Spotkanie z duchowością dusz najmniejszych
Spotkanie księdza Józefa Gregorkiewicza z duchowością dusz najmniejszych wpisało się w jego wieloletnie poszukiwanie coraz pełniejszego zjednoczenia z Bogiem. Jako salezjanin, rekolekcjonista i kierownik duchowy poznawał różne drogi chrześcijańskiej świętości. Korzystał z duchowego bogactwa Kościoła, przybliżał świadectwa świętych i pomagał powierzonym sobie osobom odnajdywać wskazania odpowiednie dla ich powołania. Szczególnie bliskie były mu miłość do Eucharystii, zawierzenie Maryi oraz dziecięca ufność wobec Boga. W takim doświadczeniu dojrzewała jego otwartość na przesłanie związane z życiem służebnicy Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone.
Przekazane materiały nie pozwalają dokładnie określić chwili, w której po raz pierwszy zetknął się z jej duchowością. Zachowują jednak wyraźne świadectwo jego zaangażowania w przekazywanie jej innym. Szczególne znaczenie dla naszej wspólnoty miało spotkanie podczas pierwszych rekolekcji w Czerwińsku nad Wisłą, w sierpniu 2003 roku. Ksiądz Józef przyszedł wówczas do uczestników, mówiąc, że przyprowadziła go Matka Boża i poleciła przekazać „Orędzie Miłości Serca Jezusa do świata”. W pamięci wspólnoty wydarzenie to pozostało jako ważny początek poznawania Maleńkiej Drogi Miłości.
Przyniesione przez niego przesłanie trafiało do ludzi żyjących w różnych warunkach. Były wśród nich osoby z doświadczeniem modlitwy i zaangażowania w Kościele, ale również takie, które dopiero uczyły się głębszej więzi z Bogiem. Każdy przychodził z własną historią, obowiązkami i ograniczeniami. Duchowość dusz najmniejszych otwierała przed nimi możliwość przeżywania codzienności jako przestrzeni miłości: przez ufność, powracanie do Jezusa i wierne podejmowanie najbliższego dobra.
Ksiądz Józef pomagał przyjąć to zaproszenie. Jego autorytet kapłana i kierownika duchowego, a także osobiste zaangażowanie sprawiały, że słuchacze mogli dostrzec znaczenie przekazywanych treści. Dla wielu poznawanie życia siostry Konsolaty stawało się początkiem porządkowania własnych pragnień i odnawiania modlitwy. Zainteresowanie stopniowo przybierało postać osobistej decyzji: chcę uczyć się takiej miłości i podejmować tę drogę w moim powołaniu.
W ten sposób spotkanie Księdza Józefa z duchowością dusz najmniejszych nabrało znaczenia wspólnotowego. Dar, który sam przyjął, przekazywał dalej, a ludzie odpowiadający na to zaproszenie zaczynali wspierać się modlitwą i wspólną formacją. Jego posługa pomagała łączyć osobiste pragnienie świętości z odpowiedzialnością za Kościół i zbawienie innych.
Co odkrył na tej drodze i czym się zachwycił?
O tym, co szczególnie poruszyło Księdza Józefa, możemy wnioskować z pozostawionych wskazań i z kierunku jego posługi. Powracają w nich zjednoczenie z Jezusem, obecność Maryi, akt miłości, ufność i gotowość ofiarowania życia za innych. W tych elementach rozpoznajemy duchowe bogactwo, które odnajdywał na Maleńkiej Drodze Miłości i którym pragnął dzielić się z powierzonymi mu osobami.
Bliska była mu przede wszystkim możliwość nieustannego zwracania serca ku Bogu. W kapłańskim życiu spotykał ludzi pochłoniętych obowiązkami, zmęczonych, cierpiących i zniechęconych własną słabością. Droga miłości pomagała im odnajdywać więź z Jezusem właśnie pośród tych doświadczeń. Każdy dzień, także bardzo zwyczajny, mógł stawać się odpowiedzią na Jego obecność.
Akt: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” skupiał w prostych słowach ważne dla niego pragnienia. Było w nim osobiste wyznanie miłości, zawierzenie Maryi i modlitwa obejmująca innych. Dla kapłana zatroskanego o zbawienie ludzi taka forma modlitwy miała szczególną wymowę. Pomagała łączyć życie wewnętrzne z apostolską odpowiedzialnością.
W pozostawionych wskazaniach wyraźnie obecna jest także ufność. Człowiek podejmujący drogę maleńkości uczy się powierzać Jezusowi swoje sprawy i przyjmować Jego pomoc. Może uznać ograniczenia bez utraty nadziei, ponieważ wie, że łaska Boża działa również w słabości. Właśnie taka postawa pozwala spokojnie wracać do dobra po niepowodzeniu i podejmować obowiązki bez ciągłego lęku o siebie.
Ksiądz Józef znał z posługi duchowej ciężar zniechęcenia, jaki może rodzić się po kolejnych upadkach. Dlatego tak ważne miejsce w jego testamencie zajmuje wezwanie do ponownego rozpoczynania. Postanowienie, aby niewierność wynagradzać większą gorliwością, kieruje uwagę ku odpowiedzi możliwej teraz: ku skrusze, naprawieniu szkody, modlitwie i dobremu czynowi. Na tej drodze słabość może stawać się miejscem głębszego poznawania miłosierdzia Boga.
W duchowości dusz najmniejszych odnajdywał również bliską mu obecność Maryi. Od młodości powierzał Jej swoje życie, a w posłudze kapłańskiej uczył innych zawierzenia. Słowa „Maryja moją Mistrzynią. Jej Serce moim mieszkaniem” ukazują pragnienie, aby pod Jej opieką coraz pełniej należeć do Jezusa. Maleńka Droga Miłości harmonizowała z tym maryjnym rysem jego powołania i pomagała przekazywać go innym w prosty, osobisty sposób.
Istotne było także odkrywanie wartości życia ukrytego. Wierność modlitwie, cierpliwość wobec człowieka, dokładne wykonanie obowiązku i przyjęcie codziennego trudu mogły stawać się darem dla Boga. Takie rozumienie świętości odpowiadało doświadczeniu osób zakonnych i świeckich, którym towarzyszył. Pomagało zobaczyć znaczenie dobra dokonywanego bez rozgłosu, często znanego jedynie Bogu.
Jego zachwyt tą drogą można więc odczytać jako radość z prostoty, która prowadzi w głąb życia chrześcijańskiego. Eucharystia, miłość do Maryi, ufność, nawrócenie i troska o zbawienie ludzi tworzyły spójną całość. Ksiądz Józef znajdował w niej pomoc zarówno dla własnego życia duchowego, jak i dla posługi wobec innych.
Przewodnik, który sam podejmował drogę maleńkości
W pamięci wspólnoty Ksiądz Józef pozostaje przewodnikiem, który osobiście podejmował przekazywaną drogę. Zachwycił się duchowością dusz najmniejszych i starał się nią żyć. Ta osobista odpowiedź nadawała jego posłudze szczególną wiarygodność. Jako doświadczony kapłan nadal pozostawał uczniem: słuchającym, rozeznającym i otwartym na dalsze działanie łaski.
Własna droga nie była wolna od trudności. Wcześniejsze lata przyniosły wymagające zadania wychowawcze i formacyjne, intensywną pracę rekolekcyjną oraz choroby. Z czasem coraz dotkliwiej doświadczał ograniczeń organizmu. W takich warunkach wskazania o ufności, przyjmowaniu cierpienia i wiernym podejmowaniu chwili obecnej nabierały osobistego znaczenia.
Nie znamy całego jego wewnętrznego zmagania. Możemy jednak dostrzec w zachowanych świadectwach sposób odpowiadania na zmieniające się możliwości. Kiedy nie mógł już podróżować z dawną intensywnością, szukał innych form służby. Wyznaczał czas na rozmowy duchowe, korzystał z telefonu, nagrywał konferencje, uczył się obsługi komputera. Podtrzymywał więź z osobami, za które czuł się odpowiedzialny.
Ta gotowość uczenia się w podeszłym wieku jest wymowna. Wymagała cierpliwości wobec własnych ograniczeń i zgody na podejmowanie rzeczy nowych. Pokazuje kapłana, który pragnął nadal służyć dostępnymi środkami. Troska o duchowe dzieci znajdowała wyraz w konkretnym wysiłku, nawet gdy dawny sposób pracy stawał się niemożliwy.
Maleńkość odsłaniała się również w przeżywaniu zależności od Boga pośród choroby. Ksiądz Józef, przyzwyczajony do działania i odpowiedzialności za innych, stopniowo przyjmował zmniejszanie się własnych sił. Swoje cierpienie ofiarowywał za Kościół, Zgromadzenie, młodzież i osoby objęte duchową opieką. W ten sposób jego posługa przybierała coraz bardziej ukrytą postać.
Świadectwo Andrzeja zachowuje pamięć o wierze, z jaką znosił choroby i trudności. Wspomina również o niezrozumieniu, którego doświadczał. Są to ważne rysy ludzkiej prawdy o jego drodze. Ufność dojrzewała w okolicznościach, które mogły boleć i odbierać poczucie własnej sprawności. Dla osób obserwujących go właśnie wtedy jego świadectwo stawało się szczególnie przekonujące.
Jako wspólnota możemy uczyć się od niego otwartości na wzrastanie przez całe życie. Długoletnia modlitwa, wiedza i doświadczenie pozostawiają miejsce na przyjęcie nowego światła. Potrzeba jedynie pokory, aby pozwolić Bogu dalej się prowadzić. Ksiądz Józef pokazał nam taką gotowość, podejmując Maleńką Drogę Miłości w dojrzałym okresie swego kapłaństwa.
Jego przykład pomaga również cierpliwiej patrzeć na własne dojrzewanie. Uczymy się miłości pośród rzeczywistych ograniczeń, zmagając się z rozproszeniem, zmęczeniem i powracającą słabością. Możemy jednak każdego dnia odnawiać ufność, naprawiać popełnione błędy i podejmować dobro. Właśnie tutaj duchowe wskazania stają się osobistą drogą.
Ksiądz Józef pozostaje dla dusz najmniejszych świadkiem kapłańskiego serca, które pragnęło prowadzić innych do Jezusa i samo poddawało się Jego prowadzeniu. Przyjmując pozostawione słowo, prosimy o podobną gotowość: aby słuchać, odpowiadać i cierpliwie pozwalać, by miłość Boga przemieniała nasze życie.
Powierzony dar zobowiązuje
Znaczenie posługi ks. Józefa Gregorkiewicza dla dzisiejszego życia Wspólnoty Dusz Najmniejszych
Dwadzieścia lat po odejściu Księdza Józefa Gregorkiewicza do Domu Ojca powracamy do jego posługi z wdzięcznością i pytaniem o naszą odpowiedź. Dzięki niemu poznawaliśmy życie duchowe służebnicy Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone i odkrywaliśmy Maleńką Drogę Miłości. Otrzymane słowo znalazło miejsce w modlitwie, spotkaniach i duchowych pragnieniach wspólnoty. Dziś potrzebujemy na nowo przyjrzeć się temu, jak przenika ono nasze życie.
Pamięć o duchowym ojcu owocuje wtedy, gdy pomaga nam wierniej należeć do Chrystusa. Ksiądz Józef poświęcał czas i siły, aby ludzie pogłębiali więź z Bogiem, podejmowali swoje powołanie i wzrastali w miłości. Zachowując jego świadectwo, podejmujemy więc odpowiedzialność za dalszy rozwój tego dobra. Każde pokolenie wspólnoty musi przyjąć je osobiście i przełożyć na własną codzienność.
Modlitwa, która przenika życie
Jednym z najważniejszych darów posługi Księdza Józefa jest przypomnienie o możliwości życia w obecności Boga. Wyznaczone chwile zjednoczenia, akt miłości, Eucharystia i zawierzenie Maryi pomagają wracać sercem do Jezusa pośród zwyczajnych zajęć. Dzięki nim dzień może otrzymać wewnętrzny kierunek: wszystko, co przeżywamy, stopniowo uczymy się powierzać Bogu.
Potrzebujemy tej prostoty szczególnie wtedy, gdy obowiązki i pośpiech rozpraszają naszą uwagę. Krótkie wezwanie: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” może towarzyszyć rozpoczęciu pracy, podróży, oczekiwaniu na spotkanie czy chwili odpoczynku. Pomaga odnawiać intencję i pamiętać o tych, którzy potrzebują modlitwy. Z czasem powinno także kształtować nasze słowa, wybory i sposób odnoszenia się do ludzi.
Wspólna pamięć modlitewna podtrzymuje więź również wtedy, gdy dzielą nas odległości. Osoba chora, starsza albo zatrzymana w domu przez obowiązki pozostaje pełnoprawnym uczestnikiem życia wspólnoty. Jej modlitwa, cierpliwość i ofiarowana miłość mają wielką wartość. Wspólnota powinna o tej więzi pamiętać, podtrzymując kontakt i otaczając troską tych, którzy nie mogą przyjechać na spotkanie.
Formacja prowadząca do dojrzałości
Ksiądz Józef przez wiele lat towarzyszył osobom konsekrowanym i świeckim. Jego posługa przypomina, że życie duchowe potrzebuje cierpliwej formacji. Początkowy zachwyt drogą miłości jest cennym darem, który powinien dojrzewać przez poznawanie wiary, modlitwę, sakramenty i podejmowanie odpowiedzialności.
Podstawą naszej formacji pozostają słowo Boże, nauczanie Kościoła i życie sakramentalne. W ich świetle odczytujemy duchowość siostry Konsolaty, testament Księdza Józefa oraz inne materiały służące wspólnocie. Taki porządek pomaga zachować właściwy kierunek i rozeznawać, jak poszczególne wskazania zastosować we własnym powołaniu.
Formacja dusz najmniejszych powinna rozwijać ufność i dojrzałość. Uczy nas uznawać słabość, a zarazem podejmować obowiązki; prosić o pomoc, a zarazem samodzielnie odpowiadać za swoje decyzje; przyjmować duchowe wskazania i sprawdzać ich owoce w życiu. Pomoc kierownika duchowego służy coraz pełniejszemu otwarciu na Boga i odpowiedzialnemu korzystaniu z wolności.
Ważne jest również stopniowe wprowadzanie nowych osób w życie wspólnoty. To, co dla wieloletnich uczestników jest bliskie i zrozumiałe, dla innych może wymagać spokojnego wyjaśnienia. Warto dzielić się historią spotkania z Księdzem Józefem, znaczeniem aktu miłości i sensem wspólnych praktyk. Przekazujemy w ten sposób dar, który sami otrzymaliśmy.
Wieczernik — miejsce spotkania i posłania
Wieczerniki Modlitwy zajmują szczególne miejsce w dziejach naszej wspólnoty. To właśnie w środowisku tych spotkań wielu z nas odkrywało Maleńką Drogę Miłości. Dziedzictwo Księdza Józefa zachęca, abyśmy nadal dbali o ich głęboki, kościelny i modlitewny charakter.
W centrum Wieczernika jest Jezus Chrystus: obecny w Eucharystii, przemawiający w swoim słowie, przyjmujący człowieka w sakramencie pojednania. Maryja pomaga trwać przy Nim i otwierać się na działanie Ducha Świętego. Śpiew, konferencja, wspólna modlitwa i chwile ciszy służą temu spotkaniu.
Potrzebujemy zarówno wspólnotowego wyrazu wiary, jak i przestrzeni na osobistą odpowiedź. Cisza pozwala usłyszane słowo odnieść do własnego życia. Daje czas na wdzięczność, skruchę, powierzenie Bogu troski i podjęcie postanowienia. Warto chronić te chwile, aby uczestnicy mogli spokojnie stanąć przed Panem.
Wieczernik obejmuje także sposób, w jaki przyjmujemy siebie nawzajem. Życzliwe powitanie, pomoc osobie starszej, zauważenie kogoś nowego i cierpliwość wobec organizacyjnych trudności są częścią świadectwa wspólnoty. Miłość, o której słuchamy podczas konferencji, może od razu znaleźć konkretny wyraz.
Po zakończeniu spotkania wracamy do swoich środowisk. Tam dojrzewają jego owoce. Warto pytać, czy przywozimy do domu większy pokój, gotowość pojednania i uważność na bliskich. Dzięki temu Wieczernik staje się źródłem umocnienia dla życia rodzinnego, parafialnego i zawodowego.
Rekolekcje — czas odnowienia odpowiedzi
Rekolekcje mają w historii wspólnoty znaczenie szczególne. W sierpniu 2003 roku, podczas pierwszych rekolekcji w Czerwińsku, Ksiądz Józef przyszedł do uczestników z przesłaniem „Orędzia Miłości Serca Jezusa do świata”. Powracając do tego wydarzenia, prosimy o podobną gotowość słuchania: aby Bóg mógł pokazać nam kolejny krok na drodze wiary.
Potrzebujemy czasu, w którym zwalniamy, porządkujemy pragnienia i pozwalamy oświetlić własne życie słowem Bożym. Rekolekcje dają sposobność, by uczciwie zobaczyć zarówno otrzymane dobro, jak i zaniedbania. Mogą pomóc odnowić zawierzenie, skorzystać z sakramentu pokuty, podjąć rozmowę duchową i odzyskać nadzieję.
Ważna jest prostota postanowień. Jedno dobro podejmowane wiernie może głęboko przemieniać codzienność. Będzie nim stały czas modlitwy, uważniejsza lektura Ewangelii, naprawienie relacji, ograniczenie raniących słów albo regularna pomoc potrzebującej osobie. Warto wybrać to, co odpowiada rzeczywistej potrzebie naszego życia.
Po rekolekcjach potrzebujemy czasu na utrwalenie otrzymanego światła. Mogą temu służyć dni skupienia, ponowna lektura wybranej konferencji i krótka, cotygodniowa refleksja. Wspólnota pomaga wzrastać, gdy cierpliwie powraca do ważnych treści i wspiera ich praktykowanie.
Codzienna wierność miłości
Najpełniej podejmujemy dziedzictwo Księdza Józefa w zwyczajnym dniu. Tam sprawdza się nasza gotowość do miłości: w rodzinie, pracy, sąsiedztwie, parafii i wspólnocie. Każde z tych miejsc przynosi konkretne zadania i spotkania z ludźmi, których nie zawsze łatwo zrozumieć.
Maleńka Droga Miłości pomaga dostrzec wartość drobnego dobra. Uważne wysłuchanie, sumienne wykonanie obowiązku, rezygnacja z uszczypliwej uwagi czy przyznanie się do błędu mogą wymagać dużej wewnętrznej pracy. Podejmowane z miłości do Jezusa stają się rzeczywistą odpowiedzią na Jego łaskę.
Szczególnie ważna jest troska o najbliższych. Zaangażowanie we wspólnotę powinno pomagać nam lepiej przeżywać własne powołanie: małżeńskie, rodzinne, kapłańskie, zakonne czy samotne życie oddane Bogu i ludziom. Wierność obowiązkom stanu nadaje duchowym praktykom konkretny kształt.
Ksiądz Józef przypomina także o powstawaniu po niewierności. Każdy z nas doświadcza rozproszenia, niecierpliwości i powrotu dawnych słabości. Wówczas potrzebne są skrucha, naprawienie wyrządzonego zła i spokojny powrót do dobra. Wspólnota wzrasta dzięki ludziom, którzy pozwalają się podnosić i uczą się zaczynać od nowa.
Troska o słabych i przeżywających próbę
Ostatnie lata Księdza Józefa pozostawiają nam ważne świadectwo. Gdy siły fizyczne malały, szukał innych sposobów posługi. Podtrzymywał kontakt, słuchał, nagrywał słowo, modlił się i ofiarowywał swoje cierpienie. Jego droga pomaga zobaczyć wartość człowieka na każdym etapie życia.
W dzisiejszej wspólnocie potrzebujemy szczególnej wrażliwości na tych, którzy słabną, chorują, przeżywają żałobę lub tracą dawną aktywność. Ważne jest pytanie o ich potrzeby i gotowość konkretnej pomocy. Telefon, odwiedziny, umożliwienie udziału w sakramentach czy wsparcie w codziennych sprawach mogą być prostym wyrazem duchowej więzi.
Podobnej troski wymagają osoby przechodzące kryzys wiary lub trudności w relacjach ze wspólnotą. Potrzebują cierpliwego słuchania, szacunku i roztropnego towarzyszenia. Wierność miłości obejmuje również gotowość uznania własnych błędów i naprawienia zaniedbań.
Dar przekazywany dalej
Ksiądz Józef pomagał rozbudzać miłość do Jezusa i Maryi w wielu środowiskach. Otrzymany przez wspólnotę dar również dzisiaj może docierać do kolejnych osób: przez świadectwo życia, zaproszenie do modlitwy, udostępnienie wartościowego tekstu i życzliwą obecność.
Szczególne znaczenie ma wiarygodność naszego postępowania. Człowiek, który spotyka w nas cierpliwość, uczciwość i gotowość pomocy, może zapragnąć poznać źródło takiej postawy. Wówczas słowo o miłości Boga znajduje oparcie w doświadczeniu dobra.
Pozostajemy przy tym częścią Kościoła i jego misji. Modlimy się za pasterzy, kapłanów, osoby konsekrowane, rodziny i ludzi poszukujących Boga. Podejmujemy odpowiedzialność za własne parafie i środowiska. Duchowość dusz najmniejszych może wnosić w nie prostą ufność, wytrwałą modlitwę i gotowość służby.
Dwudziesta rocznica śmierci Księdza Józefa jest sposobnością do odnowienia tej odpowiedzi. Powierzamy go miłosierdziu Boga, zachowujemy pozostawione słowo i prosimy o łaskę życia zgodnego z otrzymanym światłem. Każdy może podjąć jeden konkretny krok, a cała wspólnota — umocnić troskę o modlitwę, formację i wzajemną miłość.
W ten sposób powierzony dar będzie nadal owocował: w człowieku, który odzyska nadzieję; w rodzinie, w której dojdzie do pojednania; w osobie chorej, która doświadczy obecności; w sercu, które po raz kolejny zwróci się z ufnością ku Jezusowi. Tak dojrzewa dziedzictwo duchowego ojca — poprzez miłość podejmowaną przez jego duchowe dzieci.
Z wdzięcznością podejmujemy drogę
Modlitewna odpowiedź Wspólnoty Dusz Najmniejszych
Boże, Ojcze miłosierny, stajemy przed Tobą jako Wspólnota Dusz Najmniejszych. Przynosimy wdzięczność za dobro, którym obdarzyłeś nas przez życie i kapłańską posługę ks. Józefa Gregorkiewicza. W dwudziestą rocznicę jego odejścia powierzamy Ci naszego duchowego przewodnika i prosimy o łaskę wiernego podjęcia drogi, którą pomagał nam poznawać.
Dziękujemy za jego powołanie salezjańskie, za miłość do Kościoła i za lata służby ludziom. Za głoszone słowo, sprawowane sakramenty, cierpliwe rozmowy i modlitwę. Za troskę o współbraci, siostry zakonne, młodzież i osoby świeckie. Za dobro dokonane w ukryciu, którego pełnię Ty jeden znasz.
Dziękujemy za spotkanie w Czerwińsku, przez które otworzyłeś przed nami Maleńką Drogę Miłości. Za poznanie duchowego życia służebnicy Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone. Za odkrywanie, że także pośród słabości, zwyczajnych obowiązków i codziennych trudności możemy odpowiadać na Twoją miłość.
Ojcze, przyjmij księdza Józefa do radości Twojego domu. Przebacz mu wszystkie grzechy i ludzkie niedoskonałości. Oczyść go mocą zbawczej Ofiary Twojego Syna i obdarz pełnią pokoju wśród świętych. Niech kapłan, który tak wielu ludziom pomagał zbliżać się do Ciebie, zazna szczęścia oglądania Twojego oblicza.
Jezu Chryste, Dobry Pasterzu, Tobie powierzamy dalszą drogę naszej wspólnoty. Ty nas zgromadziłeś i znasz każdego po imieniu. Wiesz, z czym przychodzimy: z pragnieniem miłości i doświadczeniem niewierności, z wdzięcznością i pytaniami, z nadzieją i zmęczeniem. Przyjmij nas i prowadź.
Przebacz nam chwile, w których Twoje słowo pozostawało bez odpowiedzi. Przebacz modlitwę podejmowaną bez uwagi, zaniedbane dobro, niecierpliwość wobec bliskich i słowa, które raniły. Pomóż nam naprawić to, co możemy naprawić, i z pokorą przyjąć przebaczenie.
Odnów w nas pragnienie życia blisko Ciebie. Ucz nas rozpoczynać dzień w Twojej obecności i powracać do Ciebie pośród zajęć. Niech akt miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” przenika nasze serca i wydaje owoce w czynach. Daj nam pamięć o tych, którzy potrzebują modlitwy, pojednania i nadziei.
Panie Jezu, obecny w Najświętszym Sakramencie, prowadź nas ku Eucharystii. Ucz wdzięcznego uczestnictwa w Twojej Ofierze i uważnego przyjmowania Twojego słowa. Po Komunii Świętej pomagaj nam trwać przy Tobie z prostą wiarą. Przemieniaj nasze serca, abyśmy umieli dzielić się otrzymaną miłością.
Duchu Święty, ożywiaj nasze Wieczerniki, rekolekcje i dni skupienia. Otwieraj nas na prawdę Ewangelii. Dawaj światło tym, którzy posługują słowem, i serca gotowe słuchać. Prowadź nas od usłyszanej nauki ku konkretnemu postanowieniu, a od postanowienia ku wytrwałemu działaniu.
Jednocz nas w Chrystusie. Ucz cieszyć się darami innych, podejmować odpowiedzialność i służyć bez szukania uznania. Pomagaj nam rozmawiać uczciwie, wyjaśniać nieporozumienia i prosić o przebaczenie. Daj nam wrażliwość na tych, którzy pozostają na uboczu, oraz gotowość przyjęcia nowych osób.
Maryjo, Matko i Mistrzyni naszej drogi, przyjmij odnowione zawierzenie Wspólnoty Dusz Najmniejszych. Ucz nas słuchać Jezusa i zachowywać Jego słowo. Towarzysz nam w codziennych decyzjach, w pracy i odpoczynku, w radości i doświadczeniu krzyża. Pomagaj wiernie przeżywać powołanie, którym Bóg obdarzył każdego z nas.
Otocz opieką nasze rodziny. Wypraszaj małżonkom miłość i wierność, rodzicom cierpliwość, dzieciom bezpieczny wzrost, osobom samotnym życzliwą obecność bliźnich. Prowadź kapłanów i osoby konsekrowane ku coraz pełniejszemu oddaniu Chrystusowi. Pomóż nam wszystkim rozpoznawać wolę Ojca i podejmować ją z ufnością.
Matko Pocieszenia, bądź blisko chorych, starszych, osłabionych i przeżywających żałobę. Ucz nas dostrzegać ich potrzeby. Przypominaj o telefonie, odwiedzinach, cierpliwym wysłuchaniu i pomocy. Niech każdy odnajdzie we wspólnocie miejsce, w którym jego życie i modlitwa są przyjmowane z miłością.
Jezu, w Twoim Sercu składamy troskę o Kościół i zbawienie świata. Polecamy Ci pasterzy, kapłanów, osoby konsekrowane i przygotowujących się do podjęcia powołania. Prosimy za zagubionych, obojętnych i zranionych. Za tych, którzy oddalili się od Ciebie, i za tych, którzy jeszcze nie poznali Twojej miłości. Posługuj się nami według Twojej woli, aby dobro mogło docierać tam, gdzie nas postawisz.
Daj nam odwagę pozostawania małymi przed Tobą: przyznawania się do słabości, przyjmowania pomocy i rozpoczynania od nowa. Ucz cierpliwości wobec powolnego wzrastania. W chwilach próby podtrzymuj naszą wiarę i prowadź ku ludziom, którzy pomogą nam odnaleźć światło.
Z wdzięcznością podejmujemy dalszą drogę. Pragniemy wierniej się modlić, uważniej słuchać i hojniej odpowiadać na Twoją łaskę. Pragniemy służyć najbliższym, troszczyć się o wspólnotę i podejmować dobro możliwe dzisiaj.
Przyjmij, Panie, tę odpowiedź naszych serc. Umacniaj ją każdego dnia. Niech dar otrzymany przez posługę księdza Józefa wydaje owoce w kolejnych pokoleniach dusz najmniejszych, a całe nasze życie staje się pieśnią miłości ku Twojej chwale.
Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!
Wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym. Amen.
