Wprowadzenie do Różańca
Jezus żyje już Męką. Jego Serce całe zawładnięte jest pragnieniem złożenia Ofiary Bogu Ojcu za wszystkich, za każdą duszę. Jest to tak wielkie pragnienie, by zbawić całą ludzkość, iż Jezus dąży do tych ostatnich dni pragnąc, by jak najszybciej nadeszły, mimo, że ma świadomość męki, jaka Go czeka. Zresztą On już doświadcza ze strony faryzeuszy nienawiści, która potem będzie się jeszcze potęgować i towarzyszyć Mu do końca, do samej śmierci. Jezus zarazem nosi w Sobie wszystkie zapowiedzi z Nim związane, a dawane przez Boga prorokom, a poprzez proroków narodowi wybranemu. On niejako słyszy nieustannie, wybrzmiewa w Nim każde Słowo Boga wypowiedziane o Nim i doświadcza w Sobie, iż każde z tych słów właśnie staje się ciałem. Jako człowiek niemalże fizycznie doświadcza, iż słowa wypowiadane wcześniej w Nim stają się ciałem, w Nim się uobecniają, urzeczywistniają, dopełniają, jak gdyby teraz wychodzą na światło dzienne. Słowa te są bardzo czytelne. Jezus doświadcza tego w różnych sytuacjach. W Nim te słowa brzmią, w Jego postawie, w Jego odpowiedziach faryzeuszom, w Jego czynach przeróżnych. On to wszystko widzi. Człowiek musi posiąść pewną wiedzę (taką wiedzę posiadają teologowie), by potrafić wytłumaczyć znaczenie słów chociażby z Księgi Izajasza o Słudze Pańskim odnośnie Jezusa, sytuacji, w której się znalazł, Jego postawy, wypowiadanych słów. Jezus doświadcza tego wszystkiego na Sobie. Jest to niejako utwierdzeniem Go w Jego powołaniu. A więc rzeczywiście staje się On Tym, którego Słowo ma moc i mądrość. W dyskusjach z faryzeuszami Jezus jest zawsze zwycięzcą; zawsze Tym, który mówiąc głęboką prawdę staje na pozycji osoby wiarygodnej, której nie można się oprzeć, a której argumentom nie da się zaradzić. Zawsze ma rację. Czytaj dalej


