Miłość zakłada wyłączność (mp3)

Tak trudno w tych czasach ludziom patrzeć na Krzyż, rozważać Mękę, kontemplować Dzieło Zbawcze, a tym bardziej przyjmować Jezusa Ukrzyżowanego do własnego serca, bo cierpienie, związane z tym poniżenie, opuszczenie nie są popularne. Teraz liczy się co innego. Wszystko, co jest przeciwne krzyżowi wydaje się, że triumfuje. Stąd wielu ludzi nie ma siły, aby przeciwstawić się temu wszystkiemu, oddając się Jezusowi Ukrzyżowanemu. Nie mają siły przebicia, nie potrafią sprzeciwić się opinii publicznej, bo dla człowieka teraz ważna jest opinia innych o nim, bo człowiek zajęty jest sam sobą i chce dobrze się czuć, a  więc myśli o sobie. Chce podobać się samemu sobie i innym. Nie wie, że przecież o wiele ważniejsze jest, aby podobać się Bogu. Dlatego w tej zewnętrznej otoczce człowiek upatruje swój sukces, swoje piękno, dobre samopoczucie i spełnienie. Nie dociera do swego wnętrza, do istoty stworzenia i w związku z  tym całkowicie mija się z prawdą, nie żyje miłością. Żyje jakby już nie żył.

P1210029

Posłuchaj fragmentu konferencji:

Obrzezajcie się ze względu na Pana, Jr 4,2-4 (mp3)

Dlaczego ważne jest obrzezanie serca, to ofiarowanie się Bogu, oddanie Mu życia? Ofiarowanie się Bogu nie jest aktem jednostronnym. Owszem, dusza ofiarowuje się Bogu oddając Mu wszystko, ale Bóg bierze taką duszę nie tylko we władanie, w posiadanie, ale pod swoją szczególną opiekę, pod swoje szczególne prowadzenie. Bóg nie tylko jest Władcą, ale powoli przygotowuje tę duszę, by zrozumiała, że On jest jej Oblubieńcem. I wtedy prowadząc ją przygotowuje do zaślubin, do małżeństwa duchowego. Taka dusza nie może należeć częściowo do Boga, częściowo do świata. Nie może jedną nogą być w świecie ducha, drugą kroczyć bardzo mocno w materii. Nie może dzielić serca pomiędzy Niebem a ziemią, bo nie będzie posiadać Boga, nie będzie żyć w zjednoczeniu z Bogiem, nie zrealizuje swojego powołania. Będzie to tylko fałszem i kłamstwem. Zatem dusza taka ma bardzo modlić się o to doświadczenie miłości, która tak ją zachwyci, tak ją pociągnie za sobą, że dusza całą sobą zapragnie już tylko należeć do Boga.

P1200878

Posłuchaj fragmentu konferencji:

Różaniec w intencji kapłanów

Przygotowując się do naszego jubileuszowego nawiedzenia Sanktuarium Cudu Eucharystycznego w Lanciano podejmijmy modlitwę za kapłanów

Cud w Lanciano

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Szczególnie gorąco i otwartymi sercami módlmy się za kapłanów. Kiedy w Ogrójcu szatan pokazywał Panu Jezusowi dusze, które nie zostaną uratowane, wśród tych dusz były dusze kapłańskie. Widok dusz, które szły na zatracenie, mimo zbawienia ofiarowanego im, wywoływał u Pana Jezusa ogromnie wielki ból. Tego bólu nie da się do niczego przyrównać. Szatan chciał pokazać Jezusowi bezsens Jego Ofiary, dlatego pokazywał Mu tych, których wybrał i umiłował, aby uzasadnić, że to, co chce uczynić dla ludzkości nie ma sensu.

Dlatego też módlmy się, aby od tej pory żaden kapłan nie rezygnował z kapłaństwa. Aby żaden naznaczony syn, namaszczony przez Boga, powołany, nie odchodził od swego powołania, aby święte ręce kapłańskie przez całe życie mogły trzymać Jezusa – Boga. Aby każdy kapłan mógł doświadczyć wielkiej świętości, trzymając w dłoniach początkowo zwykły chleb, aby wierzył w wypowiadane słowa, w ich moc i aby doświadczył tej mocy. Aby dzięki słowom, które będzie powtarzał po Panu Jezusie na Jego pamiątkę, jego wiara wzrastała, a jego kapłaństwo było święte. Módlmy się za kapłanów. Czytaj dalej

Droga Krzyżowa ze św. O. Pio

Przygotowując się do naszej jubileuszowej pielgrzymki do San Giovanni Rotondo rozważajmy Drogę Krzyżową ze św. O. Pio. 

O. Pio kapucyn

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Kochani, bardzo często słychać sądy. Codziennie spotykamy się z osądzaniem ludzkim, doznajemy upokorzeń, ludzie przekreślają nasze dobre czyny, mówią o nas źle, czujemy się niezrozumiali. W swoim życiu bardzo dużo Ojciec Pio tego doznawał, a niezrozumienie było jego drogą. Jednak przyjęcie w pokorze tego, co spotyka człowieka sprawia, że w sercu zapanowuje pokój, a z Nieba spływa łaska na serce godzące się na to, co niesie codzienność.

Spróbujmy dzisiaj pomyśleć, rozważyć wszystko, co niesprawiedliwego spotkało nas w życiu. U niektórych tego jest bardzo dużo, inni zaznali niewiele. W jaki sposób przyjmowałeś sądy ludzkie? W jaki sposób przyjmowałeś to, co mówili o tobie ludzie? Czy czyniłeś to z milczeniem, czy może komentowałeś? Może broniłeś się, może dyskutowałeś? A może do tej pory w sercu czujesz ogromną niechęć, nienawiść, żal, pretensje? Kiedy już przypomniałeś sobie to, co spotkało ciebie w ciągu życia, coś co było niesprawiedliwego wobec ciebie, jakaś krzywda, postaraj się stanąć obok Jezusa. Właśnie sądzi Go Piłat, Żydzi krzyczą: Ukrzyżuj Go! Właśnie wydają wyrok śmierci na Niewinnego, na Miłość. Stań obok Jezusa i w milczeniu spróbuj w swoim sercu zgodzić się na to, co do tej pory przeżywałeś w swoim życiu, przed czym się broniłeś, buntowałeś się, komentowałeś. Stań u boku Jezusa, który skazywany jest na śmierć.

 

Stacja II – Pan Jezus bierze Krzyż na swoje ramiona

Zobacz, do stóp Jezusa rzucono Krzyż. On podchodzi, klęka przy swoim Krzyżu, obejmuje go i całuje. Czyni to z radością, bowiem dokonuje się zbawienie ludzkości. Ojciec Pio w swoim życiu również codziennie starał się naśladować swojego Pana i codziennie starał się całować krzyż, który niosła codzienność.

Spójrz na siebie. Stoisz obok Jezusa, uczyń dokładnie to samo. Skoro milcząc przyjąłeś już wszystkie niesprawiedliwości i krzywdy, teraz spróbuj uśmiechnąć się do krzyża i powiedzieć „tak”; nie tylko milczeć, ale powiedzieć: Tak, Jezu zgadzam się na to, co Ty dopuścisz, co ześlesz, na to, co mnie spotyka. Tak, zgadzam się na te niesprawiedliwości, na to, że w rodzinie jestem niezrozumiany, że nie mam pracy, że moi bliscy mnie porzucili. Tak, Jezu, zgadzam się na moją chorobę. Tak, Jezu, zgadzam się na wszystko, co do tej pory było moją boleścią i moim cierpieniem. Spróbuj teraz w myślach uklęknąć i ucałować swój krzyż. A potem przytulić go bardzo mocno do serca tak, abyś poczuł ten krzyż w sercu, aby on w twoje serce wrósł, aby twoje serce stało się jedno z krzyżem. Spróbuj uczynić dokładnie to, co uczynił Jezus. Czytaj dalej

Blisko jest Ten, który mnie uniewinni – Iz 50,4-9 (mp3)

Jak wielkie to wyróżnienie i jak wielkie to wybranie! Jak niezwykła to musi być miłość skoro Bóg, który jest Stwórcą wszechświata, potężny, ponad wszystko, Wszechmocny dzieli tak wielkie Dzieło z małym człowiekiem, pozwalając mu uczestniczyć w tym Dziele i zanurzając człowieka w nim. Jak cudowna to miłość, skoro człowiek poprzez samo uczestnictwo tylko nabiera niejako cech Boskich. Wywyższony do godności dziecka samego Boga staje przed Nim prawie że będąc Mu równym. To prawda, tylko Bóg posiada mądrość, moc, miłość, ale wywyższając człowieka czyni go niczym Bóg. I człowiek uczestniczy w chwale samego Boga. Uczestniczy we wszystkim, co jest własnością Boga. W przyszłości, w wieczności nasze uczestnictwo będzie pełne i wtedy Jego moc stanie się również naszą mocą. Możliwości, które posiada Bóg będą i naszymi. Zgodność naszych serc, zgodność dusz naszych z Jego Duchem sprawiać będzie, że wszystko cokolwiek czynić będziemy, będzie zgodne z Jego wolą. A posiadać będziemy niezwykłe możliwości. Jednak radość nasza płynąć będzie z tego, że Bóg zjednoczył nas ze Sobą poprzez Ofiarę swojego Syna. Ze względu na tę Ofiarę i tylko na tę Ofiarę zrozumiemy wartość swoją, którą otrzymaliśmy od Boga. Nic nie może równać się tej wartości otrzymanej dzięki śmierci Chrystusa na Krzyżu. Rozradujmy nasze serca tym cudownym zaproszeniem Boga, zaproszeniem naszych dusz na Krzyż, by na Krzyżu poślubić je, napełniając Boską miłością i dając uczestnictwo w swojej chwale.

P1210454 (2)

Posłuchaj fragmentu konferencji:

Spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo (mp3)

Gdzie znaleźć zapewnienie, że rzeczywiście Boże Królestwo należy do nas? (por. Łk 12, 23). Zapewnieniem jest Krzyż. Innego zapewnienia nie mamy. Innego świadectwa, które byłoby tak namacalne, widoczne, nie mamy. Krzyż jest niezaprzeczalnym znakiem umiejscowionym w historii. Żaden naukowiec nie może zaprzeczyć Krzyżowi Jezusa Chrystusa. Właśnie Jezus cierpiący i umierający na Krzyżu jest znakiem zapewniającym nas o naszym dziedzictwie; o tym, że Bóg nas uczynił swoimi dziećmi, królewiczami, królewnami; że właśnie nam podarował wszystko, co należy do Niego. Krzyż jest tego zapewnieniem, a klękanie pod Krzyżem, trwanie, wpatrywanie się w Krzyż, rozważanie Męki Jezusa pozwala człowiekowi w szybki sposób przybliżyć się i spotkać się z Bogiem. Krzyż otwiera przestrzenie w duszy ludzkiej, których człowiek sam nie rozpoznaje, o których istnieniu nawet często nie wie. Krzyż jest bramą, przez którą Bóg przyszedł do człowieka i przez którą jednocześnie człowiek idzie do Boga. W Krzyżu spotyka się człowiek i Bóg. Rzeczywistość Krzyża dotykając serca ludzkiego dokonuje w tym sercu niezwykłych zmian. Otwiera to serce na świat duchowy, na obecność Boga. Sprawia, że dusza ta po prostu obcuje z Bogiem. A w zależności od łaski, jakiej Bóg udziela, ta bliskość z Bogiem jest większa lub mniejsza, ale zawsze jest to bliskość, jest to spotkanie, przebywanie w Bogu.

P1200847 (2)

Posłuchaj fragmentu konferencji:

Akt zawierzenia polskich parafii Matce Bożej

AKT ZAWIERZENIA PARAFII
MATCE BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ KRÓLOWEJ POLSKI

z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski

MB_Czestochowa

Wielka Boga-Człowieka Matko, Niepokalana Dziewico Maryjo,
Matko Kościoła i Królowo Polski, Matko naszego zawierzenia!
W obliczu Boga, w Trójcy Świętej Jedynego,
oddajemy dzisiaj w Twoją wieczystą i macierzyńską niewolę miłości naszą parafię, kapłanów, osoby konsekrowane, małżeństwa i rodziny,
ojców i matki, dzieci i młodzież, ludzi starszych, chorych i samotnych,
wspólnoty, grupy i wszystkie dzieci Boże.
Jesteśmy przekonani, że Ty, o Bogurodzico Maryjo, jesteś dla każdego z nas
przedziwną pomocą i obroną na drogach chrzcielnej wierności Chrystusowi.
Oddani Tobie w niewolę pragniemy czynić w naszym życiu osobistym,
rodzinnym i parafialnym nie wolę własną, ale wolę Twoją i Twojego Syna.
Postanawiamy, jak najwierniej naśladować przykład Twojego życia:
Twoją wiarę, nadzieję i miłość, wyrażające się w służbie Bogu i ludziom,
w trosce o zbawienie każdego człowieka.
Matko Boga i człowieka, oddając się Tobie, przyrzekamy coraz bardziej
rozwijać w każdym z nas osobiście przymierze chrzcielne z Bogiem.
Chcemy otwierać się na światło wiary, która rodzi się ze słuchania Bożego Słowa i owocuje świadectwem życia.
Pragniemy głosić Ewangelię przez przykład życia zakorzenionego w Chrystusie i przeżywanego w codzienności, przez zaangażowanie
w pracę, kulturę, sztukę i naukę,
przez wypełnianie obowiązków rodzinnych, społecznych.
Chcemy stać się budowniczymi pokoju w rodzinie, parafii,  Ojczyźnie i świecie.
Przyjmij, nasza Matko i Królowo Polski, ten akt zawierzenia i oddania naszej parafii.
Niech będzie on odpowiedzią na Twoją matczyną miłość
do naszego Narodu i każdego z nas.
Niech w Twoim Niepokalanym Sercu na nowo odsłoni się dla wszystkich
światło zbawczej nadziei.
Amen.

Rozbudowa naszego ośrodka w Olsztynie

O rozbudowie naszego ośrodka formacyjnego w Olsztynie mówimy od dłuższego już czasu. Potrzeba nam bowiem więcej pomieszczeń do realizacji podjętych przez Katolickie Stowarzyszenie „Konsolata” działań na rzecz Nowej Ewangelizacji. Docelowo planujemy wybudować pawilon z dużą kaplicą i salą konferencyjną oraz większy dom mieszkalny. Łącznie więc nasz ośrodek składał się będzie z trzech obiektów połączonych wspólnym łącznikiem. Liczymy, że już w niedalekiej przyszłości będziemy mogli podjąć kursy ewangelizacyjne w liczniejszych niż dotąd grupach i zapewnić nocleg uczestnikom tych kursów przyjeżdżających spoza Olsztyna. Aby ten ważny cel, który sobie wytyczamy mógł jak najszybciej zostać osiągnięty potrzeba modlitwy i ofiarności całej wspólnoty. Chociaż w naszych sercach są olbrzymie pragnienia, to ufajmy, że Bóg może i nami posłużyć się w wielkim dziele ewangelizacyjnym Kościoła. Powierzajmy się więc z wiarą Opatrzności Bożej i prośmy o tych, którzy zechcą nam przyjść z pomocą w realizacji wspomnianych zamierzeń.

Ośrodek formacyjno ewangelizacyjny

Na zdjęciu wstępna wizualizacja naszego ośrodka formacyjno-ewangelizacyjnego; od lewej: pawilon z kaplicą i salą konferencyjną, w środku dom dla osób pracujących w ośrodku, po prawej dom mieszkalny dla uczestników formacji.

Postanowienie rekolekcyjne – żyć Miłością

Dwa Przykazania Miłości Jezus podaje nam jako istotę, jako najważniejsze ze wszystkich Bożych przykazań, pouczeń, wskazań danych człowiekowi na przestrzeni wieków. Mówi, że to jest całe sedno, to jest cały sens Prawa, które tak bardzo Żydzi starali się przestrzegać, cały sens nauczania wszystkich Proroków, do których Żydzi się odwoływali. Dlaczego właśnie wtedy Jezus to mówi? Otóż dlatego, że naród wybrany, mając przykazania Boże nie angażował serca, duszy i umysłu, aby całym sobą żyć dla Boga. W tych przykazaniach człowiek jakby ustępuje miejsca, dając pierwsze miejsce Bogu i zaraz potem bliźniemu. To zupełnie inny sposób patrzenia na siebie i na świat niż czynili to Żydzi, którzy przede wszystkim we własnych siłach, czynach widzieli swoje zbawienie. Skupieni na sobie, na wypełnianiu wszystkich przykazań, które sobie wręcz sami nałożyli, talk naprawdę nie kierowali swego serca, duszy, umysłu ku Bogu. Chociaż mówili, że tak czynią. Teoretycznie ich modły, ich poczynania skierowane były do Boga, ale tak naprawdę w tym wszystkim realizowali samych siebie, traktując Boga jako surowego sędziego, z którym muszą się rozliczyć z wypełniania tych wszystkich nakazów. A mieli ich bardzo dużo. Sami wręcz w tym wszystkim zaczynali się gubić. Ilość praw, które tak koniecznie chcieli stosować, zaczynała im samym przeszkadzać. Sami w tym wszystkim chwilami nie potrafili odnaleźć istoty, tego co najważniejsze. W ich relacji do Boga brakowało miłości. Raczej stawali przed Bogiem jako ci, którzy pracują u Boga, są Jego urzędnikami lub też niewolnikami, są sługami, a Bóg jest surowym sędzią i każdy Żyd musi się wykazać w wypełnieniu wszystkiego, co należy do Jego obowiązków. Tymczasem Jezus wskazuje na to, co najważniejsze – na miłość Boga i miłość bliźniego.

Posłuchaj fragmentu konferencji ks. Tadeusza:

Świadectwa z rekolekcji

Podczas rekolekcji dzieliliśmy się tym, co jest w naszych sercach, dzieliliśmy się doświadczeniem, tym, co szczególnie zwróciło naszą uwagę, co szczególnie nas wzruszyło, dotknęło, co szczególnie było ważne dla nas w związku z tymi rekolekcjami. Dzieląc się tym doświadczeniem z rekolekcji pragniemy, aby i inne osoby mogły jeszcze w sobie odnaleźć pewne rzeczy, lepiej zrozumieć lub też zobaczyć, że dokładnie takie samo doświadczenie dotknęło również i ich serca. Ufamy, iż w ten sposób wiara nasza będzie się budować, umacniać. Będziemy jeszcze bardziej się napełniać radością. Zobaczymy, że Bóg działa w sercach ludzkich – w naszym sercu i w innych sercach. Ci, którzy niedowierzają temu, co się wydarzyło słysząc, że inni również doświadczają podobnych rzeczy, uwierzą, zaufają, będą pełni nadziei.

Posłuchaj świadectw z rekolekcji:

Wieczernik Modlitwy w Gietrzwałdzie – Adoracja

Podczas Wieczernika w Gietrzwałdzie dziękowaliśmy Bogu za święty czas rekolekcji, za każde słowo, za miłość, którą otrzymywaliśmy, a która wylewała się na nas w tak wielkiej obfitości. Stając przed Bogiem uwielbialiśmy i wysławialiśmy Go, radując się, że jesteśmy synami Bożymi, dziećmi Jego, że jesteśmy dziedzicami, że otrzymaliśmy wszystko. Pamiętając o tym, co przeżywaliśmy, co rozważaliśmy, klękaliśmy przed Bogiem, ofiarując wszystko, co jest nasze, całe życie, aby Bóg wypełnił nasze serca Sobą, aby w naszych sercach była pełnia Boga. Prosiliśmy Ducha Świętego, aby to On modlił się w nas i aby to On uwielbiał, aby to On dziękował, On śpiewał, abyśmy poprzez chwałę oddawaną Bogu, cześć, poprzez uwielbienie prawdziwie rozradowali i Boskie Serce, który radując się, widząc wdzięczność swoich dzieci jeszcze bardziej obdarza je swoją miłością i przeróżnymi łaskami.

Gietrzwald_Adoracja

1. Adoracja Najświętszego Sakramentu:

2. Kazanie wygłoszone przez ks. Tadeusza:

Nikt Cię nie kocha tak jak Ja- Guadalupe

To piękna piosenka powstała w trakcie koncertu Martina Valverde w Meksyku w latach 80′.. To są prawdziwe słowa Jezusa do Ciebie! Nikt Cię nie kocha tak jak On! Dzielmy się tą Miłością z innymi! Oryginał: „Nadie te ama como yo”-Martin Valverde. Wersja polska za zgodą autora: Nikt Cię nie kocha tak jak ja- Zespół Guadalupe. Więcej informacji, tekst i akordy w śpiewniku: www.guadalupe.com.pl

Dziękujemy za rekolekcje z MB Gietrzwałdzką

Zbliżają się do końca kolejne rekolekcje organizowane w ramach naszej wspólnotowej formacji duchowej. Dziękujemy Bogu i Matce Najświętszej za obecną turę, jak i poprzednie tury rekolekcji, które odbywały się w obydwu miesiącach letnich, a w których ogółem uczestniczyło ok. 200 osób. Zapraszamy Was wszystkich do wspólnego dziękczynienia za ten święty czas przeżywany we Wspólnocie Dusz Najmniejszych, sprzyjający doskonaleniu naszych serc w Miłości Bożej. Zgromadźmy się licznie na jutrzejszym Wieczerniku Modlitwy u stóp Pani Gietrzwałdzkiej, by wspólnym uwielbieniem; modlitwą i śpiewem wyrazić to co czują nasze, ubogacone Bożą łaską serca. Przypominamy, że jutrzejszy Wieczernik odbędzie się w Bazylice Gietrzwałdzkiej, początek spotkania o godz. 17:20.

Więcej zdjęć…>>

Gietrzwald_rekolekcje2

Rekolekcje – jesteśmy zanurzeni w miłości Bożej

Potrzeba jedynie otworzyć serce. Zanurzeni jesteśmy w miłości. Przebywamy w Bogu. Jedynie z naszej strony jest zamknięcie, mur, który uniemożliwia nam bliskie spotkanie z Bogiem. A Bóg jest w nas, Bóg w nas żyje, Bóg jest naszym życiem, a my jesteśmy w Bogu. Jak wielką i niepojętą miłością Bóg obdarza swoje stworzenie skoro całe stworzenie jest w Bogu, a Bóg je wypełnia, skoro wszystko przeniknięte jest Bogiem? W jak cudowny sposób Bóg wywyższa człowieka skoro tchnął w niego swoje życie? Skoro uczynił go swoim mieszkaniem? Skoro zdecydował się umrzeć, aby człowiek mógł żyć? Skoro nieustannie w każdym momencie, w każdej tysięcznej sekundzie Jego życie przenika nas, dając nam nieustannie nowe życie? Wszystko, cokolwiek wydarza się w naszym życiu jest Jego troską o nas, opieką, Jego mocą i siłą, Jego wsparciem, Jego prowadzeniem, Jego miłością i miłosierdziem. Dziękujmy więc Bogu za Jego miłość, która czyni to wszystko i z pomocą Matki Najświętszej starajmy się otworzyć na nią. Po prostu starajmy się stanąć przed Bogiem.

Trzeba przebić swoją skorupkę, aby zrozumieć, że my żyjemy w obecności Boga, że On jest pośród nas, tylko nasza ślepota nie pozwala nam Go dostrzec, a serca zamknięte nie potrafią Go doświadczyć, poczuć. Bóg staje między nami, ukazuje swoje rany i mówi: Włóż palec, włóż rękę swoją w bok Mój. To wszystko dzieje się. Trzeba mocno zapragnąć, trzeba oczekiwać z niecierpliwością, trzeba wpatrywać się w swego Boga, trzeba wołać do Niego, rozmawiać z Nim. Trzeba Go w końcu zacząć traktować jak kogoś bliskiego, z którym żyje się codziennie, w każdym momencie, a nie tylko w kaplicy, w kościele, na wspólnej modlitwie, ale zawsze i wszędzie. Wtedy serce będzie w stanie przyjąć tę łaskę doświadczenia Bożej obecności. Wtedy w sercu głęboko będzie pewność, że oto Bóg jest. W sercu będzie miłość, która wszędzie rozpozna Boga i we wszystkim zobaczy Jego miłość do człowieka.

Rekolekcje – czas otwierania serc na miłość oblubieńczą

Bóg zaprasza duszę do pięknej relacji miłości oblubieńczej. Kształtuje taką duszę przeprowadzając ją przez kolejne etapy tej miłości, pokazując i ucząc ją tej miłości. To miłość rzeźbi tę duszę. Początkowo dusza ta zauroczona miłością, czując się wezwana przez Boga, podąża za Nim. I szuka Go, i tęskni. Przeżywa piękne chwile spotkań, chwile zjednoczenia, coraz bardziej wchodzi w ścisłą zażyłość z Bogiem. Bóg daje jej rozumieć pewne rzeczy, a ona uczy się, czym jest prawdziwa miłość. Bóg jednocześnie podprowadza tę duszę pod Krzyż. Uwrażliwiając ją na swoje natchnienia uczy ją, czym jest Krzyż. Początkowo dusza widzi przede wszystkim mękę, widzi cierpienie Jezusa. Dzięki łasce, jaką otrzymuje może w pewnym stopniu współcierpieć z Jezusem. Jednocześnie jest cały czas przez Boga formowana. Cały czas jest niejako uczona, czym jest miłość. I dochodzi do takiego momentu, kiedy ona widzi nie tylko cierpienie w Krzyżu, nie tylko to, co takie zewnętrzne i widoczne od razu na pierwszy rzut oka, ale ona zaczyna widzieć wielkie znaczenie Krzyża – znaczenie cierpienia, męki Jezusa, Jego śmierci. A będąc jednocześnie w coraz ściślejszej relacji oblubieńczej z Bogiem, zaczyna widzieć niezwykły związek pomiędzy Krzyżem a miłością oblubieńczą. Gdyby Bóg wcześniej, zanim dał jej posmakować miłości, pokazał jej miłość oblubieńczą na Krzyżu, nie potrafiłaby tego zrozumieć. Byłoby to dla niej dziwne, niezrozumiałe, a nawet mogłaby się przestraszyć. Ale ponieważ jest formowana w szkole miłości, ponieważ Sam Oblubieniec kształtuje ją, rzeźbiąc na swoje podobieństwo, ona zaczyna widzieć w Jezusie Ukrzyżowanym swego Oblubieńca. Zaczyna widzieć, że właśnie to dzięki Krzyżowi może stać się oblubienicą Boga, że właśnie na Krzyżu Jezus – Oblubieniec wyznaje jej pełnię swojej miłości. Przygotowywana przez samego Boga zaczyna dojrzewać do tego, aby umiłować Krzyż, jako Ołtarz miłości; Ołtarz, na którym zostanie połączona ze swoim Oblubieńcem. W pewnym momencie miłość tak tę duszę wypełnia i tak ją przemienia, że ona bez lęku, ale z wielkim pragnieniem jeszcze większego umiłowania i zjednoczenia z Bogiem, zaczyna wręcz prosić Boga o krzyż, prosić o zjednoczenie na krzyżu. Ona widzi, że krzyż łączy ją z Bogiem, jednoczy z Nim; że jest to najcudowniejsze, choć niepojęte łoże miłości.

Każdy z nas pragnie doświadczyć miłości Boga, pragnie zjednoczenia z Bogiem. I każdy z nas jest na innym etapie tej drogi. Każdego z nas Bóg formuje, przygotowując do tego, do czego wcześniej nas stworzył. Każda dusza ma nieco inną drogę i w innej formie, inaczej może wyglądać jej zjednoczenie z Bogiem. Niemniej jednak zawsze miłość w pewnym momencie przyprowadzi nas pod Krzyż. I pod Krzyżem będzie nas uczyć głębi znaczenia Krzyża. Czytaj dalej