CZYTANKI na miesiąc Najświętszego Serca Pana Jezusa

7. Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios

Rys historyczny i teologiczny

W niedzielnym, pełnym paschalnej radości dniu, litania prowadzi nas do wezwania głęboko zakorzenionego w starotestamentalnych proroctwach. Kiedy patriarcha Jakub w drodze do Charanu doświadczył mistycznej wizji drabiny łączącej ziemię z niebem, po przebudzeniu zawołał z bojaźnią i zachwytem: „O, jakże to miejsce przejmuje grozą! To nic innego, tylko dom Boży i brama do nieba” (Rdz 28,17). Średniowieczni liturgiści i ojcowie Kościoła bez wahania przypisali tę wizję Najświętszemu Sercu Zbawiciela.

W teologii katolickiej niedzielna liturgia jest Paschą tygodnia – realnym uobecnieniem zmartwychwstania i żywą antycypacją nieba. Serce Chrystusa objawia się dzisiaj jako jedyny i ostateczny dom, w którym przygotowano mieszkanie dla każdego odkupionego człowieka, oraz jako brama, przez którą z ziemskiego wygnania wchodzimy wprost w wieczność Boga.

Czytanka kaznodziejska (Kerygmat)

Bracia i Siostry!

Czy nosicie w sobie głęboką tęsknotę za domem, w którym będziecie w pełni, bezwarunkowo kochani i akceptowani? Za miejscem, gdzie nie trzeba niczego udawać ani zasługiwać na miłość? Ten dom już istnieje – jest nim otwarte, pełne czułości Serce Chrystusa. Ono jest także jedyną bramą do Królestwa Niebieskiego. Przez tę bramę nie przechodzi się jednak dzięki własnym zasługom, ludzkiemu sprytowi czy moralnemu samouwielbieniu. Wchodzi się przez nią wyłącznie dzięki miłości i zaufaniu. Pozwól Jezusowi, aby w tę świętą niedzielę zaprosił cię do wnętrza swojego Boskiego domu.

Gdy jednak Pan uchyla przed nami drzwi do tej czerwcowej komnaty, pozwala nam w niej dostrzec także przyszłość. Nasze ludzkie serca nie są w stanie udźwignąć wiedzy o całej przyszłości, ale to, co z niej widzimy, rozpoczyna się i realizuje już teraz, na naszych oczach. Grzech z potworną siłą opanował ludzkie serca. Zły duch, jak słyszeliśmy wczoraj, oplotła ludzkość niewidzialną, śmiertelną siecią. Ludzie, nieświadomi swojego duchowego stanu, coraz bardziej zapadają w śmierć grzechu. Szatan podsuwa współczesnemu człowiekowi potworne, niszczycielskie pomysły, ale czyni to zawsze w pięknych, błyszczących opakowaniach, pod pozorami nowoczesności, wolności i dobra. Świat karmi nas szumnymi ideami i wspaniałymi celami, których ostatecznym końcem jest jednak potworny, wieczny ból i zatracenie. Nie mówi się głośno o tym, co dzieje się w ukrytych laboratoriach świata i jakie pomysły rodzą się w głowach współczesnych inżynierów społecznych. Jednak ich destrukcyjna odwaga nie byłaby możliwa, gdyby masy ludzkie nie przygotowały im gruntu swoimi liberalnymi poglądami, stylem życia pozbawionym Boga i utylitarnym spojrzeniem na drugiego człowieka.

Pismo Święte ukazuje nam proroczy obraz cnotliwej i niewinnej Zuzanny, która została niesprawiedliwie oskarżona o obrzydliwy czyn przez dwóch zdemoralizowanych starców. Choć społeczność znała ją jako osobę czystą i prawą, z łatwością dała posłuch kłamstwu, ponieważ serca oskarżycieli były przeżarte złem. Dokładnie tak samo dzieje się w naszych czasach. Szatanowi nie wystarczają już ci, którzy bezwolnie do niego należą. Posługując się nimi, przeciwnik Boga będzie bezcześcił wszystko, co czyste, święte i nienaruszone. Będzie z wściekłością uderzał w ludzi sprawiedliwych i wiernych Bogu. Swe sidła zarzucił już bardzo mocno na Kościół i na ludzi Kościoła. Czy czujemy się dzisiaj bezpieczni i uśpieni w naszych ławkach? Nie jesteśmy bezpieczni! Szatan bezustannie czyha na te serca, które jeszcze zdołały się przed nim obronić. Będzie ośmieszał ludzi wierzących, wystawiał przeciwko nim najcięższe działa opinii publicznej, aby ich złamać i doprowadzić do apostazji.

Musimy jednak pamiętać o finale historii Zuzanny – jej niewinność w cudowny sposób wyszła na jaw, a kłamstwo i przewrotność sędziów zostały sprawiedliwie ukarane. To jest nasza nadzieja! Spójrzmy na samego Jezusa Chrystusa. Ze wszystkich ludzi chodzących po ziemi On jeden był doskonale niewinny, czysty i święty. A jednak w procesie przed Piłatem został zestawiony z brutalnym zbrodniarzem Barabaszem – i to Syna Bożego skazano na okrutną śmierć, a przestępcę puszczono wolno. Skoro samego Jezusa, Najświętszego Boga, potraktowano w tak haniebny sposób, obrzucając Go błotem, oskarżeniami i poniewierką, to dlaczego my – Jego uczniowie – mielibyśmy oczekiwać na tym świecie taryfy ulgowej? Dlaczego my mielibyśmy ujść prześladowaniom? Nadejdą chwile, a właściwie już nadeszły, kiedy żadna świętość nie będzie uszanowana przez ten świat.

Ataki szatana na nasze dusze są dziś niesamowicie inteligentne i sprytne. Bardzo często nie dostrzegamy ich wprost, a jednak im ulegamy. Może spodziewasz się spektakularnego, jawnego sądu i rzymskich aren, jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa? To byłoby zbyt proste do rozpoznania. Szatan woli wślizgiwać się do naszych serc podstępnie, niczym jadowity wąż, przez najmniejsze, niedomknięte szczeliny – przez nasze codzienne kompromisy, drobne nielojalności, zaniechania i letniość. Swoim jadem zatruwa naszą duszę od wewnątrz, a człowiek, nim się obejrzy, duchowo należy już do niego. Gdybyśmy mieli oczy i uszy w pełni czyste, przerazilibyśmy się widząc, ile serc wokół nas jest już zwiedzionych i nosi w sobie ten śmiertelny jad. Wróg krąży jak lew ryczący wokół resztki wiernych, szukając, kogo by pożreć.

Zapowiedź Boga jest jednak jasna i niezłomna: niewinność, czystość, wierność Ewangelii i bezwzględne posłuszeństwo Bogu zostaną ocalone! Dusze najmniejsze, które bez reszty oddały się Jezusowi, będą ocalone. Bóg daje nam dzisiaj uroczystą obietnicę: zgromadzi nas, otoczy swoim potężnym ramieniem i da nam wieczne bezpieczeństwo. Dusze czyste i święte będą jaśnieć niczym gwiazdy w gęstniejących ciemnościach współczesnego świata. Staniemy się światłem Boga dla innych. Dzięki naszemu radykalnemu trwaniu przy Chrystusie, pogubieni ludzie będą zwracać się ku temu światłu i zostaną wydobyci z największych otchłani grzechu.

Warunek jest jeden: potrzeba z naszej strony bezkompromisowej walki o czystość serca, o absolutną wierność i całkowitą przynależność do Boga. Musisz dzisiaj z całych sił wtulić się w Jego Serce, uchwycić się Go i już nigdy, pod żadnym pozorem, nie puścić! Pamiętaj o ostrzeżeniach przed triumfem zła – człowiek zwiedziony przez szatana będzie czynił straszne rzeczy, będąc święcie przekonanym, że czyni dobro. Ludzie na świecie będą sprawiali wrażenie otumanionych i duchowo oszalałych.

W tym wszystkim ty masz mieć w sercu głęboki pokój, ufność i nadprzyrodzoną nadzieję. Bóg kocha cię nieskończenie! Całe Jego cierpienie i ból Jego Serca wynikają stąd, że widzi, jak Jego ukochane dzieci giną na wieki. On zna całą przyszłość i pragnie uratować każdą duszę – pragnie uratować ciebie i uczynić cię swoim narzędziem. Masz uwierzyć Mu bez reszty, odrzucić wszelkie paraliżujące wątpliwości i zacząć żyć wyłącznie Bogiem. W każdej sekundzie swojego życia masz czerpać z Serca Jezusowego, z tego Domu Bożego, Jego boskie życie. Masz tym życiem oddychać! Ono ma być twoim codziennym Pokarmem! Cokolwiek wydarzyłoby się w nadchodzących miesiącach 2026 roku – ty trwaj niezłomnie przy Chrystusie. Bo tylko w Jego Sercu, które jest Domem Bożym i Bramą Niebios, jest nasze wieczne ocalenie, bezpieczeństwo i niezachwiany pokój.

Podczas dzisiejszej osobistej modlitwy niedzielnej stań przed Panem w najwyższej powadze. Błagaj Go, aby twoje serce do głębi przejęło się prawdą tej czerwcowej komnaty, aby raz na zawsze odrzuciło lęk i od tej sekundy w całości i na wieki należało tylko do Niego. Amen.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>