Nie potrafię żyć bez Wieczerników Modlitwy – świadectwo

Gietrzwałd, grudzień (2)Nie potrafię żyć bez Wieczerników Modlitwy.

Są to przepiękne spotkania dusz maleńkich w Niepokalanym Sercu Maryi. Każdy Wieczernik jest cudowną ucztą duchową, uwielbieniem Trójcy Przenajświętszej w naszych sercach.

Od 2007 roku przyjeżdżam na Wieczernik w Gietrzwałdzie. To tu stałam się innym człowiekiem. Tu narodziłam się na nowo. Jezus dotykiem swojej miłości uleczył moje okaleczone, poranione, zbolałe serce. Pozszywał rany, stworzył mnie na nowo. I wprowadził na piękną drogę, na której nie jestem już sama.

Tu, w Wieczerniku, przy czułym sercu Matki, otwiera się moje serce. W cudownym śpiewie pieśni adoracyjnych, w słowach modlitwy czuję, jak ukochany Ojciec Niebieski woła mnie, mówi czule do mojego serca, w każdym poruszeniu sumienia odsłania mi swoją wolę. Dotyka przez dar – łaskę, dotyka miłością. I wtedy wiem, nie miłowałabym Go tak, gdyby nie ta łaska i ten dar. Z serca płyną słowa ufnego zawierzenia: „Boże, wiesz o mnie wszystko, wiesz lepiej niż ja… znasz moje życie i wiesz, co jest dla mnie dobre…” Czytaj dalej

Modlitwa o cud

Jas

18 lipca wspominaliśmy kolejną  rocznicę odejścia z tego świata naszej Sługi Bożej, a właściwie już Czcigodnej s. Konsolaty Betrone. 

Rozpoczęłyśmy modlitwę o cud za jej wstawiennictwem i ufamy, że przyczyni się do beatyfikacji naszej Siostry Konsolaty!  Proces jest już ukończony i teraz módlmy się o cud, abyśmy mogli ją czcić jako Błogosławioną, czego wszyscy pragniemy…

W tych dniach poznałyśmy wspaniała rodzinkę z czwórką dzieciaczków: Karolinka (9 lat), Patrycja (7 lat), Jaś (niecałe 6 lat) i Franuś (prawie 4 latka). Właśnie Jaś jest od urodzenia ciężko chory i tylko cudem się urodził i żyje. Ma mieć jeszcze kilka poważnych operacji: ma 4 wady serca, zrośnięte nerki i stomię (dlatego od urodzenia musi nosić na brzuszku dwa woreczki…). Jaś wie o swoich chorobach, ale znosi wszystko z heroiczna pogodą i jest bardzo radosnym dzieckiem, a ból ofiaruje Jezusowi, bo „Jezus też miał rany, które Go bolały…”  Gdyby Jaś mógł być uzdrowiony ze stomii, to byłby cud, chociaż inne operacje są niebezpieczne i mogą się nie udać.

Załączamy projekt plakaciku, który rozpowszechniamy… Także Klaryski Kapucynki w Moncalieri łączą się z nami w tej modlitwie.

Serdecznie pozdrawiamy i łączymy się w modlitwie i nieustannym Akcie Miłości: Jezu, Maryjo, kocham Was, ratujcie dusze!

Wasze Siostry – Klaryski Kapucynki z Ostrowa Wlkp.

Dobrze, że jesteście, dusze maleńkie

Rozanystok2019 (2)Druga sobota miesiąca, jak zwykle zgromadziła maleńkie dusze w Różanostockim Sanktuarium. Każdy trzynasty dzień miesiąca jest dniem szczególnie poświęconym Maryi, jednocześnie w lipcu szczególną czcią otaczamy Najdroższą Krew Chrystusa. Wzbogaciło to standardowy program wieczernika o procesję z figurą Matki Bożej Fatimskiej i litanię do Krwi Jezusa.

W dniu tym był z nami nowy kapelan Stowarzyszenia Konsolata – ks. Sławomir Brewczyński, którego wielu z nas miało okazję już spotkać na wieczerniku ogólnopolskim. Towarzyszył nam również ks. Adam Wtulich SDB– proboszcz tutejszej parafii, oraz ks. Józef z Sokółki. Czytaj dalej

Siostro Konsolato, wspieraj nas

konsolatka1807 (2)18 lipca, w rocznicę śmierci Służebnicy Bożej Czcigodnej s. Konsolaty, spotkaliśmy się na wspólnej modlitwie w Domu Dusz Najmniejszych w Olsztynie. Był to czas wsłuchiwania się w słowa, które skierował Pan Jezus do s. Konsolaty, a także wpatrywania się w to, jak pięknie, wspaniałomyślnie realizowała ona drogę duchową, na którą Pan Jezus ją zaprosił. Tak naprawdę ta maleńka dusza była duszą heroiczną, która pierwsza przeszła maleńką drogę miłości wytyczoną przez Pana Jezusa. Bardzo poważnie potraktowała otrzymane wskazania i całym sercem, ze wszystkich sił je podjęła. Zadziwia nas, ale i zawstydza jej niezwykła gorliwość, gdy mówi o tym, że w ciągu dnia nie odrzuciła natychmiast trzech lub czterech myśli. Trzech lub czterech w ciągu całego dnia! A wszystko to dlatego, że Jezus prosi, a On tak bardzo nas kocha, że nie można Mu odmówić. Ta maleńka dusza nie mogła i nie chciała niczego odmówić Temu, którego kochała tak mocno, tak żarliwie. Walczyła nieustannie, bez wytchnienia, by zachować czystość serca, umysłu i języka, by Boża Miłość mogła przelewać się przez nią bez przeszkód – przechodzić jak przez kryształ i trafiać do dusz, ratując je. Czytaj dalej

Bogactwo przebywania we Wspólnocie

wspolnotaBogactwo przebywania we Wspólnocie Dusz Najmniejszych w Niepokalanowie rozpoczęło się na modlitwie w Porcjunkuli, czyli kaplicy wybudowanej przez zakonników franciszkańskich z udziałem świętego Maksymiliana Kolbe. W jednej chwili staliśmy się jedno, kiedy o. dr hab.Ignacy Kosmana porównał ducha naszej wspólnoty do ducha franciszkańskiego (franciszkanie – Bracia Mniejsi – przyp. red.).  Po pierwszych słowach miałam wrażenie, że był z nami już w drodze do Niepokalanowa, kiedy wspólnie pocieszaliśmy się po stracie najbliższych: syna, siostry, brata. Tłumaczyliśmy sobie nawzajem, że nie trzeba nam zadręczać się, rozpaczać, ale dziękować za miłość wzajemną: rodzicielską, siostrzaną, braterską. Wyrażaliśmy pragnienie (z powodu straty tych osób) przeżywania w pokoju serca i dziękczynienia za doznane dobro, za wspólnie spędzone chwile, za ich zdolności, niepowtarzalność, jednym słowem wyjątkowość. Czytaj dalej

Spotkanie u stóp Pana Jezusa, Matki Bożej Niepokalanie Poczętej i św. Maksymiliana Marii Kolbe

MyW dniach 28 – 29 czerwca Wspólnota Dusz Najmniejszych z całej Polski spotkała się na modlitwie w Niepokalanowie. Było to spotkanie u stóp Pana Jezusa, Matki Bożej Niepokalanie Poczętej i św. Maksymiliana Marii Kolbe.

Radość nasza była ogromna, że mogliśmy się razem modlić i uwielbiać Serce Jezusa w Sercu Jego Matki Maryi w Światowym Centrum Modlitwy o Pokój. Zapewne modlił się z nami św. Maksymilian, który dla Maryi chciał zdobyć cały świat, jak dowiedzieliśmy się od o. Ignacego Kosmana – franciszkanina, także duszy maleńkiej. Dziękujemy Bogu i całemu kierownictwu Stowarzyszenia Konsolata za to spotkanie. Program bardzo bogaty – szliśmy maleńką drożyną miłości. Obecni też byli kapłani posługujący grupom z Różanegostoku i z Sątoczna. Był także ks. Sławomir przejmujący opiekę nad wspólnotą. Opiekunem nas wszystkich był ks. Paweł Romański – nasz dotychczasowy duszpasterz. On też świętował z nami imieniny, jak również pożegnanie ze wspólnotą. Czytaj dalej

Przyszliśmy do Ciebie, Matko – Wieczernik Ogólnopolski w Niepokalanowie

malyPrzyszliśmy do Ciebie, Matko
Z wszystkich krain naszej ziemi…

 Przyszliśmy, bo nas zaprosiłaś i ponieważ tak bardzo potrzebowaliśmy Ciebie, Maryjo. Tak bardzo tęskniliśmy za ciepłem Twego matczynego Serca. A Tyś spojrzała na nas z miłością, otuliłaś swoim płaszczem, pocieszyłaś – Matko świata i pokoju, Niepokalana Dziewico Maryjo. Tyś nas wszystkich razem, wszystkie dusze maleńkie, Twoje najmniejsze dzieci, które tak często się gubią i beczą gdzieś w zaroślach, z których nie potrafią się wydostać, Tyś wzięła za rękę i zgromadziła w Niepokalanowie. Przyprowadziłaś do swojego Syna, do Jezusa. On nas nakarmił swoim Ciałem i Słowem. On nas pokrzepił. On spojrzał się na nas z miłością z tej cudownej, dużej Hostii pod Twoim sercem w kaplicy adoracji. Patrzył i patrzył… Kochał… Rozumiał… Przyjmował… Otulał pokojem… Napełniał ufnością… Dawał radość, prawdziwą radość… Czytaj dalej

Zapraszamy na Wieczernik Ogólnopolski do Niepokalanowa

Niepokalanów 2019

Duch Święty znajdzie sposobność, by z nami się spotkać

Zeslanie (2)Podejdę bardzo osobiście do Pięćdziesiątnicy przeżytej we wspólnocie w Domu Dusz Najmniejszych w Olsztynie.

Wyjątkowość tego dnia była w możliwości wystawienia się na działanie Ducha Świętego z, którego wszyscy obecni tego dnia się narodzili. Prowadzący program modlitewny ksiądz Sławomir Brewczyński przywitał nas ciepło, wymieniając różnorodność miejsc z jakich przyjechaliśmy. Mieliśmy tego dnia gości ze wspólnoty z Kętrzyna po raz pierwszy, za co szczególnie dziękuję Bogu, oraz za przyjazd Eli z Płocka.

Dawno temu doświadczyłam działania Ducha Świętego, poprzez modlitwę w obecności kapłana nakładającego na mnie ręce. Zostałam wtedy uwolniona z nałogu palenia – było to namacalne, bo do nałogu nie wróciłam i praktycznie dla mnie zaskakujące, bo skuteczne i bezbolesne. Zostałam uwolniona do nowego, lepszego życia. Mogłam lepiej zaowocować, czyli urodzić i wychować czwórkę dzieci, w tym ostanie w wieku 44 lat i pokonywać szóste piętro bez windy (takie były warunki mieszkaniowe wówczas) i godzić to z pracą zawodową. Czytaj dalej

Powracajmy do „Orędzia miłości Serca Jezusa do świata” (cz.6)

Baner-Orędzie (2)Dlaczego akt miłości Jezu, Maryjo kocham Was, ratujcie dusze! jest taki ważny? Dlaczego to on ma być aktem miłości? To sam Jezus nam go daje, on od Niego pochodzi. Tym aktem obejmujemy miłością Jezusa, Maryję i wszystkie bez wyjątku dusze. Jest on wypełniony samą miłością. Jest kwiatem miłości. W tej jednej chwili, kiedy go wypowiadamy, wyznajemy wielką miłość Jezusowi i Jego Matce. Jest taki prosty, a jakże piękny! A ileż jest troski przepełnionej  miłością, kiedy wypowiadamy słowa końcowe ratujcie dusze. Ta troska nie pozwala Jezusowi i Maryi być obojętnymi na nasze wołanie. Jednocześnie ileż miłości jest w tym wołaniu w naszych sercach . I nie ma znaczenia, które dusze – jedno maleńkie, wołające serce ogarnia wszystkich, tak jak serce Jezusa. Jeżeli w jednym akcie troszczymy się o wszystkie dusze, to wszystkie otrzymują łaski. Pamiętajmy jednak, że jest morze dusz, które  łask nie przyjmują. Dlatego wołajmy nieustannie, całym sercem wołajmy, a otworzą się ich serca i zostaną  zbawieni. Czytaj dalej