Żyć pozostawionym słowem
Komentarz formacyjny do Testamentu duchowego ks. Józefa Gregorkiewicza SDB dla Wspólnoty Dusz Najmniejszych
Testament duchowy Księdza Józefa przyjmujemy jako zaproszenie do życia coraz bardziej zjednoczonego z Jezusem. Pozostawione wskazania prowadzą ku miłości, która obejmuje modlitwę, obowiązki, spotkania z ludźmi i doświadczenie cierpienia. Ich wspólnym źródłem jest pragnienie, aby człowiek należał do Boga całym sercem i pozwalał Mu przemieniać swoją codzienność.
Dla Wspólnoty Dusz Najmniejszych lektura testamentu jest także powrotem do otrzymanego daru. Ksiądz Józef pomógł nam poznawać duchowość służebnicy Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone i podejmować Maleńką Drogę Miłości. Dziś jego słowo stawia nas wobec pytania o owoce tej drogi. Czy wzrastamy w ufności? Czy stajemy się bardziej cierpliwi, pokorni i gotowi służyć? Czy nasze spotkania z Jezusem przemieniają sposób odnoszenia się do bliźnich?
Odpowiedzi dojrzewają powoli, w świetle słowa Bożego, w życiu sakramentalnym i w codziennej wierności. Testament może nam w tym towarzyszyć, pomagając podejmować niewielkie, konkretne kroki.
- Zjednoczenie z Jezusem — źródło życia wspólnoty
Pierwsze wskazania testamentu dotyczą zjednoczenia dusz. Ich centrum stanowi spotkanie z Chrystusem, szczególnie w Komunii Świętej. To On gromadzi ludzi, którzy mieszkają w różnych miejscach, mają odmienne doświadczenia i wykonują różne zadania. Wspólnota wzrasta dzięki temu, że każdy z jej członków coraz wierniej otwiera się na Jego obecność.
Zjednoczenie dusz oznacza duchową więź osób trwających w Chrystusie, modlących się za siebie i podejmujących wzajemną odpowiedzialność. Zachowujemy przy tym własną osobowość, wolność i odrębne powołanie. Jeden jest Pan, lecz każdy otrzymuje właściwe sobie dary i zadania. Jedność dojrzewa wtedy, gdy te dary służą wspólnemu dobru.
Dlatego troska o wspólnotę zaczyna się również poza czasem Wieczernika. Wyraża się w modlitwie za osobę, z którą trudno nam się porozumieć, w powstrzymaniu pochopnego osądu, w gotowości wyjaśnienia nieporozumienia. Czasem wymaga pierwszego kroku ku pojednaniu albo uznania własnej winy.
Przyjmując Jezusa w Eucharystii, możemy powierzać Mu całą wspólnotę: obecnych, nieobecnych, chorych, przeżywających kryzys i tych, którzy oddalili się od wspólnych spotkań. W ten sposób pamięć o sobie nawzajem staje się częścią naszego życia z Bogiem.
- Chwile zjednoczenia — codzienność otwarta na Boga
Ksiądz Józef wskazuje określone chwile wspólnej pamięci modlitewnej: Wieczernik o godzinie dziewiątej, Nazaret w południe, Golgotę o piętnastej, Apel Jasnogórski i modlitwę przed spoczynkiem. Te duchowe spotkania mogą nadawać dniu spokojny rytm powracania do Boga.
Każde z nich przypomina o innym wymiarze chrześcijańskiego życia. Wieczernik uczy prosić o Ducha Świętego. Nazaret prowadzi ku zgodzie na wolę Bożą i świętości zwyczajnych zajęć. Golgota przypomina o miłości Chrystusa, który oddał za nas życie. Wieczorne zawierzenie pozwala powierzyć Maryi przeżyty dzień, a modlitwa przed snem — oddać Bogu także to, czego nie zdołaliśmy ukończyć.
Praktyki te podejmujemy zgodnie z możliwościami i obowiązkami własnego stanu. Ktoś może zatrzymać się na dłuższą modlitwę, ktoś inny, pracując lub opiekując się chorym, wzbudzi jedynie krótkie westchnienie serca. Gdy obowiązek uniemożliwi modlitwę o wyznaczonej godzinie, można powrócić do niej później, bez niepokoju.
Chwile zjednoczenia mają pomagać żyć w obecności Boga. Ich owocem powinny być większy pokój, wzajemna życzliwość i wierniejsze wykonywanie powierzonych zadań.
- Nieustanny akt miłości — serce zwrócone ku Jezusowi
Akt: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” zajmuje szczególne miejsce na drodze dusz najmniejszych. Jest wyznaniem miłości, prośbą o zbawienie i powierzeniem Bogu świata. Pomaga zbierać rozproszone serce i odnawiać pragnienie życia dla Jezusa.
Nieustanność aktu miłości dojrzewa jako trwałe ukierunkowanie serca. Człowiek pracujący, prowadzący samochód, uczący się czy rozmawiający z bliźnim powinien poświęcać należytą uwagę wykonywanemu zadaniu. Sam list siostry Konsolaty przypomina, że konieczna rozmowa, modlitwa, medytacja i zajęcia podejmowane z miłości pozostają w nurcie tego oddania.
Matka czuwająca przy dziecku, osoba cierpliwie słuchająca samotnego człowieka, pracownik sumiennie wykonujący obowiązki — wszyscy mogą przemieniać swój trud w dar miłości. Krótkie wezwanie pomaga im odnawiać intencję, z jaką żyją i działają.
Rozproszenie nie przekreśla tej drogi. Gdy zauważamy, że oddaliliśmy się myślą od Boga, możemy spokojnie do Niego powrócić. Powtarzane słowa mają stopniowo kształtować serce, aby stawało się bardziej gotowe do konkretnego dobra.
- Maryja — Mistrzyni przyjmowania Jezusa
„Maryja moją Mistrzynią. Jej Serce moim mieszkaniem” — w tych słowach skupia się ważny rys duchowości Księdza Józefa. Oddanie Maryi prowadzi nas ku Jezusowi. Uczymy się od Niej słuchać, przyjmować słowo Boże, rozważać je i odpowiadać na nie życiem.
Prośbę o myśli, uczucia i pragnienia Maryi odczytujemy jako pragnienie upodobnienia własnego serca do Jej serca: ufnego, czystego, uważnego na Boga i potrzeby człowieka. W takim zawierzeniu dojrzewa nasza wolność oraz odpowiedzialność za podejmowane decyzje.
W chwilach trudnych możemy pytać: jak przeżyć to wydarzenie w duchu Maryi? Jak słuchać, aby zrozumieć? Jak wypowiedzieć prawdę z miłością? Jak wytrwać przy człowieku, któremu nie potrafię od razu pomóc? Odpowiedzi szukamy w Ewangelii, modlitwie, nauczaniu Kościoła i roztropnej rozmowie.
Prawdziwym owocem maryjnego oddania będzie coraz większa wierność Jezusowi, pokora i gotowość służenia. Maryja uczy nas również pozostawiać Bogu to, nad czym nie mamy władzy, oraz wiernie podejmować dobro, które zostało nam powierzone.
- Maleńkość — ufne podejmowanie odpowiedzialności
Dusza najmniejsza uznaje, że potrzebuje łaski. Może przyznać się do niewiedzy, poprosić o pomoc i zaakceptować własne ograniczenia. Jej ufność wyraża się zarazem w podejmowaniu tego, co możliwe dzisiaj.
Na tej drodze szczególnego znaczenia nabierają drobne decyzje: dotrzymane słowo, uczciwie wykonana praca, przeproszenie po ostrej odpowiedzi, cierpliwość wobec starszej osoby. Niewielki czyn, podjęty z miłości, może wymagać prawdziwego zaparcia się siebie.
Maleńkość uwalnia od potrzeby ciągłego potwierdzania własnej wartości. Pomaga przyjąć, że ktoś inny wykona zadanie lepiej, otrzyma uznanie albo wniesie do wspólnoty dar, którego nam brakuje. Uczy cieszyć się dobrem bliźniego.
Dla wspólnoty oznacza to gotowość współpracy, dzielenia się zadaniami i słuchania siebie nawzajem. Każdy jest potrzebny, a nasze możliwości mają służyć dobru wszystkich.
- „Każdą niewierność wynagrodzę większą gorliwością”
To postanowienie powraca w testamencie wielokrotnie. Można w nim usłyszeć zachętę do szybkiego powstawania po upadku. Słabość nie powinna zamykać człowieka w przygnębieniu ani odbierać mu odwagi do dalszej drogi.
Większa gorliwość może przybrać bardzo prostą postać. Po zranieniu kogoś słowem będzie nią szczere przeproszenie. Po zaniedbaniu obowiązku — jego podjęcie. Po dniu przeżytym w rozproszeniu — spokojny powrót do modlitwy. Gdy potrzeba sakramentalnego pojednania, właściwym krokiem będzie spowiedź.
Wynagrodzenie łączy się z prawdą o popełnionym złu i naprawieniem szkody w miarę możliwości. Pomaga odzyskać kierunek, a całe nasze zaufanie opiera na miłosierdziu Chrystusa.
Dusza najmniejsza uczy się więc mówić: „Jezu, żałuję. Pomóż mi naprawić to, co mogę naprawić, i zacząć od nowa”. Taki powrót chroni przed zniechęceniem i pozwala dojrzewać w pokorze.
- „Za cierpienie — dziękczynienie”
Słowa te wymagają cierpliwego odczytania. Wypowiada je kapłan, którego życie było naznaczone chorobą i stopniową utratą sił. Otwierają perspektywę zjednoczenia z Chrystusem pośród doświadczeń, których człowiek nie wybrał.
Dziękczynienie może rodzić się powoli. Niekiedy pierwszą modlitwą jest płacz, pytanie lub prośba o ulgę. Można przynieść Jezusowi również bezradność i trudność przyjęcia własnego losu. On zna ludzkie cierpienie i przyjmuje modlitwę serca, które szuka oparcia.
Ofiarowanie cierpienia idzie w parze z leczeniem, korzystaniem z pomocy i ochroną przed krzywdą. Miłość bliźniego zobowiązuje wspólnotę do konkretnej troski o chorego: obecności, wsparcia, pomocy w codziennych sprawach. Słowa o wartości ofiary należy wypowiadać z delikatnością, towarzysząc człowiekowi w jego bólu.
Dziękować możemy za obecność Boga, za dobro otrzymane od ludzi, za siłę na kolejny dzień i za nadzieję, że również w trudnym doświadczeniu nasze życie pozostaje w Jego rękach. Z takiej ufności może dojrzewać dar składany za Kościół i za innych.
- Eucharystia — serce Maleńkiej Drogi
W testamencie stale powracają Komunia Święta, adoracja i modlitwa po przyjęciu Jezusa. Stąd bierze początek duchowa jedność i zdolność do ofiarnej miłości.
Pragnienie przyjmowania każdej Komunii jak pierwszej i ostatniej pomaga odnawiać wdzięczność oraz świadomość wielkości daru. Nie zawsze towarzyszy temu wzruszenie. Także w oschłości, zmęczeniu i rozproszeniu możemy trwać przy Jezusie z prostą wiarą.
Modlitwa po Komunii Świętej pozwala oddać Mu przeżywane sprawy, bliskich i podjęte postanowienia. Wskazane w testamencie powierzanie ich Ranom Zbawiciela wyraża ufność w Jego odkupieńczą miłość. To z Jego łaski czerpiemy siłę do wierności.
Eucharystia prowadzi dalej, ku codzienności. Przyjęty Chrystus uczy nas obecności przy człowieku głodnym życzliwości, przebaczenia i pomocy. W ten sposób czas spędzony przed ołtarzem owocuje w domu, pracy i wspólnocie.
- Postanowienia zakonnika a życie osób świeckich
Ksiądz Józef pozostawił testament jako salezjanin i kapłan. Postanowienia dotyczące ślubów czystości, ubóstwa i posłuszeństwa są świadectwem jego konsekracji. Osoby świeckie mogą zaczerpnąć z nich inspirację zgodną z własnym powołaniem.
Małżonkowie odczytają wezwanie do czystości w świetle miłości i wierności małżeńskiej. Duch ubóstwa pomoże wszystkim korzystać z dóbr odpowiedzialnie, zachować wolność wobec posiadania i dzielić się z potrzebującymi. Posłuszeństwo Bogu będzie prowadzić do słuchania Jego słowa, formowania sumienia oraz wiernego spełniania obowiązków.
Podobnie wskazania dotyczące czasu w kaplicy czy rozkładu dnia wymagają uwzględnienia sytuacji życiowej. Osoba wychowująca dzieci, pracująca zawodowo lub opiekująca się chorym potrzebuje rytmu modlitwy możliwego do zachowania w tych warunkach.
Maleńka Droga Miłości ma przenikać własne powołanie. To właśnie w nim Bóg oczekuje naszej odpowiedzi.
10. Wierność w czasie próby
Wskazania na chwile najtrudniejsze uczą korzystać z pomocy, którą otrzymujemy w Kościele: Eucharystii, sakramentu pokuty, modlitwy, duchowego towarzyszenia i wsparcia wspólnoty. Ksiądz Józef zachęca również do zachowania obowiązków i do czynów miłosierdzia. Pomagają one podtrzymać więź z życiem i z drugim człowiekiem.
Obraz burzy i tunelu przypomina, aby w czasie gwałtownego wzburzenia nie podejmować pochopnych decyzji. Warto najpierw szukać światła, odzyskać wewnętrzny pokój i porozmawiać z kimś roztropnym. Gdy jednak sytuacja wiąże się z krzywdą lub zagrożeniem, konieczne jest podjęcie działań służących ochronie i uzyskanie pomocy.
Użyty w testamencie język walki duchowej odczytujemy w świetle zwycięstwa Chrystusa. Prowadzi on do czujności wobec grzechu oraz do modlitwy o nawrócenie i zbawienie ludzi. Każdy człowiek zachowuje godność osoby umiłowanej przez Boga.
Wspólnota szczególnie potrzebuje tej perspektywy. Powinna być miejscem, w którym osoba przeżywająca próbę może powiedzieć o swojej słabości i spotkać się z odpowiedzialną, życzliwą pomocą.
11. Wieczerniki, rekolekcje i pielgrzymki — ku przemianie życia
Ksiądz Józef zachęca do korzystania z rekolekcji i dni skupienia, aby coraz lepiej poznawać i miłować Jezusa. Dla naszej wspólnoty jest to ważne kryterium przeżywania spotkań.
Wieczernik daje czas na słuchanie słowa Bożego, Eucharystię, adorację i modlitwę we wspólnocie. Rekolekcje pozwalają przyjrzeć się własnej drodze. Pielgrzymka może pomóc wyjść z codziennego pośpiechu i odnowić zawierzenie. Owoce tych wydarzeń dojrzewają po powrocie do domu.
Warto zatem wybierać jedno konkretne postanowienie i wiernie do niego wracać. Może nim być codzienna chwila modlitwy, regularna lektura Ewangelii, troska o zaniedbaną relację albo cierpliwsze wykonywanie obowiązków. Zbyt wiele postanowień podjętych jednocześnie łatwo prowadzi do zagubienia.
Pomocą może być proponowana w testamencie cotygodniowa refleksja. W spokojnej obecności Boga pytamy: za co dziękuję? Gdzie potrzebuję przebaczenia? Co pomogło mi kochać? Jaki krok podejmę w nadchodzącym tygodniu? Tak formacja łączy otrzymane słowo z rzeczywistym życiem.
12. Podjąć dziedzictwo duchowego ojca
Przyjęcie testamentu oznacza gotowość, aby pozostawione słowo wydało owoc w nas. Wdzięczność za Księdza Józefa wyrażamy w modlitwie o życie wieczne dla niego, w zachowaniu jego świadectwa i w podejmowaniu dobra, do którego nas zachęcał.
Jako Wspólnota Dusz Najmniejszych chcemy strzec prostoty tej drogi: żyć blisko Jezusa, pozwalać prowadzić się Maryi, powstawać po upadkach i służyć ludziom. Potrzebujemy przy tym cierpliwości wobec siebie nawzajem. Każdy dojrzewa w innym tempie, a Bóg prowadzi nas z uwzględnieniem naszej historii i możliwości.
Zacznijmy od jednego wskazania, które najbardziej dotyka dziś naszego życia. Przynieśmy je Jezusowi na modlitwie i spróbujmy wiernie nim żyć. Z takich odpowiedzi może stopniowo powstawać „Pieśń Miłości”, o której mówi testament — życie oddawane Bogu poprzez kolejne chwile.
