Udział dusz maleńkich w „Różańcu do Granic”

Resized_20171007_160312(1)W sobotę, 7 października, w pierwszą sobotę miesiąca, dusze maleńkie z Olsztyna i okolic wyruszyły do północno-wschodnich granic Polski, by wziąć udział w „Różańcu do granic”. Naszym kościołem stacyjnym był kościół p.w. Św. Michała Archanioła w Sępopolu, gdzie odbyła się uroczysta Msza św. i adoracja Najświętszego Sakramentu. Z tego miejsca, wpierw posiliwszy się pyszną grochówką i słodkimi specjałami, pojechaliśmy autokarem do miejscowości Ostre Bardo, skąd rozpoczęliśmy nasz różańcowy szlak (ok. 7 km) wzdłuż granicy Polsko-Rosyjskiej. Było to dla nas niepowtarzalne przeżycie – modliliśmy się w skupieniu, prowadzeni przez naszych kapłanów (było ich z nami aż czterech), otuleni piękną, jesienną pogodą, a po drodze co jakiś czas spotykaliśmy kolejne grupy modlących się osób. Był to czas piękny, podczas którego nasze dusze napełniały się pokojem i radością. Dziękujemy księżom salezjanom za zorganizowanie i przeprowadzenie tego wydarzenia. A nadmienić trzeba, że organizacja ta objęła nie tylko różaniec na lądzie, ale i na wodzie – część pielgrzymów modliła się płynąc kajakami i katamaranem po rzece Małej Łynie. Do tych wodnych pielgrzymów dołączyły dwie dusze maleńkie – Marcin i Basia.

Resized_20171007_135155_3621Resized_20171007_160137Resized_20171007_150547

Różaniec do Granic – w kajaku, na statku, na górskich szczytach

Za: http://gosc.pl/…>>

Różaniec do GranicNa statku, na flisackiej tratwie albo w górskim schronisku – w sobotę wzdłuż liczącej 3,5 tys. km granicy Polski staną ludzie odmawiający Różaniec – zapowiedzieli organizatorzy akcji Różaniec do Granic z fundacji „Solo Dios Basta”.

W ramach inicjatywy Różaniec Do Granic w święto Matki Bożej Różańcowej w 320 kościołach stacyjnych na terenie 22 diecezji na obrzeżach Polski zostanie podjęta modlitwa o pokój dla Polski i całego świata. Uczestnicy zgromadzą się w kościołach o godz. 10.30, tam wysłuchają konferencji, będą uczestniczyć we Mszy i adoracji Najświętszego Sakramentu. Następnie przejdą lub przejadą do wyznaczonych „stref modlitwy” – ma ich być ok. 4 tys. – w których o godz. 14.00 rozpocznie się modlitwa różańcowa.

Jak poinformowali w komunikacie przesłanym PAP organizatorzy wydarzenia, część uczestników będzie się modlić w nietypowych miejscach. W kutrach na Zatoce Puckiej odmawiać Różaniec będą rybacy z Jastarni, w kajakach na Łynę wypłyną wierni z okolicy Sępopola.

Z nadbrzeża w Tolkmicku w diecezji elbląskiej o godz. 14.00 wyruszy specjalnie wyczarterowany na tę okazję „różańcowy” statek pasażerski, na którym będzie prowadzona modlitwa dla ok. 100 pasażerów. Z kolei w archidiecezji warmińskiej część uczestników wydarzenia uda się na granicę na katamaranach.

Czytaj dalej

Podwyższenie Krzyża św. w Medjugorje (mp3)

W niedzielę 10 września 2017 r. w Medjugorje miały miejsce parafialne obchody Podwyższenia Krzyża Chrystusowego. Uroczystej Mszy św. na górze Kriżevać przewodniczył Fra Antonio Šakota, wikariusz w parafii St. Piotra i Pawła w Mostarze.

100. MedjugorjeŚwięto Podwyższenia Krzyża Świętego w Medziugorju tradycyjnie obchodzone w pierwszą niedzielę po Narodzenia NMP. zostało zainspirowane przez byłego proboszcza ks Bernardina Smoljana na cześć Świętego Roku Odkupienia 1933/34. Pomimo biedy parafian, na wzgórzu nad Medjugorje zbudowano monumentalny krzyż. Na skrzyżowaniu jego ramion wbudowano relikwie Krzyża Jezusa, otrzymane z Rzymu. Pierwsza Msza w tym miejscu została odprawiona 16 marca 1934. W tym dniu zmieniła się też nazwa wzgórza – zamiast nazwy Šipovac odtąd jest nazywane Górą Krzyża. We wrześniu 1935 roku, biskup Alojzije Misic ustanowił święto Podwyższenia Krzyża św. na pierwszą niedzielę po święcie Narodzenia NMP. Aż do roku 1981 było to święto parafii Medjugorje i przyjaciół z sąsiednich wsi, ale od 1981 roku, stało się świętem pielgrzymów z całego świata. W tym roku w obchodach tego święta uczestniczyła także nasza wspólnota, której przedstawiciele pielgrzymowali do Medjugorje. Zapraszamy do wysłuchania nagrań zarejestrowanych podczas nabożeństw.

1. Kazanie z 9 września 2017 r.:

2. Kazanie z 10 września 2017 r.

3. Modlitwa o uzdrowienie:

4. Adoracja Najświętszego Sakramentu:

Nasz wyjazd do Medjugorje nie jest przypadkiem

Już w najbliższy poniedziałek wyruszamy na kolejną naszą wspólnotową pielgrzymkę do Medjugorje (Bośnia i Hercegowina). Zapraszamy was wszystkich do duchowego przygotowania się na ten wyjazd. Informujemy jednocześnie, że istnieje możliwość dołączenia do grupy pielgrzymów udających się na tę pielgrzymkę. Kontakt dla osób zainteresowanych: tel. Hania – 23 662 29 48 lub http://www.halina.com.pl/

Screenshot_20170801-213120 (2)To nie kolejny wyjazd turystyczny, to nie kolejna pielgrzymka. To wyjście nasze naprzeciw Boga, to otwarcie ramion i ich wyciągnięcie do Nieba, by przyjąć zdroje miłosierne w tym miejscu tak szczególnie spływające na nas. To czas wzrostu naszego duchowego. Czas poznawania siebie, poznawania miłości miłosiernej i przyjęcia jej. Bóg pragnie, abyśmy my jako dzieci Maryi, zwrócili naszą uwagę na Nią jako niewiastę, jako duszę, dzięki której dokonało się zbawienie. Jej całkowite poddanie się woli Ojca przyniosło światu odkupienie win, przyniosło uwolnienie świata od zmazy grzechu pierworodnego, przyniosło samego Boga, który pozostał z nami „po wszystkie dni, aż do skończenia świata.” Bóg daje nam czas, byśmy uświadomili sobie wielkie, nieopisane znaczenie Maryi w zbawczym dziele Boga. Abyśmy uzmysłowili sobie wagę złączenia swej woli z Wolą Boga, co skutkuje pokonaniem zła, wyzwoleniem ludzkości spod jego jarzma, rozlewem miłości miłosiernej na świat i powstaniem Kościoła, w którym żyjemy i dzięki któremu możemy kroczyć ku świętości. To jeszcze nie wszystko. To przyjęcie Woli Ojca dało nam Matkę- dosłownie i w przenośni. Na tę wolę zgodziła się Maryja i zgodził się Jezus. Mamy, zatem najlepszą Matkę- samą Matkę Boga, która Go zrodziła. Staliśmy się rodzeństwem Jezusa, braćmi i siostrami, a jednocześnie dziećmi samego Boga. To prawda, którą głosić należy całemu światu. Jesteśmy dziećmi Boga. Poprzez Maryję, Matkę Jezusa całe dziedzictwo Ojca przechodzi na nas. Tym dziedzictwem jest Niebo odzyskane dla nas przez Jezusa na Krzyżu. Toteż można powiedzieć, że Jego Krzyż, cierpienie, śmierć i Zmartwychwstanie przywróciło nas Bogu Ojcu, od nowa uczyniło Jego dziećmi. A że Bóg jest wieczny, tak i życie nasze zyskało tę wieczność. Bowiem dzieci dziedziczą wszystko po rodzicach. Po Bogu Ojcu odziedziczyliśmy życie wieczne, po Jezusie mamy zdroje miłosierne, Matka Jezusa zaś stała się pośredniczką między ludźmi, a Nim, by tym bardziej otwierać serca na przyjęcie Ojca i Jego Syna Jezusa łask. Ona- Matka- przychodzi na ziemię, by uczyć swe dzieci życia w Rodzinie. Życia w Bożej Rodzinie, gdzie Ojcem jest Bóg, a Maryja Matką. Jezusa zaś mamy za Brata i Zbawiciela.

Z pozwolenia samego Boga, co jest wyrazem Jego miłość, Maryja schodzi do nas od tylu lat i przestrzega, naucza, prowadzi. Tak, jak matka- uczy swe dzieci miłości, dba o nasz rozwój. Zatroskana o losy świata, mając na uwadze cierpienie Jezusa, na widok tego, co czynią ludzie, widząc smutek samego Boga i ramię sprawiedliwości, które powoli wznoszone jest ku górze, uprosiła dla nas czas łaski, w którym Bóg okazuje swoje miłosierdzie, pozwala doświadczyć w większym stopniu Bożej łaskawości, łagodności, dobroci i przebaczenia. Ten czas objawień, trwający już trzydzieści sześć lat, jest objawiającym się Bożym miłosierdziem wobec ludzkości. Jest czasem danym na nawrócenie, na odrodzenie, na powrót ku przykazaniom Boga. Czasem, aby przygotować serca i dusze, aby dokonać wewnętrznej przemiany, aby otworzyć się na Bożą rzeczywistość. Bowiem teraz jeszcze, gdy dusze otwierają się w pełnej wolności, z własnej woli, doświadczają łaski uzdrowienia. Potem natomiast, gdy doświadczą mocy i siły Boga, a Świat Ducha ukarze im się, gdy będą miały zamknięte serca, będzie to dla nich bolesnym doświadczeniem.

Bóg pragnie, abyśmy uświadomili sobie, iż objawienia, pouczenia są wyrazem Bożej miłości, są zlewającym się na nas miłosierdziem Bożym. Miłość dyktuje Bogu Ojcu ustanowienie tego czasu, otwarcie Nieba i zesłanie Matki, by gościła pośród nas tak długo. Uznał, że Matka najlepiej przygotuje dzieci na czas trudny, czas będący próbą dla wielu serc. Uznał również, że Matka jest najbliższą dziecku osobą, a więc jego serce najszybciej przyjmie Jej pouczenia i ostrzeżenia. A łagodność Matki i delikatność sprawią, że serce dziecka nie przerazi się, a otworzy z radością na miłość. Czytaj dalej

Przygotujmy nasze serca na czas pielgrzymki do Medjugorje

(Pielgrzymka do Medjugorje w dniach 4 – 12 września, kontakt: tel. 23-662-29-48)
Medjugorje_Góra Objawień (2)Na pielgrzymkę do Medjugorje wyruszamy już za dwa tygodnie (4 września br.), stąd najwyższy już czas, by dobrze się przygotować. Pragniemy pielgrzymować tam z sercami otwartymi na Ducha Świętego. Bo to Duch Boży prowadzić będzie tę pielgrzymkę.
On, Duch, ją poprowadzi. Albowiem, to On trzyma pieczę nad dziełami Bożymi, to On przemawia przez proroków, to On jest zwany Pocieszycielem. Nasza pielgrzymka również ma odciśnięte znamię Ducha Świętego. I to Duch Święty ją poprowadzi, a poprowadzić chce nas w samo serce Nieba. Tym sercem jest Niepokalana, Dziewica Przeczysta, Niewiasta wybrana spośród wielu świętych niewiast. Jednak Ona okazała się być jedyną godną dźwigać brzemię Syna Człowieczego.

Duch Święty rozmiłował się w Maryi! Jej czystość przewyższa wszelką czystość. Jest porównywalna z czystością anielską, ale ją również przewyższa. Albowiem, natura ludzka jest inna niż natura Aniołów. Ona musiała pokonywać skazę natury ludzkiej, mimo, że była Niepokalana. Żyjąc wśród ludzi grzesznych, stale była na grzech narażona. Mimo to nigdy nie popełniła najmniejszego grzechu. Ona stale była zanurzona w Bogu.

Trwanie w Bogu chroni również i nas przed grzechem. Dlatego Duch Święty stale nawołuje, byśmy trwali w nieustającym akcie miłości, stale adorowali Jezusa Chrystusa. Nieustannie ukrywali się w Sercu Matki, bo Ona jest ukryta w Bogu. To ma głęboki sens! To ukrycie nie jest alegorią! Jest faktem, jest rzeczywistością, która również może nas dotyczyć. Czytaj dalej

Abp Hoser: w Medjugorie wszystko zmierza w dobrym kierunku

Przeczytaj całą rozmowę KAI z ks. abp. Henrykiem Hoserem…>>

davW Medjugorie wszystko zmierza w dobrym kierunku – ocenił w wywiadzie udzielonym KAI abp Henryk Hoser, badający jako delegat Stolicy Apostolskiej sytuację duszpasterską w tym miejscu. Misją abp. Hosera było zyskanie dogłębnej wiedzy na temat posługi w Medjugorje – wiosce, w której od 1981 r. trwają domniemane objawienia Matki Bożej. „Wnioski są pozytywne. Wszystko zmierza w dobrym kierunku, zresztą moja misja nie miała na celu zamknięcia tego miejsca, tylko ocenienie, czy duszpasterstwo jest dobre, skuteczne, strukturalnie zorganizowane. I jest. Od strony duszpasterskiej to z pewnością bardzo pozytywna konstatacja” – powiedział abp Hoser. Hierarcha pracuje obecnie nad raportem, który wkrótce trafi do Stolicy Apostolskiej. Dokument ten jednak bezpośrednio nie przyczyni się do uznania objawień.

Za: http://pl.radiovaticana.va/…>>

Przypominamy, że nasz najbliższy wyjazd do Medjugorje już 4 września br. Wszystkich chętnych zapraszamy do uczestnictwa we wspólnej pielgrzymce. Więcej informacji…>>

Zapraszamy na pielgrzymkę do Medjugorje (4-12 września br.)

W dniach od 4 do 12 września nasza wspólnota po raz kolejny organizuje pielgrzymkę autokarową do Medjugorje. Zbiórka w dniu wyjazdu (4 września – poniedziałek) o godz.. 4,15 w Olsztynie na stacji paliw STATOIL ul ŚLIWY. Wyjazd do  Katowic – zbiórka Katowice 12,00  ul Kopernika 12. Msza św o godz 12,30 w kościele Piotra i Pawła na ul Mikołowskiej 32. Jest możliwość zabrania pielgrzymów z miejscowości położonych na trasie przejazdu autokaru. Informacje i zapisy u Hani, tel. 23 662 29 48; e-mail: radio.p(at)wp.pl, lub w Biurze „Halina” z Rudy Śląskiej. Szczegółowy program pielgrzymki tutaj …>>

dav

 Maryja, Matka Boga i ludzi schodzi na ziemię, aby ponownie przypomnieć nam o miłości Boga do ludzi. Bóg w swej niepojętej dobroci nadal przypomina nam o zbawieniu, o nawróceniu, o sposobach trwania przy Nim, o życiu prawdziwym w Nim. On stale bolejąc nad nędzą ludzką, pragnie nam mówić o bogactwie ducha, które to bogactwo ma w sobie każdy z nas. Choć słabością jest każdy człowiek, to Bóg dał każdemu nieśmiertelną duszę, w którą wlał zarodek Boskości. Dusza ludzka jest najwspanialszą cząstką człowieka. To dzięki niej człowiek podświadomie chce wrócić do raju, pragnie miłości prawdziwej. Szuka Boga, szuka życia doskonałego w szczęściu. Dusza ludzka podpowiada człowiekowi, gdzie tego dobra szukać. Wskazuje i ostrzega przed złem.

Bóg posyła Maryję do nas, bo pragnie przypomnieć nam o tym ziarnie Boskości złożonym w nas. By każdy z nas pielęgnował je. Byśmy go nie zagłuszali. By rosło i rozwijało się, aby objęło nasze dusze i porwało nas całych ku Bogu. Aby dusza nasza mogła jednoczyć się pełniej z Bogiem, aby pierwiastek Boskości w nas mógł połączyć się ze swoim źródłem.

Bóg przez Maryję pragnie pouczyć nas, że nie pochodzimy tylko z ciała. My pochodzimy z Ducha. Jesteśmy duchowi. I jako dzieci Ducha mamy słuchać Jego natchnień. Jako dzieci Ducha mamy odkrywać w sobie dary, jakie Duch w nas złożył. Jako dzieci Ducha mamy wołać do Niego nieustannie: Przyjdź Duchu Święty, przyjdź! Napełnij nas swoją świętością! Napełnij nas swoim pokojem! Napełnij nas swoją miłością! Abyśmy kochali, żyli w pokoju, abyśmy byli świętymi! Wzywajmy tegoż Ducha wraz z Maryją, aby On w nas mieszkał, nami kierował i nas prowadził. Aby nasze dusze napełnione Duchem, zjednoczone z Nim, mogły rozjaśniać się blaskiem Jego świętości. Aby to ziarno w nas złożone nie zginęło, ale rozrosło się i w zjednoczeniu z Bogiem dało przepiękny owoc w postaci naszej świętości w Niebie.

Zawierzenie Pani Fatimskiej zobowiązuje – refleksja po pielgrzymce do Fatimy

Fatima_Nowenna 1Dusza, która oddaje się Matce Bożej w opiekę, jest przez Nią włączana w życie samego Boga. Taka dusza może pełniej, doskonalej żyć z samym Bogiem. Jest przemieniana nieustannie w Niego. W tej duszy uobecniają się wszystkie wydarzenia z życia Jezusa. W tej duszy zamieszkuje Boża Matka, niosąc jej Jezusa, wprowadzając w tę duszę życie Jezusa. Maryja przemienia życie tej duszy czyniąc je już innym, ponieważ złączonym z życiem Jezusa. Wszystko, co dusza ta czyni ma swoje złączenie z Jezusem i wymiar zbawczy. Niezwykłe jest to, jak wielkich łask Bóg udziela duszom, które oddają się pod opiekę Matce Najświętszej. Niezwykłe jest to, w jakie życie są te dusze wprowadzane, uczestnicząc w chwale Boga.

My jako wspólnota ofiarowaliśmy siebie Matce Bożej. Wielokrotnie zawierzaliście się Jej. Trzeba również i z tego zrobić swoisty rachunek, na ile rzeczywiście dusza otworzyła się, na ile prawdziwie poddała się Jej prowadzeniu. Na ile z ufnością i wiarą przyjęła życie Jezusa, które Ona przynosi?

Dlaczego Jezus uczynił Maryję Matką ludzi? Uczynił to po to, abyśmy mogli mieć to niezwykłe i cudowne, bezpośrednie uczestnictwo w życiu Jezusa. Byśmy mogli być wprowadzani w Jego życie, otwierali się na zrozumienie, czym jest zaproszenie do życia z Bogiem, ponieważ to poprzez Osobę Maryi Bóg udziela łask zrozumienia, zgłębiania tajemnicy zjednoczenia z życiem Jezusa. Gdy rozważamy tajemnice różańcowe, pamiętajmy, że wszystkie one urzeczywistniają się w naszych sercach. W każdą z nich zostaliśmy włączeni. Nasze życie nie jest już naszym, nie jest już zwykłym życiem – uczestniczymy w życiu Boga. To wszystko, czym Bóg obdarza duszę nie jest dane tylko dla niej i tylko ze względu na nią. Obdarowanie zobowiązuje. Jest ono wyróżnieniem, a jednocześnie odpowiedzialnością za Kościół. Poprzez złączenie z życiem Jezusa, dusza w cudowny sposób staje się bogactwem Kościoła, skarbem Kościoła. Tak naprawdę, to nie ona sama jest tym skarbem, ale Bóg, który przez nią przychodzi do Kościoła w tak wspaniały sposób, Jego życie, które staje się życiem całego Kościoła, uczestnictwem wszystkich dusz. Czytaj dalej

Poznając Niepokalane Serce Maryi – Różaniec

Poznając Niepokalane Serce NMP będziemy mogli z większą ufnością oddać się miłości, jednocześnie będziemy mogli odnajdywać siłę w rozważanych wydarzeniach z Jej życia. Zobaczymy, że właśnie dopiero wtedy, kiedy człowiek decyduje się na prawdziwą miłość, staje się mocny.

NMP Królowa Pokoju (2)

Tajemnica pierwsza

Kiedy Anioł zwiastował Maryi tak niezwykłą wiadomość, Ona była szczęśliwa. Napełniona niezmiernym pokojem zanurzała się w nim rozmyślając nad tym, jak wielką łaskę uczynił Jej Bóg. Ufała też, że Bóg zajmie się sercem Józefa. Kiedy spotkali się po powrocie od Elżbiety, Maryja zobaczyła wzrok Józefa najpierw pełen radości, stęskniony, a potem ból w Jego oczach. Ten sam ból przeniknął i Jej Serce. Ona wiedziała, że Bóg zajmie się Józefem, Jego sercem. Wiedziała, że sprawi, iż Józef zrozumie, ale jednocześnie godziła się na wszystko. Nie zajmowała się własnym sercem i rozmyślaniem, kiedy to będzie. Jej bólem był ból Józefa, który cierpiał. Dopóki nie dowiedział się prawdy, cierpiał ogromnie. Jego cierpienie było również cierpieniem Maryi. Ona nie tłumaczyła i nie wyjaśniała niczego, ale w tym bólu trwała przed Bogiem pełna ufności. Modliła się za Niego i cała oddawała się w miłości Bogu. To było zanurzenie w miłości z pełnym bólu Sercem. I Bóg przyjął ofiarę Maryi. Przyjął Jej miłość do Niego w ten sposób wyrażaną. Bardzo szybko Józef poznał prawdę. Bóg zajął się Jego sercem, wyjaśnił Mu. Józef nie dociekał, nie chciał wnikać głęboko. Przyjął sercem prostym prawdę, którą usłyszał i z radością cały oddał się Bogu. Jego i Maryi cierpienie, Jego i Jej miłość zostały nagrodzone. Zaowocowało to przepiękną miłością w Świętej Rodzinie. Zaowocowało cudowną Rodziną, którą mogli stworzyć. W Świętej Rodzinie nie było niczego prócz prawdziwej miłości.

Trudno jest zrozumieć tę miłość, ponieważ w ludzkich sercach jest i jakaś podejrzliwość, i jakaś zazdrość, jest pycha i egoizm, które niestety rzucają ogromny cień na miłość w małżeństwach i rodzinach. W Świętej Rodzinie była czysta miłość. Piękna, czysta miłość! I nic prócz tego. Przyjęte cierpienie w pokorze, bez zastrzeżeń, bez wewnętrznej dyskusji, bez wątpliwości, zgoda i posłuszeństwo w miłości do Boga, zanurzenie się ze swoim cierpieniem w miłości do Boga przyniosło tak wspaniały owoc.

Módlmy się, abyśmy potrafili każde swoje cierpienie zanurzyć w miłości do Boga i w tej miłości trwać. Czytaj dalej

Pocałunek dzieci fatimskich – by żyć ich duchem

Dzieci fatimskie przyszły w pewnym celu – złożyć pocałunek na każdym z nas, aby w ten sposób okazać swoją miłość i przekazać niejako to, czym były w swoich sercach, by mogło rozwijać się dzieło, które Bóg poprzez nas zapoczątkował i przeprowadza. Ten pocałunek jest darem, łaską i błogosławieństwem przekazanym przez samego Boga, ale za ich pośrednictwem. Z ufnością otwórzmy serca na ich obecność i na dar, który nam składają.

dav

Gdy trwały objawienia w Fatimie, dzieci otrzymywały szczególną łaskę. To dzięki niej przemieniały się ich serca, były posłuszne woli Boga i dzięki niej podejmowały modlitwy, umartwienia, ofiarowywały swoje cierpienia Bogu w różnych intencjach. Były przy tym nadal dziećmi nieskażonymi – pokorne, szczere, proste. One nie rozumiały, że poprzez ich serca Bóg przeprowadza Dzieło ogromne. One tylko wiedziały, że mają się modlić, pocieszać Jezusa, pocieszać Serce Matki, wynagradzać to zło, którego Ona doświadcza, że mają modlić się za grzeszników i ponosić za nich ofiary. Nie wiedziały, że Fatima zasłynie na całym świecie. Całkowicie przyjęły swoje powołanie razem z łaską, która ich w to powołanie wprowadzała i umacniała.

To, że kończy się jakiś etap w naszej wspólnocie nie oznacza, że kończy się dzieło. To, że Bóg oczekiwał od Abrahama, iż złoży ofiarę ze swego syna nie oznacza, że Abraham miał cofniętą obietnicę bycia ojcem mnóstwa narodów. Bóg nie zabiera swego dzieła z naszych serc. Ono jest w nas. A dzieci fatimskie przyszły w pewnym celu – złożyć pocałunek na każdym z nas, aby w ten sposób okazać swoją miłość i przekazać niejako to, czym były w swoich sercach, by mogło rozwijać się dzieło, które Bóg poprzez nas zapoczątkował i przeprowadza. Ten pocałunek jest darem, łaską i błogosławieństwem przekazanym przez samego Boga, ale za ich pośrednictwem. Z ufnością otwórzmy serca na ich obecność i na dar, który nam składają.

Nieustannie mówimy o tym, aby być małym, być jak dziecko. Ten szczególny dar Dzieci Fatimskich pomoże nam jeszcze lepiej wypełnić to zalecenie – być małym, być jak dziecko. A być małym, jak dziecko, oznacza między innymi podać dłoń Matce i pozwolić poprowadzić się tam, gdzie Matka chce. To prawda, że czasem dziecko idzie trochę się opierając, czasem idzie rozglądając się na boki, nie uważając pod nogi i gdyby nie matka to często by się przewróciło albo zgubiło. Ale to, że trzyma swoją rączkę w dłoni matki jest zapewnieniem, że idzie razem z nią w dobrym kierunku. Więc, dusze najmniejsze, podajmy Maryi swoje dłonie, aby Ona mogła nas prowadzić. Aby mogła dawać nam poznanie miłości samego Boga. Aby mogła tę miłość dawać nam będąc nieustannie obecną przy nas. Aby mogła uczyć nas, co to znaczy kochać. Maryja pragnie bardzo bliskiej, głębokiej relacji z każdym z nas. Przenikając nasze dusze i naszego ducha pragnie żyć w nas i w nas kochać Jezusa miłością największą. On zaś będąc w nas, żyjąc, bo daliśmy Mu swoje serca na mieszkanie, będzie kochał Maryję swoją miłością, ale w nas.  Ta miłość jest jednością. Dzięki niej będziemy mogli przynajmniej częściowo zrozumieć w swoim życiu, czym jest miłość. W sposób czynny będziemy ją praktykować, wyrażać. Jeszcze lepiej zrozumiemy, iż nie ma miłości oddzielonej od życia. Miłość jest życiem – prawdziwym życiem. Jeśli ktoś myśli, że kocha, a potem idzie do swojego środowiska i tam jej nie praktykuje, to nie kochał nigdy. Miłość prawdziwa staje się życiem człowieka i wyraża się we wszystkim, co ten człowiek robi.  Czytaj dalej

Dar dzieci fatimskich – owoc naszej pielgrzymki do Fatimy

Aby dzieci fatimskie mogły rozpocząć realizację planów Bożych, aby mogły realizować powołanie swego życia, musiały najpierw spotkać Matkę. Napełnione Bożymi łaskami zaczęły iść z prędkością światła ku Niebu. Wznosiły się ku świętości tak szybko, jak rzadko który Święty. Jednak świętość nie była celem głównym. Każde z nich miało swoje umieszczone w Kościele zadanie. Gdy je zrealizowały, mogły odejść po wspaniałą nagrodę.

Jako wspólnota pielgrzymowaliśmy do Fatimy starając się sobie uświadomić, iż nasze życie ma głęboki sens w powiązaniu z życiem Kościoła. Jednak skąd zaczerpnąć i sił, i skąd zaczerpnąć świadomości swego powołania, aby je realizować. W Fatimie dokonuje się coś szczególnego wobec tych, którzy starają się otworzyć swoje serca, którzy pragną spotkania z Bogiem i Jego Matką. W Fatimie Maryja przyjmuje nas włączając w życie dzieci fatimskich, a dzieci fatimskie włączając w nas. One stają się naszymi opiekunami i przewodnikami, udzielając jednocześnie ze swego serca, ze swoich dusz tych łask, tych wręcz charyzmatów, które same posiadały od Boga. To, w jaki sposób żyły, jak przyjmowały Bożą wolę, może stać się i naszym udziałem. Oczywiście nie chodzi tutaj o dosłowne powielanie ich życia. Chodzi o postawę wobec Bożego powołania. Chodzi o prostotę serca i szczerość, chodzi o pokorę. Chodzi o to, aby zobaczyć w swoim życiu, iż każda sytuacja jest nadarzającą się chwilą, by jeszcze lepiej, jeszcze pełniej służyć Bogu, ratując dusze. Dzieci te nie miały jakichś wspaniałych środków, dzięki którym mogłyby nawracać ludzi i ratować ich dusze. Dysponowały jedynie ubogim życiem, skromnością posuniętą wręcz do biedy panującej w ich domach, również brakiem wykształcenia. Nie znaczyły nic w swoim środowisku. Zobaczmy zatem, że tak po ludzku nie dysponowały niczym, dzięki czemu mogłyby nawracać innych, apostołować, ratować dusze. A jednak podjęły te skromne środki, jakie posiadały – naprawdę skromne – wykorzystały każdą chwilę, każdą sytuację. Wykorzystały wszystko w swoim życiu, by służyć Bogu, by z miłości ratować dusze.

Na ziemi fatimskiej Bóg udziela duszom tej łaski, iż mogą mając za przewodników Hiacyntę i Franciszka, podobnie uczynić w swoim życiu każdą chwilę, jako tę, która służy Bogu ratując dusze. Możemy też prosić Łucję o wstawiennictwo. Każdy z nas ma swoje życie, swoje środowisko, dysponuje jakimiś umiejętnościami, przeżywa różne chwile – i przyjemne i trudne. Każdy z nas może w każdej sekundzie – dosłownie w każdej! – służyć Bogu, każdą Bogu oddając, każdą Bogu poświęcając, prosząc, by poprzez nasze posłuszne, wierne, pokorne wypełnianie swoich codziennych obowiązków, Bóg ratował dusze, by posługiwał się nami. Właśnie wtedy, gdy dusza jest uległa Bogu, oddana, pokorna może wykonywać najprostsze rzeczy, wypełniać najbardziej zwykłe obowiązki, a jednak poprzez nie, gdy jest zjednoczona z Bogiem może ratować całe rzesze dusz. Może przysłużyć się do ratowania całego świata.

I my otwórzmy serca na dar dzieci fatimskich. Niech one staną się naszymi przewodnikami, bratem, siostrą. Niech pomagają nam zobaczyć w naszej codzienności każdą chwilę, w której możemy czynić coś z miłości do Boga, na Jego chwałę, dla ratowania dusz. W Fatimie Maryja rozpościera swój płaszcz, aby otaczać opieką wszystkich, którzy powierzają Jej swoje życie, oddając wszystko. I tak jak opiekowała się dziećmi fatimskimi, tak opiekuje się wszystkimi, którzy tego pragną i prowadzi drogą świętości. Czytaj dalej

Pielgrzymka do Fatimy – fotoreportaż

W dniach 9-16 czerwca nasza wspólnota pielgrzymowała na ziemię fatimską. Udaliśmy się tam w 100. Rocznicę Objawień, w roku niezwykłym, w roku bardzo ważnym, naznaczonym różnymi wydarzeniami; w roku, w którym Bóg pragnie umocnienia naszych serc, umocnienia Kościoła. Ufamy, że to On zaprosił nas do Fatimy, aby nie tylko wzmocnić nasze dusze, nie tylko nam udzielić łask, ale poprzez nas udzielać łask innym. Jednocześnie każdego z nas jeszcze bardziej włączył w życie w Sercu Maryi, byśmy chronieni Jej ramionami, Jej płaszczem, Jej miłością mogli stawać się niezwykłą armią, która walczyć będzie o jakość Kościoła. Zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z pielgrzymiego szlaku…>>

Fatima_pielgrzymka

NOWENNA przed zawierzeniem się Niepokalanemu Sercu NMP – dzień 9

Fatima_Niepokalane Serce NMPDzień 9 – Prośba, by Boża Miłość zwyciężała w sercach Bogu oddanych

Boże, Królu, Panie Niepokalanego Serca Maryi, Władco całego świata, Stwórco Nieba i Ziemi. Klękam dziś z Maryją przed Tobą, który jesteś Skarbem największym Matki Bożej, by trwać na modlitwie razem z dziećmi Maryi. Zobacz, tylu z nich zdąża do Fatimy. Ale to nie wszystkie. Jeszcze więcej pozostało w domach, przy swoich obowiązkach. Jednak i one jednoczą się duchowo i pragną być razem z nami dzisiaj w tym znaczącym miejscu. Wraz z Maryją, składając je w Jej Sercu w tym ostatnim dniu Nowenny wypraszam potrzebne łaski dla nich i ich bliskich. Miłości Niepojęta! Piękności Niestworzona! Serce Maryi wypełnia szczęście, że oto już niedługo będzie mogła przyjąć z ich rąk akt zawierzenia się Jej Sercu. Akt ten bardzo ważny w swej istocie, uczyni te dusze jeszcze bliższymi Maryi i Tobie. Przecież powierzą się Jej dłoniom zupełnie i do końca. Swoje życie oddadzą Jej, aby mogła je składać codziennie na ołtarzu Miłości. Pragnie też je dzisiaj, w te ostanie godziny w sposób szczególny przygotować.

Powierzam więc Tobie, Jezu serca te najmniejsze, byś je zanurzył w swych ranach i udzielił daru Zdrojów Miłosiernych. Oddaję ich Tobie, Duchu Stworzycielu, abyś je stale na nowo odradzał i przemieniał ich życie ku doskonałości. Składam je przed Tobą, Ojcze Mój Niebieski, abyś pobłogosławił ich swym ojcowskim błogosławieństwem i w ten sposób wyraził swoją wolę przyjęcia ich zawierzenia. Błogosław im, Trójco Święta, by otwarte na Świat Ducha, rzeczywistość tak cudowną, choć nieznaną im, potrafiły kroczyć w niej wytrwale, stale ponawiając próbę przyjmowania i odwzajemniania Miłości. Proszę Ciebie, Boże, abyś zabrał to, co jeszcze je ogranicza, zniewala, rozprasza, co wzbudza w nich wątpliwości. Daj im odwagę, daj ufność bez granic. Udziel daru Miłości. Ucz pokory. Prowadź ku jedności.

Pragnę wraz z Maryją ukryć je w Jej Sercu tak, jak Ty ukryłeś Maryję w Sobie, a Jezusa w Maryi. Niech nadal poucza je o drodze, którą wcześniej sama przeszła – drodze maleńkiej, drodze ukrytej, drodze całkowicie powierzonej Tobie. Proszę, pozwól Maryi poprowadzić ich ku wielkiej świętości na wzór świętych Twoich, umiłowanych w Niebie. Niech to zawierzenie rozpocznie nie tylko w ich życiu nowy etap. Niech będzie ono krokiem stumilowym w Triumfalnym pochodzie Miłości, która już obejmuje świat. Chociaż zło szaleje i wydaje się, że ciemności ogarniają ziemię, to pragnę, by Twoja Miłość zwyciężała w sercach Tobie oddanych. Są one ratunkiem dla świata, jego odrodzeniem. Niosą w sobie nowe życie. Z czasem staną się zalążkiem odnowionego w Miłości Kościoła, Twojego Kościoła. Kościoła, o którym mówił już papież św. Jan Paweł II. Kościoła, który ogarnięty Duchem Miłości rozkwitnie niczym cudowny kwiat na piaszczystej, skamieniałej, wysuszonej ziemi, jałowej ziemi. Jednak Twój Duch będzie jego rosą, wodą, pokarmem. I wzbudzi zachwyt, zadziwienie, że oto Bóg sam odradza swój Kościół, Bóg sam tchnie w niego nowego Ducha, Bóg sam swój Kościół prowadzi, a czyni to wręcz w namacalny sposób.

O Panie Mój, powierzam tobie dusze najmniejsze, abyś ty przysposobił je na spotkanie w Niepokalanym Sercu Maryi. Niech prawdziwie stanie się Ono dla nich Wieczernikiem Modlitwy, Namiotem Spotkania, Świątynią Najświętszą, Domem Słowa, Arką Nowego Przymierza. Niech zstąpi na nich Duch Pana i odnowi ich serca.

Niech błogosławi was cała Trójca Święta: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty.

NOWENNA przed zawierzeniem się Niepokalanemu Sercu NMP – dzień 8

Fatima_Nowenna_8Dzień 8 – Prośba o łaskę wiary, nadziei, ufności, a nade wszystko daru Miłości czystej, wiecznej, nieskalanej, doskonałej.

Modlę się dzisiaj wraz z Maryją, Stwórco całego świata, za duszami najmniejszymi. Już tylko dwa dni dzielą je od tego dnia, na który czekają one i Maryja. Na który czekasz również i Ty, Boże. Pragnę prosić Ciebie o wielką wiarę i ufność w tych maleńkich sercach. Pragnę wypraszać łaskę nadziei. Pragnę błagać Ciebie o dar Miłości. Ja wiem, Mój Panie, że w chwili zawierzenia siebie Sercu Maryi, dusza zaznaje łaski spotkania z Tobą. Czyli z Miłością. Maryja chciałaby, aby dusze najmniejsze nabrały wielkiego pragnienia, by spotkać się z Tobą. Chciałaby, aby serca ich wyrywały się do Ciebie z tęsknoty, aby wypatrywały, jak Maryja wypatrywała Syna, gdy wracał z kolejnej wyprawy nauczycielskiej. Chciałaby, by zapragnęły spotkania tak, jak Ona pragnęła Twoich narodzin Jezu. Chociaż cieszyła się Tobą w swoim łonie i często przemawiała do Ciebie z miłością, to pragnęła jak najszybciej zobaczyć Ciebie, wziąć w ramiona i przytulić. Miłość, jakiej doświadczała skłaniała serce do tęsknoty. Miłość sprawiała, że czekała z niecierpliwością na swojego Synka i Boga. A te chwile oczekiwania były zarazem piękne i wypełnione cierpieniem serca. Kto prawdziwie kocha, ten tęskni ogromnie. A cierpienie stale mu towarzyszy. A jednak Maryja nie zamieniłaby się z żadną inną kobietą na świecie. Jej tęsknota dotyczyła Boga – Człowieka!

Teraz pragnie, abyś Ty Panie, wlał w te małe serca ogrom miłości swojej. Abyś poprzez tę miłość dał im poznanie siebie. Gdy doświadczą Miłości, gdy sercem poczują, Kim jesteś, zapragną Ciebie ogromnie. Gdy będą pragnąć, serca ich wybiegać będą Tobie naprzeciw. Wyrywać się będą do Ciebie ich dusze. Oczekiwać z niecierpliwością na spotkanie z Tobą. Wtedy będą przygotowane do tego wydarzenia. Maryja chciałaby, abyś uzmysłowił Jej dzieciom, iż zawierzając się Maryi, idą na spotkanie z Bogiem. Pomóż im sercem przyjąć fakt, iż należeć będą do Jej Serca, w którym zamieszkanie znalazł sam Bóg. Pomóż im zobaczyć, jak wielkim darem dla dusz maleńkich jest Serce Matki wypełnione Bożą Miłością, Bożą Łaską. Spraw, by napełnione wiarą z ufnością czekały na to zjednoczenie. Daj im zatem wiarę, daj ufność, iż to wydarzenie będzie bardzo ważnym i znaczącym w ich życiu. Nastąpi pewien przełom.

Maryja pragnie poprowadzić swoje dzieci do Serca samego Boga. Serce Matki jest niejako pierwszym, ale ono nie zatrzymuje dzieci dla siebie. Ono je rodzi dla Boga. Dlatego pragnie zgromadzić wszystkie dusze najmniejsze w swoim Sercu, by wszystkie oddać Bogu. Dokona się to w swoim czasie. Prosimy Cię więc, udziel dzisiaj duszom najmniejszym łaski wiary, nadziei, ufności, a nade wszystko daru Miłości czystej, wiecznej, nieskalanej, doskonałej. Pozwól im, mimo licznych ułomności, zaznawać tej miłości, jaką zarezerwowałeś dla wielkich świętych. Czasy są trudne, okoliczności szczególne, na świecie panoszy się Zło. Zatem i Twoja pomoc, łaska, ingerencja też nie może być zwykła, codzienna. Sam powiedziałeś, że są to czasy wielu świętych, czasy naznaczone charyzmatem Ducha Świętego, czasy wielkiej łaski jako odpowiedź na wielki grzech. Dlatego prosimy, udzielaj im wszelkich potrzebnych łask, by nie zachwiały się, nie zrezygnowały, ale szły naprzód, ku Miłości, ku Zbawieniu, ku odnowie, ku nawróceniu. Zjednocz ich ze sobą – Miłości Odwieczna. Pobłogosław duszom najmniejszym Trójco Przenajświętsza i zanurz je w przepaściach swojego Miłosierdzia.

I Ja wam błogosławię, dusze najmniejsze.

NOWENNA przed zawierzeniem się Niepokalanemu Sercu NMP – dzień 7

Fatima_Nowenna_7Dzień 7 – Prośba o dar oderwania się od spraw tego świata

Pragnę dzisiaj modlić się, Moja Miłości, o dar oderwania się od spraw tego świata, o wyciszenie serc, dusz, umysłów, o umiejętność wejścia w głąb siebie. Prosić chcę o to dla każdej duszy najmniejszej. Udzieliłeś Boże Maryi tak cudownej łaski ukrycia się przed światem i życia od maleńkości w atmosferze modlitwy. Dałeś Jej świętych Rodziców, którzy wiedli życie skromne, przeniknięte modlitwą, oddane Bogu. Zapragnąłeś mieć Ją bliżej siebie i umieściłeś przy Świątyni, gdzie jako mała dziewczynka służyła Tobie i poznawała Ciebie. Zakosztowawszy Twojej cudownej bliskości nie wyobrażała sobie, że mogłaby należeć do kogoś innego, jak tylko do Ciebie. Ty w swojej mądrości dałeś Maryi świętego męża – Opiekuna, który wspierał Ją i razem mogli iść drogą wytyczoną przez Ciebie nawzajem sobie pomagając i służąc Tobie. Dzięki życiu, jakie dałeś Maryi, dzięki bliskim osobom, mogła Mój Boże, stale być zanurzona w Twojej obecności. Największym darem był oczywiście Jezus. Jej życie skupiło się na Nim. Żyła dla Niego. Jej oczy, uszy, Jej serce i dusza, Jej umysł, wszystko było nastawione na Jezusa. Na Niego skierowane. Żyjąc dla Niego, nasłuchując w swoim sercu Twego głosu, wpatrując się w Twoje oblicze w Synu, żyła zostawiając na boku wszelkie sprawy świata.

Pragnę prosić wraz z Maryją Ciebie, Boże, abyś dzieciom Maryi udzielił tej łaski wyciszenia w nich wszystkiego, oderwania się od świata. Wiem, że w dzisiejszych czasach jest to niezwykle trudne i wydawać się może wręcz niemożliwe, by żyć życiem duszy, a nie duchem świata. Jednak w Tobie wszystko jest możliwe. Ty możesz sprawić, że dzieci Maryi pójdą z Nią drogą życia ukrytego, drogą życia duchowego, życia całkowicie skierowanego na Boga. Gdzie nic nie jest ważniejsze od Niego samego. Proszę Ciebie, udziel tej łaski, by miały siły codziennie od nowa odrzucać zainteresowanie światem, a skupiać się na Twojej Miłości. Pomóż im żyć z Tobą i dla Ciebie. Pozwól, że Maryja weźmie je do swojego Serca i nieść będzie by uchronić przed wichrami i burzami losów. Naucz w milczeniu i cichości przyjmować Twoją wolę objawiającą się we wszelkich wydarzeniach i napotkanych osobach. Ufam, że Maryja pomoże im godzić się na zapomnienie w oczach świata, by rodziły się na nowo w Tobie. Nauczy odnajdywać Ciebie żyjącego w głębi duszy.

Pobłogosław Boże dzieciom Maryi i udziel im swego Ducha, by pod Jego natchnieniem zapragnęły tylko jednego – Ciebie, Boga. Niech On oświeci je swoją mądrością, udzieli prawdy i objawi Miłość.

Błogosławię was, dusze najmniejsze.