przyzywamy jako Jego Matkę i naszą Matkę, prosząc o wstawiennictwo oraz pomoc w przyjmowaniu łaski. Jej obecność prowadzi ku Synowi. Uczy słuchać Jego słowa, zachowywać je w sercu i pozostawać przy Nim także podczas próby.

Słowa „ratujcie dusze” rozszerzają modlitwę poza osobiste potrzeby. Przypominają, że obok nas żyją ludzie zagubieni, zranieni, pogrążeni w grzechu albo tracący nadzieję. Każdy ma własną historię, której pełni nie znamy. Możemy prosić o łaskę nawrócenia, pojednania i wytrwania, pozostawiając Bogu sposób działania.

W posłudze Konsolaty szczególne miejsce zajmowała troska o kapłanów i osoby konsekrowane przeżywające duchowe zagubienie. Dokument formacyjny Kongregacji ds. Duchowieństwa przywołuje jej modlitwę i ofiarowanie codziennych zajęć w ich intencji. Ukazuje w ten sposób apostolski wymiar życia ukrytego. clerus.org

Dla naszej Wspólnoty jest to zachęta do wiernej modlitwy za kapłanów: za tych, którzy służą nam każdego dnia, i za tych, którzy przeżywają kryzys. Potrzebują łaski, odpowiedzialnej pomocy i braterskiej obecności. Miłość do Kościoła skłania do modlitwy, a zarazem do troski o prawdę, dobro osób pokrzywdzonych i właściwe reagowanie na zło.

Pragnienie ratowania dusz obejmuje również konających. Często nie znamy ich imion ani okoliczności ostatnich chwil. Możemy jednak powierzać ich miłosierdziu Chrystusa, prosząc o łaskę przyjęcia Jego miłości. Jeżeli znajdujemy się blisko umierającego, nasza modlitwa może połączyć się z obecnością, pomocą w kontakcie z kapłanem i troską o jego potrzeby.

Pamiętamy także o zmarłych oczekujących oczyszczenia. Akt miłości może stać się krótką modlitwą w ich intencji, towarzysząc Eucharystii, Różańcowi i dziełom miłosierdzia. Powierzamy ich Panu z ufnością. Nie znamy miary udzielanej pomocy, lecz pragniemy wiernie uczestniczyć w modlitwie Kościoła za tych, którzy odeszli.

Ofiarowanie siebie nadaje tej drodze szczególną głębię. Możemy oddać Jezusowi dzień wraz z jego zadaniami, radościami i trudnościami. Przynieść Mu to, co nas kosztuje, i prosić, aby zjednoczył nas ze swoją zbawczą ofiarą. Współpracujemy w ten sposób z Jego łaską jako ludzie odkupieni i zaproszeni do miłości.

Ofiarowanie wymaga wolności i roztropności. Nie oznacza poszukiwania cierpienia, zaniedbania leczenia ani zgody na krzywdę. Możemy zabiegać o ulgę w bólu i jednocześnie powierzać Bogu to, czego nie potrafimy usunąć. Możemy przyjąć pomoc, uznać granice własnych sił i przeżywać zależność od innych jako okazję do pokory oraz wdzięczności.

Na tej drodze nie zabraknie rozproszeń i upadków. Człowiek nieraz odkryje wieczorem, że wiele razy zapomniał o porannym oddaniu. Wtedy potrzebuje prawdy i ufności: podziękować za dobro, przeprosić za grzech, podjąć potrzebną naprawę i ponownie zwrócić się ku Jezusowi. Samo powracanie może stawać się szkołą pokornej miłości.

W perspektywie rzeczy ostatecznych duchowość Konsolaty pomaga zobaczyć wartość obecnej chwili. Przygotowanie do spotkania z Bogiem dokonuje się przez przyjmowanie łaski dzisiaj. Uczymy się ufać, przebaczać i oddawać siebie. Prosimy, aby miłość rozpoczęta na ziemi została oczyszczona i doprowadzona do pełni w Niebie.

Życie stające się aktem miłości pozostaje zwyczajnym ludzkim życiem, z jego zmęczeniem, obowiązkami i potrzebą odpoczynku. Stopniowo przenika je jednak coraz bardziej świadoma odpowiedź na obecność Chrystusa. Poranna modlitwa znajduje dalszy ciąg w pracy, trosce o bliźniego i wieczornym zawierzeniu. Tak dusza najmniejsza uczy się należeć do Jezusa całym sercem.

Panie Jezu, przez ręce Maryi powierzam Ci moje życie. Naucz mnie pamiętać o Tobie pośród codziennych spraw. Przemieniaj słowa aktu miłości w cierpliwość, uczciwość i gotowość służby. Przyjmij moją modlitwę za kapłanów, za zagubionych, za konających i za zmarłych potrzebujących oczyszczenia. Podnoś mnie, kiedy upadam, i strzeż przed zniechęceniem. Spraw, abym z ufnością przyjmował Twoją łaskę, aż moja ziemska droga dopełni się w miłości wiecznej. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>