Prowadził nas ku Bogu – wspomnienie ks. Józefa Gregorkiewicza

Z Maryją ku świętości i odpowiedzialności za Kościół

Powróćmy do owoców naszego oddania się Maryi. Zawierzenie powinno stopniowo obejmować całe życie: osobistą drogę do świętości, relacje z najbliższymi i odpowiedzialność za zbawienie świata. Można powiedzieć, że podejmujemy duchową walkę na trzech frontach. Najpierw troszczymy się o własne serce, następnie służymy uświęceniu naszego otoczenia, a modlitwą i ofiarą obejmujemy cały Kościół. Pragniemy, aby przez Niepokalaną ludzie coraz pełniej należeli do Chrystusa.

Najważniejsza jest praca nad własną świętością. Oddając się Maryi, prosimy, aby pomagała nam upodabniać się do Niej w wierze, pokorze, czystości i miłości. Mamy stawać się żywym przypomnieniem Jej obecności: przez sposób słuchania, modlitwę, życzliwe słowo i uśmiech. Określenie „maleńka Maryja” wyraża właśnie to pragnienie — aby w naszym postępowaniu można było rozpoznać coś z Jej dobroci i gotowości pełnienia woli Boga.

Taka przemiana dojrzewa w zjednoczeniu z Jezusem. Potrzebuje modlitwy i umiłowania ciszy. Milczenie pomaga zebrać serce, usłyszeć słowo Boże i zachować je pośród codziennych zajęć. Jest również wyrazem miłości do wspólnoty. Powstrzymując niepotrzebną rozmowę, pochopny sąd czy niecierpliwą odpowiedź, dajemy drugiemu człowiekowi przestrzeń pokoju.

Trzeba uczyć się milczenia pełnego pokory, cierpliwości i roztropności. Niekiedy miłość każe przemówić, wyjaśnić trudność albo stanąć w obronie człowieka. Innym razem podpowiada, aby zrezygnować z ostatniego słowa, nie powtarzać zasłyszanej wiadomości i nie podsycać sporu. Takie rozeznawanie oczyszcza serce i przygotowuje je do głębszej modlitwy.

Z ciszą zewnętrzną powinna łączyć się cisza wewnętrzna. Pamięć potrafi nieustannie przywoływać doznane przykrości, wyobraźnia — tworzyć obrazy przyszłych trudności, a umysł — prowadzić rozmowy, których nigdy nie wypowiemy. Wszystko to przynośmy Bogu. Prośmy o łaskę przebaczenia, ufności i spokojnego przyjmowania chwili obecnej. Kontemplacja jest Jego darem, a my przygotowujemy się na jego przyjęcie przez wierne trwanie i otwartość na Ducha Świętego.

Podczas rekolekcji łatwiej dostrzec, jak wiele dobra przynoszą skupienie i modlitwa. Otrzymane światło trzeba jednak przyjąć również po powrocie do obowiązków. Aby zachować i pomnażać łaskę, nadal potrzebujemy czasu dla Boga, czuwania nad słowem i odnawiania zawierzenia Maryi. Rekolekcyjne postanowienie nabiera trwałości przez codzienną praktykę.

Bądźcie ludźmi Wieczernika. Trwajcie z Maryją w oczekiwaniu na Ducha Świętego, w ufności, pokorze i wzajemnej miłości. Niech ta postawa przenika waszą pracę oraz spotkania ze współsiostrami. Można wyjść z kaplicy i nadal zachować serce zwrócone ku Bogu, gotowe słuchać i służyć.

Od tej więzi zależy bardzo wiele w naszym apostolstwie. Chrystus działa przez ludzi, którzy pozwalają się prowadzić Jego łasce. Dlatego pragnieniu przemiany świata powinna towarzyszyć gotowość własnego nawrócenia. Pytajcie najpierw: co we mnie potrzebuje uzdrowienia? Gdzie brakuje mi cierpliwości? Jak mogę wierniej odpowiedzieć na otrzymane światło?

Szczególną próbą są trudności życia wspólnego. Łatwo zauważać błędy innych i sądzić, że spokój nastanie dopiero wtedy, gdy oni się zmienią. Tymczasem już dzisiaj mogę podjąć własną odpowiedź: spokojniej rozmawiać, dokładniej wykonywać obowiązki, przeprosić, pomóc, powstrzymać narzekanie. Własne nawrócenie jest dobrem, które rzeczywiście mogę ofiarować wspólnocie.

Trudności mogą stawać się okazją do dojrzewania. Ujawniają niecierpliwość, potrzebę uznania i przywiązanie do własnego zdania. Przyjęte w świetle wiary pomagają wzrastać w pokorze. Trzeba jednak odróżniać zwyczajne niedogodności od krzywdy wymagającej wyjaśnienia i pomocy. Odpowiedzialna troska o wspólnotę obejmuje zarówno pracę nad sobą, jak i roztropne podejmowanie rzeczywistych problemów.

Wielką siłę ma dobry przykład. Człowiek nieraz zamyka się wobec kolejnych napomnień, a zostaje poruszony widokiem czyjejś cierpliwości i dobroci. Spotkanie osoby cichej, pogodnej i gotowej służyć może obudzić pragnienie: chciałabym także tak żyć. Świętość przemawia przez codzienną obecność, często bez wielu słów.

Nie lekceważcie więc znaczenia własnej wierności. Wasza modlitwa, zgoda, życzliwość i rzetelność współtworzą duchowe oblicze domu. Gdy człowiek przekracza jego próg, może doświadczyć pokoju, szacunku i przyjęcia. Tak wspólnota daje świadectwo o Bogu, któremu służy.

Praca nad sobą wymaga prawdy również w sakramencie pokuty. Przynoście Jezusowi własne grzechy i to, co dotyczy waszego nawrócenia. Gdy relacje z innymi sprawiają trudność, przedstawiajcie je rzeczowo, aby otrzymać pomoc w rozeznaniu własnej odpowiedzi. Spowiedź prowadzi do spotkania z miłosierdziem Chrystusa i podjęcia dobra, a nie do oceniania stopnia doskonałości współsióstr.

Drugi front naszej odpowiedzialności obejmuje najbliższe otoczenie. Czasem łatwiej wywrzeć dobre wrażenie na kimś spotykanym rzadko niż cierpliwie kochać osobę, z którą dzielimy każdy dzień. Bliscy znają nasze ograniczenia i widzą, jak postępujemy w zmęczeniu. Właśnie dlatego codzienna wspólnota jest ważnym miejscem świadectwa.

Pozyskujemy innych dla Chrystusa przez miłość wytrwałą i wiarygodną. Pomagamy im wzrastać, gdy umiemy słuchać, uznać własny błąd i uszanować ich drogę. Potrzebne słowo napomnienia powinno wyrastać z troski o człowieka i być wypowiadane z pokorą. Najpierw trzeba zobaczyć w nim siostrę lub brata, za których Chrystus oddał życie.

W duchu wskazań świętej Klary strzeżcie się pychy, zazdrości, obmowy, szemrania i niezgody. Zło to stopniowo osłabia jedność. Dbajcie natomiast o wzajemną miłość, która pozwala wspólnocie trwać także pośród różnic charakterów i sposobów myślenia. Proście nade wszystko o Ducha Pańskiego i o otwartość na Jego uświęcające działanie.

To prowadzi nas do pytania o prawdziwą mądrość. Wiedza jest cennym darem i może dobrze służyć Kościołowi, lecz potrzebuje pokory oraz życia modlitwy. Sama znajomość wielu zagadnień nie daje jeszcze umiejętności kochania, rozeznawania i budowania jedności. Duch Święty uczy nas właściwie korzystać z tego, co poznajemy.

Życie świętych pokazuje, że głębia wiary nie zależy wyłącznie od wykształcenia. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus, święta Maria Dominika Mazzarello i święta Faustyna pomagały ludziom zbliżać się do Boga dzięki otwartości na Jego łaskę. Ich przykład zachęca do słuchania Pana w sercu i wprowadzania poznanej prawdy w życie.

Kto otrzymuje możliwość nauki, niech podejmuje ją odpowiedzialnie. Niech zdobyta wiedza pomaga lepiej rozumieć człowieka, wierniej wykonywać zadania i służyć wspólnocie. Szczególnie ważna pozostaje gotowość przyjmowania uwag i dalszego uczenia się. Pokora pozwala dzielić się wiedzą w taki sposób, aby inni mogli z niej korzystać bez poczucia poniżenia.

W rozeznawaniu zadań i kierunków formacji warto więc pytać również o dojrzałość duchową. Potrzebujemy ludzi zdolnych łączyć przygotowanie z modlitwą, a samodzielność myślenia z odpowiedzialnością za jedność. Im większe możliwości otrzymujemy, tym hojniej możemy oddawać je na służbę.

Trzeci front obejmuje cały świat. Oddanie Maryi poszerza serce i uczy pamiętać o tych, których nigdy osobiście nie spotkamy. Modlitwą obejmujemy kapłanów, misjonarzy, rodziny, osoby cierpiące i ludzi poszukujących Boga. Powierzamy Panu tych, którzy utracili nadzieję albo przeżywają zagubienie.

Szczególne zadanie mają tutaj wspólnoty kontemplacyjne. Ich ukryte życie uczestniczy w misji Kościoła przez modlitwę i ofiarę. Klauzura może stać się miejscem głębokiej odpowiedzialności za diecezję, parafie i głoszących Ewangelię. Nie zawsze znamy owoce tej posługi, lecz z ufnością oddajemy je Bogu.

Proście o świętość kapłanów i osób konsekrowanych, o wierne powołania, o dojrzałość wspólnot oraz ruchów kościelnych. Wspierajcie modlitwą tych, którzy podejmują trud wychowania, ewangelizacji i pomocy potrzebującym. Miłość pozwala przekraczać granice własnego domu i uczestniczyć w dobru całego Kościoła.

Te trzy wymiary tworzą jedną drogę. Zjednoczenie z Bogiem przemienia nasze serce, pomaga kochać najbliższych i otwiera na potrzeby świata. Powracajcie więc do źródła: do Eucharystii, słowa Bożego, modlitwy i zawierzenia Maryi. Pozwalajcie Duchowi Świętemu kształtować codzienne wybory.

Proszę was, abyście coraz bardziej przypominały Maryję: Jej pokorą, skupieniem, dobrocią i gotowością służenia. Niech modlitwa owocuje cierpliwością, milczenie — uważnym słuchaniem, a zawierzenie — spokojnym podejmowaniem obowiązków. Wtedy wasze oddanie będzie przynosiło dobro współsiostrom, ludziom spotykanym na drodze i tym, których obejmujecie ukrytą modlitwą.

Maryjo, prowadź nas do Jezusa. Ucz nas przyjmować Jego słowo i wiernie odpowiadać na łaskę. Pomagaj pracować nad sobą, budować jedność i pamiętać o potrzebach Kościoła. Niech nasze życie staje się świadectwem Twojej macierzyńskiej troski i miłości Chrystusa, który pragnie zbawienia wszystkich ludzi. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>