Nasze czuwanie w Wigilię Zesłania Ducha Świętego – (mp3)

Czerwinsk_czuwanie

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

Moditwa w Ziemi ŚwiętejLiturgia Uroczystości Zesłania Ducha Świętego przenosi nas w rzeczywistość, kiedy Apostołowie już z wielką niecierpliwością oczekują obiecanego Ducha Pocieszyciela. Oni wiedzą, że ma On przyjść. Wierzą Jezusowi, On nigdy nie zawiódł. A więc i teraz wiedzą, są pewni, że spełni się Jego Słowo. Starajmy się zobaczyć oczami serca. Znajdujemy się w Wieczerniku, jesteśmy razem z Apostołami. To prawda, ubrani są nieco inaczej niż my. A i sam Wieczernik nie wygląda może tak jak wyglądają nasze domy. Ale to miejsce niezwykłe; miejsce, jak pamiętamy, bardzo ważnych wydarzeń; miejsce, które było świadkiem Ostatniej Wieczerzy; miejsce, do którego przyszedł Jezus po Zmartwychwstaniu, a teraz ma dać swojego Ducha.

Serca Apostołów nie są sercami wielkich świętych, nie są sercami mocarzy, herosów, wielkich bohaterów; to serca zwykłych ludzi. Różnią się między sobą bardzo, tak jak i my różnimy się między sobą. Ich charaktery, temperamenty – jakże były różne. Ale i zdolności, inteligencja też. Każdy był inny. W większości byli ludźmi prostymi. Ich słabości w pełni objawiły się w czasie Męki Jezusa. Do czasu Zesłania Ducha Świętego to są ludzie tacy jak my. Tak jak my mają swoje słabości, ale mają też i zalety. Tak jak i my potrafią się sprzeczać, kłócić, obrażać na siebie nawzajem. Tak jak i my czują niechęci do siebie nawzajem, do różnych osób; jednych lubią bardziej, drugich mniej. To naprawdę są zwykli ludzie, tak jak i my. My też nie jesteśmy świętymi. Każdy z nas dobrze o tym wie. Chociaż nie przeszliśmy takiego cierpienia jak Apostołowie i jeszcze nie stanęliśmy w prawdzie o sobie samych, jeszcze jej do końca nie poznaliśmy, jednak wiemy, że nie jesteśmy ideałami.

Różni nas jedna rzecz. Apostołowie mają wiarę płynącą z miłości; miłości wielkiej; miłości, która przeszła całą drogę przeobrażenia, która się wydoskonaliła i w związku z tym ich wiara opiera się właśnie na tej miłości. Nawet trudno jest określić, czym jest taka wiara? Oni tę wiarę posiadają. Czytaj dalej

Zapraszamy na Wieczernik Modlitwy z MB Gietrzwałdzką – od 17:20

gietrzwaldW najbliższą sobotę, tj. 20 maja br. zapraszamy do Sanktuarium Maryjnego w Gietrzwałdzie na kolejny Wieczernik Modlitwy z MB Gietrzwałdzką. Tym razem nasze spotkanie rozpoczniemy o godz. 17:20. Nabożeństwo składać się będzie z Modlitwy Różańcowej, Eucharystii i Adoracji Najświętszego Sakramentu. Po Mszy św. zaśpiewamy litanię loretańską. Wieczernik zakończymy Apelem Jasnogórskim o godz. 21:00. W piątek, 19 maja, spotkamy się o godz. 18:00 na dniu skupienia w Olsztynie – zapraszamy. Przypominamy, że uczestnicząc w tym roku w Gietrzwałdzkich Wieczernikach Modlitwy przygotowujemy się do uroczystości 140. Rocznicy Objawień Gietrzwałdzkich i 50-lecia koronacji obrazu MB Gietrzwałdzkiej. Więcej o Sanktuarium…>>

Homilie podczas naszej majowej pielgrzymki

Zapraszamy do wysłuchania pouczających, głębokich homilii ojców franciszkanów, które były wygłoszone podczas naszego pobytu w Medjugorje. Niech zjednoczy nas kierowane także do nas Słowo Boże.

dav

1. Medjugorje, homilia z 2 maja 2017 r.:

2. Medjugorje, homilia z 3 maja 2017 r.:

3. Medjugorje, homilia z 4 maja 2017 r.:

4. Medjugorje, homilia z 5 maja 2017 r.:

Tylko Jezus oddaje wszystko i do końca

20170415_132012 (3)Kościół przeżywa teraz czas pełen radości. Przyroda zdaje się dopasowywać do tej radości – rodzi się nowe życie. Jednak, czy w naszych sercach jest również ta radość i czy nasze serca rozumieją, czym mają się radować? Co roku przeżywamy Wielki Post, Triduum, co roku są Święta Wielkanocne, ale czy tak do końca jesteśmy pewni tej radości? Czy w swoim życiu zauważamy jakąś zmianę? Dzisiaj spróbujmy otworzyć pewne drzwi. Zanim to uczynimy kilka słów wyjaśnienia.

Bóg jest Nieskończony, Niepojęty. Wszelkie ludzkie próby poznawania, rozumienia Boga właściwie nie kończą się zbyt wielkim sukcesem. Jeśli ktoś chce to czynić bardziej intelektualnie, owszem, pewną wiedzę posiądzie, ale nie pozna Boga. Poznać Boga oznacza spotkać, doświadczyć, przeżywać osobistą relację z Bogiem, pozwolić Bogu, by zanurzył duszę we własnym wnętrzu. A i tak im bardziej dusza zanurza się we wnętrzu Boga, czyli im bardziej poznaje, tym ma większą świadomość, że nic nie wie, że Bóg jest jeszcze bardziej nieskończony, nieogarniony i nie da się Go ująć w żadne słowa, żadne ramy. Mimo to, Bóg zaprasza, by poznawać Jego miłość. On Sam tę miłość objawia. On powołał człowieka do miłości i pragnie, by człowiek poznawał Jego miłość. Daje swoją miłość człowiekowi, objawia ją w pełni, ale ta miłość jest tak wielka, że człowiek nie jest w stanie zrozumieć. To trochę może tak, jakbyśmy chcieli mikroskopem elektronicznym obejrzeć obraz Matejki „Bitwa pod Grunwaldem”. Owszem, zobaczymy setną część milimetra jakiegoś włókna, ale czy pojmiemy obraz? Z drugiej strony będziemy mieli jakieś bardzo blade pojęcie, że ten obraz musi być wielki, skoro my oglądając widzimy tylko naprawdę niewielką cząstkę. I musi być wspaniały, choć nie możemy go pojąć. Dusza zbliżając się do Boga poznając tak niewiele, a jednak tak wiele, zaczyna rozumieć, że nic nie wie, bo Bóg jest nie do pojęcia. Ale rozumie, że jest nieskończony. Doświadcza piękna, choć nie potrafi opisać go i zdaje sobie sprawę, że to, co ona widzi jako piękno tak naprawdę jest nieskończenie bardziej piękne. Więc boleje nad tym, że nic nie widzi i niczego pojąć nie może. Zachwyca się pięknem i nieskończonością. Czytaj dalej

Jezus zwyciężył – Jednego Serca Jednego Ducha 2014

Jezus Zmartwychwstał!

Jezus zmartwychwstał. Świadomość tego faktu powinna zanurzać nasze serca w głębokiej refleksji nad cudem życia, nad sensem istnienia, nad tajemnicą cierpienia. Wszystko to, co do tej pory wydawało się ludzkości bezsensowne, co wydawało się jedynie uprzykrzające życie, utrudniające to życie lub też uniemożliwiające, a więc wszelkie cierpienie, w obliczu śmierci Jezusa i Zmartwychwstania nabrało niezwykłego sensu. Krzyż stał się istotą prawdziwego życia w Bogu. Krzyż stał się drogą do zmartwychwstania, drogą do zjednoczenia z Bogiem; Bogiem wiecznym, żyjącym wiecznie. Każda sekunda twojego życia poprzez zmartwychwstanie Jezusa nabrała głębokiego sensu. Każde wydarzenie w twoim życiu jakże ma głęboki sens. W sposób szczególny każdy smutek, każda trudność, każde cierpienie, a więc to wszystko, przed czym człowiek ucieka, od czego chciałby się uchylić – to wszystko nabrało sensu, stało się łaską. Ta świadomość powinna napawać każdego z nas wielką radością, bo czyż tego typu łask nie mamy codziennie dużo?

Bóg jest hojny. Bóg jest hojny w obdarowywaniu niezliczonymi łaskami, różnymi łaskami. Ale wobec nas jest hojny w dwójnasób, bowiem nie tylko obdarza miłymi łaskami, ale też uświadamia nam, jak ważne są wszelkie łaski trudne. Uświadamia nam, jak należy je przyjmować. Pokazuje nam sens tych łask. Czytaj dalej

W oczekiwaniu na Zmartwychwstanie Jezusa

Wielkanoc 2Zmartwychwstanie nie jest zwykłym wydarzeniem. Ono ma pewne konsekwencje! Przecież to Zmartwychwstanie Boga! To niezwykła, niepojęta Tajemnica! To cudowne Misterium! To święty czas rodzenia się „nowego”, to czas odrodzenia, czas, gdy wszystko i każdy z osobna może doznać wewnętrznego oczyszczenia, przemiany! Jutro rano świat nie będzie już ten sam, co dzisiaj! Bo Chrystus pokona śmierć i Zmartwychwstanie! I przyniesie Nowe Życie! Nową jego jakość! Przyniesie nowe serce, nowe spojrzenie na świat, na siebie. Przyniesie nową duszę, bo obmytą w Jego Krwi! Tylko potrzeba tego zapragnąć i o to poprosić! A potem trwać w oczekiwaniu na ten radosny, niedzielny Poranek, kiedy przyjdzie Jezus Zmartwychwstały, by poprowadzić nową drogą, przez nowe życie!

Niech wielu ludzi zaznaje tej radości. Niech niebywała radość tego niezwykłego Poranka Wielkanocnego stanie się udziałem wielu dusz. To nic, że jest tak dużo tych, którzy nie wierzą, nie przyjmują, nie świętują. Na to nie patrzmy! Patrzmy na Jezusa! Umarł za niewierzących, by uwierzyli. Za szyderców, by spokornieli! Za zabójców, by przyjęli nowe życie! On umarł za wszystkich, bo wszystkich kocha! Pragnie i oczekuje tego od nas, że teraz my, którzy tak wiele od Niego otrzymaliśmy, będziemy dzielić się z innymi tymi łaskami. Zatem niech będzie to czas nawrócenia, oczyszczenia dusz, czas przejrzenia na oczy zabłąkanych, czas niebywałej łaski. By wraz ze Zmartwychwstaniem Jezusa rozlało się na ziemię Boże błogosławieństwo, Boża łaska. Boże Zmartwychwstanie dotknęło ziemię.

Niech ten czas Świąt Zmartwychwstania Pańskiego łączy się z Pieśnią Miłości i Uwielbienia Boga w darze Zbawienia.

Nowenna przed Wieczernikiem w Gietrzwałdzie – dzień 5

Miłość dzieci przejawia się również w posłuszeństwie wobec rodziców. Dlatego my, będąc duszami najmniejszymi, pragniemy nieustannie być posłusznymi Kościołowi – Matce. Chcemy wyrażać swoją miłość poprzez posłuszeństwo Papieżowi, następcy Jezusa, wsłuchując się w Jego nauczanie.

Szczególną miłością darzyliśmy św. Jana Pawła II. To Jego nauka była początkiem, zaczynem do szukania duchowości, która by najlepiej nam, duszom najmniejszym, odpowiadała. To właśnie nauczanie św. Papieża Polaka zainspirowało nas, byśmy otwierali serca na naukę Kościoła, na jego potrzeby i odpowiadali na nie. Byśmy kochając bardzo Boga, realizowali Jego zamiary i plany wobec całej ludzkości dotyczące ratowania dusz i duchowego odrodzenia Kościoła. Wsłuchując się w nauczanie św. Jana Pawła II, nieustannie modlimy się o odnowę Kościoła i wzywamy Ducha Świętego, by poprzez miłość wprowadzał go w nowe życie – odrodzone i uświęcone.

Z wielką radością przyjmujemy także kontynuatora drogi nauczania św. Jana Pawła II – obecnego Papieża Franciszka. Dostrzegamy w nim wspaniałego następcę świętego Poprzednika. Tym bardziej otwieramy nasze serca, by obejmować Go miłością, wsłuchiwać się w kontynuację papieskiej nauki i odpowiadać z wielką gorliwością. Jako dusze najmniejsze widzimy w Nim swego Ojca, za którym pragniemy posłusznie i wiernie iść. W Jego osobie odnajdujemy samego Chrystusa, który nauczając o miłości, do miłości wzywał i nią obdarzał. Czujemy się obejmowani miłością, troską i pragniemy na nie odpowiadać z głębi naszych małych serc.

Wierność nauce Kościoła rozumiemy również jako posłuszeństwo Głowie Kościoła tu na ziemi. Modlimy się nieustannie we wszystkich intencjach Papieża. W sposób szczególny prosimy Boga o wielkie światło dla Niego, o otwartość Jego serca na Ducha Świętego, o siły i wytrwałość w prowadzeniu Kościoła, o ochronę przed wszelkim złem, które chce zniweczyć wszelkie dobro płynące z nauki i poczynań Papieża. Widząc i niepokojąc się obecnością zła atakującego Kościół, pragniemy poprzez miłość utworzyć wokół Ojca Świętego i całego Kościoła ochronną tarczę, aby broniła i nie dopuszczała zła do ludzkich serc, by chroniła samego Ojca Świętego. Wierzymy, że jeśli nasz Papież będzie święty, otoczony miłością swoich wiernych, zło nie będzie miało dostępu do Kościoła i wcześniej czy później ustąpi. A miłość odrodzi życie w Kościele, umocni go, uczyni świętymi dusze. Miłość jest i będzie przewodniczką ku Bogu.

Rozważanie Bożej miłości miłosiernej budzi radość

Czy nasze serca trwają w radości Zmartwychwstania? Czy może już zapomnieliśmy, że Jezus zmartwychwstał? Jezus przyszedł na ziemię ze względu na ciebie. Nie przyszedł ze względu na przyrodę, na ptaki, na kwiaty, na chmury, nie ze względu na Aniołów, ale ze względu na ciebie. Przyszedł, aby ciebie zbawić. To jedyny powód Jego przyjścia – PRZYSZEDŁ, ABY ZBAWIĆ TWOJĄ DUSZĘ! Nie przyszedł, aby ciebie krytykować, aby tobie coś wypominać, potępić ciebie, ale by dać tobie życie. Jeśli to sobie uświadamiasz powinieneś żyć w wielkiej radości – OTO BÓG SPECJALNIE DLA CIEBIE PRZYJĄŁ LUDZKĄ POSTAĆ I ZDECYDOWAŁ SIE PÓJŚĆ NA KRZYŻ, ABY TOBIE UDZIELIĆ SWOJEGO BOSKIEGO ŻYCIA. Zatem wszystkie twoje wątpliwości, wszystkie twoje niepewności, upadki, wszystko to, co dzieje się w twoim sercu, gdy smutny spoglądasz na swoje przewinienia i nie masz śmiałości spojrzeć na Jezusa, powinieneś zanurzać w Bożym Miłosierdziu. Bóg pragnie, abyś się radował, bo On specjalnie przyszedł dla ciebie, aby przynieść ci radość, a nie smutek.

To prawda, nie jesteś doskonały, jesteś tak jak wielu innych ludzi – grzeszny, słaby, upadasz. Może nie wszyscy widzą, ale wiele spraw masz ukrytych w sercu, do których byś się nie przyznał przed nikim. Są rzeczy obrzydliwe, których bardzo się wstydzisz, być może są rzeczy straszne, które w którymś momencie twego życia się pojawiły, ale Jezus właśnie dlatego, że wie o tym wszystkim przyszedł na ziemię. Właśnie dlatego, że jesteś taki słaby, stale upadasz, że nie potrafisz często się podnieść od razu, że siedzisz w błocie i rozpamiętujesz swoje kolejne grzechy, właśnie dlatego On przyszedł na ziemię, żeby cię wydobyć z tego błota, oczyścić cię i dać tobie radość; radość z faktu, iż sam Bóg pochylił się nad tobą, On Sam osobiście ciebie wyzwolił z grzechu. To On pragnie twego szczęścia, nikt inny, tylko On. Dlatego wszystko, co złe w twoim życiu, wszystko, co słabe w twojej duszy, wszystko, co raniło Boga z twojej strony, wszystko to możesz zanurzyć w Zdrojach Jego Miłosierdzia. I w dodatku On pragnie, byś tak czynił. Sprawiasz Mu radość, gdy wszystko zanurzasz w Jego Miłosierdziu. On czeka na to. Kiedy to czynisz, On wylewa na ciebie jeszcze więcej łask, bo Jego Serce raduje się. Radość Jezusa wyraża się w tym, że obdarza duszę kolejnym dobrem. Czytaj dalej