WPROWADZENIE
Spojrzeć ku wieczności z wiarą
Człowiek potrafi planować wiele lat swojego życia, a jednocześnie pozostawać bezradny wobec pytania o jego ostateczny cel. Troszczymy się o zdrowie, dom, pracę i przyszłość najbliższych. Pragniemy bezpieczeństwa, szukamy miłości, staramy się pozostawić po sobie dobro. Przychodzą jednak chwile, w których wszystkie te sprawy spotykają się z pytaniem: co będzie dalej? Co stanie się ze mną, kiedy zakończy się moje ziemskie życie? Gdzie są ci, których kocham, a których już przy mnie nie ma? Czy śmierć może przekreślić więź budowaną przez lata?
Wiara chrześcijańska pozwala podjąć te pytania w obecności Boga. Uczy nas słuchać Jego słowa i przyjmować obietnicę, której pełnię poznamy dopiero w wieczności. W centrum tej obietnicy stoi Jezus Chrystus — ukrzyżowany i zmartwychwstały. To w Jego świetle chcemy czytać tę książkę. On zna ludzkie cierpienie, przeszedł przez śmierć i otworzył nam drogę do Ojca. Nasza nadzieja opiera się na Nim.
W języku teologii zagadnienia dotyczące ostatecznego przeznaczenia człowieka i świata nazywamy eschatologią. Tradycyjne określenie „rzeczy ostateczne” przywołuje przede wszystkim śmierć, sąd Boży, Niebo i piekło. Pełne przedstawienie chrześcijańskiej nadziei obejmuje także czyściec, powtórne przyjście Chrystusa, zmartwychwstanie ciała, sąd ostateczny oraz odnowienie stworzenia. Wszystkie te prawdy odnoszą się do spełnienia Bożego zamysłu wobec człowieka i całego świata.
Słowo „ostateczne” wskazuje zatem na sprawy rozstrzygające, dotyczące naszego celu i wiecznego losu. Ich znaczenie przenika już obecną chwilę. Człowiek, który wierzy, że został powołany do życia z Bogiem, inaczej uczy się korzystać z czasu, przeżywać cierpienie i odpowiadać na otrzymaną miłość. Rozumie, że jego wolność niesie odpowiedzialność, a dobro czynione w ukryciu ma wartość przed Ojcem. Z większą uwagą pyta o własne nawrócenie oraz o to, jak pomóc bliźniemu w drodze do zbawienia.
Podstawą naszych rozważań będzie Pismo Święte, odczytywane w żywej Tradycji Kościoła i w świetle jego Urzędu Nauczycielskiego. Szczególną pomocą pozostanie Katechizm Kościoła Katolickiego, który porządkuje naukę wiary i pozwala uchwycić związki między poszczególnymi prawdami. Będziemy sięgać również do liturgii, ponieważ Kościół wyraża swoją wiarę także w modlitwie: w Eucharystii, obrzędach pogrzebu, modlitwach za konających i błaganiu o wieczny odpoczynek dla zmarłych.
Czytając teksty biblijne, trzeba pamiętać o ich języku. Pismo Święte posługuje się przypowieściami, symbolami i obrazami, które przekazują rzeczywistą prawdę o Bogu oraz człowieku. Uczta, dom Ojca, światło, ogień czy niebieskie Jeruzalem domagają się uważnego odczytania zgodnie z kontekstem i wiarą Kościoła. Nie każdy szczegół obrazu jest dosłownym opisem przyszłego świata. Jednocześnie symboliczny sposób wyrażenia nie odbiera powagi temu, o czym mówi: obietnicy zbawienia, potrzebie oczyszczenia, odpowiedzialności za życie i możliwości ostatecznego odrzucenia Boga.
W tej książce będą nam towarzyszyć święci i świadkowie życia duchowego, szczególnie bliscy Wspólnocie Dusz Najmniejszych. Ich doświadczenie pomaga zobaczyć, jak prawda wiary staje się cierpliwością, ufnością, modlitwą i ofiarowaniem siebie. Święta Teresa od Dzieciątka Jezus uczy nas powierzać się miłosiernej miłości Ojca. Duchowość siostry Konsolaty Betrone przypomina o wartości aktu miłości i wytrwałej troski o zbawienie dusz. Inni przewodnicy pomogą nam rozważać tajemnicę miłosierdzia, dojrzewać do przebaczenia i wiernie przeżywać codzienność.
Korzystając z tego bogactwa, zachowamy konieczne rozróżnienia. Prawdy wiary przyjmujemy ze względu na Boga, który je objawił, i Kościół, który je wiernie przekazuje. Opinia teologiczna jest próbą głębszego zrozumienia tych prawd; może być pomocna i dobrze uzasadniona, lecz nie ma przez to tej samej rangi co nauka wiary. Tam, gdzie Kościół pozostawia przestrzeń do poszukiwań, należy uczciwie ją zaznaczyć.
Podobnej uważności wymagają obrazy duchowe. Kiedy mówimy o spoczywaniu w Bożym Sercu, ramionach Ojca czy ogniu oczyszczającej miłości, korzystamy z języka, który pomaga sercu zbliżyć się do tajemnicy. Trzeba jednak wyjaśniać jego znaczenie, aby piękne sformułowanie nie stało się źródłem błędnego przekonania. Nasze słowa pozostają ograniczone, podczas gdy rzeczywistość Boga przekracza ludzkie wyobrażenia.
Osobne miejsce zajmują objawienia prywatne, wizje i szczególne doświadczenia mistyczne. Nie należą one do depozytu wiary. Ich zadaniem, także wtedy, gdy zostały uznane przez Kościół, jest pomoc w pełniejszym przeżywaniu Objawienia danego w Chrystusie. Nie mogą go uzupełniać ani poprawiać. Z tego powodu opisy Nieba, czyśćca czy doświadczeń związanych ze śmiercią będziemy odczytywać z roztropnością. Nie należy tworzyć z nich szczegółowej mapy zaświatów ani przypisywać każdemu zapisowi świętej osoby nieomylności.
Takie uporządkowanie źródeł pozwala korzystać z duchowego dziedzictwa z większym zaufaniem i dojrzałością. Chroni również przed niepokojem rodzącym się z prób poznania tego, czego Bóg nam nie objawił. Nie wiemy wszystkiego o sposobie istnienia po śmierci. Możemy natomiast oprzeć życie na tym, co zostało nam przekazane: na zwycięstwie Chrystusa, obietnicy zmartwychwstania, wezwaniu do nawrócenia i nadziei życia wiecznego.
Ważne będzie także zachowanie właściwej miary w mówieniu o miłosierdziu i sądzie. Ufność w dobroć Boga prowadzi do przyjmowania Jego łaski i przemiany życia. Pamięć o odpowiedzialności pomaga poważnie traktować nasze wybory. Nie daje nam jednak prawa do rozstrzygania o wiecznym losie konkretnych zmarłych. Powierzamy ich Bogu, który zna całą prawdę o człowieku, i modlimy się za nich z wytrwałą miłością.
Książkę tę warto czytać powoli. Po fragmencie, który poruszy serce, można zatrzymać się na chwilę ciszy, otworzyć wskazany tekst biblijny i uczynić go własną modlitwą. Pomocne będzie pytanie: do czego Pan zaprasza mnie dzisiaj przez tę prawdę? Niekiedy odpowiedzią stanie się spowiedź, rozmowa prowadząca do pojednania, Msza święta ofiarowana za zmarłego albo odwiedziny u człowieka samotnego. Innym razem będzie nią spokojne trwanie przy Jezusie z pytaniem, na które jeszcze nie umiemy znaleźć odpowiedzi.
Rozważania mogą również służyć spotkaniom Wspólnoty. Wspólna lektura, dzielenie się owocami modlitwy i adoracja pomogą odnieść poznawane prawdy do życia. Trzeba przy tym uszanować osoby, dla których temat śmierci wiąże się ze świeżym bólem. Ich milczenie, łzy czy trudność w wypowiedzeniu nadziei zasługują na cierpliwą obecność. Dojrzewanie wiary dokonuje się w różnym rytmie, a wspólnota jest powołana, aby w tej drodze podtrzymywać.
Dla duszy najmniejszej spojrzenie ku wieczności może stawać się prostym zwróceniem serca ku Jezusowi: „Ty znasz drogę. Prowadź mnie”. Nie wymaga ono niezwykłych przeżyć. Wzrasta przez słuchanie słowa Bożego, życie sakramentalne, modlitwę i miłość podejmowaną w konkretnych okolicznościach. W ten sposób poznawanie rzeczy ostatecznych pomaga wierniej przeżywać dzień dzisiejszy.
Otwórzmy więc te rozważania z ufnością i gotowością uczenia się. Pozwólmy, aby wiara oczyszczała nasze wyobrażenia, umacniała nadzieję i poszerzała serca. Patrząc ku obiecanej pełni życia, prośmy o łaskę dobrego przeżycia drogi, która jeszcze przed nami — razem z Chrystusem i we wspólnocie Jego Kościoła.
