Życie w zjednoczeniu z Jezusem…

Życie w zjednoczeniu z Jezusem jest przepiękną przygodą, jakiej może zaznawać dusza i możliwym jest już na ziemi. Są jednak pewne warunki, by życie na ziemi rzeczywiście było w Bogu.

Dusza, która wybrała Jezusa, szczególnie umiłowała Go, która otworzyła się na Jego Ducha, żyje inaczej niż żyją pozostałe osoby. W jej wnętrzu jest pragnienie, by wypełniać wolę Bożą, które przewyższa wszystkie inne. Ta dusza nadal jeszcze w sobie odnajduje swoje własne pragnienia, jednak stara się wszystkie podporządkowywać temu jednemu – pełnieniu woli Bożej. Ona chce żyć całkowicie we wnętrzu samego Boga, do Niego należeć, by czynić tylko to, co Boże jest. Wiąże się to z ciągłą rezygnacją z siebie, z cierpieniem, z walką. Ale w duszy dotkniętej Bożą miłością, która idzie za wskazaniami Jezusa jest silne pragnienie, by iść drogą czystą, dokładnie taką, jaką wytycza jej Bóg. Dusza ta nie patrzy na realizację swoich dążeń, na zaspokojenie swoich potrzeb, na swoje przyjemności. Pierwsze zawsze jest wypełnienie woli Bożej. Dusza miłuje Boga tak bardzo, że woli umrzeć niż przekroczyć Boże przykazanie, niż iść odrzucając to, co czuje w sercu jako Boży głos. Przeżywa różne chwile – czasem bardzo jasno w swoim wnętrzu czuje, co jest wolą Bożą, czasem jest to bardzo delikatne wezwanie, delikatne pouczenie i trudno jest jej rozeznać. Mimo to, jeśli zagłębi się w swoje wnętrze, dobrze odczyta słowo Boże. W niej jest miłość przenikająca ją głęboko, wszystkie zakamarki duszy, całe serce. Chociaż niekoniecznie musi doświadczać miłosnych porywów, niekoniecznie na modlitwie musi od razu wpadać w ekstazę, może nawet doświadczać oschłości, jednak w jej wnętrzu jest miłość, która prowadzi ją do Boga. Ta miłość godzi się na jej umieranie, by tylko żyć w Bogu i sprawia, że dusza wybiera to, co Boże, rezygnując z siebie aż do śmierci wszystkiego.  Czytaj dalej

To bowiem jest wolą Ojca…

Pocieszające są dzisiejsze słowa Ewangelii (J 6, 35-40). Ojciec posłał Syna na ziemię, wszystko Synowi przekazał, a Jezus wszystkim miał się zaopiekować tak, by niczego nie utracić, ale dać życie. Jezus przychodzi na ziemię z miłością. Przychodzi z miłością do każdej duszy, do całego Kościoła, przychodzi z miłością indywidualnie do każdego z nas. Do wszystkich ludzi, do całej Wspólnoty Kościoła, także do pojedynczego człowieka mówi słowa, które powinny dawać nadzieję, wprowadzać ufność w serce: Jest wolą Tego, który Mnie posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym.”  Tymi słowami Jezus mówi o miłości Ojca, który tak ukochał człowieka, że posłał Syna, niejako przekazał Synowi, by Ten ocalił życie każdego człowieka, by uczynił wszystko, aby nie stracić ani jednej duszy. Czytaj dalej

Dni skupienia w Gietrzwałdzie

Oblubieniec już czeka. Pragnie każdą duszę wziąć w objęcia, napełnić swoją miłością, każdą wywyższyć. Objawienie miłości, jakie staje się udziałem każdego z nas, jest najcudowniejszym objawieniem miłości w historii. Starajmy się otwierać swoje serca, by zrozumieć jak wspaniałą jest miłość Boga do człowieka.

Człowiek przyzwyczaił się do słów o miłości do Krzyża, do Zmartwychwstania. Nawet uważa, że to mu się należy, że jest to rzecz zwyczajna. Odkryjmy na nowo cud miłości i otwórzmy się na niezwykłość miłości Boga do każdego z nas, byśmy tą miłością na nowo się zachłysnęli. Niech ona nas uskrzydla, sprawia, że będziemy jak zakochani po raz pierwszy, niesieni nią, pełni radości. Nasze serca napełnione tą miłością zrozumieją, że nie ma takich problemów, takich trudności, których nie można pokonać. Miłość Boża daje wolność, wyzwala, daje moc. Całkowicie zmienia życie, odnawia relacje między ludźmi, sprawia, że nasze życie, choć niby to samo – ta sama rodzina, ta sama praca – a jednak okaże się pięknym. Zapraszam do otwarcia się na miłość Boga.

Dla wielu z nas wydaje się, że już trochę poznaliśmy Bożą miłość, swoje już przeżyliśmy, że już jesteśmy otwarci. My dopiero zapukaliśmy do drzwi, za którymi mieszka Miłość. Dzisiaj odważymy się je otworzyć, by zajrzeć do środka.

Błogosławię was na ten czas – W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen.

Konferencja

Kościół przeżywa teraz czas pełen radości. Przyroda zdaje się dopasowywać do tej radości – rodzi się nowe życie. Jednak, czy w naszych sercach jest również ta radość i czy nasze serca rozumieją, czym mają się radować? Co roku przeżywamy Wielki Post, Triduum, co roku są Święta Wielkanocne, ale czy tak do końca jesteśmy pewni tej radości? Czy w swoim życiu zauważamy jakąś zmianę? Dzisiaj spróbujmy otworzyć pewne drzwi. Zanim to uczynimy kilka słów wyjaśnienia.

Czytaj dalej

Kto w Niego wierzy ma życie wieczne

Czy jest w nas radość? Czy cieszymy się? Czy nasze serca wzruszone trwają w miłości? Czy przeżywamy teraz czas odrodzenia, czas nowego życia? Czy świętujemy miłość, która zapanowała na świecie? Czy czujemy się tak, jak czuje się oblubienica, która zaproszona do domu swego męża raduje się nowym życiem? Oblubieńca cieszy się miłością cała szczęśliwa. Każdą sekundę przeżywa w miłości, w każdej otwiera się na tę miłość i nie wyobraża sobie już innego życia. Czy tak wygląda teraz i nasze życie?

Bóg wyznał nam miłość. Uczynił to na Krzyżu w niezwykły sposób poprzez swojego Syna. Poprzez śmierć na Krzyżu Jezus ofiarował nam nowe życie i objawił niezwykłą miłość Ojca, Syna i Ducha; niezwykłą miłość Boga do człowieka. Czy rozważamy tę miłość? Czy może, owszem, przyjęliśmy do serca, że Bóg nas kocha i zajęliśmy się swoimi sprawami? A miłość Bożą można rozważać każdego dnia i o każdej porze. Na tę miłość można się otwierać, zanurzać się w niej i radować się. Każdego dnia od nowa można poznawać tajemnice miłości Boga do człowieka i na nowo zachwycać się nią. Na nowo człowiek doświadcza szczęścia. I ciągle na nowo zaczyna sobie zdawać sprawę, że wobec tej miłości wszystko jest niczym, nic nie jest ważne. Czy tak przeżywasz czas po Zmartwychwstaniu Jezusa? Czy dajesz się poprowadzić tej Miłości? Czy pozwalasz się ująć Oblubieńcowi twej duszy? Czy pozwalasz się prowadzić Jemu w głąb tajemnicy Miłości? Czy swoje serce otwierasz przed Nim? Czy pozwalasz swojej duszy żyć w taki sposób, do jakiego została stworzona? Czy otwierasz się na niezwykłą rzeczywistość miłości Boga do ciebie? Czy pozwalasz, aby ta miłość obejmowała ciebie? Czy pozwalasz kochać się Bogu? Czy przeżywasz miłość Bożą, doświadczając jej, smakując, rozkoszując się nią? Czy czujesz trochę tak, jak wtedy, gdy byłeś, byłaś młodą osobą, pierwszy raz zakochaną? Wtedy żyłeś, żyłaś tą miłością. Od samego rana po wieczór nic innego nie istniało, tylko miłość. Ona uskrzydlała ciebie, unosiła. Żadne inne sprawy nie były tak istotne jak miłość. Owszem, wykonywałeś swoje obowiązki, robiłeś to, co do ciebie należy, ale jakoś tak mimochodem, bo tak naprawdę żyłeś miłością.   Czytaj dalej

Dni skupienia w Różanymstoku

Jezus prawdziwie zmartwychwstał, żyje i jest pośród nas. Ten, który umiłował nas miłością odwieczną, jest  i przychodzi do nas. Pragnie napełnić nas pokojem. Pragnie zapewnić nasze dusze o nieskończonej swojej miłości, o wybraństwie, że każdy z nas jest przez Niego w sposób szczególny wybrany, powołany, naznaczony, obdarowany. Każda dusza jest szczególnie umiłowana. Mówi o tym Jego krzyż, Jego męka, Jego zmartwychwstanie.
To szczególne umiłowanie dusz, szczególne wybranie, powołanie do życia  w zjednoczeniu będzie tematem naszych rozważań. Zapraszam, byśmy otworzyli serca na miłość, na niezwykłą prawdę, wspaniałą, radosną, która, jeśli przyjmie się ją do serca, daje nowe życie, nowe spojrzenie, nowe tchnienie w duszy.
Konferencja
Przez cały okres Wielkiego Postu staraliśmy się przygotować serca na najważniejsze wydarzenia w dziejach historii ludzkości i w całym wszechświecie. Dlaczego te wydarzenia są najważniejsze? Otóż PODCZAS TRIDUUM BÓG WYZNAJE CZŁOWIEKOWI MIŁOŚĆ, a więc dzieje się rzecz niebywała – Stwórca zniża się do swojego stworzenia, aby powiedzieć mu, że go kocha, że pragnie, aby stworzenie powróciło do Niego. Stwórca oddaje swoje życie stworzeniu, aby mogło ono żyć wiecznie. Czytaj dalej

Wielka Sobota

Rozważanie i Adoracja

Zapraszam do wspólnej Adoracji, wspólnego uwielbienia, wspólnego umiłowania Boga, który z nieskończonej miłości swojej oddał życie każdemu z nas. Spójrzmy i dzisiaj na Jezusa jako na Tego, który umiłował nas i stał się Oblubieńcem naszych dusz.

pusty_grob

Bóg każdego człowieka stworzył z miłości. Tak umiłował, że zapragnął, by każdy człowiek zaznawał Jego miłości. Od samego początku stwarzając człowieka obdarował go niezwykłymi łaskami. Stworzył, by człowiek mógł żyć skąpany w Bożej miłości. Stworzył dusze dla Siebie, aby je miłować, by każda mogła żyć w zjednoczeniu z Nim. Każda! Wielkim bólem Bożego Serca był grzech pierworodny, odwrócenie się pierwszych rodziców od Bożej miłości. Boża  miłość jest doskonała. Z chwilą, gdy ludzie odrzucili ją, Bóg podjął postanowienie, aby przywrócić człowieka do pierwotnej miłości, by dać człowiekowi możliwość życia w zjednoczeniu z Bogiem. On nadal był Tym, który kocha miłością nieskończoną, a więc nadal pragnął, aby każda dusza mogła zaznawać niezwykłego szczęścia, jakim jest miłość Boża. Ponieważ człowiek odwracając się od miłości zrezygnował z życia, jakie Bóg człowiekowi dał, więc Bóg postanowił to życie człowiekowi przywrócić. Postanowił oddać swoje, aby człowiek żył. Czytaj dalej

Wielki Piątek

Jezus_UkrzyzowanyAdoracja Najświętszego Sakramentu

Witaj, mój Jezu! Miłości moja! Panie mego serca! Królu mój, witaj! Pragnę, Jezu, dzisiaj uwielbić Ciebie, pragnę adorować Ciebie, wyrażać moją miłość. O, Panie mój, pragnę wtulić się w Ciebie, w Twoje Rany. Pragnę otworzyć moje serce na całą Twoją Mękę. Pragnę, mój Jezu! Chcę wyśpiewać moją pieśń miłości do Ciebie. Chcę cały do Ciebie należeć, oddać się Tobie. O Panie, czuję, że Ty zapraszasz mnie i że jest to miłosne zaproszenie – zaproszenie na Krzyż, do zjednoczenia, zaproszenie na zaślubiny. O, Panie mój, jakże cudowny jest Twój Krzyż! Jakże piękny! Zachwycam się nim, a moje serce doznaje wzruszenia. Moje serce topi się jak wosk, zanurzone w rozkoszach miłości, objęte Twoimi łaskami. Panie mój, ileż słodyczy wylewasz z Krzyża i wlewasz wprost do mojego serca. Ta słodycz tak cudowna pociąga mnie. Panie mój, moje serce składam u stóp Twych i cały się Tobie oddaję. I wielbię Ciebie, i wysławiam Ciebie, i śpiewam Tobie. Kocham Ciebie, Jezu mój!

***

Jakże piękny jest dzisiejszy dzień, Jezu! Wiem, że może wydać się to dziwne, ale dla mnie ten dzień jest cudowny. Dzisiaj Jezu, wyznajesz mi swoją miłość największą, najcudowniejszą, doskonałą. Objawiasz mi ją w każdej sekundzie Twojej Męki. Każdą sekundę celebruję i w każdej uwielbiam Ciebie. W każdej kropli Krwi widzę Twoje wyznanie miłości. W każdej kropli Potu widzę Twoją miłość. Każda Łza mówi mi o Twojej miłości, Panie mój. Dajesz mi swoje Rany, pozwalasz mi patrzeć na nie, pozwalasz dotykać, a z tych Ran bije cudowne światło. Ono także mówi mi o miłości Twojej. Moje serce zachwyca się Twoją miłością. Wchodzisz na Krzyż, a ja wyraźnie w moim sercu słyszę słowa miłości, najpiękniejsze na świecie wyznanie. Każde uderzenie młotem przybijanie Twoich dłoni i stóp do Krzyża staje się być słodkim wyznaniem miłości Twojej do mnie. Odgłosy Twoich kości, Ciała Twego rozciąganego na Krzyżu brzmią w moich uszach jak wyznanie miłości. Czytaj dalej

Wielki Czwartek

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Witaj, mój Jezu! Dziękuję Ci, że dajesz mi możliwość, aby wraz z Tobą czuwać tej nocy. Dziękuję Ci za to, że zapraszasz ludzi do uczestniczenia w wielkich rzeczach – rzeczach Boskich. Dziękuję Ci, Jezu, za to, że zapraszasz wybranych, by w sposób szczególny służyli Tobie. W nich uosabiasz się i poprzez nich przychodzisz do nas. Dziękuję Ci, Jezu! Jak wielka jest Twoja miłość?! Z jaką mądrością wszystko czynisz?! Jak wielkimi darami obdarzasz człowieka?! Mój umysł jest za mały, aby ogarnąć, objąć tę nieskończoność.

Jezus_Ogrojec

Dziękuję Ci, Jezu za to, że jesteś z nami, a Twa obecność jest tak żywa, tak realna, tak rzeczywista aż trudno ją nazwać, trudno opisać. Wszystkie słowa, jakie do tej pory używamy, by mówić o Tobie tak bardzo spowszedniały, że nie oddają tej rzeczywistości duchowej. Opatrzyły się, osłuchały się. Ludzie nie wiążą z tymi słowami konkretnej prawdy, konkretnej rzeczywistości. Pragnę, Jezu, używać tych słów od nowa, by nazywać tę rzeczywistość, którą nas otaczasz, by nazywać Twoją obecność. Proszę, abyś dał swojego Ducha naszym sercom, naszym słowom. Abyś sprawił, że każde wypowiedziane słowo stanie się żywe w nas, będzie właściwie rozumiane i przeżywane. Proszę, abyśmy odpowiednio przyjmowali Twoje przebywanie pośród nas, właściwie przyjmowali dar włączania naszych dusz w Twoje życie, w Twoją rzeczywistość. Abyśmy mieli w sobie wiarę i ufność w to wszystko, o czym Ty mówisz i co objawiasz. Abyśmy niczego nie zaprzepaścili, niczego nie zlekceważyli przez fakt, że nie przyjmujemy słów takimi, jakimi są i jaką Prawdę niosą, bo nam spowszedniały, osłuchały się, przestaliśmy wiązać z nimi właściwą rzeczywistość.

Daj nam swojego Ducha, Jezu! Przyjdź, Duchu Święty! Czytaj dalej

Wielka Środa

Boża miłość wszystko przewiduje, wszystko wyprzedza. Boża miłość obejmuje każdą duszę, by dusza mogła w każdym momencie swego życia nawrócić się. Bóg nieustannie otacza duszę miłością, by mogła zaznawać jej i odpowiedzieć na nią. Łaski płyną nieustannie, pukają do serca, tylko, że nie zawsze serce otwiera się na te łaski. Bóg w swoim miłosierdziu posłał Jezusa, by uratować każdą duszę. Żadna nie jest wyłączona z Dzieła Zbawczego. Żadna nie jest wyłączona z Bożego Serca, z Jego pragnienia, by żyła wiecznie w Bogu. Każda dusza otrzymuje każdego dnia wiele szans na nawrócenie. Żadna nie jest przez Boga przekreślona. Do ostatnich chwil swego życia na ziemi każda dusza otrzymuje łaski, by być zbawioną.

Czasami zastanawiamy się nad Judaszem. Tak, jak pozostali Apostołowie, Judasz też był umiłowanym uczniem. Jezus wybrał go, aby był Jego Apostołem. Samo wybranie było już wyróżnieniem i dotykiem miłości. Było wybraniem na duszę szczególnie umiłowaną, szczególnie obdarowaną, szczególnie prowadzoną. Jezus przez trzy lata żył w ogromnej zażyłości z Apostołami. Tworzyli rodzinę. Dopuścił do niezwykłej bliskości tych Dwunastu. Z nimi jadł, odpoczywał, wędrował, nauczał, uzdrawiał. Byli z Nim cały czas, a więc chwil spędzonych z Jezusem było mnóstwo. On, tak jak matka, jak ojciec, nieustannie ich pouczał. On uczył ich być wspólnotą. Nie potrafili tego. Mieli różne charaktery, kłócili się między sobą. Nie potrafili od początku zaprzyjaźnić się, zawiązać bardzo bliskich więzów miłości. Dogadywali sobie, gdy kogoś nie lubili wyrażali to. Jezus uczył ich miłości. Uczył, by zawiązali wspólnotę. Judasz też miał zostać Apostołem Jezusa, który po Jego śmierci, Zmartwychwstaniu, po Jego Wniebowstąpieniu miał otrzymać Ducha Świętego. Miał pójść głosić Dobrą Nowinę, miał przyczyniać się do rozwoju Kościoła. Szans na nawrócenie miał ogromnie dużo, niestety był cierpieniem Jezusa. Jego zachowanie, słowa sprawiały ból Jezusowi. Był nieuczciwy. Jezus dobrze o tym wiedział. W swojej głowie knuł różne rzeczy, miał plany, co do Jezusa. Wyobrażał sobie, jak przy Jezusie sam zostanie wyniesiony. On chciał skorzystać na znajomości z Jezusem. Apostołowie w jakimś stopniu poznali go. Nie był aż tak lubianym. Piotr, który był bardzo popędliwy, przez innych był hamowany, gdy okazywał swoje zdenerwowanie na Judasza. Czytaj dalej

Wielki Wtorek

Jezus zapowiadany był przez Proroków. Gdyby naród izraelski miał serca otwarte zrozumiałby, na czym polega misja Jezusa. Gdyby serca były otwarte wiedzieliby, jakiego Mesjasza oczekują i na czym ma polegać wyzwolenie Izraela. Ale serca były zamknięte i choć Duch Boży przemawiał przez Proroków, nie potrafili zrozumieć tych słów. I oczekiwali według swoich wyobrażeń na innego Mesjasza.

Przyszedł Jezus – Sługa, Syn Boga, który w sposób doskonały wypełnił Jego wolę. Ukształtowany mocą Ducha Świętego w łonie Dziewicy, rozwijał się pod okiem Ojca. W Nim wzrastał, w Nim się umacniał. Jego Serce wypełniała miłość. Żył w zjednoczeniu z Bogiem. Znał proroctwa, znał przyszłość, wiedział, co się wydarzy. Wiedział, na czym polegać będzie Jego misja. W doskonałym wypełnieniu woli swego Ojca widział Jego chwałę. A im bliżej była realizacja tej woli, tym większego doznawał wzruszenia. Jego Serce pragnęło wypełnić do końca wolę Ojca. Czytaj dalej