8. Budować wspólnotę, w której mieszka miłość
Prawda, zaufanie, służba i współodpowiedzialność
Komunia z Chrystusem pragnie przenikać całe nasze życie. Jej owoce dojrzewają w sposobie, w jaki rozmawiamy, podejmujemy zadania, reagujemy na trudności i odnosimy się do słabości drugiego człowieka. Wspólnota Dusz Najmniejszych staje się szkołą miłości właśnie przez tę codzienność. Tutaj uczymy się przekładać modlitwę na cierpliwość, zawierzenie na odpowiedzialność, a pragnienie jedności na konkretne czyny.
Święty Jan Paweł II wskazywał na znaczenie prawdy i zaufania w budowaniu wspólnoty. Przyjmujemy to pouczenie jako zadanie także dla nas. Zaufanie wzrasta stopniowo, przez wierność w małych sprawach. Potrzebuje czasu, uważności i gotowości do pracy nad sobą. Każdy z nas może przyczynić się do jego umocnienia.
Pierwszym krokiem jest prawda. Zaczyna się ona od szczerości przed Bogiem i uczciwego spojrzenia na własne intencje. Możemy pytać: dlaczego podejmuję tę posługę? Czy szukam dobra Wspólnoty? Jak reaguję, gdy ktoś proponuje inne rozwiązanie? Czy potrafię przyznać, że czegoś nie wiem albo że popełniłem błąd? Takie pytania pomagają przyjmować światło, które prowadzi do dojrzalszej miłości.
Prawda potrzebuje również odpowiedniego sposobu wypowiedzenia. Człowiek łatwiej przyjmuje trudną uwagę, kiedy czuje, że jest szanowany. Dlatego uczymy się mówić spokojnie, wybierać właściwy czas i słuchać odpowiedzi. Warto najpierw upewnić się, czy dobrze zrozumieliśmy sytuację. Nieraz to, co uznaliśmy za obojętność, okazuje się skutkiem zmęczenia, choroby albo trudności, o których nie wiedzieliśmy.
Szczególnej troski wymaga rozmowa o osobach nieobecnych. Łatwo przekazać dalej domysł, powtórzyć zasłyszaną ocenę lub przypisać komuś intencję. Takie słowa osłabiają więzi. Dusza najmniejsza może służyć jedności przez powściągliwość języka i gotowość do rozmowy z osobą, której sprawa dotyczy. Gdy potrzebna jest pomoc w rozwiązaniu trudności, szukamy jej u odpowiedzialnych osób, zachowując dyskrecję i szacunek.
Z prawdy rodzi się zaufanie. Umacniamy je, gdy dotrzymujemy obietnic, rzetelnie wykonujemy zadania i jasno informujemy o tym, co zostało nam powierzone. Jeśli nie możemy podjąć posługi, mówimy o tym odpowiednio wcześnie. Jeśli popełniliśmy błąd, przyznajemy się i próbujemy naprawić jego skutki. Wspólnota potrzebuje takiej wiarygodności, aby każdy mógł spokojniej oprzeć się na drugim.
Zaufanie wspiera również przejrzystość wspólnych spraw. Jasny podział obowiązków, czytelne zasady podejmowania decyzji i uczciwe rozliczanie powierzonych środków służą jedności. Pomagają uniknąć nieporozumień i pozwalają podejmować odpowiedzialność w sposób świadomy. Duchowa prostota może wyrażać się właśnie w takim uporządkowaniu codziennych działań.
Miłość przyjmuje następnie postać służby. Wiele dobra dokonuje się w zadaniach mało widocznych: przygotowaniu miejsca spotkania, posprzątaniu, zorganizowaniu dojazdu, odwiedzeniu chorej osoby czy przekazaniu potrzebnej informacji. Dzięki tej pracy inni mogą uczestniczyć w życiu Wspólnoty. Warto dostrzegać ją z wdzięcznością i dzielić obowiązki tak, aby troska o wspólne dobro była rzeczywiście wspólna.
Dusza najmniejsza uczy się służyć z wolnym sercem. Może podjąć skromne zadanie, którego nikt szczególnie nie zauważy. Może także przyjąć posługę wymagającą większej odpowiedzialności. W każdej sytuacji potrzebuje więzi z Jezusem, aby zachować właściwe intencje i pamiętać o człowieku, któremu służy.
Ważnym wymiarem służby jest przyjmowanie nowych osób. Ktoś przychodzi po raz pierwszy, nie zna zwyczajów, obawia się odezwać i zastanawia się, czy znajdzie tutaj swoje miejsce. Życzliwe powitanie, krótkie wyjaśnienie przebiegu spotkania i zainteresowanie jego historią pomagają przełamać niepewność. Miłość pozwala zauważyć człowieka, zanim powierzymy mu zadanie.
Podobnej uwagi potrzebują osoby, które od pewnego czasu nie uczestniczą w spotkaniach. Ich nieobecność może mieć wiele przyczyn. Warto zapytać, jak się czują i czy potrzebują pomocy. Członek Wspólnoty pozostaje naszym bratem lub siostrą także wtedy, gdy choroba, obowiązki rodzinne albo trudny okres ograniczają jego udział.
Wyobraźmy sobie, że podczas przygotowania Wieczernika jedna z osób nie wykonała powierzonego zadania. Początkowo pojawia się rozdrażnienie. Zamiast oceniać ją przy innych, ktoś podejmuje rozmowę. Dowiaduje się o nagłej sytuacji w rodzinie. Wspólnie organizują zastępstwo, a później ustalają, jak w przyszłości przekazywać wiadomość o trudnościach. Prawda pomaga zrozumieć człowieka, a odpowiedzialność pozwala zadbać o wspólne dobro.
Wspólnota dojrzewa również przez przebaczenie. Spotykają się w niej ludzie, którzy nadal uczą się kochać. Mogą pojawić się nieporozumienia, zaniedbania i bolesne słowa. Potrzebujemy wtedy odwagi uznania własnej winy i powiedzenia: „Przepraszam”. Szczere przeproszenie obejmuje wysłuchanie osoby zranionej oraz gotowość zmiany postępowania.
Przebaczenie nieraz wymaga czasu. Zaufanie odbudowuje się przez kolejne czyny świadczące o przemianie. Możemy prosić Jezusa o uwolnienie od pragnienia odwetu, a zarazem rozmawiać o krzywdzie i szukać sprawiedliwego rozwiązania. Gdy problem jest poważny albo powtarza się, potrzebna bywa pomoc duszpasterza lub osób odpowiedzialnych za Wspólnotę. Troska o pojednanie obejmuje również ochronę człowieka zranionego.
Współodpowiedzialność oznacza, że każdy przyjmuje własną cząstkę troski o Wspólnotę. Jedni pełnią określone posługi, inni pomagają okazjonalnie, jeszcze inni wspierają modlitwą. Możliwości są różne i zmieniają się wraz z sytuacją życiową. Ważne, aby każdy mógł rozpoznać dobro, które może ofiarować, oraz otrzymać pomoc, której potrzebuje.
Osoby odpowiedzialne służą przez rozeznawanie, organizowanie i troskę o całość. Potrzebują uważnego słuchania oraz gotowości wyjaśniania podejmowanych decyzji. Pozostali członkowie mogą wspierać ich modlitwą, rzetelną współpracą i spokojnym przedstawianiem uwag. Tak wzrasta odpowiedzialność, która szanuje powołanie i godność każdego.
Nasza duchowa małość pomaga przyjmować, że nikt nie posiada wszystkich darów. Potrzebujemy siebie nawzajem. Możemy cieszyć się zdolnościami innych i pozwolić, aby ich doświadczenie uzupełniało nasze. Wspólne dobro wzrasta, kiedy dar jednej osoby znajduje wdzięczne przyjęcie, a jej trud spotyka się ze wsparciem.
Budowanie Wspólnoty wymaga wytrwałości. Jedna dobra rozmowa nie rozwiąże wszystkich problemów, a jedno postanowienie nie przemieni od razu naszych nawyków. Dlatego wracamy do modlitwy, korzystamy z sakramentu pojednania i ponawiamy wysiłek. Mała droga prowadzi przez te codzienne powroty do miłości.
Maryi powierzamy nasze relacje i wspólną służbę. Prosimy Ją, aby pomagała nam dostrzegać potrzeby innych, mówić prawdę z delikatnością i zachowywać serca otwarte na Jezusa. Pragniemy, aby Wspólnota Dusz Najmniejszych była miejscem, w którym człowiek otrzymuje wsparcie w drodze do Boga i sam dojrzewa do daru z siebie.
W ten sposób podejmujemy wskazania świętego Jana Pawła II. Pozwalamy, aby przyjęta wiara kształtowała nasz sposób bycia razem. Prawda, zaufanie, służba, przebaczenie i współodpowiedzialność stają się codzienną odpowiedzią na miłość Chrystusa.
Panie Jezu, zamieszkaj w naszych relacjach. Ucz nas szczerości, cierpliwego słuchania i szacunku. Pomagaj dotrzymywać słowa, rzetelnie służyć i troszczyć się o tych, którzy potrzebują wsparcia.
Daj nam odwagę przeproszenia i naprawienia krzywdy. Prowadź ku przebaczeniu oraz mądremu odbudowywaniu zaufania. Niech każdy z nas wiernie podejmuje dobro na miarę otrzymanych darów.
Maryjo, otaczaj naszą Wspólnotę opieką. Wypraszaj nam pokorę, jedność i wytrwałość w miłości.
Święty Janie Pawle II, módl się za nami, abyśmy dzień po dniu budowali wspólnotę, w której mieszka miłość. Amen.
