Św. Teresa. Akt ofiarowania się Miłości Miłosiernej

Pielgzrymka_Lisieux

Oddanie siebie samej na ofiarę całopalną Miłości Miłosiernej Boga

Św. Teresa od Dzieciątka Jezus nosiła dniem i nocą na swym sercu ten akt ofiarowania włożony do księgi Ewangelii.

O mój Boże! Trójco Błogosławiona, pragnę Cię Kochać i starać się, by Cię kochano, pracować na chwałę świętego Kościoła, ratując dusze, które przebywają na ziemi, i wybawiając te, które cierpią w czyśćcu. Pragnę wypełniać doskonale Twoją wolę i osiągnąć ten stopień chwały, który przygotowałeś mi w swoim królestwie, jednym słowem, pragnę być świętą; czuję jednak moją słabość i proszę Cię, o mój Boże! Ty sam bądź moją Świętością.

Skoro mnie aż tak umiłowałeś, że dałeś mi swego jedynego Syna, by stał się moim Zbawicielem i Oblubieńcem, to nieskończone skarby Jego zasług i do mnie należą, ofiaruję je Tobie z radością, błagając, abyś patrzył na mnie już tylko przez Oblicze Jezusa i przez Jego Serce gorejące Miłością.

Ofiaruję Ci także wszystkie zasługi Świętych (którzy są w niebie i na ziemi), ich akty Miłości, jak również Świętych Aniołów; wreszcie ofiaruję Ci, o Trójco Błogosławiona, Miłość oraz zasługi Najświętszej Panny, mojej drogiej Matki, przez której ręce składam moją ofiarę, prosząc, by ją Tobie przedłożyła. Jej Boski Syn, mój Umiłowany Oblubieniec, powiedział nam za dni swego śmiertelnego życia: „O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje”. Jestem więc pewna, że spełnisz moje pragnienia, o mój Boże! (im więcej zamierzasz dać, tym więcej każesz pragnąć). Czuję w mym sercu niezmierzone pragnienia, toteż proszę z ufnością, byś pospieszył zabrać na własność moją duszę. Ach! Nie mogę przyjmować Komunii świętej tak często, jak tego pragnę, ale czyż Ty, o Panie, nie jesteś Wszechmocnym?… Pozostań we mnie jak w tabernakulum, nie oddalaj się nigdy od Twej małej hostii… Czytaj dalej

Akt oddania się św. Michałowi Archaniołowi

papiez Fr

Papież Franciszek pozdrawiając pielgrzymów polskich, którzy przybyli w środę na plac św. Piotra, nawiązał do święta Archaniołów (patrz źródło…>>)

„Witam serdecznie obecnych tu Polaków. Jutro w liturgii przypada święto świętych Archaniołów: Michała, Gabriela i Rafała. «Są oni duchami służebnymi, posyłanymi na pomoc tym, którzy mają odziedziczyć zbawienie» (Hbr 1,14). Miejmy głębokie poczucie ich niewidzialnej obecności. Prośmy w modlitwie, by w każdej chwili przypominali nam o obecności Boga, wspierali w walce ze złem, prowadzili nas bezpiecznie po drogach życia. Zawierzajmy im samych siebie, naszych bliskich i ważne dla nas sprawy. Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus”.

Michał

Najchwalebniejszy Książę chórów anielskich
dzielny obrońco Boga Najwyższego
gorliwy miłośniku Chwały Bożej
postrachu zbuntowanych aniołów
umiłowanie i radości aniołów sprawiedliwych
Św. Michale Archaniele
pragnąc należeć do grona Twoich czcicieli
Tobie ofiaruje się i poświęcam.

Oddaję Twojej czujnej opiece siebie samego,
moją rodzinę, moją pracę, przyjaciół
i wszystko to co posiadam .
Będąc biednym grzesznikiem, mizerna jest moja ofiara,
ale Ty nie pogardzisz uczuciami mego serca.
Pamiętaj, że od dzisiaj jestem pod Twoją szczególną opieką, proszę Cie więc,
nie opuszczaj mnie przez całe moje życie .

Wybłagaj mi u Pana, przebaczenie moich licznych i ciężkich grzechów,
łaskę ukochania całym sercem mojego Boga, drogiego Zbawiciela Jezusa Chrystusa,
najsłodszej Matki Maryi i wszystkich ludzi, moich braci,
umiłowanych przez Boga Ojca i odkupionych przez Syna Bożego.

Upraszaj mi wszelką pomoc niezbędną, do otrzymania korony chwały niebieskiej.
Broń mnie zawsze od nieprzyjaciół mojej duszy,
a w sposób szczególny w ostatnim momencie mego życia.

Przybądź mi z pomocą o chwalebny Archaniele,
bądź przy mnie podczas duchowych zmagań, oddal ode mnie w czeluści piekielne
anioła sprzeniewierzonego i pysznego, którego pokonałeś i upokorzyłeś,
podczas walki na niebie.

Zaprowadź mnie przed Tron Boga Najwyższego, abym głosił razem z Tobą,
o Święty Michale Archaniele, i ze wszystkimi Aniołami cześć, chwałę i dziękczynienie
Temu, który żyje i króluje na wieki wieków. Amen.

Różaniec w intencji kapłanów

Przygotowując się do naszego jubileuszowego nawiedzenia Sanktuarium Cudu Eucharystycznego w Lanciano podejmijmy modlitwę za kapłanów

Cud w Lanciano

Tajemnica I – Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu

Szczególnie gorąco i otwartymi sercami módlmy się za kapłanów. Kiedy w Ogrójcu szatan pokazywał Panu Jezusowi dusze, które nie zostaną uratowane, wśród tych dusz były dusze kapłańskie. Widok dusz, które szły na zatracenie, mimo zbawienia ofiarowanego im, wywoływał u Pana Jezusa ogromnie wielki ból. Tego bólu nie da się do niczego przyrównać. Szatan chciał pokazać Jezusowi bezsens Jego Ofiary, dlatego pokazywał Mu tych, których wybrał i umiłował, aby uzasadnić, że to, co chce uczynić dla ludzkości nie ma sensu.

Dlatego też módlmy się, aby od tej pory żaden kapłan nie rezygnował z kapłaństwa. Aby żaden naznaczony syn, namaszczony przez Boga, powołany, nie odchodził od swego powołania, aby święte ręce kapłańskie przez całe życie mogły trzymać Jezusa – Boga. Aby każdy kapłan mógł doświadczyć wielkiej świętości, trzymając w dłoniach początkowo zwykły chleb, aby wierzył w wypowiadane słowa, w ich moc i aby doświadczył tej mocy. Aby dzięki słowom, które będzie powtarzał po Panu Jezusie na Jego pamiątkę, jego wiara wzrastała, a jego kapłaństwo było święte. Módlmy się za kapłanów. Czytaj dalej

Droga Krzyżowa ze św. O. Pio

Przygotowując się do naszej jubileuszowej pielgrzymki do San Giovanni Rotondo rozważajmy Drogę Krzyżową ze św. O. Pio. 

O. Pio kapucyn

Stacja I – Pan Jezus na śmierć skazany

Kochani, bardzo często słychać sądy. Codziennie spotykamy się z osądzaniem ludzkim, doznajemy upokorzeń, ludzie przekreślają nasze dobre czyny, mówią o nas źle, czujemy się niezrozumiali. W swoim życiu bardzo dużo Ojciec Pio tego doznawał, a niezrozumienie było jego drogą. Jednak przyjęcie w pokorze tego, co spotyka człowieka sprawia, że w sercu zapanowuje pokój, a z Nieba spływa łaska na serce godzące się na to, co niesie codzienność.

Spróbujmy dzisiaj pomyśleć, rozważyć wszystko, co niesprawiedliwego spotkało nas w życiu. U niektórych tego jest bardzo dużo, inni zaznali niewiele. W jaki sposób przyjmowałeś sądy ludzkie? W jaki sposób przyjmowałeś to, co mówili o tobie ludzie? Czy czyniłeś to z milczeniem, czy może komentowałeś? Może broniłeś się, może dyskutowałeś? A może do tej pory w sercu czujesz ogromną niechęć, nienawiść, żal, pretensje? Kiedy już przypomniałeś sobie to, co spotkało ciebie w ciągu życia, coś co było niesprawiedliwego wobec ciebie, jakaś krzywda, postaraj się stanąć obok Jezusa. Właśnie sądzi Go Piłat, Żydzi krzyczą: Ukrzyżuj Go! Właśnie wydają wyrok śmierci na Niewinnego, na Miłość. Stań obok Jezusa i w milczeniu spróbuj w swoim sercu zgodzić się na to, co do tej pory przeżywałeś w swoim życiu, przed czym się broniłeś, buntowałeś się, komentowałeś. Stań u boku Jezusa, który skazywany jest na śmierć.

 

Stacja II – Pan Jezus bierze Krzyż na swoje ramiona

Zobacz, do stóp Jezusa rzucono Krzyż. On podchodzi, klęka przy swoim Krzyżu, obejmuje go i całuje. Czyni to z radością, bowiem dokonuje się zbawienie ludzkości. Ojciec Pio w swoim życiu również codziennie starał się naśladować swojego Pana i codziennie starał się całować krzyż, który niosła codzienność.

Spójrz na siebie. Stoisz obok Jezusa, uczyń dokładnie to samo. Skoro milcząc przyjąłeś już wszystkie niesprawiedliwości i krzywdy, teraz spróbuj uśmiechnąć się do krzyża i powiedzieć „tak”; nie tylko milczeć, ale powiedzieć: Tak, Jezu zgadzam się na to, co Ty dopuścisz, co ześlesz, na to, co mnie spotyka. Tak, zgadzam się na te niesprawiedliwości, na to, że w rodzinie jestem niezrozumiany, że nie mam pracy, że moi bliscy mnie porzucili. Tak, Jezu, zgadzam się na moją chorobę. Tak, Jezu, zgadzam się na wszystko, co do tej pory było moją boleścią i moim cierpieniem. Spróbuj teraz w myślach uklęknąć i ucałować swój krzyż. A potem przytulić go bardzo mocno do serca tak, abyś poczuł ten krzyż w sercu, aby on w twoje serce wrósł, aby twoje serce stało się jedno z krzyżem. Spróbuj uczynić dokładnie to, co uczynił Jezus. Czytaj dalej

Akt zawierzenia polskich parafii Matce Bożej

AKT ZAWIERZENIA PARAFII
MATCE BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ KRÓLOWEJ POLSKI

z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski

MB_Czestochowa

Wielka Boga-Człowieka Matko, Niepokalana Dziewico Maryjo,
Matko Kościoła i Królowo Polski, Matko naszego zawierzenia!
W obliczu Boga, w Trójcy Świętej Jedynego,
oddajemy dzisiaj w Twoją wieczystą i macierzyńską niewolę miłości naszą parafię, kapłanów, osoby konsekrowane, małżeństwa i rodziny,
ojców i matki, dzieci i młodzież, ludzi starszych, chorych i samotnych,
wspólnoty, grupy i wszystkie dzieci Boże.
Jesteśmy przekonani, że Ty, o Bogurodzico Maryjo, jesteś dla każdego z nas
przedziwną pomocą i obroną na drogach chrzcielnej wierności Chrystusowi.
Oddani Tobie w niewolę pragniemy czynić w naszym życiu osobistym,
rodzinnym i parafialnym nie wolę własną, ale wolę Twoją i Twojego Syna.
Postanawiamy, jak najwierniej naśladować przykład Twojego życia:
Twoją wiarę, nadzieję i miłość, wyrażające się w służbie Bogu i ludziom,
w trosce o zbawienie każdego człowieka.
Matko Boga i człowieka, oddając się Tobie, przyrzekamy coraz bardziej
rozwijać w każdym z nas osobiście przymierze chrzcielne z Bogiem.
Chcemy otwierać się na światło wiary, która rodzi się ze słuchania Bożego Słowa i owocuje świadectwem życia.
Pragniemy głosić Ewangelię przez przykład życia zakorzenionego w Chrystusie i przeżywanego w codzienności, przez zaangażowanie
w pracę, kulturę, sztukę i naukę,
przez wypełnianie obowiązków rodzinnych, społecznych.
Chcemy stać się budowniczymi pokoju w rodzinie, parafii,  Ojczyźnie i świecie.
Przyjmij, nasza Matko i Królowo Polski, ten akt zawierzenia i oddania naszej parafii.
Niech będzie on odpowiedzią na Twoją matczyną miłość
do naszego Narodu i każdego z nas.
Niech w Twoim Niepokalanym Sercu na nowo odsłoni się dla wszystkich
światło zbawczej nadziei.
Amen.

Wieczernik Modlitwy w Gietrzwałdzie – Adoracja

Podczas Wieczernika w Gietrzwałdzie dziękowaliśmy Bogu za święty czas rekolekcji, za każde słowo, za miłość, którą otrzymywaliśmy, a która wylewała się na nas w tak wielkiej obfitości. Stając przed Bogiem uwielbialiśmy i wysławialiśmy Go, radując się, że jesteśmy synami Bożymi, dziećmi Jego, że jesteśmy dziedzicami, że otrzymaliśmy wszystko. Pamiętając o tym, co przeżywaliśmy, co rozważaliśmy, klękaliśmy przed Bogiem, ofiarując wszystko, co jest nasze, całe życie, aby Bóg wypełnił nasze serca Sobą, aby w naszych sercach była pełnia Boga. Prosiliśmy Ducha Świętego, aby to On modlił się w nas i aby to On uwielbiał, aby to On dziękował, On śpiewał, abyśmy poprzez chwałę oddawaną Bogu, cześć, poprzez uwielbienie prawdziwie rozradowali i Boskie Serce, który radując się, widząc wdzięczność swoich dzieci jeszcze bardziej obdarza je swoją miłością i przeróżnymi łaskami.

Gietrzwald_Adoracja

1. Adoracja Najświętszego Sakramentu:

2. Kazanie wygłoszone przez ks. Tadeusza:

Wieczernik w Mrągowie (mp3)

W sobotę, 23 lipca nasza wspólnota trwała na modlitwie w Wieczerniku Modlitwy, który odbył się w kościele Błogosławionego Honorata Koźmińskiego w Mrągowie. Modląc się we wszystkich intencjach Kościoła i naszych szczególnie polecaliśmy Miłosiernemu Bogu Światowe Dni Młodzieży i pielgrzymkę Papieża Franciszka. Był to także czas przygotowania naszych serc na ważny czas naszych wspólnotowych rekolekcji, które odbywają się w Gietrzwałdzie i w Różanymstoku. Zapraszamy do wspólnej modlitwy w tych intencjach.

mragowo_AdoracjaNS

Adoracja Najświętszego Sakramentu -Medjugorje

Ofiarowanie się Trójcy Przenajświętszej

Trójca_2Oddaję się Tobie Trójco Przenajświętsza w Twoje całkowite, przemożne władanie. Oddaję Ci siebie całą i pragnę od tej pory żyć tylko Tobą, Twoim życiem, kryjąc się w Sercu Przeczystej Dziewicy.

Oddaję Tobie Boże Wszechmogący w Trójcy Świętej Jedyny mój umysł. Od tej pory pragnę słuchać tylko Twojej mądrości i ją mieć w sobie.

Oddaję Ci Boże Władco Wszechświata serce, aby służyło Tobie ku zbawieniu dusz. Wlej w to serce swoją miłość ukrzyżowaną, swój ból i cierpienie. Niech nie ja żyję, ale żyje we mnie Ukrzyżowany.

Oddaję Ci Boże Stwórco Wszechświata duszę, aby żyła w Twoim świecie – Świecie Ducha, abyś zlał swego Ducha z nią i poprzez nią dokonywał dzieła zbawienia innych dusz.

Oddaję Ci Boże Miłości moją wolę. Chcę prawdziwie stać się Twoim niewolnikiem, bo tylko Twoja wola jest pragnieniem Moim, a jej wypełnianie – celem mego życia. Pozwól mi o Boże zjednoczyć się z Tobą tak, aby Twoja wola stała się moją.

Oddaję Ci Boże Wcielony, Wiekuisty, Święty moje ciało. Niech będzie prawdziwie świątynią Twoją. Niech nic nie zbezcześci jej i nie zbruka. Niech służy Tobie, a wszelkie cierpienia fizyczne, małe i duże niech będą Moim skromnym udziałem w Twej męce.

Ponadto Trójco Przenajświętsza w sposób szczególny poświęcam Tobie dłonie, stopy, serce, bo tak, jak zapowiedziałeś, mają Ci one służyć poprzez przybicie do Krzyża. Niech nie ja żyję, ale żyje we mnie Krzyż i Ukrzyżowany.

Od tej pory przyrzekam Ci Trójco Święta żyć całkowicie zanurzona w Twojej miłości pełnej Twej świętej woli, myśli swoje kierować nieustannie ku Tobie, a wypowiadać się tylko wtedy, gdy Ty ode mnie będziesz tego wymagać. Czytaj dalej

Wielki Piątek – Adoracja

Witaj, mój Jezu!

Tak niezwykły czas przeżywamy teraz razem – piękny, wspaniały, choć trudny. Pragnę, Jezu, oddać Tobie cześć. Tyś moim Królem, Miłością moją, Tyś wszystkim. Ja pragnę być Twoim niewolnikiem, Twoim sługą, własnością Twoją. O, Panie, kiedy patrzę na Ciebie wiszącego na Krzyżu, moje serce płonie miłością. Zapala się tak wielką miłością, że wydaje mi się, że nie utrzymam, że wyskoczy ze mnie. Pozwól, Jezu, że będę spoglądać na Ciebie. Pozwól, Panie, że będę dotykać Ciebie, Twoich ran. Na Krzyżu, Jezu, jawisz mi się, jako mój Oblubieniec. A welon, który przykrywa Ciebie teraz na Ołtarzu prawdziwie przypomina szatę godową. Myślę, Panie, że Ty na Krzyżu poślubiasz każdą duszę, każdą zapraszasz do tej cudownej i niezwykłej relacji miłości – miłości oblubieńczej. Dawniej, Jezu, nie za bardzo lubiłem patrzeć na Krzyż. Widziałem tylko w sposób zewnętrzny Twoje Ciało rozpięte na Krzyżu i nic poza tym. Teraz widzę miłość, która z Twego Serca spływa na mnie, widzę zaproszenie, by uczestniczyć w Twojej miłości. Teraz widzę, że zapraszasz moją duszę, by złączyć się z nią i by razem ofiarowywać się Ojcu, razem uczestniczyć w Twoim Dziele Zbawczym. Dziękuję Ci, Jezu, za to cudowne zaproszenie, za Twoją miłość, którą wyznajesz mi na Krzyżu i za to, że dotykasz mego serca miłością swoją, porywając je do wielkiego umiłowania Ciebie, Krzyża, Dzieła, dusz. Dziękuję Ci, Jezu!

Dotknąłeś, Panie, mego serca swoją miłością. Przemieniłeś je, sprawiłeś, że ono nieustannie pragnie Ciebie. Sprawiłeś, że moje serce nieustannie za Tobą tęskni. Od tego momentu rozpoczęło się inne życie, w którym nieustannie wyglądam za Tobą. Sprawiłeś, Jezu, że inaczej patrzę na Krzyż. Widzę na nim mego Oblubieńca, moją Miłość, Miłość mego życia. Widzę mojego Króla, mojego Pana. Dzięki Twojej łasce, Jezu, moje serce wczuwa się w Twoje doznania, w Twój ból, cierpienie. To Ty sprawiłeś swoją łaską, że moje serce zapłonęło miłością do Twojej Męki, że zapragnęło uczestniczyć w tej Męce. Trochę nieporadnie, ale moje serce stara się być przy Tobie i trwać, czuwać nieustannie. Ty, Panie, sprawiasz, że moje serce włącza się w Twoje cierpienie, że zaczyna wszystko traktować, jako udział w Twoim Dziele Zbawczym, zaczyna łączyć różne wydarzenia, sprawy i sytuacje z Tobą. I chociaż nie jest to łatwe, chociaż czasami jest trudno, to jednak moje serce nieustannie łączy się z Tobą, ofiarowując Ci każdą chwilę moją, moją pracę, trudności, cierpienie moje, wszystko. Ale Ty, Jezu, zapragnąłeś jeszcze więcej. Zapragnąłeś zjednoczyć moje serce ze swoim na Krzyżu, by nieustannie trwało. I przez cały Wielki Post pomagałeś mi, Jezu, trwać u stóp swoich. Moje serce, choć słabe próbowało trwać. Ty nie zrażałeś się moją nieudolnością, moimi słabościami, nie zrażałeś się tym, że często upadałem, że nie potrafiłem trwać. Ty zauważałeś każde drgnienie mego serca ku Tobie i wtedy porywałeś moje serce wielką miłością. Wystarczyło, że spojrzałem na Twój Krzyż, Panie, a Ty już dawałeś swoją łaskę i zalewałeś mnie miłością swoją. Podtrzymywałeś mnie, abym mógł trwać. I teraz, Panie, teraz obdarowujesz kolejnymi łaskami. Otworzyłeś, Panie, przede mną wrota swego Serca, wprowadziłeś w swój świat. Pozwoliłeś uczestniczyć w tych wydarzeniach najważniejszych. I chociaż nadal moje serce jest słabe, chociaż nadal szybko się męczy, nieudolnie się modli – to wszystko jest nieważne, dla Ciebie to nie jest istotne – to Ty jesteś wytrwałością mego serca, modlitwą mego serca. Ty składasz Siebie w sercu i sprawiasz, że może ono jednoczyć się z Tobą, trwać, że nagle moje serce staje w rzeczywistości Twojej Męki – na Golgocie. To Ty sprawiasz, Panie, że nagle oczy serca widzą, uszy słyszą, że serce się budzi, zaczyna żyć, bić mocniej, przeżywa wszystko. To wszystko jest darem. Ale Ty, Panie, ciągle prowadzisz w głąb. Ty, Panie, ciągle dajesz więcej i więcej i wprowadzasz moje serce w niezwykłe zjednoczenie ze Sobą. To Ty, Panie, zapraszasz mnie aż na Krzyż i na tym Krzyżu wyznajesz mi miłość oblubieńczą. Ty, Panie! Jeszcze nie tak dawno nie potrafiłbym tego wszystkiego rozumieć, wystraszyłbym się. Nie rozumiałbym Twojej miłości z Krzyża, Twego zaproszenia. A teraz, jest to najcudowniejsze, co może spotkać serce, kiedy Ty wprowadzasz je na tron Krzyża, kiedy Ty to serce czynisz swoją oblubienicą i okrywasz welonem i łączysz Siebie i serce. O, Panie mój, łączysz tak ściśle, że zdaje się, iż moje serce zaczyna bić i odczuwać wszystko tak jak Twoje. Serce oblubienicy staje się jak Serce Oblubieńca. Zawisło moje serce, Panie, na Krzyżu, razem z Tobą – dziękuję Ci, Jezu!

To wszystko, co objawiasz memu sercu jest tak wielkie, bo przecież to Twoje dzieło – Twoje, Boga, Stwórcy, Króla wszechświata. Miłuję Ciebie, Boże! Uwielbiam Ciebie, Panie! I należę do Ciebie cały. Bądź uwielbiony! Czytaj dalej