Słowo wstępne
Są spotkania, których znaczenie odkrywamy coraz głębiej wraz z upływem lat. Początkowo pozostają w pamięci jako czyjaś obecność, wypowiedziane słowo, wspólna modlitwa. Z czasem dostrzegamy, że przez te proste wydarzenia Bóg otwierał przed nami drogę, której sami nie potrafilibyśmy odnaleźć. Z taką wdzięcznością powracam do osoby śp. księdza Józefa Gregorkiewicza, salezjanina, mojego współbrata i towarzysza duchowej drogi, któremu Wspólnota Dusz Najmniejszych tak wiele zawdzięcza.
Zbliżająca się dwudziesta rocznica jego odejścia do Domu Ojca, przypadająca 30 listopada 2026 roku, skłania nas do zatrzymania się nad dobrem, które otrzymaliśmy przez jego kapłańską posługę. Pragniemy zachować pamięć o jego życiu, wsłuchać się ponownie w pozostawione słowo i rozpoznać, do czego ono nas dzisiaj zaprasza. Dlatego powstaje to dzieło, dedykowane Wspólnocie Dusz Najmniejszych — tym, którzy osobiście znali Księdza Józefa, oraz tym, którzy dopiero przez świadectwa i jego nauczanie poznają człowieka tak ważnego dla naszej duchowej drogi.
W mojej pamięci szczególne miejsce zajmuje sierpień 2003 roku. W domu rekolekcyjnym przy sanktuarium Matki Bożej w Czerwińsku przeżywaliśmy nasze pierwsze rekolekcje. Wówczas na spotkanie z uczestnikami przyszedł Ksiądz Józef. Powiedział, że przyprowadziła go Matka Boża i poleciła mu przekazać „Orędzie Miłości Serca Jezusa do świata”. Te słowa pozostają dla nas częścią świadectwa o początku drogi, na której poznawaliśmy życie duchowe służebnicy Bożej siostry Marii Konsolaty Betrone.
Patrząc dzisiaj na owoce tamtego spotkania, odczytujemy je z wdzięcznością jako dar Bożej Opatrzności. Do naszej wspólnoty docierało zaproszenie, aby pełniej zaufać miłości Jezusa i odpowiedzieć na nią własnym życiem. Maleńka Droga Miłości stawała się coraz bliższa ludziom, którzy pośród codziennych obowiązków, własnej słabości i różnych doświadczeń pragnęli należeć do Boga. Od tamtej chwili wśród uczestników Wieczerników Modlitwy trwa zainteresowanie duchowością siostry Konsolaty, a wielu podejmuje wskazaną przez „Orędzie Miłości” drogę.
Ksiądz Józef pomógł nam dostrzec, że maleńkość może stać się miejscem spotkania z miłosierną miłością Boga. Człowiek, który uznaje swoją słabość i powierza ją Jezusowi, uczy się przyjmować Jego łaskę. Powoli odkrywa, że również zwyczajny dzień może zostać wypełniony miłością: przez cierpliwość wobec bliźniego, uczciwe spełnianie obowiązków, przebaczenie, ofiarowanie cierpienia, powrót do modlitwy po chwilach rozproszenia i zniechęcenia. Tak dojrzewa serce, które coraz częściej zwraca się do Boga i coraz ufniej oddaje Mu siebie.
Szczególnie porusza mnie to, że Ksiądz Józef sam zachwycił się duchowością dusz najmniejszych i starał się nią żyć. Dzielił z nami odkrywaną drogę. Jego posługa kierownika duchowego łączyła się z osobistym podejmowaniem wezwania do ufności, prostoty i miłości. Dzięki temu mogliśmy odnajdywać w nim współtowarzysza, który wraz z nami wsłuchuje się w Boże zaproszenie i pragnie odpowiedzieć na nie całym sercem.
Jako salezjanin z wdzięcznością myślę również o jego posłudze wobec współbraci. Towarzyszył salezjanom na drodze formacji oraz w dalszym przeżywaniu powołania zakonnego i kapłańskiego. Służył siostrom z różnych zgromadzeń i osobom świeckim. Każdy z tych obszarów jego posługi zasługuje na pamięć. W tej książce spoglądamy jednak na jego życie szczególnie z perspektywy dusz najmniejszych, ponieważ pragniemy lepiej zrozumieć dar, który za jego pośrednictwem został powierzony naszej wspólnocie.
Zebrane tutaj materiały mają nam w tym pomóc. Życiorys przybliży drogę jego powołania i posługi. Testament duchowy pozwoli wsłuchać się w osobiste przesłanie, które pozostawił. Konferencje staną się okazją do ponownego podjęcia formacji, a wspomnienia odsłonią ślady dobra zachowane w ludzkich sercach. Chcemy z szacunkiem przyjąć te świadectwa i pozwolić, aby prowadziły nas do modlitwy oraz do uważniejszego spojrzenia na własne życie.
Po dwudziestu latach od śmierci Księdza Józefa staje przed nami pytanie o naszą odpowiedź. Co uczyniliśmy z otrzymanym darem? Czy Maleńka Droga Miłości znajduje wyraz w naszych rodzinach, wspólnotach i codziennych spotkaniach? Czy pomaga nam łagodniej patrzeć na człowieka, wierniej trwać przy Jezusie i z większą ufnością powstawać po upadkach? Czy słowa aktu miłości: „Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!” przenikają nasze pragnienia, decyzje i czyny?
Te pytania powierzamy Bogu w pokorze. Wszyscy potrzebujemy Jego cierpliwości i łaski nowego początku. Wspólnota żyje otrzymanym darem wtedy, gdy jej członkowie pozwalają się prowadzić i każdego dnia podejmują choćby mały krok miłości. Także nasze Wieczerniki, rekolekcje, pielgrzymki i spotkania przynoszą najgłębszy owoc, kiedy odnawiają więź z Jezusem, a potem przemieniają zwyczajne życie.
Pragnę, aby lektura tego dzieła umocniła w nas taką gotowość. Niech pomoże starszym uczestnikom wspólnoty odnowić pierwszą gorliwość, a tym, którzy dołączyli później, odkryć duchowe korzenie naszej drogi. Niech stanie się zachętą do wiernego korzystania ze słowa, które zostało nam pozostawione, do modlitwy za siebie nawzajem i do cierpliwego uczenia się miłości.
Z wdzięcznością wspominając Księdza Józefa, powierzamy go zarazem Bożemu miłosierdziu. Prosimy, aby Pan przyjął jego kapłańskie trudy, modlitwy i całe dobro uczynione ludziom, przebaczył mu ludzkie słabości i obdarzył pełnią życia w swoim Królestwie. Naszą pamięć pragniemy wyrażać szczególnie w Eucharystii, w której oddajemy Bogu zarówno tych, którzy odeszli, jak i całą dalszą drogę wspólnoty.
Maryi, która towarzyszyła początkom naszego spotkania z Maleńką Drogą Miłości, powierzam wszystkich czytelników tej książki. Niech uczy nas przyjmować słowo Jezusa, zachowywać je w sercu i cierpliwie wprowadzać w życie. Niech pomaga nam strzec otrzymanego daru oraz przekazywać go z pokorą tym, których Bóg postawi na naszej drodze.
Dziękuję Bogu za życie i kapłaństwo Księdza Józefa. Dziękuję za to, że nasze drogi mogły się spotkać, i za dobro, które przez niego dotarło do dusz najmniejszych. Z tą wdzięcznością oddaję do rąk Wspólnoty niniejsze dzieło, prosząc, aby jego lektura prowadziła nas coraz bliżej Serca Jezusa.
