Miniony tydzień – tak bogaty we wspomnienia liturgiczne bliskich duszom najmniejszym świętych i Aniołów – zakończyliśmy dniem skupienia i wieczernikiem modlitwy w Czerwińsku nad Wisłą. A było to w dniu, w którym patronuje nam św. s. Faustyna Kowalska. Razem z nią i z Matką Bożą Miłosierdzia mogliśmy dziękować za niepojętą miłość Bożą i zanurzać się w kojących promieniach Bożego miłosierdzia.
Pierwszy piątek miesiąca skierował nasze oczy na Krzyż, bo właśnie tam, w straszliwych męczarniach Jezusa, z przebitego Serca Bożego, zrodziło się miłosierdzie. Z Rany boku Jezusowego popłynęły Krew i Woda – zdroje miłosierne przez wieki obmywające świat z grzechu. Nasuwa się czasem pytanie, dlaczego odkupienie świata musiało dokonać się w tak straszny sposób. Być może inaczej człowiek nie poznałby ciężkości grzechu, wyrażonego w ludzkiej złości i okrucieństwie wobec Jezusa, a jednocześnie – niepojętej dla ludzkiego umysłu Bożej miłości i miłosierdzia. Rozważaliśmy te tajemnice w modlitwie różańcowej, przeżywając Eucharystię i klęcząc przed Najświętszym Sakramentem podczas nocnej adoracji. A Bóg dotykał naszych serc i ogrzewał je swoją miłością. Czytaj dalej









